Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
10 minut temu, lukadd napisał(a):

Podobno Taichi Lite nie ma tego ustrojstwa?

Nie ma. Taichi Lite nie ma tez backplate z tylu plyty, ale to srednio potrzebne, bo temperatury i tak ma dobre.

 

Taichi Lite

Screenshot_20241203_161701_Chrome.jpg

 

NOVA

Screenshot_20241203_161724_Chrome.jpg

Edytowane przez DżonyBi
  • Thanks 1
Opublikowano

Backplate do niczego mi nie potrzebne :E

 

18 minut temu, Send1N napisał(a):

Pizdzika można odłączyć, jest dostęp do gniazda z wtyczką bez głębszego grzebania ;) 

Wiem, że można, ale jakoś siedzi w głowie, że z jakiegoś powodu dali tego piździka w fazie projektowania chłodzenia.

Bo gdyby nie był potrzebny to po co wciskać w ogóle to ustrojstwo :E

Opublikowano

Na siłę aby raportowane tempy w programie były jeszcze niższe czy tam będzie 5-10c w tą czy w tą nie ma znaczenia, sekcja ma taki zapas przy prockach z tak niskim tdp jak ryzeny że nawet całkowicie bez radiatora  mosfety by się nie przegrzewały :E 

Opublikowano

Na płytach typu Taichi czy Aorus Master i podobnych to byś mógł dosłownie posadzić 2x Ryzena 9950 i radiator na sekcji byłby może ciepły. Nigdzie w pobliżu maksymalnej temperatury operacyjnej dla mosfetów. Producenci płyt AM5 tak odlecieli z sekcjami zasilania w swoich powiedzmy średnich i wyżej pozycjonowanych płytach, że pewnie gdyby nie socket to by było można posadzić na nich z 5 kolejnych generacji procesorów. ;)

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)

Niby sobie z tego zdaję sprawę. Ale na samą myśl, że tam siedzi piździk mnie po prostu skręca :E Tak mam.

 

Może inaczej by to wyglądało jeśli byłoby to opcjonalne. Czyli domyślnie wentyl wyłączony na default, a z poziomu biosu sami go odpalamy gdy chcemy/potrzebujemy przy jakichś hardcorowych zabawach.

 

A tak na obecną chwilę, patrząc że Taichi Lite nie ma tego piździka w ogóle i w zasadzie jest niewiele droższa. Do tego wizualnie mi się lepiej podoba to wychodzi zdecydowanie na prowadzenie.

Edytowane przez lukadd
Opublikowano

Wybór płyty pod am5? 

Dobrać złącza, linie pcie na płycie i kupić, procek nie ma jakichś wymogów. Na b650m hdv/m.2 będę stawiał 9800x3d za jakiś czas. Prawie wszystkie graty już są, ale problemy rodzinne blokują kolegę, przed dokończeniem pc. Procesor w grach bierze do 100w, nie oszukujmy się, prawie nie ma płyt, które by tego nie ogarnęły pod względem zasilania. 

  • Upvote 1
Opublikowano
2 godziny temu, lukadd napisał(a):

 

Z tego co się dopiero ledwie dzień czy dwa temu dowiedziałem to Nova ma turbo piździka zakamuflowanego 8:E Dla mnie to odpada całkowicie. Nie chce z tym ryzykować bo nawet jak na początku będzie ok to nie wiadomo co z takim badziewnym wentylkiem będzie się działo po roku, dwóch czy po 3+. Mam mega cichego kompa i nie chce jakiegoś kręcącego się badziewia na mobo.

 

Podobno Taichi Lite nie ma tego ustrojstwa? Prawda to?

 

Zresztą ogólnie Nova wykupowana przez wszystkich pojawia się i moment znika wszędzie w europie. W np. Mindfactory pojawia się i zaraz znika za ~365euro(niecałe 1600pln), a Taichi Lite podobno z tego co doczytałem bez piździka pasywne chłodzona ~413euro(niecałe 1800) i normalnie cały czas dostępna od ręki.

Przy tym dodatkowo moim zdaniem lepiej wizualnie mi wygląda Taichi Lite, a że Nova ma 5 nvme vs 4 Taichi Lite to już ryba totalna. Do Taichi znowu można 6 SSD podłączyć, to wszystko i tak jest z zapasem :E

 

 

Kur..., to co ja mam kupić xD?

Opublikowano (edytowane)
47 minut temu, Doamdor napisał(a):

29stron dyskusji i do jakiego wniosku doszliście?

 

Jakie płyty do 1000/2000/3000zł według was są najlepszym wyborem do 9800X3D?

