Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Cześć wszystkim,

 

Chciałbym się podzielić z Wami historią mojej „likwidacji szkody” w ubezpieczalni UNIQA, która powoli zmienia się w sprawę dla prokuratora oraz KNF. Chodzi o absurdalne manipulacje kosztorysem i modelem pojazdu oraz powoływanie się na aukcje, które nie istnieją.

 

Żaden z kosztorysów naprawy, ani żadna wycena wartości pojazdu przesłana przez ubezpieczyciela, nie dotyczy mojego motocykla. Mimo wielokrotnego informowania UNIQA, że mój model to RH24, oni uparcie opierają wszystkie wyliczenia na starym modelu RH12

 

1. Wypadek (październik 2025):

Pewien jegomość postanowił wymusić pierwszeństwo, wyjeżdżając dosłownie kilka metrów przede mną. Sprawca ukarany mandatem, wina bezdyskusyjna. Tydzień później zgłosiłem szkodę z OC sprawcy. Mój motocykl to nowa Honda CB750 Hornet (model 2025, polift o oznaczeniu RH24 wyprodukowany w 2024 r.). W dniu wypadku miał zaledwie 6 miesięcy. Cena bazowa dla tego motocykla to 35 000, a dołożone akcesoria z montażem to kwota ~8000 zł.

2. Pierwsza wycena "na szybko" (metoda na zdjęcia):

Zlecona przez UNIQA zewnętrznej firmie. Rzeczoznawcy, nie widząc maszyny na oczy, wyliczyli naprawę na 10,5 tys. PLN. Już wtedy wiedziałem, że to żart. Oczywiście nie uwzględnili, że to polift (RH24), tylko klepali kosztorys pod stary model. Wiedziałem, że same części kosztują blisko 20 tysięcy, więc pozwoliłem sobie odrzucić tę "jałmużnę".

 

3. Druga wycena i „promocja” na geometrię ramy:

Rzeczoznawca w końcu przyjechał, pogapił się, porobił zdjęcia i pojechał. Jakiś czas później UNIQA przysłała mi nową kalkulację na 19 100 PLN. I tu się zaczął cyrk:

  • Geometria za grosze: Wpisali mi w kosztorys 650 zł za pełną geometrię laserową motocykla. No fajnie, tylko że wcześniej obdzwoniłem serwisy i taka usługa kosztuje realnie 1500 zł. Już na starcie chcieli mnie orżnąć na prawie tysiaka na samym sprawdzeniu, czy motocykl w ogóle nadaje się do jazdy.
  • Model RH12 vs RH24 (czyli jak zrobić ze mnie idiotę): To jest najlepsze. Cały ich kosztorys bazuje na starym modelu Hornet (RH12), a ja mam polifta 2025 (RH24). Różnica? Choćby w wyświetlaczu. U nich w papierach stoi 1612 zł, a do mojego modelu ten licznik kosztuje 5240 zł
  • Wniosek: Na samej geometrii i jednym głupim wyświetlaczu pomylili się o jakieś 5 tysięcy na moją niekorzyść. A to był dopiero początek ich „pomyłek”.

 

4. Akcja z geometrią i „organizuj się sam”:

Tutaj UNIQA przeszła samą siebie. Pomimo dwukrotnych próśb, żeby zorganizowali transport motocykla na tę geometrię. Odpowiedź? „Nie będziemy nic organizować, sam sobie ogarnij”. No to znalazłem transport i serwis, wysłałem im cennik i prośbę o potwierdzenie, że zwrócą kasę. I co? I cisza. Milczeli przez dwa tygodnie, mimo że znali dokładny termin badania. Dopiero jak napisałem im maila jako „PILNE” – bo motocykl miał być odebrany za kilka godzin – odpisali tuż przed samym odbiorem. Tekst w stylu: „nie będziemy akceptować cen wyższych niż średnia rynkowa”. Typowe zastraszanie na ostatnią chwilę, żeby wzbudzić u mnie wątpliwość, czy w ogóle odzyskam te pieniądze. Chcieli, żebym wymiękł i zrezygnował z badania geometrii. Ostatecznie kasę oddali, ale dopiero po prawie miesiącu od wysłania faktur, chociaż miało być „niezwłocznie”.


