Skocz do zawartości

Samochód elektryczny a mróz  

11 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Ile czasu mogę tak stać w mrozie? Mam 57% w VW ID.7

    • 30 minut
      1
    • 1 godzina
      1
    • maks. 2 godziny
      0
    • Utnij sobie drzemkę
      9


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
8 minut temu, Petru23 napisał(a):

Taka ankieta jakby wśród użytkowy forum. Jakbyś nie zauważył 

Benzyna spala średnio 07-1l/h na jałowym w zimie z tego co pamiętam...

Zgadza się, ostatnio sprawdzałem 2.0 TSI to wciągało 0,9 l/h, w przypadku 1.5 TSI to raczej 0,6 l/h

Opublikowano
8 godzin temu, Petru23 napisał(a):

Benzyna spala średnio 07-1l/h na jałowym w zimie z tego co pamiętam...

 

i zaraz wpadna komentarze, ze zatankowane do pelna auto spalinowe , powiedzmy 70l moze stac w korku,, te min 50h na biegu jalowym , a EV z bieda polowe tego ;) tylko, ze to co bedzie sie potem dzialo z tym autem spalinowym po tych kilku godz stania na jalowym jak i w trakcie, to juz "zbedny detal". nie dam sobie wmowic, ze tyle godz w takich warunkach, nie odbije sie negatywnie na samym silniku, calym jego osprzecie, ukladzie el/ladowania, w typowym aucie. takie auta z zalozenia nie byly projektowane na dlugotrwale dzialnie na biegu jalowym , tak mech jak i elektrycznie - nie te temp, cisniania, napiecia. szczegolnie te nowsze z calym ecoosprzetem

Gość Petru23
Opublikowano

@SuLac0

Z tego co kojarzę (a przynajmniej w Kudze przedlif) auto samo się wyłącza po zadanym czasie pracy na jałowym i raczej tak będzie w większości nowych aut

 

Opublikowano
1 godzinę temu, SuLac0 napisał(a):

i zaraz wpadna komentarze, ze zatankowane do pelna auto spalinowe , powiedzmy 70l moze stac w korku,, te min 50h na biegu jalowym , a EV z bieda polowe tego ;) tylko, ze to co bedzie sie potem dzialo z tym autem spalinowym po tych kilku godz stania na jalowym jak i w trakcie, to juz "zbedny detal". nie dam sobie wmowic, ze tyle godz w takich warunkach, nie odbije sie negatywnie na samym silniku, calym jego osprzecie, ukladzie el/ladowania, w typowym aucie. takie auta z zalozenia nie byly projektowane na dlugotrwale dzialnie na biegu jalowym , tak mech jak i elektrycznie - nie te temp, cisniania, napiecia. szczegolnie te nowsze z calym ecoosprzetem

jeśli przyjąć, że średnio mamy zbiornik paliwa o pojemności 50 l, to istotnie 50-70 godzin można tak stać. W przypadku elektryka trudniej jest wyznaczyć wartość precyzyjnie, bo zmiennych jest duiżo więcej.

Co do działania w trybie jałowym silnika spalinowego: nie powinno być z tym problemów, o ile zakładamy że wcześniej olej był rozgrzany, a taki wariant właśnie rozważamy (zator na autostradzie). Układ ładowania działa na zasadzie sprzęgła: niski poziom naładowania akumulatora 12 V, no to go zapinamy. Możliwe jednak, że istotnie w przypadku niektórych silników może być problem z właściwym smarowaniem niektórych części silnika.

Opublikowano

ok. dojezdzamy rozgrzanym, ale po godz/paru w temp -nascie, temp oleju jak i chlodzenia spadnie. szczegolnie w dieslach i silnikach o wysokiej sprawnosci. uklad ladowania aku, na niskich obrotach, tez bedzie mial mniejsza sprawnsoci/wydajnosc niz na wyzszych. dyskusja troche akademicka, ale jezeli w EV mamy duzo zmiennych, tak w przypadku auta spalinowego bedzie ich jeszcze wiecej. moze nie w kwestii zuzycia paliwa, ale na pewo w kwestii dzialania calego ukladu. biorac to pod uwage, mimo wszystko jezeli mialbym wybierac, wolalbym spedzic te godz w EV, niz ICE ;) oczywsice jezeli EV pozwoli stac na "ready" przez te klika godz, bo to tez nie jest takie oczywiste w kazdym modelu

Opublikowano
20 minut temu, SuLac0 napisał(a):

ok. dojezdzamy rozgrzanym, ale po godz/paru w temp -nascie, temp oleju jak i chlodzenia spadnie. szczegolnie w dieslach i silnikach o wysokiej sprawnosci. uklad ladowania aku, na niskich obrotach, tez bedzie mial mniejsza sprawnsoci/wydajnosc niz na wyzszych. dyskusja troche akademicka, ale jezeli w EV mamy duzo zmiennych, tak w przypadku auta spalinowego bedzie ich jeszcze wiecej. moze nie w kwestii zuzycia paliwa, ale na pewo w kwestii dzialania calego ukladu. biorac to pod uwage, mimo wszystko jezeli mialbym wybierac, wolalbym spedzic te godz w EV, niz ICE ;) oczywsice jezeli EV pozwoli stac na "ready" przez te klika godz, bo to tez nie jest takie oczywiste w kazdym modelu

