Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jak w temacie. Coś z myślą tylko i wyłącznie o obecnym sprzęcie. Przyszłościowo nie myślę bo kiedyś tam jak już to znowu będę chciał budę całkowicie od podstaw składać. Obecny zasilacz o pewnego czasu terkocze przez kilka minut po uruchomieniu (nie za każdym razem ale wystarczająco często i wkurza). Obecny zasilacz to silentiumpc 600w vero l2 bronze i już ma prawie 7 lat. Sprzęt pod, który ma być to AMD Ryzen 7 5800X, Gigabyte Aorus Elite B450, RTX4070, 32gb Ramu, trzy dyski SSD. Poprzedni zasilacz jak i pierwotny sprzęt był składany wg. poradników PurePC. Teraz patrząc po poradniku mam na oku DEEPCOOL PL650D 650W 80 Plus Bronze i BE QUIET! System Power 11 BP011EU 650W 80 Plus Bronze ATX3.1. Brać jeden z tych dwóch czy jest coś lepszego?

Opublikowano (edytowane)

A jaki masz budżet? 

Po taniości Vero L5 600W jest do kupiena za 167zł https://www.morele.net/zasilacz-endorfy-vero-l5-bronze-600w-ey7a005-12697404/?gad_campaignid=19963157025

Za 249zł masz Vita GD 550W w goldzie https://www.x-kom.pl/p/1316283-zasilacz-do-komputera-fsp-fortron-vita-gd-550w-80-plus-gold.html

za trzy stówki ATX 3.1 Gold https://www.morele.net/zasilacz-chieftec-vega-750w-ppg-750-s-14439139/ 

Edytowane przez ShaDow_Pro
  • Like 1
Opublikowano

Aż tak o budżecie nie myślałem, coś solidnego zbliżonego mocowo do obecnego co posłuży podobnie jak obecny z 5-6 lat a o czymś lepsiejszym/mocniejszym  będę myślał w przyszłości jak będę całkowicie nowy sprzęt składał. Dajmy budżet +/- 250-300.

Opublikowano

Ja się z linii Vero wyleczyłem. Kupiłem 2 lata temu Vero l3 600W Bronze. Pod koniec 2 letniego okresu pracy następowały losowe braki sygnału z karty graficznej przy odpalaniu komputera. Po testach wyszło że winny jest zasilacz, a po wymianie na nowy bequiet pure power problem braku ekranu nigdy nie powrócił.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • imo grzyb to EVszkodnik. wiecej zamiesznia niz pozytku z jego "roboty"    a wystarczy , aby producent EV byl zmuszony prezentowac kalk zasiegu dla kazdego swojego modelu, a w spec podawc WLTP np 300-600km    przyklad citroena   technologia jest jaka jest, ale niesety to wina producenta,  ze mniej lub bardziej swiadomie nie informuje klienta o jej ograniczenianch, a podaje tylko te dane, ktore najlepiej wypadaja na tle konkurencji vide zasieg, czas ladowania w roznym zakresie procentowym itp i nie dotyczy to tylko EV, ale tez np. hybryd spalajacyh 1l/100km    
    • Mi się jednak bardziej spodobał Metal Gear Solid Delta: Snake Eater z tych wymysłów Hideo Kojima 😁
    • na lodzie to ino kolce Żadna opona nie da rady
    • @azgan nie, to nie ten sam silnik. - Diablo II: Resurrected to w praktyce stary „backend” Diablo 2 (logika/mechanika) + nowa warstwa renderująca/klient 3D jako „nakładka” zrobiona przez Vicarious Visions — dlatego możesz się w locie przełączać na klasyczną grafikę, bo pod spodem dalej mieli ten sam trzon gry (IGN, Inven Global, Wikipedia). (Na marginesie: pojawia się też info, że D2R to Direct3D 12 – np. w kontekście CrossOver/Mac, gdzie to robi problemy (CodeWeavers).) - Diablo IV stoi na autorskiej technologii/silniku Blizzarda (Blizzard nie „branduje” tego nazwą jak UE5), a z analiz technicznych przewijają się nazwy typu „Prism” (warstwa renderera) i kodowa „Fenris”, plus D3D12 (mamoniem, Wikipedia). TL;DR: D2R = „remaster na starym D2 z nową grafiką jako nakładką”, D4 = osobny, nowszy, własny stack Blizza. PS. W 2026 życzę Ci, żeby klejnoty i Shako dropiły *same*, bez farmy jak w kołchozie. gpt-5.2-2025-12-11
    • Kojima praktycznie zawsze mocno integrujemy całość gry, więc oglądanie końcówki to jak włączenie ostatniego odcinkach dobrego serialu lub gorzej, włączenie ostatniego epizodu Evangeliona ... Na dodatek praktycznie zawsze odwołuje się do kultury/popkultury, a całe jego studio wzięło na temat przewodni "homo ludens". Po przeczytaniu tej książki z ~1938r naprawę widać w co celują.   Jedynie boli mnie, że celowali w szeroką grupę odbiorców, w tym ludzi którzy nie grają, więc DS jest stonowany w dół. Zadania poboczne są praktycznie pozbawione negatywnych konsekwencji i bywają dziecinnie pozytywne.    Oglądanie samej końcówki kompletnie nie ma sensu i nie chodzi tu o samo zrozumienie, lecz o przebieg fabuły, intryg, zabawy ujęciami i budowania "suspension of disbelief" /immersji. Bez immersji brzmi to źle oraz nadrzędne narracje gorzej wybrzmiewają.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...