Skocz do zawartości

Panasonic GX80 - ciemne zdjęcia w trybie auto iA+


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)

Cześć,

 

Korzystałem wcześniej z aparatu OM-D E-M10 Mark II do zdjęć turystycznych i byłem z niego zadowolony, ale najpierw zepsuła się taśma w podstawowym obiektywie 14-42 mm, a potem coś w korpusie i teraz nie ma obrazu ani w wizjerze, ani na ekranie.

Przed ostatnią usterką zapłaciłem za naprawę obiektywu i dodatkowo kupiłem GX80 ponieważ mam też obiektyw 12-200 Olympusa. 

 

Bardziej mi odpowiadała obsługa Olympusa ponieważ w Panasonicu mam tendencję do niezamierzonego uruchamiania niektórych funkcji. Zbyt łatwo reagują przyciski.

 

Ważniejszym problemem jest to, że w trybie automatycznym w trudnych warunkach oświetleniowych, czyli na przykład gdy jest pochmurno on często ustawia ISO poniżej 200 co skutkuje ciemnymi zdjęciami. Czy można temu jakoś zaradzić poza ręcznym ustawianiem ISO?

 

Efekt jest taki, że często robię zdjęcia telefonem (S24 Ultra). On sobie lepiej radzi i ma znacznie jaśniejszy obiektyw choć zdjęcia są gorsze.

 

 

Edytowane przez indexinfio
Opublikowano (edytowane)

On potrafi ustawić wyższe ISO, ale często tego nie robi w ciemniejszych miejscach. W tym lesie nie było aż tak pochmurno. Drugie zdjęcie to krótszy czas naświetlania i ISO 640.

P1030247.JPG

P1030062.JPG

Edytowane przez indexinfio
Opublikowano

Kolejną opcją do obejrzenia to może jakieś preferencje dotyczące czasów naświetlania. Ogólnie to stary sprzęt na m4/3, więc nie ma co oczekiwać od niego jakiejś elastyczności w dopasowaniu do każdych warunków.

  • Like 1
Opublikowano
10 godzin temu, indexinfio napisał(a):

W trybie całkowicie automatycznym iA+

Bez jaj, nie róbmy z aparatu telefonu ;)

 

Ja przeważnie robię w P, chyba że faktycznie chcę coś konkretnego z czasem lub przysłoną osiągnąć.

Spust do połowy i widzę jaki czas aparat proponuje. Jak za długi, jak stabilizacja nie wyrobi, to podnoszę iso.

Warto też pobawić się pomiarem światła, czy lepiej się sprawdza centralny ważony, czy może matrycowy. Punktowy przydaje się jeżeli che się dostosować do konkretnego obiektu (np. jakieś pseudo makro kwiatków na wiosnę, Księżyc).

 

Przy zdjęciach z lampą przeważnie zostaję na podstawowym iso (u mnie 200), bo Panasy mają tendencję do ustawiania stałego czasu 1/60s. Wiadomo jak obiekt dalej, to będzie trzeba podbić czułość lub manipulować czasem.

  • Like 1
Opublikowano

Takie uwagi mi się jeszcze nasunęły.

 

1. Nie do końca zwracać uwagę na jasność jaką widać na podglądzie zdjęć w aparacie. Ekran nie jest doskonały, warunki oświetleniowe do przeglądania też.

2. Podczas obróbki z matryc m4/3 można już sporo wyciągnąć i skorygować jasność.
 

Np. pozwoliłem sobie na szybko rozjaśnić to pierwsze zdjęcie:

P1030247_rozjasnione.thumb.jpg.9f29649d235f0097d8287164498b0799.jpg

 

Ze swoich zbiorów (strzelone Panasoniciem GX9 z Sigmą 150-600 @600).

Tylko przycięte:

 

P1055951_or.thumb.jpg.22674ca257c10d3fb0145ba730bd708c.jpg

 

Po zabawie z korekcją jasności (pewnie dałoby się jeszcze więcej wyciągnąć z cienia ale na moje oko już za dużo szumu zaczęło wychodzić):

 

P1055951b.thumb.JPG.899d4b38de019ef50659441b973dbc52.JPG

  • Thanks 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Czemu? Wyłączone aktualizację już od czasów win7 i problemu nie ma. Instaluję z miesięcznym lub większym opóźnieniem do zawsze i dla mnie te newsy o problematycznych aktualizacjach są opowieściami z mchu i paproci     Tyś to jest hardkor  
    • Poprzednim razem jak zainstalowałem win 10 home z CD przez zewnętrzny napęd CD/DVD z usb było dobrze. A mianowicie z początku nie było obrazu i świeciła się biała dioda na płycie głównej. To poczytałem w redd'icie, żeby w biosie ustawić na gen 4 w zakładce zaawansowane opcje i w onboard (w ustawieniach było ustawione na auto). I system się uruchomił (i mówię szczerze), tzn. nie było resetowania komputera. Do mojej płyty głównej ASUS ROG STRIX X870-A GAMING WIFI zainstalowałem wszystkie sterowniki pod ten chipset  ze strony Asus. Pomogłem sobie trochę programem Driver booster od IObit 😁. Zainstalował co trzeba. Następnie sprawdziłem, czy czegoś nie brakuje w Menedżer'ze urządzeń i brakowało tylko dwóch niedogodności, czyli WiFi i Bluetooth (tylko pod win 11). Następnie na stronce Asus'a sprawdzałem najnowszy bios. I rzeczywiście takowy był na stronce, jak i w informacji w biosie: 1804. Następnie ściągnąłem taki firmware: ASUS 4242 and PD-GX Firmware Windows Update Tool i zainstalowałem. I  od tego momentu mam takie problemy z uruchomieniem lub zainstalowaniem win (resety kompa). Poprawcie mnie, jeżeli się mylę ... 🤔.  Ja tak dalej pójdzie, to wyrzucę ten komputer przez okno 😡🤬 (no może trochę przesadzam, ale już nie daję rady - moja cierpliwość się kończy). Aha obecnie jest nowy bios do mojego mobo w wersji 2004 (2026/01/30). I teraz pierwsze pytanie: Czy zainstalować nowy bios z USB i czy znikną te problemy z resetowania kompa ? No to czas na drugie pytanie: Czy po instalacji biosu i zainstalowania win 11 home instalować lub nie ten firmware ASUS 4242 and PD-GX Firmware Windows Update Tool (aktualizację kontrolera USB4)? Pozdrawiam.      
    • To ja miałem w FH3 ze 400h... z tego lekko 90% jak nie więcej jako AFK na mixerze  miałem chyba wszystkie auta, a punktów na losowania jeszcze wwuj zostało
    • Ile to już gier na filmikach wyglądało jak to określiłeś "zadziwiająco dobrze" a jak przyszło co do czego to wiemy jak to wyglądało. Trzymam kciuki  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...