Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Dobra. Przypomniałem sobie dlaczego Valhalla odpycha. To mocno podkręcone zbieractwo i budowanie wiochy zniechęca. Powtarzalne i konieczne najazdy by pozyskiwać towar za bardzo odciąga od fabuły. Ulepszenie czegokolwiek wymaga sporo surowców i właściwie nie wiadomo co to jest za gra. Zabij pierdyliard zwierzyny i wydobywanie żelaza totalnie zabija frajdę z gry.

Edytowane przez skypan
  • Upvote 1
  • Odpowiedzi 904
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Opublikowano
3 godziny temu, skypan napisał(a):

Dobra. Przypomniałem sobie dlaczego Valhalla odpycha. To mocno podkręcone zbieractwo i budowanie wiochy zniechęca. Powtarzalne i konieczne najazdy by pozyskiwać towar za bardzo odciąga od fabuły. Ulepszenie czegokolwiek wymaga sporo surowców i właściwie nie wiadomo co to jest za gra. Zabij pierdyliard zwierzyny i wydobywanie żelaza totalnie zabija frajdę z gry.

To tak nie do końca, chyba że ktoś chce zrobić na 100%, nawet ja takim masochistom nie byłem :D ale mapa wyczyszczona została do cna. Mnie tam od fabuły to nie odciągało, ponieważ po trylogii Ezio wszystkie cutscenki jechałem na skipie :) 

Opublikowano
17 godzin temu, skypan napisał(a):

Dobra. Przypomniałem sobie dlaczego Valhalla odpycha. To mocno podkręcone zbieractwo i budowanie wiochy zniechęca. Powtarzalne i konieczne najazdy by pozyskiwać towar za bardzo odciąga od fabuły. Ulepszenie czegokolwiek wymaga sporo surowców i właściwie nie wiadomo co to jest za gra. Zabij pierdyliard zwierzyny i wydobywanie żelaza totalnie zabija frajdę z gry.

No ja przez całe lata byłem fanem serii, ale ostatnie edycje są już nie dla mnie. Jeżeli żeby popchnąć fabułę muszę sobie podbić poziom na czekających tam bardziej wymagających wrogów... I z tej okazji jestem zmuszony wykonywać poboczne, nużące mini zadania, których nie chcę robić, to ja podziękuję. Odbiłem się tak od Valhalli i Odyssey.

Opublikowano
Teraz, Sawyer1916 napisał(a):

Jeżeli żeby popchnąć fabułę muszę sobie podbić poziom na czekających tam bardziej wymagających wrogów...

Jeżeli grasz na PC to na szczęście są dostępne trainery. Pod koniec Valhalli włączyłem sobie nieśmiertelność i 9999 obrażeń - inaczej bym tej gry nie skończył. To MMO dla jednego gracza, ale przyjemności z powtarzania zadań nie ma wcale. 

Opublikowano
36 minut temu, Sawyer1916 napisał(a):

I z tej okazji jestem zmuszony wykonywać poboczne, nużące mini zadania, których nie chcę robić, to ja podziękuję. Odbiłem się tak od Valhalli i Odyssey.

Taki bezwstydny grind zaczął się już w Origins, choć tam nie był jeszcze mocno odczuwalny, bo po latach eksploatowania oryginalnego schematu, nowe mechaniki oferowały zauważalny powiew świeżości. Niestety długo to nie wytrzymało, Odyssey było już wyraźnym przejściem na "quantity over quality", co pielęgnowano w kolejnych odsłonach. Valhalla to już dla mnie produkcja nie do przejścia. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}