Skocz do zawartości

Matrycowe reflektory adaptacyjne (np. Matrix LED, IQ.Light) - testy, opinie i doświadczenia


Co sądzisz o adaptacyjnych i matrycowych reflektorach LED?  

16 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Dobrałbyś/-ałbyś adaptacyjne i matrycowe reflektory do swojego następnego samochodu?

    • Zdecydowanie tak!
      11
    • Warte rozważenia, przemyślę
      1
    • Nie widzę sensu takich reflektorów
      4
    • Samodzielnie przełączam lepiej
      0


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
1 godzinę temu, galakty napisał(a):

To ja mam tylko wsteczne przyciemniane i kurde jak to dobrze działa! Nie wiedziałem że boczne też robią.

W Audi A4 B5 już były boczne lusterka fotochromatyczne. Takie jak to poniżej, wyróżniało się grubą ramką dookoła lusterka.

image.thumb.png.44046ee0eef4a95cb9e43334fa1c3a56.png

 

13 godzin temu, baQus napisał(a):

Nie miałem doświadczenia z matrixami, ale czy one nie mają czujników na wahaczach, jak ksenony?

Tylko manualna regulacja?

Zależy od producenta. Raczej w tanich markach, typu Toyota Corolla nie ma samopoziomu. W Lexusach już jest.

Opublikowano
12 minut temu, trepek napisał(a):

W Audi A4 B5 już były boczne lusterka fotochromatyczne. Takie jak to poniżej, wyróżniało się grubą ramką dookoła lusterka.

Zależy od producenta. Raczej w tanich markach, typu Toyota Corolla nie ma samopoziomu. W Lexusach już jest.

To na zdjęciu już nie podziała - wylane :) 

Miałem w E61 fotochromatyczne lustra, bardzo "chodliwy" dodatek jako że nowe lustro kosztuje ~2kPLN, a większość używek na olx/allegro jest właśnie żółta = wylana.

 

Ciekawe, że samopoziom do ksenonów był od któregoś roku (ok. 1998) wymagany homologacją, a w led - nie.

Opublikowano

Tak wiem, że wylane :) Jedynie wstawilem jako zdjęcie podglądowe bo nie pamiętałem, czy fotochrom w lusterkach był od "małysza" czy już od B5.

 

Odnośnie samopoziomu i spryskiwaczy reflektorów to jest to jakoś prawnie usankcjonowane. Już nie pamiętam, czy chodzi o moc czy o jasność. W każdym bądź razie w tańszych modelach producenci tak robią, by być ciutkę poniżej tej granicy i nie muszą montować układu samopoziomowania i spryskiwania.

Opublikowano

Moc. Pierwsze ksenony D2R i D2S miały 35W, więc był wymóg samopoziomu i oczyszczania reflektorów - w V40 2004 miałem spryski i wycieraczki :P, później wymyślili słabsze 25W żarniki D1 żeby nie trzeba było montować sprysków, nie wiem jak z samopoziomem. Spryski to powinien być obowiązek nawet teraz przy ledach, bo lampy jak się śniegiem zawalą to nie ma jak ich oczyścić, led nie grzeje jak ksenon, tak samo z brudem, przy obecnej pogodzie mocno zasyfione ledy ledwo świecą.

Opublikowano
W dniu 10.02.2026 o 12:47, Katystopej napisał(a):

Moc. Pierwsze ksenony D2R i D2S miały 35W, więc był wymóg samopoziomu i oczyszczania reflektorów - w V40 2004 miałem spryski i wycieraczki :P, później wymyślili słabsze 25W żarniki D1 żeby nie trzeba było montować sprysków, nie wiem jak z samopoziomem. Spryski to powinien być obowiązek nawet teraz przy ledach, bo lampy jak się śniegiem zawalą to nie ma jak ich oczyścić, led nie grzeje jak ksenon, tak samo z brudem, przy obecnej pogodzie mocno zasyfione ledy ledwo świecą.

Tu nie chodzi o ogrzewanie. Podczas jazdy i tak strumień powietrza ochłodzi klosz lampy w zimowych warunkach

Opublikowano
Teraz, Katystopej napisał(a):

No raczej nie, ksenon emituje tyle ciepła, że klosz lampy jest zawsze suchy, zwykłe halogenowe także.

LED owy też jest suchy, właśnie przez ten opływ powietrza. A jak leje to wszystkie są mokre

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko z powodu słabej dostępności, to z regularną ceną nie miało nic wspólnego i nie jest żadnym wyznacznikiem w tej sytuacji. 
    • powiem wam że te antywirusy i cleanery to jest jakaś kaszana    https://github.com/KPRCB/XboxGameBarExample   to już w ogóle totalnie jakaś głupota, bo to mój kod c++ x D      logi z eseta to też jest kaszana   żadnych prawdziwych wirusów nie znalazł   Potrzebujemy jakiegoś poważniejszego toola!
    • Zgadzam się... Większość ludzi tak robi ze strachu ale to nie oznacza, że bandyci mogą robić co chcą! Wiem, że Polska to kraj z kartonu, ale nie wiedziałem, że dodatkowo dziki zachód...  A lata 90te dawno już się skończyły... Ja też w takiej sytuacji najpewniej nawet bym nie zwrócił uwagi w sklepie widząc (prawdopodobnie podpitych) kolesi tego pokroju. Natomiast reakcja dziewczyny jak i to co było potem było normalne...   To mi się przypomina ta sprawa ze Szwecji gdzie młody imigrant pozaeuropejskiego pochodzenia zabił Polaka z powodu zwróconej uwagi...
    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...