 

Wnioski zawsze były takie same:

 

Najtaniej(wystarczy do wszystkiego, bez żadnych fajerwerków): ASROCK B650m hdv/m.2

 

Do 1000 zł, również ASROCK, masz kilka opcji do wyboru na B650, w zależności od tego ile złączy M2/PCIE potrzebujesz i konfiguracji pomiędzy nimi.

 

Powyżej 1000 zł do powiedzmy 2000 zł to tylko jeśli chcesz dodatki typu: POST CODE, ECLK, PCIE5 i lepszy kodek audio. Wybór szeroki. Większość obecnie skłania się do Taichi Lite(B650E)/Aorus Master(B650E lub X670E), w okolicach połowy wspomnianego zakresu cenowego lub jeśli celujesz w X870E to ASROCK NOVA lub Taichi Lite. Żadna z tych płyt nie jest opłacalna.

Edytowane przez Imm
Opublikowano

A jak z coil whine na tych płytach x870E? Większość tego niestety nie słyszy, albo po prostu ma zagłuszane przez resztę sprzętu, tanie i głośne wentyle na wysoki rmp, gpu też wyje itd.

 

Wiadomo, że to loteria mniejsza lub większa, ale już widziałem wpisy na reddicie, że np. Nova trafiła się wyjąca :E No, ale wniosków z tego jeszcze nie wyciągnie bo to sporadyczne wpisy, a większość ludzi i tak powie, że u nich ok bo reszta sprzętu i tak zagłuszy jak coś tam pierdzi :E

Opublikowano
1 godzinę temu, Imm napisał(a):

Wnioski zawsze były takie same:

 

Najtaniej(wystarczy do wszystkiego, bez żadnych fajerwerków): ASROCK B650m hdv/m.2

 

Do 1000 zł, również ASROCK, masz kilka opcji do wyboru na B650, w zależności od tego ile złączy M2/PCIE potrzebujesz i konfiguracji pomiędzy nimi.

 

Powyżej 1000 zł do powiedzmy 2000 zł to tylko jeśli chcesz dodatki typu: POST CODE, ECLK, PCIE5 i lepszy kodek audio. Wybór szeroki. Większość obecnie skłania się do Taichi Lite(B650E)/Aorus Master(B650E lub X670E), w okolicach połowy wspomnianego zakresu cenowego lub jeśli celujesz w X870E to ASROCK NOVA lub Taichi Lite. Żadna z tych płyt nie jest opłacalna.

PCIe 5.0 x16, PCIe Gen5x4, ALC4082, Wi-Fi 6E, to już w płycie za 850zł było. :E

Opublikowano

@Doamdor

 

Słowo klucz w tym, co napisałeś - było. :) 

 

I wcale niekoniecznie w takiej kombinacji jak napisałeś jeśli dobrze pamiętam. Obecnie wygląda to tak jak wygląda.

 

@lukadd

 

Nie ma reguły więc nikt Ci nie odpisze definitywnie na tak postawione pytanie. Mój Aorus Master piszczy słyszalnie na open benchu, w obudowie go nie słychać. Mam też Taichi Lite i też lekko piszczy, choć nieco ciszej. Loteria.

Opublikowano (edytowane)
59 minut temu, Imm napisał(a):

@Doamdor

 

Słowo klucz w tym, co napisałeś - było. :) 

 

I wcale niekoniecznie w takiej kombinacji jak napisałeś jeśli dobrze pamiętam. Obecnie wygląda to tak jak wygląda.

 

@lukadd

 

Nie ma reguły więc nikt Ci nie odpisze definitywnie na tak postawione pytanie. Mój Aorus Master piszczy słyszalnie na open benchu, w obudowie go nie słychać. Mam też Taichi Lite i też lekko piszczy, choć nieco ciszej. Loteria.

Było, bo płyta jest bardzo dobrze wyposażona, przez co dobrze się sprzedawała i cena poszybowała do góry.

 

Edytowane przez Doamdor
Opublikowano

Nie twierdzę, że nie. Było też można w pewnym momencie kupić B650E Taichi Lite za 1100 zł, sam tak kupiłem, a teraz poniżej 1590 zł nie znajdziesz. Jest jak jest, więc propozycje są jakie są.

Opublikowano

Co do mojej msi x870 tomahawk to okazalo sie ze bios nie widzi mojej myszki logitech ale widzi trusta tania za 20 zyla... Moze to wina myszki?

 

Natomiast zuwazylem downgrade wzgledem mojej Gigabyte Z390 AORUS PRO jesli chodzi o karte dzwiekowa... Ta co jest w tym tomahwaku to tragedia... Zero przestrzeni, dzwiek pusty jest, kombinuje z jakimis EQ teraz... Albo trzeba kupic zewnetrzna.. ehhh... 

