Karister
Użytkownik-
Postów
439 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Karister
-
Co konkretnie robię? Potrafię przeliczyć decybele? Odróżniam filtr dolno- od górnoprzepustowego? Rozumiem wpływ kompresji na obcięcie pasma w utworze? Tak, faktycznie wszystko to jest prawdą. Wkleiłem dwa widma. Na jednym jest obecne całe pasmo, aż do 20kHz i więcej. Na drugim uwalone jest niemal wszystko powyżej ~15kHz. To jest jakoś specjalnie trudne do zauważenia? Takie są właśnie konsekwencje agresywnej kompresji stratnej obecnej na YT czy w MP3. Proste do zreprodukowania we własnym zakresie.
-
Jeśli dla kogoś 30dB niczym szczególnym się nie wyróżnia, to świadczy to o umiarkowanym ubytku słuchu wedle przyjętych norm. Ano mam, mam rozeznanie w temacie. Całkiem spore. Do tego rozumiem co nieco fizyki oraz potrafię podstawiać liczby do wzorów z logarytmem. Dlatego właśnie tak łatwo mi wypunktować bzdury, które sam napisałeś, a potem podważyłeś własnym FFT. EoT?
-
Jakość YT jest zła, ale mimo to w ślepym teście jakieś 97% ludzi nie odróżnia jej od FLAC. Warto sobie zrobić taki diff MP3 vs FLAC. Naprawdę dużo zostaje wycięte, słychać całą melodię, która została uwalona przez kompresję. Jednak w praktyce, w natłoku wszystkich dźwięków gubi się ta różnica.
-
Nie mam. Padło to już wiele razy w tym wątku. Mam słuchawki, które faworyzują górę. Po korekcji są płaskie na basie (z wyjątkiem celowego dołku na midbasie) i średnicy od samych 20Hz. I w tym właśnie clue - wiele sprzętów nie zagra tych rejestrów, więc ludzie nie mają na czym tego ocenić. Zwróć uwagę, o czym była oryginalna dyskusja. Wiem, jak wyglądają typowe nagranie i potwierdza to FFT z mojego DAC. Basu jest kilkanaście dB ponad normę (która też już została tu wytłumaczona) w nagraniu, o którym mowa. Pomimo słuchawek o wycofanych niskich tonów względem wysokich nie miałem problemu z wyłapaniem tego przesadzonego basu, bo mam na czym to zrobić. Czy jest to normalne? Temat na osobną dyskusję, która tu także już była i nie czuję potrzeby wznawiania. To jest akurat fałsz. Nie wprowadzaj ludzi w błąd, proszę. Wystarczy samemu sobie skonwertować Flac do MP3 o jakości YT w darmowym Audacity. Fajnie, ale nie o tym była mowa. Nie było tu żadnego pomieszczenia.
-
Bas w tym nagraniu dominuje nad resztą pasma i na pewno nie wszedł mi w podbicia pomieszczenia podczas odsłuchu w słuchawkach. Zresztą nawet gdybym słuchał na kolumnach i trafił na podbicie, tym bardziej by to uwypukliło bas. Raczej pomyliłeś strzałkę z węzłem, jak już. Tak czy siak - nieistotne - bo kwestia jest tego, że byle brzęczyk nie zagra tego, co tam jest nagrane. Duża kolumna w niezaadaptowanym pomieszczeniu też nie. Dlatego zamiast wymyślać bajki i się licytować, lepiej się trzymać faktów. A te są takie, że w ów nagraniu jest dominacja basu nad resztą pasma. Jak ktoś nie umie wysłuchać balansu tonalnego, albo nie ma na czym, zawsze można się wspomóc oczami: Basu w opór, a przy okazji elegancka kompresja z YT. Dla porównania FLAC z Tidala:
-
To prawda. Dobre sklepy audio wypożyczają sprzęt na testy u siebie.
-
Ja bojówka wzmaków z analogowymi VU-meters.