Biorąc pod uwagę, że nowe samochody mają najczęściej systemy odcinania np. chłodnicy, to raczej bym się nie obawiał spadku temperatury oleju, a przynajmniej w tych TSI taka sytuacja nie nastąpiła, a temperaturę monitorowałem.
W elektrykach w najgorszym wypadku będziesz miał po prostu duże zużycie (brak pompy, brak chłodzenia/ogrzewania cieczą akumulatora). Chyba, że jakieś zabezpieczenia są obecne, typu np. poniżej 10% ogrzewanie/klima jest wyłączana, ale z tym się nie spotkałem.

Opublikowano

@Tomasz Niechaj kartony na chlodnice z nikad sie nie braly ;) to tak zartem oczywiscie.
w przypadku EV, mysle, ze mam dosc duza kontrole nad tym, gdzie "ucieka" mi energia.  jezeli nie wymuszam grzania baterii, czy to z menu, czy navi np przed ladowniem, to w ogole nie powinno miec miejsca jej dodatkowe podgrzewanie. tzn. to tez tak nie do konca :) w LFP podejrzewam, ze maja ustawiona min temp i tutaj moze byc grzanie wymuszone, ale juz NMC jest tutaj mniej restrykcyjne, co nie oznacza, ze <-20 nie zacznie tez jes sytem dogrzewac.  "tryb kempingowy" w przypadku EV, tez na pewno bedzie pomocny w takich sytuacjach awaryjnych. warto wiedziec, czy w ogole cos takiego mamy (lub podobnego funkcjonalnie) w swoim EV

Opublikowano
1 minutę temu, SuLac0 napisał(a):

@Tomasz Niechaj kartony na chlodnice z nikad sie nie braly ;) to tak zartem oczywiscie.
w przypadku EV, mysle, ze mam dosc duza kontrole nad tym, gdzie "ucieka" mi energia.  jezeli nie wymuszam grzania baterii, czy to z menu, czy navi np przed ladowniem, to w ogole nie powinno miec miejsca jej dodatkowe podgrzewanie. tzn. to tez tak nie do konca :) w LFP podejrzewam, ze maja ustawiona min temp i tutaj moze byc grzanie wymuszone, ale juz NMC jest tutaj mniej restrykcyjne, co nie oznacza, ze <-20 nie zacznie tez jes sytem dogrzewac.  "tryb kempingowy" w przypadku EV, tez na pewno bedzie pomocny w takich sytuacjach awaryjnych. warto wiedziec, czy w ogole cos takiego mamy (lub podobnego funkcjonalnie) w swoim EV

oczywiście te kartony były głównie ze względu na brak tych sprytnych obiegów cieczy :) Termostat miał dwie pozycje i koniec.

Co do EV: soft decyduje czy dogrzewać akumulator czy nie, user nie ma praktycznie na to wpływu (poza ewentualnym włączeniem grzania ręcznie), np. w takiej Hondzie e:NY1 grzanie było aktywne jeszcze sporo powyżej zera. Dziś jak sprawdzałem tego ID.7, to grzał akumulator przez praktycznie godzinę jazdy. Nie robił tego jakoś bardzo intensywnie, ale jednak.

Opublikowano

ogolnie zalezy to od auta i tech w jakiej jest bateria i samo zarzadzanie jej temp. znam auta, gdzie w ogole nie byla grzana baterie tylko "odmuchana" powietrzem  -zoe NMC . w innym , priorytetem jest grzanie baterii, nawet jak wylacza sie grzanie kabiny - ec3 LFP. znowu w innym bateria jest podgrzana w min stopniu, bo priorytetem jest komfort w kabinie. dopiero wymuszenie powoduje jej znaczne podgrzanie - mach-e NMC. temp. baterii moze miec wplyw na poziom rekuperacji, wiec celem producenta, powinno byc dozenie do utrzymania takiej temp baterii, aby rekuperacja optymalnie dzialala. i imo tak to powinno dzialac - optymalnie najnizsza temp, a w razie potrzeby, wymuszenie  wyzszej temp. do szybkiego ladowania.

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Dorzucam wszystkie pomiary i efekty doświadczeń, które przeprowadziłem: 

 

1. Kilkugodzinny postój np. w zatorze przy mocno ujemnej temperaturze (-15 stopni Celsjusza):

 

2. Zużycie energii w aucie elektrycznym gdy stało kilka godzin na mrozie i ruszamy do jazdy miejskiej:

 

 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...