Skocz do zawartości

RTX 50x0 (Blackwell) - wątek zbiorczy


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
10 godzin temu, Alonzo napisał(a):

U mnie stockowy TUFik wypada widzę trochę słabiej od FE kolegi  

https://www.3dmark.com/3dm/140279824?

Trochę poprawił mi się wynik po wgraniu ostatnich sterowników: Stock na zimno po rozruchu: PW 575W  https://www.3dmark.com/3dm/140304777?   ,

oraz po OC: GPU +352mhz  Vram 2000MHz PW 600W  https://www.3dmark.com/3dm/140304992?

Edytowane przez Alonzo
Opublikowano
W dniu 19.08.2025 o 09:26, Kadajo napisał(a):

Jest bezpieczne.

Jeśli można w ogóle pisać o bezpieczeństwie w ramach tego złącza :hihot:

Miałem w pudełku od zasilacza taki kabel i po tym jak zobaczyłem że jeden z pinów jest zbyt odsunięty to wolałem użyć kabla dołączonego do zestawu z kartą graficzną i podłączyć zgodnie z instrukcją. Nie chcę mi się odsyłać na reklamację bo zapewne będzie trzeba cały zasilacz spakować i przy tym marnować czas.

Opublikowano
2 godziny temu, Kadajo napisał(a):

Działajcie, ciekawy jestem kto pierwszy uwali złącze 8:E

 

Pamiętajcie minimum 30 min testowania stabilności na pełnej... :pozdro:

Od serii 40xx na forum nikt nie uwalił.

W przeciwieństwie do 3090Ti:E

Opublikowano
6 godzin temu, Doamdor napisał(a):

@Pawelec7 Ładnie pocisnąłeś Ventusa, ile RPM wykręcił? :E

Kota Pawelca wywiało przez okno %-)

 

8390fc72044911ad00ccb1722329b063.gif

2 godziny temu, Kadajo napisał(a):

Działajcie, ciekawy jestem kto pierwszy uwali złącze 8:E

 

Pamiętajcie minimum 30 min testowania stabilności na pełnej... :pozdro:

Cyk i załączam pętlę, pełna wyluzka

 

giphy.gif

  • Haha 5

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • To co widać na filmie powyżej czyli wkładanie do środka butelek bez kaucji co powoduje zablokowanie automatu to norma. U mnie tak samo to wygląda. 
    • W dwójce masz auto praktycznie od samego początku.
    • Wali już ponad 24h. Zaspy po kolana albo i większe
    • No tak bo jak ktoś będzie chciał coś kombinować z torami to to zrobi na dworcu gdzie pełno ludzi a nie w polu gdzie nie ma nikogo...
    • To nic nie znaczy, bo to nie o rozwiązania chodzi, a niską chińską jakość, jakość części silnika/skrzyni wynika: - odpowiedni skład metalu/stopu - odpowiednie hartowanie często kilku etapowe - utwardzanie, często azotowanie na odpowiednią głębokość - powtarzalność wymiarów/tolerancje - powłoki ceramiczne liczone w mikronach    Silniki są dosyć skomplikowane i jednak generują dużo mocy, działają w nich różne siły w tym skręcające. Nawet jeśli większość będzie "solidna" to jest wiele newralgicznych miejsc, na których europejskie marki zęby zjadły przez dekady, starając się uzyskać stosunek jakość/cena i wpadki były właśnie materiałowe.  Kiedyś pracowałem w ASO Japońskim, gdzie niektóre modele skuterów 125 były produkowane w chinach, silniki i napęd były zaprojektowane w Japonii, miały kontrole jakości "Japońską" były dobre i wytrzymałe, to lakier odpadał płatami po kilku latach, opony też nadawały się na śmieci. Osobiście miałem taki skuter kupiony nowy z salonu za pół ceny, bo nikt wtedy tego nie kupował, zrobiłem nim 60 000 km. ale co z tego jak musiałem cały lakierować i założyć europejskie opony.    Przez lata prowadziłem własny warsztat motocyklowy, zasadniczo chińczyków nie robiliśmy, ale zawsze jednak jak nie kolega, sąsiad, czy pobliska pizzeria, to coś chińskiego mi wcisnęli do naprawy. Skuter, motocykl, quad czy mikrocar, nigdzie tam nie widziałem jakości w materiałach silnikowych czy mechanicznych. Naprawiałem jedno, za chwilę wysiadało następne i tak w kółko, te chińskie cuda techniki zawsze kończyły gdzieś po ścianą czy w krzakach, i to dosłownie po kilku latach i małym przebiegu. Mój brat ma warsztat samochodowy, te same doświadczenia. Nie spotkałem nikogo kto potwierdza że widział chińską jakość, czy to w maszynach, ciągnikach, mini koparkach.    O ile w chińskich elektrykach jest zdecydowanie lepiej, startowali w tym samym czasie co reszta świata, oraz prostota silnika elektrycznego, to też mam obawy. Dodatkowo do tanich elektryków wkładają tanie baterie LFP, bardzo wrażliwe na niskie i ujemne temperatury, jakiekolwiek błędy z ogrzewaniem/sterowaniem ładowania tych baterii zimą w naszym klimacie, będzie skutkować ogromną degradacją.    Dodam że chińskie fabryki samochodów też korzystają z podwykonawców, pewnie tych samych co produkują tanie zamienniki do samochodów europejskich/Japońskich. Ich trwałość jest powszechnie znana. "Zamontuj chińczyka dwa lata powinno wytrzymać"     
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...