-
@Kadajo pisał, że nie robiły wrażenia KD. Założyłem (może niesłusznie), ze chodzi o niskie, bo one często robią efekt wow w efektach. Posłuchaj sobie Sonetto G2. Ciepłe kluchy, nie powinny męczyć górą. Tracisz głównie krew z uszu. Ja kilka razy słuchałem Sopr i Scala Utopia. To jest bardzo agresywna góra z twardym basem. IMO ostatnie normalnie grające Focale to są Kanty. Arie już w ogóle są po ciepłej stronie grania. Miałem je przez chwilę. Zawsze mi się te wyższe modele od Francuzów marzyły, bo nieziemsko wyglądają, ale niestety nigdy mi to nie zgrało mi to. Tak szczerze, to największe wow zrobiły na mnie podstawkowe Kanty no.1. Bardzo przyjemne, ale ja celuję w podłogówki. Poniżej moje nieudane podejścia do Focala.
-
Sonusy z problemami na basie? Hm... ciekawe... nowe Sonetto V G2 są bardzo hojne w tej kwestii. Ja właśnie poluję na jakiś fajny model tego producenta w zaprzyjaźnionym sklepie. Może a nuż się uda. Gdyby faktycznie nie domagały z dołem, to w tym samym salonie mają też JL Audio. Mam nadzieję, że coś mi w końcu urwie na tych odsłuchach i się zdecyduję na zakup. Póki co B&W wciąż u mnie no.1, ale wrocławskie Top Hi-Fi mnie odpycha i wolałbym kupić coś gdzieś indziej.
-
@jankooo, możemy sobie w kółko pisać jest albo nie jest do końca świata. Ja akurat w tym temacie oraz powiązanych siedzę długo. Co to znaczy obiektywny odbiór muzyki? Zawsze jest subiektywny dla danej jednostki, ale jak wejdziesz głębiej w świat audio, muzyki oraz psychoakustyki, dowiesz się, że w rzeczy samej są pewne kanony ustalone w oparciu o badania, pomiary i eksperymenty przeprowadzone na dużej grupie ludzi. Obiektywnie i wg badań większości ludzi nie podoba się granie neutralne. Jako że w przypadku głośników dochodzi akustyka pomieszczenia, skupię się na słuchawkach. Po pierwsze poczytaj o krzywej Harmana. To jest brzmienie, które większość ludzi uważa za dobre. Co ciekawe, ta też się na przestrzeni lat zmienia. W sumie trudno się dziwić, skoro dzisiejsza młodzież wali sobie 100dB dokanałówkami po kilka godzin. Słuchawkami, które niemal idealnie podążają za nową krzywą Harmana oraz są doskonale zaprojektowane technicznie (bardzo krótka odpowiedź impulsowa, brak problemów z group delay, małe problemy z impedancją) są DCA Expanse. Obiektywnie więc są dobrymi słuchawkami. Są pozbawione problemów technicznych, a ich dźwięk spodoba się większości ludzi. Dla mnie - subiektywnie - grają strasznie nudno. Miałem przez tydzień i pas. Dlaczego? Bo bo ja lubię podbite wysokie tony, a wielu ludziom takie granie się nie spodoba. Wykracza ono poza oczekiwanie ogółu. Na takiej podstawie mogę stwierdzić, że obiektywnie jakieś nagranie, czy sprzęt jest przesadzony w danym kierunku pod kątem brzmienia. Trafi to do niszy. I nie ma w tym niczego złego, ale trzeba być świadomym tematu. Moje Meze Empyrean II czy HEKSE to nie są normalnie