No właśnie wiem. Ale przy 60 tys km to jeszcze zawieszenie, sprzęgło itd powinno być dobre. Przy 150 000 km to już nie tylko silnik i sprzęgło ale też często amortyzatory, coś w zawieszeniu i różne inne pierdoły wymagają wymiany.
Od Kugi się zaczęło ale tam jest to samo wnętrze co w Focusie na które już nie mogę patrzeć. A najnowsza generacja to nie w tej kasie.
A tu jeszcze dla op'a
Takie coś: https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/honda-hr-v-ID6HHHRM.html
Lejesz, jeździsz, zapominasz co to mechanik i pieniądze na eksploatacje inne niż oleje filtry tarcze klocki opony itp.
Ten silnik jest tak zdławiony żeby być najbardziej ekologicznym dieslem w historii (tamtego okresu i może nawet obecnie), że nic się nie psuje. Sprzęgła, dwunastu i inne dziadostwa, które padają w vagach, stelantisach i renowkach cię nie dotyczą, ponieważ honda zrobiła tu tylko 120km/300(?)nm a osprzęt jest przystosowany do 160km (tyle robisz samym programem ale po co).
Cenną radą przy zakupie samochodu używanego jest też to, żeby podjechac do okolicznych mechaników, popatrzeć jakie tam stoją auta i dokładnie takich nie kupować.
No i dźwięk tego silnika jest jak benzyna.
Staniesz obok auta, jedziesz -> nie pokapoujesz się że siedzisz w dieslu
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się