Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
3 minuty temu, Karister napisał(a):

To nie jest kwestia subiektywna. Można zmierzyć, że udział basu względem całości pasma w tym nagraniu jest absurdalna. A nawet mierzyć nie trzeba, bo wyraźnie słychać, że brakuje tam tak z 70% pasma. To nie jest ambitna muzyka i nie ma jakiegokolwiek sensu używać jej do krytycznej analizy audio

No właśnie to jest subiektywny twój odbiór nawet jak sobie to pomierzysz bo nie ma kanonów jak powinna wyglądać muzyka aby była dobra. Czy szum nazwałbyś muzyką bo ma prawidłowe proporcje dźwięków?:P

6 minut temu, Karister napisał(a):

Jeśli chodzi konkretnie o moje uszy, to błagały o przełączenie repertuaru. ;)

Może kto inny ma mniej wysublimowany gust i da rade chociaż to wysłuchać :P a jak nie to trudno ale moje wnioski są niezmienne.

Dlatego, że ja słucham też mniej "ambitnej" muzyki jak pop, rap, techno, trance, trochę rocka zmieniłem Klipsche na bardziej uniwersalne. Tęskno mi czasem za ich jakością ale tyle ile zachwycały to też wkurzały kiedy właśnie takich hitów z youtube nie dało się wręcz czasem słuchać

Opublikowano

Muzyka muzyka a gusta gustami, ale akustyka i audio ma też swój techniczny aspekt.

A nawet z tym masz bzdury typu kable zasilające które "grają" za miliony monet :E

 

Nie bez powodu do testowania sprzętu i jego możliwości używa się wyselekcjonowanych utworów o wysokiej jakości realizacji, a nie techno czy trance ;) 

 

2 godziny temu, jankooo napisał(a):

Nie wiem jak u was ale u mnie co zmiana audio to w znacznej części zmienia się też repertuar czego słucham np. po sprzedaniu Klipsch przestałem praktycznie zupełnie słuchać muzyki filmowej czy "koncertowej"

To jest właśnie wyraźnie cecha, że coś ze sprzętem jest nie tak, bo na porządnym sprzęcie wszystkiego da się słuchać.

A to, że na Klipschach źle gra muzyka filmowa czy koncertowa wcale mnie nie dziwi.

 

59253-klipsch-rp-6000f-audiocompl-lab1.thumb.jpg.602ce98d752bc7e7927e3c307419369d.jpg

 

https://audio.com.pl/testy/stereo/kolumny-glosnikowe/3193-klipsch-rp-6000f

 

 

  • Upvote 1
Opublikowano

Aspekty wokół to temat rzeka i pod tym kątem @j4z zdecydowanie więcej może powiedzieć bo jak wrzucał zdjęcia pokoju to widzę, że kombinuje już nieźle i ma pokoik pod audio przystosowany.

U mnie kolumny stoją w salonie i mają tam grać (muzyka, kino) oraz robić za ozdobę.

6 minut temu, Kadajo napisał(a):

To jest właśnie wyraźnie cecha, że coś ze sprzętem jest nie tak, bo na porządnym sprzęcie wszystkiego da się słuchać.

A to, że na Klipschach źle gra muzyka filmowa czy koncertowa wcale mnie nie dziwi.

No właśnie odwrotnie- grały cudownie a teraz jest padaka :P 

Dzięki Klipschom pokochałem wszystkie klasyki Rocka jak Dire Straits i całe to audiofilskie granie. Muzyka filmowa czy z koncertów to top jaki słyszałem. Zachęcam do dłuższych odsłuchów jak ktoś leci stereotypami, że jest ostro i nic poza tym- może w niższych seriach to się sprawdza ale ja tej łatki jako były posiadacz serii RP nie przybije.

Teraz mam Pylon Sapphire25 i one oprócz ładnej średnicy niczym się nie wyróżniają- ot przeciętne przyzwoitej jakości granie ale absolutnie beż żadnych achów i ochów

Opublikowano (edytowane)
46 minut temu, jankooo napisał(a):

No właśnie to jest subiektywny twój odbiór nawet jak sobie to pomierzysz bo nie ma kanonów jak powinna wyglądać muzyka aby była dobra. Czy szum nazwałbyś muzyką bo ma prawidłowe proporcje dźwięków?:P

 