brzmiące słuchawki. I to jest obiektywne stwierdzenie. Ich FR jest przedziwaczna. Zresztą nawet mnie one kłują w uszy, ale są wdzięczne na PEQ, o czym już pisałem wcześniej. Obiektywnie to jest nagranie z V-ką zaakcentowaną w rozsądnym stopniu, bo tak taka muzyka ma brzmieć: https://www.youtube.com/watch?v=eVTXPUF4Oz4. A to jest obiektywnie umcykowa przesada, która na chwilę może się podobać w ramach ciekawostki: https://www.youtube.com/watch?v=WNeLUngb-Xg. Co do dalszego obiektywizmu i tematu audio, a raczej ludzkiego słuchu, istnieje coś takiego, jak izofony. Człowiek źle słyszy niskie tony i z tego powodu nagrania brzmiące dla nas naturalnie mają już na dzień dobry podbity bas o 10dB albo i więcej. Obiektywnie więc podbicie basu o te 10dB względem reszty pasma jest czymś normalnym i ogólnie oczekiwanym. Podbicie go o 30dB to jest ekstremum, które nie ma nic z normalnym brzmieniem muzyki, ale subiektywnie może się jednostkom podobać. I jeszcze kolejną sprawą jest wiek. Niestety, ale płeć brzydka została bardzo źle potraktowana przez ewolucję: https://www.thelancet.com/journals/lanwpc/article/PIIS2666-6065(21)00040-7/fulltext oraz https://www.researchgate.net/figure/Age-related-hearing-loss-according-to-the-International-Organization-for-Standardization_fig2_338597788. Ciężko zatem, aby statystyczni panowie w wieku 20 oraz 50 lat znaleźli wspólny język w temacie audio na ucho. Ogólnie audio to jest bardzo złożony temat i trzeba go zrozumieć. Podbicie jakichś dźwięków o kilka czy nawet kilkanaście dB to może być preferencja słuchacza, czy zamysł twórcy, ale wywalenie dziury kilkadziesiąt dB w zakresie 500-5000Hz to jest po prostu karykatura brzmienia. Jak się to komuś podoba - spoko, jego sprawa, ale nie bierzmy tego jako argument do sensownej dyskusji. To tak jakby ktoś wykonał kilka losowych ruchów pędzlem, nazwał to obrazem i na tej podstawie budował całą argumentację w temacie sztuki. A co do szumu - jest bardzo potrzebny podczas porównywania ze sobą różnych par słuchawek bądź kolumn.
-
To nie jest kwestia subiektywna. Można zmierzyć, że udział basu względem całości pasma w tym nagraniu jest absurdalny. A nawet mierzyć nie trzeba, bo wyraźnie słychać, że brakuje tam tak z 70% częstotliwości. To nie jest ambitna muzyka i nie ma jakiegokolwiek sensu używać jej do krytycznej analizy audio. Jak wyżej - to nie jest materiał do krytycznej analizy. Zgodnie z definicją fałszu nie jest możliwe, aby wystąpił on w oryginalnym nagraniu artysty. To nie jest żaden fałsz, tylko właśnie wieśniacki autotune, który został uwypuklony przez agresywnie strojone Klipsche. Logitechy, jak to typowe komputerowe pierdziawki zlały to w jedną wielką zamuloną papkę. Po raz trzeci: gwiazda z ryczącym basem i autotune to nie jest materiał do analizy czegokolwiek. Jeśli chodzi konkretnie o moje uszy, to błagały o przełączenie repertuaru.