Oczywiście okazało się, że rama, zawieszenie oraz układ kierowniczy są krzywe.

 

5. Protokół "Szkoda Całkowita" – czyli jak zmanipulować 44 500 PLN:

Jak tylko zobaczyli wyniki geometrii, UNIQA nagle "nauczyła się liczyć". Wjechali z nowym kosztorysem i wyliczyli wartość naprawy na bagatela 44 500 PLN.

 

Tyle że ta kalkulacja, tak samo jak poprzednie, nie ma nic wspólnego z moim motocyklem. Dalej uparcie wyceniają wszystko na modelu RH12 zamiast moim RH24. Ale to nie wszystko. Żeby na pewno wyszła im szkoda całkowita, zaczęli dopychać kosztorys kolanem: absurdalne zawyżanie kosztu niektórych części oraz wliczanie takich, które nawet nie wymagają wymiany na kwotę ponad 8000 zł.

 

Czyli z jednej strony pompują koszty pod całkę, żeby ubić naprawę, a z drugiej strony wyceniają wszystko na starym modelu, żeby zaniżyć wartość rynkową, od której liczą wypłatę odszkodowania

 

6. Wycena wartości motocykla – kreatywna matematyka UNIQA:

Tutaj już poszli po całości. Mój Hornet to model RH24 (rok modelowy 2025), wyjechał z salonu 6 miesięcy przed dzwonem. Co robi UNIQA w wycenie wartości pojazdu na dzień szkody?

  • Postarzanie o rok: Przyznają w piśmie, że motocykl ma 6 miesięcy, ale do bazy Info-Ekspert przyjmują wartość bazową brutto dla pojazdu 17-miesięcznego. Potem próbują to „prostować” jakimiś śmiesznymi korektami za pierwszą rejestrację, zamiast po prostu przyjąć właściwy model i rocznik.
  • Model RH12 vs RH24: Dalej uparcie trzymają się starego modelu, mimo że to inne moto (licznik, lampa, zawieszenie).
  • Akcesoria (teraz je widzisz, teraz nie): To jest hit. Jak trzeba było dobić koszty naprawy do szkody całkowitej, to akcesoria bardzo chętnie wliczyli (żeby kwota naprawy była jak najwyższa). Ale jak przyszło do wyliczenia wartości motocykla przed szkodą, to o akcesoriach nagle „zapomnieli”.

 

7. Aukcja-widmo i „pomoc” w sprzedaży:

UNIQA w piśmie o szkodzie całkowitej stwierdziła, że wrak jest wart 21 350 PLN. Skąd ta kwota? Powołali się na aukcję i jej numer. Napisali mi bezczelnie, że mam się skontaktować z platformą Carrot, która rzekomo „pomoże mi w sprzedaży” i że dostanę te 21 350 zł. Zaznaczyli, że oferta jest ważna 14 dni.

No to skontaktowałem się z Carrot. Wynik? Carrot o moim motocyklu nic nie wie. Nigdy nie był u nich wystawiony, nie mają go w systemie i nie mają pojęcia, za ile mógłby się sprzedać.

Wnioski są porażające:

  • Oferta zakupu, którą UNIQA przedstawiła jako pewnik, była ordynarną fikcją.
  • Wartość wraku została napompowana do granic absurdu (ponad 21k za moto z krzywą ramą i zawieszeniem oraz licznymi innymi uszkodzeniami), tylko po to, żeby odjąć tę kwotę od i tak zaniżonej wartości rynkowej motocykla.
  • Podali lewy numer aukcji w oficjalnym dokumencie, licząc, że nie sprawdzę tego u źródła.

 

8. Odpowiedź po miesiącu i „wybiórcza ślepota”:

Po miesiącu raczyli odpisać, ale to była kpina, a nie merytoryczne odniesienie się do faktów. Dalej uparcie wyceniają mój motocykl jako starszy model (RH12), kompletnie ignorując, że to RH24. Co do akcesoriów – nagle je „zauważyli”, ale wliczyli tylko część i to po tak zaniżonych cenach, a zaznaczam, że akcesoria miały od 3 do 6 miesięcy.
W reklamacji wypunktowałem te manipulacje i domagałem się 1500 zł zryczałtowanej rekompensaty za ich manipulacje, stracony czas i próby zastraszania. Nawet się do tego punktu nie odnieśli.