Opublikowano (edytowane)
36 minut temu, aureumchaos napisał(a):

Co do mojej msi x870 tomahawk to okazalo sie ze bios nie widzi mojej myszki logitech ale widzi trusta tania za 20 zyla... Moze to wina myszki?

 

Natomiast zuwazylem downgrade wzgledem mojej Gigabyte Z390 AORUS PRO jesli chodzi o karte dzwiekowa... Ta co jest w tym tomahwaku to tragedia... Zero przestrzeni, dzwiek pusty jest, kombinuje z jakimis EQ teraz... Albo trzeba kupic zewnetrzna.. ehhh... 

A, sterownik/oprogramowanie ze strony producenta zainstalowałeś? Sprawdź, na innym komputerze, czy działa. Bios aktualizowałeś? Poszukaj, w necie, czy ludzie nie mieli podobnych problemów, albo napisz do działu pomocy, na stronie producenta płyty głównej. Jeżeli, chodzi o kartę dźwiękową, to ja już dawno przeszedłem na zewnętrzną. Jakie, masz głośniki? 2.1 , 5.1 7.1?

Edytowane przez zxc
Opublikowano

sterowniki nie maja nic wspólnego z biosem, niby w jaki sposób

 

tysiace ludzi ma msi i bezprzewodowe myszki, akurat kolega ma problem w jego "specyficznym" konfigu, wszystkiego nei da się wykluczyć

sam mam logitecha i żadnych problemów, teraz zastąpionego chińskim mxmasterem i też żadnych problemów bez kabla. Ale on akurat ma, jak z każdą rzeczą, zdarza się .... można raportować do producenta..

 

na tomahawku jest ALC4080, to samo co starsza 1200/1220 właściwie, jak na integrę gra bardzo dobrze,  warto sobie pomóc realtek audio console, choć nie wiem czy on na 4080 działa, warto googlować tematy z rededita. na alc 1200/1220 pomagał bardzo, nie ta karta...

 

  • Upvote 3
Opublikowano
16 minut temu, aureumchaos napisał(a):

Bios aktualny ostatni jaki jest, stery ze strony pobieralem. 

Od razu aktualizowałeś bios do najnowszego? Myszka, jest na usb, czy bezprzewodowa? Zobacz, czy myszka działa, w biosie. Masz w biosie, taką opcje "USB Legacy keyboard support oraz Mouse "? , Jeśli, tak to zobacz, czy jest Enable

 

11 minut temu, miro napisał(a):

sterowniki nie maja nic wspólnego z biosem, niby w jaki sposób

 

Niech sprawdzi wszystko, czasem jest tak, że po aktualizacji biosu, nie wszystko działa.

Opublikowano
21 minut temu, zxc napisał(a):

Zobacz, czy myszka działa, w biosie.

z tego co pisał, ja tak zrozumiałem, ty chyba nie.. stąd się to cały czas ciągnie,

to jego mysz nie widzi tylko i wyłącznie w bios, a nie w samym systemie pózniej, tu cały czas tylko i wyłącznie o bios chodzi

i tu sterowniki nie mają nic do gadania

 

