Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

  • 1 miesiąc temu...
Opublikowano (edytowane)

Jako że niedawno skończyłem Fallouta 4 to skusiłem się na Starfielda, na koncie ok 20 godzin, ale wrażenia póki co słabe

 

Na plus:

- ogólna stylistyka - Bethesda nazywa to NASA-punk i moim zdaniem pasuje idealnie, takie bardzo realistyczne spojrzenie na kosmos i technologię, bez zbędnego kiczu

- grafika - w większości przypadków wygląda bardzo dobrze, szczególnie projekty miast, wnętrz, ogólna prezentacja

- mimika twarzy rozmówców - moim zdaniem wygląda świetnie, ogromny skok naprzód względem poprzednich gier

- system skillów - pomimo wad podoba mi się w jaki sposób skille są odblokowywane i pogrupowane

- budowanie statków

 

Na minus:

- więcej, Więcej, WIĘCEJ - więcej wszystkiego - więcej planet, więcej skillów, więcej różnych surowców, więcej outpostów - wszystkiego jest po prostu więcej i nie w dobrym tego słowa znaczeniu bo przez to wszystko jest:

    a) powierzchowne - dobrze podsumowuje to cytat z jednej recenzji: szeroki jak ocean, płytki jak kałuża. Tysiąc planet, na żadnej z nich nie ma nic interesującego. Setka skillów, z których większość to +XXX% szansy na cośtam lub +XX% DMG. Tysiąc roślin i zwierząt które możesz zeskanować na planetach. 

    b) upierdliwe - jeżeli irytował cię crafting w F4, gdzie musisz pamiętać o 31 różnych surowcach, to tutaj jest ich bliżej setki i są rozbite na surowce (pierwiastki i związki chemiczne), materiały i komponenty

- pewne aspekty grafiki, jak np. wygląd randomowych NPC - z jakiegoś powodu wyglądają jakby nie mieli tekstur tylko byli jakoś dziwacznie pokolorowani

- kosmiczna magia - po co?

 

Na gigantyczny minus:

- gra to jest symulator ekranu ładowania - tutaj to wręcz zrobili ogromny regres względem poprzednich gier. Przykład jednej z misji z głównego wątku, kiedy lecimy z Walterem na Neon:

  •  wysiądź ze statku w porcie, przejdź kilkanaście kroków do windy do miasta - ekran ładowania
  • przejdź sto metrów do budynku po prawej, wejdź do windy - ekran ładowania
  • krótka konwersacja, wyjdź - ekran ładowania
  • przejdź 50 metrów do klubu - ekran ładowania
  • rozmowa z barmanem, idź sprawdzić lożę VIP - ekran ładowania
  • wejdź do loży, sprawdź komputer, wyjdź - ekran ładowania
  • wyjdź z klubu - ekran ładowania
  • wróć do windy - ekran ładowania
  • 15 sekund rozmowy, wyjdź - ekran ładowania
  • wróć do klubu - ekran ładowania
  • etc. etc. etc

    Misja to łącznie może z 5 minut rzeczywistej gry, z czego większość to chodzenie - a jest tu łącznie ze 20 ekranów ładowania

 

- symulator szybkiej podróży - nie istnieje otwarty świat, co samo w sobie nie byłoby problemem gdyby nie to, że obszary zamknięte są po prostu małe. Twórcy widocznie są tego świadomi, więc na siłę próbują różne misje rozciągnąć na różne lokalizacje, żeby tej ciasnoty nie było czuć - ale efekt jest taki, że nie tylko jest ciasno, ale oprócz tego irytujące jest latania tam i nazad za każdą pierdołą. Oczywiście zamiast szybkiej podróży możesz za każdym razem biegać do statku, startować, latać na inną planetę, lądować i biegać do celu - tylko po to żeby usłyszeć 30 sekund dialogu i wracać z powrotem. Żmudne i irytujące.

 

- Pomimo ładnej grafiki, bieda z nędzą w kwestii prezentacji i jakiegokolwiek filmowego feelingu - Todd lubi myśleć że "Bethesda game" to gatunek sam w sobie i nie musi ewoluować, ale odbiór Starfielda pokazuje że gracze jednak się nie zgadzają. "Bethesda game" w przypadku oskryptowanych sekwencji sprowadza się do tego, że grupa ludzi stoi jak kołek w jednym miejscu, czasami przechodząc do interaktywnej rozmowy z graczem, kiedy ci sami ludzie również stoją jak kołek, tylko zrobione jest zbliżenie. Nędza, po prostu nędza.