9. Ignorowanie ostatecznego wezwania:

Niedawno wysłałem im ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty, w którym wypunktowałem wszystkie ich kłamstwa – od lewego numeru aukcji, przez błędny model, po dopisywanie sprawnych części do kosztorysu. Termin minął, a z ich strony kompletna cisza.

 

Obecny stan:

Wysłałem ostateczne przedsądowe wezwanie do zapłaty. Termin minął, z ich strony kompletna cisza.
 

 

Pytanie do Was:

  1. Czy ktoś z Was ma dostęp do baz rzeczoznawczych (Eurotax / Info-Ekspert) i byłby w stanie sprawdzić, jak drastycznie różni się wartość bazowa dla modelu RH24 (2025) od starego RH12, biorąc pod uwagę produkcję 2024 i 6-miesięczny wiek pojazdu? Chciałbym mieć twardy dowód na to, o ile zaniżyli wartość mojego motocykla.
  2. Czy spotkaliście się kiedyś z sytuacją, że ubezpieczyciel podaje w oficjalnym piśmie numer aukcji, która nie istnieje? Jak na taki dowód reaguje Rzecznik Finansowy lub sąd?
  3. Jakie macie doświadczenia z drogą sądową przeciwko UNIQA? Czy po zignorowaniu ostatecznego wezwania warto jeszcze uderzać do Rzecznika Finansowego, czy przy tak ewidentnych manipulacjach (lewa aukcja, błędny model) od razu składać pozew?
  4. Będę wdzięczny za każdą merytoryczną poradę i pomoc w zweryfikowaniu tych wycen.
Edytowane przez DyndaS
Opublikowano

W sumie to nowa maszyna masz AC? zgłoś szkodę całkowitą u swojego ubezpieczyciela a ten już sobie będzie ścigał sam ubezpieczyciela sprawcy. Samodzielnie walczenie przy większych szkodach z ubezpieczyciela sprawców to bywa dość długa walka czasem.

 

Choć dodam, że ja z uniqa nie miałem problemów czy to przy zalaniu domu, czy szkodach samochodowych. Zawsze akceptowali to sa sam załączyłem na zdjęciach i moich szacunkach :E

 

Generalnie jak naprawa kosztowała niż to co wypłacił ubezpiwczyciel to pozostaje brać prawnika i po odpowiednich krokach do sądu. Kiedyś ścigałem tak PZU, sprawa w sądzie i trwało to ładnych kilka lat, ostatecznie przegrali.

 

Opublikowano

@gotrunks

Mam AC, a nawet GAP, ale jako, że nie mam wliczonych akcesoriów, to korzystanie z AC jest bez sensu w tej sytuacji.

No to jest przejmowanie obowiązków likwidatora, ale wiesz, tutaj sporo uszkodzeń, gdzie tych konstrukcyjnych wizualnie tak nie było jakoś widać. Także bez geometrii, to wróżenie z fusów.

Akurat u mnie to tak czy inaczej szkoda całkowita.

Opublikowano

Podejrzewam, że liczą RH12 z bardzo prozaicznego powodu - nie mają w swojej bazie cen do RH24 :lol2:

 

 

A nie myślałeś żeby zlecić jakieś rzeczoznawcy prywatną opinię? To byłby pierwszy krok ro profesjonalizacji sporu, który jak zakładam prowadzisz za pomoca ChataGPT. 
 

Byłby to dobry papier na wezwanie i nawet później dla sądu.

Opublikowano

Ten ubezpieczyciel czy inny, zawsze zaniżają to co mają wypłacić. Tylko powinni to tak wyliczyć, żeby Ci się nie opłacało wytaczać powództwa. Jego koszty można w miarę precyzyjnie skalkulować. 