@jankooo, możemy sobie w kółko pisać jest albo nie jest do końca świata. Ja akurat w tym temacie oraz powiązanych siedzę długo. Co to znaczy obiektywny odbiór muzyki? Zawsze jest subiektywny dla danej jednostki, ale jak wejdziesz głębiej w świat audio, muzyki oraz psychoakustyki, dowiesz się, że w rzeczy samej są pewne kanony ustalone w oparciu o badania, pomiary i eksperymenty przeprowadzone na dużej grupie ludzi. Obiektywnie i wg badań większości ludzi nie podoba się granie neutralne. Jako że w przypadku głośników dochodzi akustyka pomieszczenia, skupię się na słuchawkach. Po pierwsze poczytaj o krzywej Harmana. To jest brzmienie, które większość ludzi uważa za dobre. Co ciekawe, ta też się na przestrzeni lat zmienia. W sumie trudno się dziwić, skoro dzisiejsza młodzież wali sobie 100dB dokanałówkami po kilka godzin. Słuchawkami, które niemal idealnie podążają za nową krzywą Harmana oraz są doskonale zaprojektowane technicznie (bardzo krótka odpowiedź impulsowa, brak problemów z group delay, małe problemy z impedancją) są DCA Expanse. Obiektywnie więc są dobrymi słuchawkami. Są pozbawione problemów technicznych, a ich dźwięk spodoba się większości ludzi. Dla mnie - subiektywnie - grają strasznie nudno. Miałem przez tydzień i pas. Dlaczego? Bo bo ja lubię podbite wysokie tony, a wielu ludziom takie granie się nie spodoba. Wykracza ono poza oczekiwanie ogółu. Na takiej podstawie mogę stwierdzić, że obiektywnie jakieś nagranie, czy sprzęt jest przesadzony w danym kierunku pod kątem brzmienia. Trafi to do niszy. I nie ma w tym niczego złego, ale trzeba być świadomym tematu. Moje Meze Empyrean II czy HEKSE to nie są normalnie brzmiące słuchawki. I to jest obiektywne stwierdzenie. Ich FR jest przedziwaczna. Zresztą nawet mnie one kłują w uszy, ale są wdzięczne na PEQ, o czym już pisałem wcześniej.

 

Obiektywnie to jest nagranie z V-ką zaakcentowaną w rozsądnym stopniu, bo tak taka muzyka ma brzmieć: https://www.youtube.com/watch?v=eVTXPUF4Oz4.

A to jest obiektywnie umcykowa przesada, która na chwilę może się podobać w ramach ciekawostki: https://www.youtube.com/watch?v=WNeLUngb-Xg.

 

Co do dalszego obiektywizmu i tematu audio, a raczej ludzkiego słuchu, istnieje coś takiego, jak izofony. Człowiek źle słyszy niskie tony i z tego powodu nagrania brzmiące dla nas naturalnie mają już na dzień dobry podbity bas o 10dB albo i więcej. Obiektywnie więc podbicie basu o te 10dB względem reszty pasma jest czymś normalnym i ogólnie oczekiwanym. Podbicie go o 30dB to jest ekstremum, które nie ma nic z normalnym brzmieniem muzyki, ale subiektywnie może się jednostkom podobać.

 

I jeszcze kolejną sprawą jest wiek. Niestety, ale płeć brzydka została bardzo źle potraktowana przez ewolucję: https://www.thelancet.com/journals/lanwpc/article/PIIS2666-6065(21)00040-7/fulltext oraz https://www.researchgate.net/figure/Age-related-hearing-loss-according-to-the-International-Organization-for-Standardization_fig2_338597788. Ciężko zatem, aby statystyczni panowie w wieku 20 oraz 50 lat znaleźli wspólny język w temacie audio na ucho.

 

Ogólnie audio to jest bardzo złożony temat i trzeba go zrozumieć. Podbicie jakichś dźwięków o kilka czy nawet kilkanaście dB to może być preferencja słuchacza, czy zamysł twórcy, ale wywalenie dziury kilkadziesiąt dB w zakresie 500-5000Hz to jest po prostu karykatura brzmienia. Jak się to komuś podoba - spoko, jego sprawa, ale nie bierzmy tego jako argument do sensownej dyskusji. To tak jakby ktoś wykonał kilka losowych ruchów pędzlem, nazwał to obrazem i na tej podstawie budował całą argumentację w temacie sztuki.

 

A co do szumu - jest bardzo potrzebny podczas porównywania ze sobą różnych par słuchawek bądź kolumn.