  • Upvote 2

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Po pracy?   Ja w dni bez żadnej pracy jestem zbyt zmęczony na 3-4 godziny grania     Moja definicja szczęścia: brak problemów ze zdrowiem, możliwość widzenia i slyszenia, brak problemu z dachem nad głową i brak problemu z kasą na jedzenie. Jak to jest, to wystarczy jakiekolwiek hobby dające radość i to uznam za szczęście. No może jeszcze szacunek do samego siebie w kwestii moralności, bo ja bym szczęśliwy być nie potrafił widząc w lustrze złodzieja, oszusta albo wręcz polityka   Do długoterminowego to przydałąby się odłożona kasa na wypadek nieszczęścia itp.    A superkrótkoterminowo? Wyspać się dobrze 2 dni z rzędu i pograć sobie w VR albo posłuchać muzy (to może być w VR).
    • https://lowcygier.pl/aktualnosci/data-premiery-forza-horizon-6-wyciekla-przez-wpadke-tworcow-zagramy-na-wiosne/  
    • Pracuję 8 godzin, śpię 7-8 godzin, resztę doby mam do swojej dyspozycji- wychodzi na to, że jestem bardzo szczęśliwy
    • No też spoko, właśnie widzę też jonsbo z20 z rączką. Początkowo chciałem sprzedać 5080, ale moja sztuka w ogóle nie piszczy i jakoś chyba nie mam serca jej sprzedać. Natomiast zastanawia mnie czy jednak nie wrzucę jakiejś używki 7800xt albo 9060xt, bo 5080 trochę kosztuje, a gdyby odwiedzili mnie mili Czarni panowie pod moją nieobecność to szkoda sprzętu. Laptopy to w ogóle jakieś porażki. Kosztują tyle co kilo złota a wydajność leży... 
    • Zakładam taki temat bo jestem ciekawy jak definiujecie szczęśliwe życie i w ogóle szczęście. Raczej nie chodzi mi o wymiar typowo emocjonalny czyli ważne chwile w naszym życiu jak pierwsza miłość, narodziny dziecka, awans czy egzotyczne wakacje, a CODZIENNE MOZOLNE ŻYCIE.   Moja definicja jest taka - jeśli po pracy, czy to na etacie czy na własnej działalności jesteś w stanie wrócić do domu i nie jesteś na tyle zmęczony aby pograć przez parę godzin, obejrzeć film lub w inny sposób się zrelaksować co najmniej na 3-4 godziny to można powiedzieć, że jesteś szczęśliwy. Od ponad 20 lat ja tak mam i bardzo się z tego cieszę  Jak pracowałem na etacie, który zresztą nie był jakoś super wyczerpujący. Bywały dni, że pracowałem dosłownie 2 godziny dziennie (oczywiście płacone za 8h - praca w kontroli państwowej) to i tak często bywało, że wieczorem nie miałem już na nic siły, a byłem dużo młodszy. Wpływ na to miało wstawanie rano do pracy czego nienawidzę i źle funkcjonuję, dojazdy do pracy i z powrotem, które też zabierają czas i energie życiową. Brak wolności w nakładaniu sobie obowiązków.    Pomijam oczywiście kwestie zdrowia. Bo jak wiadomo ono ma ogromny wpływ na to co piszę. Jak się jest chorym czy z ukrytą chorobą ciężko mówić o relaksie.   To wszystko co piszę wcale też nie koreluje sticte z poziomem płacy i zamożnością. Bo ktoś może zarabiać bardzo dużo, na kilku etatach, ale poziom stresu i wyczerpania jest tak ogromny, że nie tylko nie ma mowy o relaksie bo jedyne co może to spać, ale też może wpływać na zdrowie czy życie seksualne. A może być ktoś kto zarabia bardzo mało, ale ma niewiele pracy. To wszystko prowadzi też do bardzo smutnej konstatacji, że bardzo wiele osób jest tak bardzo zmęczona, że jedynie je może odprężyć etanol. Szczególnie po pracy fizycznej w systemie 3 zmianowym. Zasłyszałem niedawno prawdziwą historię. Podchodzi do pracownicy biedronki klient i składa jej życzenia świąteczne. A ona jedyne życzenie jakie ma to żeby pracować na jedną zmianę...   Następna smutna konstatacja jest taka, że na etatach kompletnie nikogo nie obchodzi czy jesteśmy typem sowy czy słowika. Czy mamy lepszy czy gorszy dzień itp. Wiem, że kolega Gordon przebywa właśnie w Bieszczadach gdzie odpoczywa sobie  , ale napisał niedawno, że przeceniam pracę na własnej działalności. Więc otóż NIE. Nie chodzi wcale o pieniądze. Chodzi właśnie o tą wolność. Mam czasami tak, że mam bardzo słaby dzień. Na etacie tak czy inaczej musiałbym pracować z zaniżoną wydajnością co implikuje potem problemy ze zdrowiem, samopoczuciem itp. U siebie mogę sobie cały dzień przespać albo zrelaksować. A są też takie sytuacje, że mamy ogromny power i wszystko robimy szybko i sprawnie i nie męczymy się. Na etacie może akurat nie być w tym czasie za dużo pracy. U siebie możemy odrobić wszystkie niechciane zaległości. Mam czasami tak, że po prostu praca mi nie idzie. Widzę jak mam słabą wydajność. To przestaję. A mam czasami tak, że pracuję 12h i wciąż mi mało. I siłą się odrywam, żeby nie było 14h. I nie czuję żadnego zmęczenia... Na to wszystko mają wpływ oczywiście procesy biochemiczne zachodzące w naszym organizmie, poziom ciśnienia, pogoda czyli zarówno czynniki zewnętrzne jak i wewnętrzne. Ale na etacie nikogo to kompletnie nie interesuje, a u siebie możemy sami to dostosowywać.   Więc - TAK - to są powody dla których własna działalność, nawet JDG jest o wiele lepsza niż etat. Mogę zarabiać i minimalną, ale NA WŁASNYCH ZASADACH... Niestety korporacje wraz z rządami stają na głowie, żebyśmy byli niewolnikami Panów z wysp. Rzucą nam owocowe czwartki albo jakąś przemowę a robią wszystko aby 5% ludzi miało kapitał, a 95% było na ich usługach. I w taki świat wkraczają nowe pokolenia. Całkowita zależność czy to w formie pracy czy jako podwykonawca. I stąd smutny wniosek, że ludzie będą coraz mniej szczęśliwi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...