 

Na pozew masz jeszcze trochę czasu. RF ma konkretne kompetencje, więc możesz mu wysłać sprawę, tylko z założeniem że nie załatwi sprawy za Ciebie. Poprosi ubezpieczyciela o przesłanie akt sprawy, ale za wiele bym się po nim nie spodziewał. Tutaj są potrzebne merytoryczne kontrwyceny.

 

Zachowania ubezpieczyciela nie zdefiniujesz w tej sprawie jako oszustwo czy nierzetelność. Oni w razie czego mówią, że mają swój system i tyle. Tak więc nie licz na skrajną reakcję RF czy sądu cywilnego. 

Opublikowano (edytowane)

@GordonLameman Tak, myślałem. Aczkolwiek jak dzwoniłem po tych z pzm, to albo nikt nie odbiera, albo nie ma czasu, albo nie pracuje :E

 

Może i nie mają, ale te motocykle się różnią, gdzie też i ceną niektórych części i tu perfidnie widać liczenie po złym modelu.


Mało tego... ta wycena 19 100 wedle tego co rozmawiałem telefonicznie z rzeczoznawcą który u mnie był, było na podstawie wyceny tego w ASO zapewne po VIN.  Dlatego tu już jest tym bardziej ciekawe, dlaczego nawet na tym etapie, cena naprawy była liczona na podstawie niewłaściwego modelu.

 

@NotQuite Problem z RF jest taki, że obecnie czas oczekiwania aby cokolwiek sam wysłał to 2-3 miesiące. Teraz zresztą dzwonię, to jestem jedynie 18 w kolejce :boink:

Edytowane przez DyndaS
Opublikowano

@duniek

 

1100 jest z katalogu, a reszta dodatkowo domontowane, to wydech, ppf, crash pady, a w tym te na obie osie.

No i tak przy okazji powiem, że jak myślałem, iż te na osie to atrapa, a w tej sytuacji pod kątem wizualnym uratowało przód, a dokładniej zawias i zacisk. Wygięło najzwyczajniej pręt i zerwało gwint, ale swoje zrobiło.

 

Ogólnie w moim przypadku najgorsze jest to, że wyliczasz im w pismach ich manipulacje oraz perfidne wały, a nieszczególnie sobie z tego cokolwiek robią.

 

Jak trzeba będzie iść do sądu, to ich solidnie pocisnę w związku z naruszeniem dóbr osobistych.

Opublikowano (edytowane)

nie znam dokladnie szczegolow ale na otomoto gosc wystawił moto po szkodzie za 24k ktory chcialem kupic - mimo ze miał gap to chcieli mu te 24k z fv potrącic, ale wziac moto juz nie chcieli , w koncu po OSTATECZNYM przedsądowym zmiękli i zabrali - z tego co mniej wiecej sie dowiedzialem handlarze kupili go w okoli 15-18k PONOĆ

PS
daj znac na ile finalnie wyceniają wrak, i co dokladnie jest uszkodzone (lcd calkiem rozbity czy cos tam sie da uratowac?) rama krzywa, jesli tak to gdzie itp

moze byc na priv - chodzi o to ze moze bym go odkupił - kiedys sie takich bałem, ale sam mam teraz moto po całce + zerwane ograniczniki + lekko wgnieciona rama ale wszystko prosto i nie ma problemu 
 

Edytowane przez duniek
Opublikowano

@GordonLameman Dodzwoniłem się wreszcie do rzeczoznawcy z PZM. Tak wstępnie przez telefon mi wyliczył wartość na dzień szkody 39 800, gdzie uniqa licząc po niepoprawnym modelu i przyjmując bazę dla motocykla 17 miesięcznego po ostatniej korekcie 34 800. Trzeba czekać aż mi wyśle papiery i od razu leci to do UNIQA oraz RF.

 

Tak swoją drogą w piątek do doradcy RF mi się nie udało dodzwonić. Dzisiaj, a to 3x w tygodniu po 4h, to jak zadzwoniłem od razu po 10, to 13 w kolejce i po 3 godzinach ponad dopiero udało się połączyć.