-
@jankooo, ja bym polemizował z niektórymi stwierdzeniami, które tu padły. Sprzęt grający bardziej rozdzielczo uwypukli problemy z nagraniem - ok. Pewne artefakty łatwiej jest usłyszeć, gdy nie zagłusza ich nadmierny bas. Podlinkowany materiał jest zaprzeczeniem tego. Tu jest jedno wielkie dudnienie w stylu umcyk, umcyk. Nie tak z wokalem ten jest już sama obecność autotune, więc nawet nie ma co nawet startować z krytycznym odsłuchem. Problemy z jakością audio to jest zazwyczaj kwestia realizacji nagrania, nie YouTube, Spotify, czy innego serwisu streamingowego. Kompresja na YT, choć znaczna, wciąż jest niewykrywalna w ślepych testach dla około 98% ludzi. I to jest wynik w ślepym teście, gdzie się siedzi i skupia jedynie na odsłuchu. Przy słuchaniu przy okazji do pisania na forum, grania, jazdy samochodu czy sprzątania ta kompresja nie ma to żadnego znaczenia. Ludzie się przepychają, że lepiej gra YT, Tidal, Spotify itd, a tak naprawdę lepiej gra wydanie, które akurat dany serwis posiada. Przykładowo na płytach Tiny Turner czy Roxette łatwo jest znaleźć liczne kliknięcia i pyknięcia. Są one z nami zarówno na YT, Tidalu, jak i tłoczonych płytach CD. Kolejna sprawa to mastering. Kup sobie oryginalną płytę CD Fiction Factory - Throw The Warped Wheel Out z 1984 w jakiś antykwariacie oraz remaster z 2013. Tu masz przedsmak tego, co się stanie: https://www.youtube.com/watch?v=kC8BQlhv8yc https://www.youtube.com/watch?v=KQBoeBgb0uk Właśnie z tych powodów, ja mam czterocyfrową kolekcję płyt CD audio. Niejednokrotnie dany album posiadam w kilku wydaniach. Potem leci to na serwer muzyczny i streaming z Roon. Wówczas gra tak, jak założył artysta. Czy to oznacza, że gra dobrze? Niekoniecznie. Vide powyższe linki. Zazwyczaj jednak warto powalczyć o wydania albumów z lat 70-90 w przypadku starszej muzyki. Z nową różnie bywa. W przypadku nowoczesnej sieczki, bo muzyką tego nie nazwę, i tak nie ma to często znaczenia.
-
Jeszcze nie wiem, co z nimi zrobię. Może zostaną jako dziwaczna alternatywa dla moich Bose. Swoją drogą wyszły v2 i też mnie świerzbi. Niemniej da się to zrobić w bardzo nielicznych sklepach i właśnie w takim kupiłem na wszelki wypadek.
-
Nie wytrzymałem i wziąłem z ciekawości, czy dalej jest tak kiepsko, jak w dwójkach. Po prostu wow! Nie rozczarowałem się, jest beznadziejnie. XD Strojenie to jedna z większych karykatur dźwięku, jakie spotkałem. Full treble & go! Ja lubię nadmiar wysokich, ale tutaj to jest jakaś parodia. Niskiego basu brak, średniego w sumie też brak, średnica zagłuszona świszczącą górą. Jak w to Apple nic nie można ustawić, więc EQ brak. To znaczy jest jest, ale działa tylko w Apple Music bądź per inna apka (jeśli ta takowy posiada), zamiast globalnie na system, jak to ma miejsce u konkurencji. Skoro już jesteśmy przy byciu za konkurencją - wciąż brak sterowania dotykiem słuchawki i nadal trzeba dusić patyczek. Noise cancelling rzekomo świetny, a ja wciąż uważam, że żaden. Takie Bose Utraquiet Buds pierwszej generacji wciąż robią to sto razy lepiej. Z plusów - najwygodniejsze dokanałówki ever. Apple chyba nigdy się nie nauczy w audio.
-
Spoko, spoko. Kto co lubi. Inaczej świat byłby nudny.
-
Ale po co? Nie da założyć kilku par słuchawek. Wolę je kupić raz, a dobrze, zamiast wiecznie żonglować sprzętem. Ewentualnie jakaś korekcja cyfrowa w razie potrzeby. A co do samych Kossów Porta Pro - źle je wspominam. Wziąłem dawno temu z ciekawości wersję black po kabelku i strasznie szorstkie granie bez finezji. Miałem też jakieś wymienne pady z ekoskóry, ale to samo. Wykonanie również dziwaczne. Blokada odchylenia nauszników na klik nie zdawała egzaminu, bo zaczepy za małe i od każdego dotyku się składały. Regulacja pałąka także koszmarna. Trzeba za każdym zakładaniem go rozsuwać, co powodowało wieczne rozregulowanie muszli z powyższego powodu. Zaś przy zdejmowaniu wyrywa włosy, które się dostały między dwie metalowe blaszki. IMO przereklamowany kicz i doprawdy nie rozumiem tego całego hype'u wokół nich.