Edytowane przez Karister
Opublikowano
10 minut temu, jankooo napisał(a):

No właśnie odwrotnie- grały cudownie a teraz jest padaka :P 

Dzięki Klipschom pokochałem wszystkie klasyki Rocka jak Dire Straits i całe to audiofilskie granie. Muzyka filmowa czy z koncertów to top jaki słyszałem. Zachęcam do dłuższych odsłuchów jak ktoś leci stereotypami, że jest ostro i nic poza tym- może w niższych seriach to się sprawdza ale ja tej łatki jako były posiadacz serii RP nie przybije.

Teraz mam Pylon Sapphire25 i one oprócz ładnej średnicy niczym się nie wyróżniają- ot przeciętne przyzwoitej jakości granie ale absolutnie beż żadnych achów i ochów

A przepraszam ty napisałeś, że sprzedałeś Klipsche.

No kwestia słuchu zapewne, ja co prawda RP6000 nie słyszałem, ale ogólnie nie lubię tuby, bo "drze jape" :E

Nie bez powodu Klipsche zdobyły taka popularność, bo to łatwe w odbiorze i "atrakcyjne" brzmienie dla przeciętnego słuchacza.

Ostatecznie kombinując odpiowiednio kolumny i ich wzmocnienie mozna ujażmić albo uwypuklic daną charaktesrystyki brzmienia firmy.

Jak dodamy do tego korektor parametryczny to już w ogóle można cuda robić.

 

U mnie np. stanęło na Focalach, ale tych tańszych Chorusach 726, które tez grają skrajanymi pasmami, ale nie tak podbitymi, jakimś cudem dla mnie zgrało się to z Yamaha a podobno nie miało prawa :D

No ale ja siedzę bardziej w klinie niż muzyce. Nie chce mi się już tego wymieniać, bo budżety zbyt wysokie, a i jakość nadal mi sprawia frajdę. Polubiłem Focale i chętnie bym usłyszał ich topowe konstrukcje na berylu aby "usłyszeć" co tracę :D

Od czasu do czasu wpadam do kumpla posłuchać Sonus Faberow, bo ma na końcówkach mocy no i muzyczka ładnie i niego wybrzmiewa nie powiem, ale w kinie już to nie robi takiego wrażenia.

Chyba przychodzi taki moment, że dociera do ciebie ze ty jednak chcesz słuchać muzyki/filmu, a nie sprzętu :)

Dobrze, że u mnie to nastąpiło. Natomiast na pewno nie umarła we mnie ciekawość słuchania innego sprzętu, to zawsze fajna przygoda niezależnie od tego czy mniej, czy bardziej trafi się w swoje gusta.

Opublikowano

Sonusy z problemami na basie? Hm... ciekawe... nowe Sonetto V G2 są bardzo hojne w tej kwestii. Ja właśnie poluję na jakiś fajny model tego producenta w zaprzyjaźnionym sklepie. Może a nuż się uda. Gdyby faktycznie nie domagały z dołem, to w tym samym salonie mają też JL Audio. Mam nadzieję, że coś mi w końcu urwie na tych odsłuchach i się zdecyduję na zakup. Póki co B&W wciąż u mnie no.1, ale wrocławskie Top Hi-Fi mnie odpycha i wolałbym kupić coś gdzieś indziej.

Opublikowano (edytowane)
25 minut temu, j4z napisał(a):

Kto mówił o problemach na basie w Sonusach? Ja je zwróciłem bo najwyższą górę miały drażniącą mnie. 

@Kadajo pisał, że nie robiły wrażenia KD. Założyłem (może niesłusznie), ze chodzi o niskie, bo one często robią efekt wow w efektach.

 

Posłuchaj sobie Sonetto G2. Ciepłe kluchy, nie powinny męczyć górą.

2 godziny temu, Kadajo napisał(a):

Polubiłem Focale i chętnie bym usłyszał ich topowe konstrukcje na berylu aby "usłyszeć" co tracę

Tracisz głównie krew z uszu. ;) Ja kilka razy słuchałem Sopr i Scala Utopia. To jest bardzo agresywna góra z twardym basem. IMO ostatnie normalnie grające Focale to są Kanty. Arie już w ogóle są po ciepłej stronie grania. Miałem je przez chwilę. Zawsze mi się te wyższe modele od Francuzów marzyły, bo nieziemsko wyglądają, ale niestety nigdy mi to nie zgrało mi to. Tak szczerze, to największe wow zrobiły na mnie podstawkowe Kanty no.1. Bardzo przyjemne, ale ja celuję w podłogówki. Poniżej moje nieudane podejścia do Focala. :D 

 

focal.thumb.jpg.58f00b30b809821c73c5616f03d94b2f.jpg

 

 

 

Edytowane przez Karister
  • Upvote 1
Opublikowano

A jeśli chodzi o wzmacniacze, z największym sentymentem będę wspominać starego Unison Research Unico z dwoma lampami w pre (nowe odpowiedniki mają jedną - nie słuchałem), choć bywały konstrukcje typu Unico 90 czy S6.

