Skocz do zawartości

Albo byłem nieprzytomny albo ktoś mnie zrobił w jajo


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Wczoraj jak kończyłem posiedzenie przy kompie zauważyłem, że coś mało miejsca na C i szukałem co by tu wywalić. Padło na folder OneDrive który miał ponad 10 GB i według mnie była to kopia Dokumentów. Wywaliłem OneDrive a teraz okazało się że nie mogę wejść w Dokumenty bo nie ma OneDrive\documents. Co za łeb to tak wymyślił. Muzyka jest w muzyce, pobrane w pobranych a dokumenty w onedrive były. Ciekawe co tam było, że aż 10 GB zajmowało. Na pewno były profile do wizualizatora od muzyki i jakieś screeny z ofert allegro.

 

Próbowałem to odzyskać poprzez przywracanie systemu ale nic to nie dało bo to nie tyka folderu dokumenty. Jedynie co to popsuło mi Chrome. 

 

Jest jakiś sposób na odzyskanie tych 10 GB? 

Bez tytułu.jpg

Edytowane przez Pentium D
Opublikowano (edytowane)

Odinstaluj wirusa znaczy onedrive

Wejdź w c :zaraz napisze dalszą część: potem masz profile gdzie masz nazwę użytkownika public i coś jeszcze to wejdź w nazwę użytkownika a potem będziesz miał documents I prawym na to i ustawiasz jako domyślny folder pod dokumenty 

 

Zaraz edytuje by było czytelniej

 

edit

 

C users nazwa uzyt i documents

jesli masz polska wersje to to mzoe byc przetlumaczone ale wpisujac w linii polecen documents powinno dzialac

Edytowane przez Pan Mateoo
edit
Opublikowano

To co miałeś synchronizowane ze wszystkich folderów użytkownika zależy od ustawień OneDrive. Domyślnie dokumenty są synchronizowane. Teraz zależy wszystko od tego co miałeś ustawione. W pierwszej kolejności zaloguj się na swoje konto OneDrive przez przeglądarkę i sprawdź folder kosz, czy te pliki jeszcze tam są. Jak są to możesz je stamtąd odzyskać. Jeśli nie ma, to jak miałeś ustawione "przechowuj również na urządzeniu" to możesz spróbować programów do odzyskiwania danych.

Opublikowano

@VRman masz skrypt stworzony przez @wowo89 który wiele ułatwia. Możesz też po prostu korzystać z tego co jest wbudowane w system, tylko skonfigurować to pod swoje wymagania. Używam OneDrive jeszcze od czasów gdy MS tworzył smartfony Nokia i w zasadzie większych problemów z tą usługą nie miałem.

  • Like 1
Opublikowano

Ja już jadę na AtlasOS.

Ale to i tak musisz odznaczać pierdoły przy samej instalacji windy.

Potem ten Atlas.

Potem patrzeć czy coś jeszcze nie wymyślili.

 

Do tego cudowanie przy chęci instalacji bez konta (offline)

Ja w 2006r. w pracy szybciej XPeka na 3 kompach stawiałem na wolnych HDD niż teraz z szybkiego pena na SSD instaluję Win 10 czy 11. :E

No mogę zostawić bez zmian, ale nie jestem chamem aby komuś, ani idiotą, żeby sobie tak zostawić system. :)

 

  • Like 1
  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...