Opublikowano (edytowane)

Jestem w oczekiwaniu na wycenę rzeczoznawcy z PZMOTu. Koszt takiej wyceny to 650 zł.

Ale...

Dzisiaj otrzymałem stanowisko od uniqa na moje z 14 stycznia, gdzie ich ilość manipulacji i absurdów nie zna granic.

Twierdzą dalej uparcie, że poprawnie wyliczają wartość dla konkretnie mojego motocykla zgodnie z VIN. Jednak każdy kosztorys czy wycena tyczy się nieprawidłowego modelu co nawet potwierdza oznaczenie RH12 czy różnica w cenie wyświetlacza.

Przyjmują wartość bazową dla motocykla 17 miesięcznego, który od pierwszej rejestracji co sami przyznają miał 6 miesięcy, ale...
 

Cytat

Odnosząc się również do przedstawionych uwag w zakresie przyjętego w wycenie stanu ogumienia wskazujemy, że wyliczenie nie zawiera pozycji ujemnie korygującej wartość motocykla wynikających ze zużycia opon. Pojazd został przyjęty do wyceny jako nowy wraz z ogumieniem. Uprzednio przekazana informacja o zużyciu ogumienia w 50% została przekazana omyłkowo.

 

To wreszcie nowy, 6-miesięczny, czy może 17-miesięczny?

