Skocz do zawartości

Czy to dobre rozwiązanie?


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mam pytanie... W sumie to bardziej z ciekawości... Nie jestem pewien czy to co robię aby gry mi się odpalały to dobra metoda... Czasem gdy znajdę jakieś potrzebne pliki dll do jakiejś gry po prostu je pobieram, wrzucam do folderu z grą i wszystko działa... Nie wiem jednak czy ta metoda jest bezpieczna dla stanu mojego komputera... Chętnie przyjmę każdą odpowiedź gdyż robię to od kiedy pamiętam... ;).

Opublikowano

szczerze mowic nigdy nie bylem zmuszony do pobierania bibliotek dll zeby uruchomic gre, jednak samo wrzucenie do katalogu z gra nie powinno powodowac problemow z system jesli oczywiscie jest to bibliotek przeznaczona konkretnie dla jakiegos podsystemu gry, problem moze sie zaczynac jesli sciagniesz "cos"  co nie koniecznie jest czescia gry....;)

jednak nie popadajmy w skrajnosc moim zdaniem nic nie powinno sie dziac....

zreszta wydaje mi sie ze skoro jakis czas juz to robisz i nie zauwazyles negatywnych skutkow to odpowedz juz chyba znasz...;)

pozdrawiam

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Dziękuje za tę informacje! Miałem zamiar się upewnić ponieważ ostatnio miałem problem z grą na Steam o nazwie: Tower Unite. Wszystko wydawało się dobrze jednak jak się później okazało przy próbie odpalenia gry pare razy wyskoczyła mi prośba o pewne pliki .dll. Ostatnim z nich był jakiś prawdopodobnie systemowy. Jakoś na S się chyba nazywał... A z resztą... Gdy go pobrałem i wpakowałem do folderu gry i znowu spróbowałem ją odpalić wyskoczyło mi coś że nie znaleziono punktu wejścia procedury jakiejś tam związanej z tym plikiem... Zaniepokoiłem się czy nic nie namieszałem w systemie i postanowiłem zadać tu to pytanie... W każdym razie to wszystko... Temat może być już do zamknięcia.

  • tomcug zablokował(a) ten temat
Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem?)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...