 

 

Kiedyś to byli czasy. 🥹

Opublikowano
1 godzinę temu, Karister napisał(a):

@Kadajo pisał, że nie robiły wrażenia KD. Założyłem (może niesłusznie), ze chodzi o niskie, bo one często robią efekt wow w efektach.

 

Posłuchaj sobie Sonetto G2. Ciepłe kluchy, nie powinny męczyć górą.

Tracisz głównie krew z uszu. ;) Ja kilka razy słuchałem Sopr i Scala Utopia. To jest bardzo agresywna góra z twardym basem. IMO ostatnie normalnie grające Focale to są Kanty. Arie już w ogóle są po ciepłej stronie grania. Miałem je przez chwilę. Zawsze mi się te wyższe modele od Francuzów marzyły, bo nieziemsko wyglądają, ale niestety nigdy mi to nie zgrało mi to. Tak szczerze, to największe wow zrobiły na mnie podstawkowe Kanty no.1. Bardzo przyjemne, ale ja celuję w podłogówki. Poniżej moje nieudane podejścia do Focala. :D 

Heheh bajer takie odsłuchy, ja u siebie niestety nie mama takich możliwości.

Ale ostatecznie, zaufać sobie i temu co się słyszy, nie wazne jaka kasa i sprzęt stoi po drugiej stronie ;)

 

Pewnie w ślepych testach nie raz bylibyśmy zaskoczeniu jak mieszamy z błotem jakieś milionowe pudla a zachwycamy się czymś "ze śmietnika" :E

2 godziny temu, j4z napisał(a):

@Kadajo które Sonusy ma kolega? Miałem u siebie Sonetto 3. :P

Olympica 3 na dwóch monoblokach Electrocompaniet AW400

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano
46 minut temu, Kadajo napisał(a):

Heheh bajer takie odsłuchy, ja u siebie niestety nie mama takich możliwości.

Może i bajer, ale może nijak się mieć do tego, jak zagra u nas. Do tego dochodzi presja czasu i brak skupienia. Nie ma to jak w domu przetestować. 

Opublikowano (edytowane)
53 minuty temu, Kadajo napisał(a):

Pewnie w ślepych testach nie raz bylibyśmy zaskoczeniu jak mieszamy z błotem jakieś milionowe pudla a zachwycamy się czymś "ze śmietnika" :E

 

Akustyka zorganizowała taki test, wszyscy zgodnie Altusy oceniali najgorzej 

 

 

edit: jeszcze co do klipscha, ja miałem tylko model RB-81 mk2, konstrukcja sprzed 15 lat, tytanowa kopuła w plastikowej tubie. 

 

Rozczarowała mnie ta kolumna, bo właśnie chciałem spróbować tego słynnego brzmienia klipscha, a dostałem coś grającego bardzo neutralnie.

Edytowane przez sierotaZpclaba
Opublikowano
7 minut temu, j4z napisał(a):

Może i bajer, ale może nijak się mieć do tego, jak zagra u nas. Do tego dochodzi presja czasu i brak skupienia. Nie ma to jak w domu przetestować. 

To prawda. Dobre sklepy audio wypożyczają sprzęt na testy u siebie.

Opublikowano
4 godziny temu, Karister napisał(a):

 

@jankooo, możemy sobie w kółko pisać jest albo nie jest do końca świata. Ja akurat w tym temacie oraz powiązanych siedzę długo. Co to znaczy obiektywny odbiór muzyki? Zawsze jest subiektywny dla danej jednostki, ale jak wejdziesz głębiej w świat audio, muzyki oraz psychoakustyki, dowiesz się, że w rzeczy samej są pewne kanony ustalone w oparciu o badania, pomiary i eksperymenty przeprowadzone na dużej grupie ludzi. Obiektywnie i wg badań większości ludzi nie podoba się granie neutralne.