Edytowane przez DyndaS

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Ten twój kącik edukacyjny jest jakiś mocno uproszczony i ignorancki.    Zarówno akcyza, jak i opłata paliwowa, które razem z VAT stanowią ~połowę kosztów paliwa wzrosły względem 2022 roku.  Akcyza wzrosła wcześniej, ale była chwilo obniżona Tarcza antyfinlacyjną i od 2023 roku pozostaje na tym samym poziomie (podwyższył ją PiS, zanim zaczniesz znowu ujadać po russku).  Opłata paliwowa względem 2022 roku wzrosła o ok 25-30%.   Do tego w 2022 roku istniał w ramach tarczy antyinflancyjnej obniżony VAT z 23 do 8%.  Gdybyśmy zatem do cen z 2022 doliczyli VAT 23% to cena powinna wynieść 7,56 zł/l.  A względem tej ceny mamy spadek aktualnych cen już o 24%.   Ale nie to jest clou twojej ignorancji.     Średnio licząc ropa brent potaniała o 1,19 zł na litrze (średnia 2022 vs grudzień 2025, liczone po ówczesnych kursach USD). Obliczenia tu:   A cena na stacji spadła - jak sam zauważyłeś o..... 1,2 zł. I to bez uwzględnienia niższego w roku 2022 VATU. Bo gdyby i to uwzględnić to.... już wiesz jak Obajtek okradał Polaków w 2022   Czyli już wiesz, że pokazałeś tylko swoją ignorancję i niewiedzę o tym jak się kształtuje cena paliwa    
    • Chery Tiggo:   Anonimowy uczestnik orSndtpoes0ich3c1t44g07 c0047cmcm1ughhdh79f6ucmi1.zu8oi05t00  · Cześć, macie czasem tak ze parkujecie Tigacza, wysiadacie, auto sie zamyka i nagle zaczyna trąbić bardzo głośno z nikąd? Ktoś może wie czym to jest spowodowane? Jakaś zmiana w ustawieniach do zrobienia ?   Małgorzata Wiśniewska A zostawiasz wtedy dzieci w aucie albo psy? Czasem też reaguje na fotelik-tak pisali niektórzy. "Wykrywanie dziecka w aucie" w ustawieniach do wyłączenia ale każdorazowo niestety   Szymon Ponikiewski Małgorzata Wiśniewska Mi się włacza to nawet bez dzieci. Fotelików nie mam. Cały samochód pusty. Też kilka razy zaczął sam trąbic. Pomaga jedynie zamknięcie auta z kluczyka.   Małgorzata Wiśniewska Szymon Ponikiewski o kurczę, mam nadzieję że z czasem aktualizacje kolejne pomogą, bo choć auto fajne to parę rzeczy denerwuje...   Aleksander Hauba mi się zdarza   Anonimowy uczestnik 153 Też mi sie z 2 razy zdążyło. Inteligenty kluczyk do dupy dziala u mnie wiec wyłączyłem to. Mam nadzieję ze na serwisie mi to zresetuje   Anonimowy uczestnik 972 Mam podobnie, problemy z trąbieniem rosną wraz z przebiegiem. Na początku auto trąbiło powiedzmy 2 na 10 razy, gdy nie zamknąłem rolety. Teraz zdarza się to znacznie częściej i nie ma związku wyłącznie z szyberdachem. Wykrywanie dziecka mam wyłączone. Szukałem jakiegoś wzorca zachowania auta, ale jestem pewien, że to losowe. Samo trąbienie też jest różne: raz trąbi ostrzegawczo, a raz dosłownie wyje. Mówię o sytuacjach, w których nikogo nie ma w samochodzie. Oby aktualizacja pojawiła się jak najszybciej, bo coraz bardziej mnie to irytuje. Generalnie zachowanie inteligentnego kluczyka to jakaś masakra.   Szymon Ponikiewski Anonimowy uczestnik 972 Dokładnie. Zamykaj samochód z kluczyka, zauważyłem że wtedy nie trąbi. Po prostu odchodzę, on sam sie zamyka i dodatkowo klikam zamknięcie z kluczyka.   Kecaj Bi Kecaj Bi Mam to samo niestety.   Dawid Malinowski Ja mialem kilka razy ten problem i skończyło się wyłączeniem inteligentnego kluczyka. Obejście problemu, ale jak mi zaczął trąbić na parkingu wieczorem to uznałem że przebrała się miarka.   Anonimowy uczestnik 443 Mam to samo. Na 100% nie jest to wina rolety bo jeżdżę z zamkniętą. Mam fotelik na tylnej kanapie i podejrzewam, że to wina systemu wykrywania dziecka w samochodzie. Narazie testuje jazdę z każdorazowym wyłączaniem tej opcji i od kiedy tak zacząłem jeździć to nie zdarzyło się żeby trąbił.   Szymon Ponikiewski Nie, ja nie mam fotelików, psów itp, roleta zamknięta i trąbi.   Anonimowy uczestnik 151 Hej, z faktu że nigdy nie byłem pewny czy auto sie zamkneło, wyłączyłem bezkluczykowe zamykanie i otwieranie. Czyli zamykam i otwieram pilotem. Problem z trąbieniem od razu znikł. Coś jest jest z systemem za to odpowiedzialnym. Wymagana jakaś aktualizacja.   