 

Wyglądało to biednie już w Falloucie 4, który wyszedł w tym samym czasie co taki Wiedźmin 3 - i do Wiedźmina nie miał w kwestii prezentacji i filmowego feelingu podjazdu. Starfield wyszedł 8 lat później i nie poczynił w tej kwestii absolutnie żadnego postępu, a z cutscenkami w takim Cyberpunku to nawet nie ma porównania

 

 

 

Posumowując

 

Spodziewałem się co najmniej poziomu Fallouta 4 z lepszą grafiką, a okazało się że nie osiągnęli nawet tego poziomu bo w wielu aspektach zrobili krok w tył. Pomimo ładnej grafiki to technologicznie gra jest po prostu nędzna, a ciągłe ekrany ładowania były krytykowane już 10 lat temu, a w Starfieldzie jest nieporównywalnie gorzej - po prostu żałosne.

 

Ogromny zmarnowany potencjał, najsłabsza gra Bethesdy do tej pory - do tej pory, bo TES6 dopiero jest w produkcji, a Todd już zapowiedział, że używają tego samego żałosnego silnika, który był archaiczny już 15 lat temu.

 

Edytowane przez mag_zbc
  • 1 miesiąc temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Ale GN i Level1tech mają te procki na platformach testowych i próbują je upalić. GN nawet jakieś pomiary robił i wszystko wyglądało na cacy. U tech yes city dwa 9950x zjarane na asrocku x870, ale on "sledztwa" nie prowadził, ale chyba teraz celowo coś tam wsadzi i zobaczy czy trzeciego mu zjara. Delikatne opóźnienie wideo, ale to chyba wina edycji.
    • Zrobiłem jeszcze ten test co Lameismyname w  Quake 2 RTX początkowa lokacja po uruchomieniu gry i stoję tam nie ruszając się.    UV [email protected] wentyle na auto, Oto wyniki:    Różnice w temperaturze na GPU są niewielkie ale na pamięciach wynosi ona aż 14 °C. Moje pamięci to Samsung.  Budowa kart jest ta sama patrząc na chłodzenie to skąd ta dużo wyższa temperatura ?  Skorzystałem z AI (nie wiem na ile jest to wiarygodne ?) i taki przegląd otrzymałem:     Charakterystyka producentów pamięci VRAM w nowej generacji kart graficznych (seria RTX 50 Blackwell) wskazuje na zróżnicowane podejście Samsunga i SK Hynix do produkcji kości GDDR7. Wyniki analiz sugerują, że chociaż oba typy pamięci spełniają surowe normy wydajnościowe NVIDII, różnią się między sobą efektywnością energetyczną i temperaturą pracy.  GameGPU +1 Samsung (Pamięci GDDR7): Charakterystyka: Początkowo główny dostawca pamięci dla serii RTX 50, często stosowany w pierwszych wersjach kart. Temperatury: Z doniesień (często bazujących na wcześniejszych generacjach GDDR6/6X i wczesnych testach GDDR7) wynika, że pamięci te mogą pracować w wyższym zakresie temperatur, nierzadko odnotowując 75–85°C pod dużym obciążeniem. Specyfikacja: Pamięci te są zaprojektowane do pracy w wysokich temperaturach, często bezpiecznie działając nawet do 100–105°C.  Reddit +4 SK Hynix (Pamięci GDDR7): Charakterystyka: Wprowadzany jako alternatywny dostawca dla serii RTX 50, m.in. RTX 5070, aby poprawić dostępność kart. Efektywność i temperatury: Niektóre doniesienia wskazują, że nowsze kości SK Hynix mogą wykazywać się wyższą efektywnością energetyczną (nowa technologia pakowania, 6 warstw), co może przekładać się na niższe temperatury robocze (często w okolicach 60–70°C) przy zachowaniu podobnej lub wyższej wydajności. Wydajność OC: Wczesne testy wskazują, że pamięci SK Hynix na kartach RTX 5070 Ti osiągają podobne wyniki podkręcania (OC) jak Samsung, osiągając stabilne 34 Gbps.  Reddit +5  
    • To nie masz elektrycznych? Ja mam elektryczną kosiarkę i podkaszarki  
    • Rozumiem, jedziemy na tym samym wózku, bo niby czemu znowy ropnioka kupuje
    • Blisko 2 miesiące i nadal darmowe się nie zresetowany. Próbowałem wystawić i zapłać za aktywację. Ręce opadają.   @Grolshek ja jakiś czas temu do śmieci wywaliłem jakiegoś lapka apple z ładowarką. Ciężkie aluminiowe gówno a wydajność kartofla. Jakaś i3 chyba 2 lub 3 gen z integrą.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...