Dokładnie zawsze jest subiektywny a teraz połowa twórców to pewnie nie wie, że coś takiego istnieje ( i dobrze bo sztuka nie powinna być standaryzowana) ;) 

Nie podważam twoich kompetencji bo zdaje sobie sprawę, że profesjonaliści mają jakieś wytyczne żeby np. to brzmiało dobrze w radiu i takie tam 

4 godziny temu, Karister napisał(a):

Obiektywnie to jest nagranie z V-ką zaakcentowaną w rozsądnym stopniu, bo tak taka muzyka ma brzmieć: https://www.youtube.com/watch?v=eVTXPUF4Oz4.

A to jest obiektywnie umcykowa przesada, która na chwilę może się podobać w ramach ciekawostki: https://www.youtube.com/watch?v=WNeLUngb-Xg.

Tak to jest z tym obiektywizmem, że drugi utwór obiektywnie gorszy bardziej mi się podoba bo trafia w moje gusta :D

20 minut temu, sierotaZpclaba napisał(a):

Akustyka zorganizowała taki test, wszyscy zgodnie Altusy oceniali najgorzej 

Moje pierwsze audio ale za to na domówki się nadawały najlepiejxD

 

A tu ciekawostka mój autorski "test audiofilski" terminalixD

 

Opublikowano (edytowane)

IMG_20251116_215758756_HDR.thumb.jpg.3740e0234490a71bc6a88e91d51d6ebc.jpg

 

W tym tygodniu postaram się wziąć za sufit. Trzeba to rozebrać. Jak powiesiłem te dyfuzory, już przegiąłem. Czas pogłosu w niektórych częściach pasma zjechał poniżej 0,3s, ubiło "życie" w brzmieniu i zabrało trochę szczegółowości. Na razie zdejmę 2szt zewnętrzne, zrobię pomiary i posłucham. 

Nawrót audio szajby, mam nadzieję, że nie popłynę z kasą. 

Edytowane przez j4z
  • Like 2
  • Haha 1
Opublikowano

Kiedyś też siedziałem "po uszy" w słuchawkach, potem zamieszkałem sam i moja kocia muzyka już nikomu nie szkodzi, toteż przepalam teraz pieniądze na kolumnach. 

 

Kilka edifierów też przerobiłem, od S880db na fotce, poprzez S2000MK3, S3000Pro, S360DB i R33BT. Szczerze mówiąc, oprócz tych ostatnich, każde znośne i imo broniące się w swojej cenie. Zwłaszcza do S2000MK3 mam sentyment. 

 

S880DB przygrywają mi piąty rok w kuchni, S360DB kiszą się w sypialny z subem skrytym pod łóżkiem :E S3000 oprzedałem, u mnie bass dudnił bez względu na ustawienie (miałem je na dedykowanych standach). 

 

A chciałbym jeszcze spróbować R2850DB i coś z wyższej półki Airpulse, ale znowu też człek wszedł w nieskończony ten temat wzmacniacz + pasywne kolumny, ech, życia nie starczy. 

 

 