Paweł Bednarski Ja też miałem taką przypadłość że auto jak odchodziłem to zaczęło trąbić ale zauważyłem że jak Zostawiam telefon albo jakąś torbę lub plecak albo otwarty właz szyberdachu to tak się dzieje bez tego jest wszystko okej   /nawet właściciele ponad dwudziestokilkuletnich królowych lawet z HF nie mają takich przygód/   ******************* BYD Seal U DM-i Polska   Karolina Szewczyk  · Obserwuj ornSdpestohi0u ghc1 2 18tc1t0c53la784831051:729279n7t0iuzsyo  · Cześć czy zdarzyła Wam się sytuacja, że podczas jazdy zaczęła migać Wam kontrolka check z dopiskiem „ sprawdź układ silnika”? Mi 2 raz w przeciągu tygodnia. Jutro wybieram się na serwis żeby podpięli go pod komputer. Mam przejechane 17500km. Wersja boost   Tomasz Strugacz Najbardziej zasłużony współautor Temat już na tapecie na grupie, nie jesteś pierwszy.   Piotrek Broniak U mnie w niedziele też się to zdarzyło dwa razy - raz po odpuszczniu gazu, drugi raz przy przyspieszaniu. Kontrolka migała jakieś 5 sekund i zgasła.   Karolina Szewczyk Autor Piotrek Broniak pierwszy raz było kilka sek, dziś około 3min   Jacek Borotko U mnie ras przy 500 kilometrow w tej chwili mamy 2,5tys i narazie spokój   Stanley Kuhn Jak jest zimno i wilgotno podobno czasami wypada w nich zapłon, pewnie nad którąś swieca skondensowała woda i wypadaja zapłony. Rozgrzej go porzadnie i pewnie minie, albo do wymiany cewka,badz swieca.   Pawel Jagielowicz Też tak miałem przedwczoraj, przebieg 500km więc prawie nówka. Pomrugalo kilka sekund i zgasło.   Kasia Kosecka - Botwicz Potwierdzam przy tzw. Depnięciu miałam już dwukrotnie sytuację migania checka. Dajcie znać co serwis na to? Wiem, że jeśli się zgasi auto to błędy się resetują i warto udać się do serwisu na gorąco bez gaszenia auta po wystąpieniu błędu… ale to tylko info z grupy.   Darek Smorąg Obiecujący współautor 15 tysi i zero takich sytuacji u mnie występuje tylko tłuczące zawieszenie w lutym mam przegląd będę to zgłaszał   Grzegorz Jaworski Cześć. Miałem taką sytuację dwa razy. Pierwszy raz po tankowaniu przy minus 10 stC. Za każdym razem problem znikał sam. Co więcej jak podepniesz pojazd przez ODB błędu nie widać. Byłem w serwisie i po samoczynnym ustapieniu problemu serwis nic w historii nie był w stanie znaleźć. Powiedzieli ze z ich poziomu w autoryzowanym serwisie nic nie widać może coś BYD w Chinach by zobaczył... Generalnie check eng pomarańczowy kwalifikuje pojazd do lawety i serwisu. W praktyce jeśli silnik pracuje miarowo i niema jakiś większych drgań to jeździć obserwować... Za drugim razem u mnie zniknęło przy przywróceniu systemu do ustawień fabrycznych... Ale to może przypadek...   Marcel Trzyb Grzegorz Jaworskinie ma innego check engine niż pomarańczowy. A migający zawsze oznacza wypadanie zapłonu. Ilość mignięć oznacza na którym cylindrze. Pozdro   Karolina Szewczyk Autor Marcel Trzyb a ile jest cylindrów? Bo mi raz mignęło 3 razy, a raz 25   Grzegorz Jaworski Karolina Szewczyk trafiła Ci się zatem wersja z V26   Łukasz Polański Marcel Trzyb ilość sygnałów check engine to który cylinder wypadanie zapłonów daje stały sygnał odczytywalny przez obd, tu przychodzi mi do głowy jakiś czujnik np gazów w zbiorniku ale mimo wszystko dobrze rozbawiasz ludzi   Marcel Trzyb Karolina Szewczykbyła przerwa pomiędzy mignieciami na 100%   Karolina Szewczyk Autor Marcel Trzyb migało non stop   ***************  
    • Mi przez te mrozy w styczniu zeszło że 100 kilo więcej pelletu  Kupowałem w czerwcu po 1000zl tona.  Przeglądu pieca nie robiłem ani razu od 8 lat ;p  (Ale czyszcze go regularnie)   PS. Na wiosnę muszę sobie uszczelki w oknach wymienić bo już wieje. 
    • Dlatego wlasnie ciesze sie ze mamy na forum kolesia ktory potrafi wszystko tak szybko i zrozumiale wytlumaczyc.   Powaznie mowiac, to widac, ze to osoba albo odklejona albo oplacana. Jesli to polak to powinnien odpowiadac, bo przez takie osobniki doszlo wlasnie do targowicy i zniknelismy z mapy i gdyby nie IWW to by nas po prostu nie bylo jako panstwo. Byli bysmy teraz mala mniejszoscia narodowa z ograniczonymi prawami, a moze i by nas juz prawie nie bylo. By nas sukcesywnie wywozili i eliminowali gdzies na syberii. Albo czekala by nas egzystencja jak kurdow czy romow. Za sluchanie Chopena czy czytanie Mickiewicza czakala by nas sroga kara. Mowa polska byla by pewnie zakazana i karana. I wszystko przez wlasnie takie XXX. Niestety w kazdym narodzie sa mordercy, PDFy, sprzedajne ku.... wylaniajacy sie z otchlani jak nikt nie patrzy i niszczacy zycie normalnych dobrych ludzi.  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...