-
Ja odwrotnie - lubię, gdy mruczy na sub basie i nie atakuje na mid i wyższym basie. Stąd ten dołek w moim PEQ. W słuchawkach nie jest o to tak trudno, ale z głośnikami to zupełnie inna bajka. Puszczam elektronikę i nagle po prostu pewnych dźwięków nie ma. Aczkolwiek to często jest kwestia akustyki. Ja w jednym salonie słuchałem w niby zaadaptowanym pomieszczeniu i właśnie na Utopiach, ale po prostu zamiast niskiego wejścia w soundtracku Solar Sailer z Tron, nastała cisza. Tanie to pojęcie względne, podobnie jak oczekiwania, ale z g bicza nie ukręcisz.
-
Czyli bez zaskoczenia. Nie przypominam sobie, żeby kiedykolwiek wybór w ciemno albo na podstawie opinii czy recenzji coś mi się spodobało w praktyce. Ja dalej odsłuchuję różnych kolumn i zawsze są jakieś niespodzianki. Aczkolwiek tutaj są dużo mniejsze różnice niż w przypadku słuchawek. Do tego większość sprzętów nie sięga skutecznie do niskich rejestrów basu, więc IMO 2.2 to rozsądna opcja. SVS, JL Audio czy Velodyne ma sporo dobrych opcji. RELa bym raczej omijał.
-
Ja w końcu spełniłem swoje marzenie o rumuńskim produkcie i mam Meze Empyrean II. Bez EQ i wymiany padów IMO nie ma co podchodzić, ale potrafią się odwdzięczyć jak mało co za doinwestowanie. Ja do nich wziąłem w pełni skórzane pady (to chyba te z modelu Elite) plus korekcja z Luxsin X9 i jest pięknie. Poniżej moje PEQ: Preamp:-3.50dB Filter 1: ON LSHELF Fc 100 Hz Gain 3.5 dB Q 0.7 Filter 2: ON PEAK Fc 140 Hz Gain -3 dB Q 0.8 Filter 3: ON PEAK Fc 800 Hz Gain 2.5 dB Q 0.6 Filter 4: ON PEAK Fc 1700 Hz Gain 0.5 dB Q 1 Filter 5: ON HSHELF Fc 6000 Hz Gain -2 dB Q 2 Polecam też to:
-
Trochę bez sensu oceniać całego producenta po jednym modelu, podczas gdy każdy intencjonalnie gra zupełnie inaczej. Ja ponownie przeprosiłem się z PEQ + crossfeed i mam słuchawki, które pozwalają z siebie wiele wyciągnąć, a do tego są wygodne, porządnie wykonane oraz oferują wymienne części. W końcu jakiś endgame bez HiFiMANa na biurku.
-
U mnie nie ma żadnych problemów z przełączeniem się na Dual Mode w moim LG 45GX950A. Nie wiem tylko, czemu ktoś chciałby tego używać. To jest taka pikseloza, że oczy wypadają.
-
GitHub, RODO, Licencja, WWW, Cookies - Co o tym warto wiedzieć?
Karister odpowiedział(a) na nie_znaleziono temat w Programowanie
Chcesz, to się kłóć, ja nie widzę sensu. Jekylla też nie można nazwać CMSem, a przy okazji jest topornym mułem z gorszym wsparciem. Oba te rozwiązania są tylko generatorami statycznych stron i można ich użyć z jakimś headless CMSem typu Contentful, notabene, za którym będzie stał właśnie jakiś backendowy język. Można też użyć Next.js, ale on też wtedy robi za backend dla CMSa. Ciężko sobie takowego wyobrazić bez backendu na zapleczu. -
Audiostereo... No to jest faktycznie źródło informacji najwyższego uznania. Raczej Audiololo. Pacuła dalej tam napieprza o tym, że każdy dysk SSD jest zaprogramowany do innego brzmienia? Każdy, kto ma mózg i nie wyrzeka się praw fizyki, jest tam zakrzykiwany przez oszołomów jego pokroju. Dziw bierze, że ktoś normalny tam jeszcze w ogóle się ostał.
