Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Planuję sobie złożyć używanego PC, który mam nadzieję jeszcze mi trochę posłuży. W jednym ze sklepów w moim mieście pojawiła się okazja zakupu używanego zestawu. Sprzedający podał mi jego parametry i zapytał, jaką kwotę byłbym skłonny zaproponować.

 

gtx 1660 6gb
intel core i5 9600kf
msi pro b360m pro-vd msi płyta głowna
zasilacz vero L3 600W
1 tb ssd
16 gb ram ddr4

obudowa msi

 

Ile to może być obecnie warte i ile mógłbym zaproponować???

Edytowane przez tomekzws
Opublikowano

Do czego ma posłużyć?

 

Niestety (chyba przez poprawki do zabezpieczeń łatające "dziury"), te proce dziś strasznie kuleją.

 

Rozsądne minimum to Ryzen 5600 albo Intel i3-12400F.

Z kartą podobnie. W tej półce róznica w cenie pomiędzy tym a RTX 2060 Super 8GB jest zbyt mała, a za dużo tracisz.

 

Co nie znaczy, że nie pograsz na tym w fajnych ustawieniach w gry z 2015r. Zależy do czego to ma być komp i co rozumiesz przez "ma starczyć na długo".

PS. 

  • Upvote 1
Opublikowano

chciałbym ograć gierki w stylu wiedzmin 3, cyberpunk, rdr2 itp w 1080p na ustawieniach średnio-wysokich bo nigdy nie miałem okazji.

 

Nie chce mi się wydawac 5k na sprzet i na drogi ram bo pewnie i tak tego nie wykorzystam i nie wiem czy ten komp nie bedzie wiecej stał nieużywany. Poza tym nowy sprzęt szybciej się traci wartość itp

 

Chciałem to ogarnać niskokosztowo - pograc w fajne gierki, a jak mi coś padnie w tym używanym pc to sie nie przejmować- myslałem żeby coś kupić w kwocie do 1000zł.

 

 

Opublikowano (edytowane)

Za 1000zł można było kiedyś kupić używanego kompa, który był tani, ale nadawał się do współczesnych gier. Ale te czasy dawno minęły

 

Ryzen 5600 lub i3-12400f + karta z 8GB VRAM to jest obecnie najniższa półka, żeby od biedy pograć we wszystko, a w te starsze gry, które wymieniłeś, w dobrej ilości klatek.

 

Jeśli chcesz kupić kompa za tysiąc złotych, to może lepiej po prostu konsolę? 

Z drugiej strony na low w to pograsz na tym sprzęcie w 60fps, więc tu będzie przewaga nad konsolą. Tylko ile taki 9600KF i 1660 6GB jest warty to nie wiem. Może nie być w budżecie 1000zł. Rozejrzyj się po allegro, popatrz na ceny, rozpisz na części i podlicz razem, odejmij 10%.

 

W każdym razie za 2300-3000zł da radę kupić sprzęt, który faktycznie wystarczy na kilka lat do grania nawet w nowe gry (oczywiście na "very low" jeśli chodzi o te z np. 2029r.)

 

Ten konfig, o którym napisałeś to jest poziom high-endowego PC z roku 2014. To już bardziej muzeum niż tani komp do gier. Ale jak w dobrej cenie, a przejście W3, RDR2 itp. zajmie Ci rok, to w sumie nie jest to zły pomysł, jeśli z kasą krucho.

 

Edytowane przez VRman
  • Upvote 2
Opublikowano (edytowane)

Za 1000 zł można kupić używkę Xbox Series X co będzie o niebo lepszą opcją od takiego gruza na 7-8 letnich podzespołach. Gierki które wymieniłeś i tak są typowo pod pada, więc nie pchałbym się na siłę w PC. Takie stare gierki na Xboksa kupujesz używane za grosze czy nawet nówki na jakichś wyprzedażach za kilka dych.

 

Sensowny PC to jak wspomniał kolega wyżej - minimum okolice 2000-2500 zł z używek. I wcale lepiej działać nie będzie od Xboksa za tysiaka ;) 

 

 

Edytowane przez Dirian
  • Thanks 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...