IMG_20201219_171001528.jpg

  • Like 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Dokładnie...u ciebie widać syf na dole budy, u mnie nie...bo jest biała     Dlatego wolę jasne kolory
    • Witam, Jak w temacie, chciałbym się dowiedzieć czy wśród aktualnych modeli znajdę jakąś perełkę która spełni moje oczekiwania i nie przetrzepie przesadnie kieszeni. Żeby było prościej może opisze w skrócie co mi się podoba w sprzęcie z którym mam styczność:   Eizo CG277 od niedawna w robocie - praca w coreldraw oraz adobe photoshop, grafika głównie pod druk - wysoki komfort pracy, świetne kolorki(pełne 10bit), teksty i krzywe wyraziste jak nigdy, no i tam chyba odświeżanie monitora jest prądem stałym a nie zmiennym jak w typowych monitorach - nie męczy nawet po kilku godzinach siedzenia, ale do grania się nie nadaje, za wolny - bo to nie jego przeznaczenie, wiadome   TV sony 65XF9005 - matryca LCD (PFS LED – “TRILUMINOS”) typ. VA, Direct LED(Full Array Local Dimming) - z tego co wyczytałem to taka technologia analogiczna do QLED (kropka kwantowa) czy LCD LG (NanoCell), zapewnia wysokie pokrycie barw i wszystko wygląda bardzo naturalnie, atrakcyjnie cieszy oko ale nie jest przesadnie przejaskrawione, maksymalna jasność po kalibracji 600cd/m2 (pełny ekran klasyczna treść SDR), 1 100 cd/m2 (HDR, skrawek ekranu), kontrast statyczny 6000:1, kontrast ANSI 3500:1, świetne kąty, czarny bardzo dobry - przy zgaszonym świetle w pokoju i czarnej planszy z białymi napisami końcowymi w filmie, widzisz wyraźnie tylko białe napisy, ostre i wyraźne, dla porównania u kumpla to samo oglądałem na OLED to czerń spoko ale napisy i jasne elementy dużo słabiej wypadały, za mocno świeciły i stawały się przez to mało wyraźne, jak dla mnie przegrywa z oledem jedynie płynnością ruchu, mimo że matryca jak na swój rodzaj do wolnych nie należy.   iiyama G2770HS 180Hz FastIPS, 0,2ms - monitor kupiony okazyjnie bardzo tanio jako tymczasowy, szybka matryca, ale max 1080p w 27" i praca z tekstem to słabe połączenie, używam go na zmianę z Dell 2713hm   Dell 2713hm - chyba najdłużej na nim siedziałem i w pracy w domu głownie do pracy z grafiką zanim pojawił się Eizo, do pracy ok, ale w grach za wolny   Lenovo R27q-30 - kupiony dla syna do grania, jakoś nie mogłem znaleźć sensownych ustawień dla niego, obraz wydawał mi się za ciemny, albo za jasny, coś w nim nie pasowało, mimo że na papierze wydawał się spoko wyborem   No i teraz pytanko czy jest coś na rynku co mogłoby spełnić moje oczekiwania? przeznaczenie to głównie granie 75%, czytanie 20%, grafika 5%, praca z grafiką na nim to raczej sporadycznie raz na jakiś czas, ale wtedy mocno i intensywnie -  mam też taki zamysł że może zamiast skupiać się przy monitorze na tym aspekcie - olać to i po prostu brać monitor z roboty na czas prac i tyle, a docelowy mieć tylko pod rozrywkę, chociaż zapewne jak dobry monitor by sie trafił to jak sRGB będzie niezłe bo to się głównie w grach liczy to i Adobe RGB też będzie nienajgorsze:) Idąć dalej... dużo czytam i przetwarzam danych tekstowych, więc komfort pracy z tekstami, czcionkami itd. tu bardzo się liczy i gdyby nie to pewnie celowałbym w OLEDY, ale tam teksty to słaby temat, tak więc... co by tu wziść na celownik? jeżeli chodzi o budżet to sam niewiem ile trzeba by wydać? 1400-2200zł to jakieś sensowne pieniądze? czy za mały budżet na takie potrzeby?
    • Oj za małe mam doświadczenie, ale np. Lies of P w ogóle mi nie przypadł do gustu. Jakiś taki koślawy i mało soczysty. Dziwny, krótki unik. Przeciwnicy to paralitycy, nie czułem "ciężaru" starć, a jednak LoP ma lepsze przyjęcie niż Khazan, gdzie już walka ze śnieżną bestią w demku dała mi tego pierwotnego kopa z DS1 (w Demona nie grałem).
    • Nie no, Breath of the Wild mnie zabije ta gierka. Z moim stylem gry zaglądania w każdy metr kwadratowy to będzie bite 300h i ja nienawidzę sandboxów. Jednak tutaj włączam i sobie biegam, chociaż świat momentami pustawy a questy mocno sztampowe i bez wyborów jakichkolwiek. Taka w sumie "crap" gierka a jednak włączam, chociaż nienawidzę sandboxów. Nie wiem, deszcz zaczyna padać, ja stoję pod skałką z rozpalonym ogniskiem i jeszcze wjedzie w tle pianino, to chyba ta mityczna magia Nintendo na 10/10 ; ) I jeszcze ta plastyczna grafa, detale i grube zależności rządzące tym światem. Jak oni to zrobili na taki słabiutki tablecik SW1 to ja nawet nie wiem, w sumie na WiiU pierwotnie. A na SW2 to chodzi fenomenalnie, żelazne 60 klatek, chyba nie dostrzegłem ani jednego dipa. Czasem tylko za duży pop up trawki, postaci no i otoczenia daleko w tle dramatycznie traci poligony, wchodzi w uproszczone formy. Zapomniałem profesjonalną ang nazwę tego.
    • @Tankietka jakbyś określił top5 soulslików nie od FS to jaka by ona była?  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...