-
Doskonale rozumiem, ale już się nauczyłem, że nie ma sensu niczego nikomu na randomowych forach udowadniać, bo każdy wie najlepiej i tak krzyczy najgłośniej aż do zmęczenia, odwracając kota ogonem. Szkoda prądu. Kłamstwo powtórzone odpowiednio wiele razy prawdą się dla mnie nie stanie. Szkoda tylko, że ktoś na to trafi, nie przeczyta całości i potem będzie powtarzał gdzieś te bzdury dalej. Dzięki temu przez dobrą dekadę trzeba było ludziom tłuc, że 3dB to nie jest dwa razy głośniej. Bo tak trudno jest podstawić do wzoru na sony. A najgłośniej oczywiście szczekali i pluli jadem ci, co ich przerasta logarytm we wzorze, ale i tak wiedzą najlepiej. Swoją drogą pewnie lepiej nie będzie, bo widzę, że AI od Google na start robi wykład o tym, że nie da się tego przeliczyć. Beka. Wracając do tematu, skoro już wiesz, że parzyste są harmoniczne, a nie THD, to istnieje szansa, że z doedukowaniem się w reszcie tematów też dasz sobie radę. Tutaj jeszcze świeży cytat dla przypomnienia: "(np. parzystych THD)". Mam nadzieję, że nie zapomniałeś jeszcze, czyj on jest. Dla mnie tyle w kwestii głupawych wycieczek o rozumieniu jakiegokolwiek tematu. Zwłaszcza, że to nie jest pierwszy temat, w którym takie kwiatki mają miejsce. Sęk w tym, że jest to tylko buzz word. Ciepłe ciepłemu nierówne i można tak opisać tuziny różnych brzmień. A może właśnie nie te char. kątowe, skoro ma się raz a dobrze ustalony punkt odsłuchu, tylko na przykład o wodospadzie by ktoś pomyślał? Dlatego zamiast bezsensownie się przepychać na forach, lepiej samemu się wziąć do roboty i posłuchać. A potem odkryć, że i tak bez adaptacji akustycznej w swojej chacie nawet najlepszy sprzęt nie gra. I nie - komoda w rogu, dywan na środku plis randomowe kostki z Allegro oraz pudełka po jajkach to nie jest adaptacja akustyczna. Mowa była stricte o FR w kontekście równego grania, więc pudło, ale szkoda tworzyć kolejny wyrzyg. Ciao!
-
Ja niczego nie mieszam, ale szkoda mi czasu na tłumaczenie tego samego tuzin razy, żeby w końcu dotarło, jak to miało miejsce w innym temacie o skuteczności i kalkulatorze dB. Nie wciskaj mi, proszę, w usta bzdur, których nigdzie nie napisałem. Nie ma czegoś takiego jak “parzystych THD” czy “parę % THD tego mitycznego "ciepełka"”, a to są Twoje nieprawidłowe wywody. To się wprost kłóci z definicją THD. Przeczytaj jeszcze raz całość i doczytaj pojęcia na spokojnie. Co do konkretnych głośników - każdy może sobie samemu posłuchać różnych modeli i ocenić. To da znacznie więcej od teoretyzowania na temat wykresów, które nie wiadomo, gdzie i jak powstały oraz pokazują ułamek całości. Do kompletu potrzeba ich znacznie więcej niż samo FR. Na koniec polecam odsłuchać tych samych kolumn w kilku salonach. To dopiero będzie niespodzianka. Te KEFy są ok do cichego plumkania mainstreamu. Dostaną trudniejsze nagrania albo rozkręcisz wzmak na 10% mocy i po nich. Oczywiście możesz preferować kolumny grające równo. Kwestia subiektywna. Mam tylko nadzieję, że wiesz, że wówczas to, co słyszysz, nie ma wiele wspólnego z równym pasmem. Nie mówiąc już o tym, co się dzieje w realizacji samych nagrań w zakresie do 100Hz.
