-
Postów
875 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez Paarthurnax
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 35
-
Wycieki danych i włamania "hakerów" do firm
Paarthurnax odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Problemem jest samo używanie numeru PESEL jako danej uwierzytelniającej. Z KRS wyciągasz sobie dane sporej ilości osób i polowa nie będzie miała zastrzeżonego numeru PESEL. Wystarczy zmienić zakres uwierzytelnienia i wtedy nawet nie trzeba zastrzegać numeru PESEL. Obecnie: Jeśli PESEL NIE był zastrzeżony - musisz udowodnić oszustwo: Ciężar wykazania, że to nie Ty podpisałeś umowę (np. poprzez wykazanie sfałszowanego podpisu, innego numeru telefonu, braku przelewu weryfikacyjnego z Twojego prawdziwego konta), spoczywa na Tobie. Bank będzie żądał spłaty - dopóki nie udowodnisz oszustwa (np. przedkładając postanowienie z Policji, prokuratury lub wyrok sądu), bank lub firma windykacyjna będą traktować cię jak dłużnika. Procedura obrony jest dłuższa - trzeba przejść pełną ścieżkę reklamacyjną, a czasem także sprawę sądową, aby formalnie unieważnić umowę. Nie musisz mieć aplikacji ale logowanie przez stronę rządową zawsze jest dodatkowa zaporą, ponieważ musisz się uwierzytelnić przy każdej wykonywanej akcji. Wystarczy ustawić uwierzytelnienie przez bank i masz dwa dodatkowe zabezpieczenia. Jeżeli ktoś włamie się na stronę rządową to zostaje ślad i taka umowa w świetle prawa jest nieważna, a ty nie musisz tego nikomu udowadniać. Weryfikują bardzo dokładnie. Gorzej z kwestiami zabezpieczenia tych danych u samych notariuszy, a często tam jest masa dokumentacji z danymi wrażliwymi i coraz częściej w formie elektronicznej. Dane wprowadzone do systemu są względnie bezpieczne ale dalej pozostają kopie tych dokumentów na sprzętach samych notariuszy. Niby wskazują, że dane są usuwane niezwłocznie po wprowadzeniu do systemu, ale większość kancelarii i tak tego nie pilnuje. -
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
Paarthurnax odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
To nie do końca tak. Mają czym, ale równanie miast do zera i to tych nie w pierwszej linii frontu, to wciąż za duża konsekwencja polityczna i strategiczna. Opinii publicznej zachodu się nie boją, tylko cały czas jeszcze liczą na jakieś późniejsze unormowanie stosunków. To jest mimo wszystko cały czas wojna na wchłonięcie, a nie unicestwienie. Pies, który gryzie nie szczeka. Najgłośniejsze za to są Yorki, Pomeraniany i Chihuahua. Niestety czasem polscy politycy zachowują się jak taki mikrus. Jesteśmy zbyt blisko strefy konfliktu, aby aż tak wybijać się przed szereg. Nie mamy silnej OPL, a najgłośniej krzyczymy... Co do słow Sikorskiego to nadinterpretujesz. Sugerowanie zestrzeliwania pocisków to jedno, ale sprawowanie kontroli na Ukraińskim niebem to już dołączenie NATO jako strona konfliktu. Więc raczej to się nie wydarzy. -
Tylko co w takim chińczyku ma być innego? Działa w ten sam sposób. Problemem we wszystkich markach jest elektronika i jak nie masz odpowiedniego oprzyrządowania to podstawowych napraw nie wykonasz bez usuwania błędów. w 2 miastach
-
Dzieciaki grają w to namiętnie i modyfikują na miliony sposobów – od strzelanek i modów związanych z bronią, przez strategie, w których można np. zmieniać epoki, aż po RTS-y, gdzie farmerzy są traktowani jak zasób ludzki. U starszego w technikum średnio połowa klasy w to gra. Sam zostałem niejako zmuszony do postawienia serwera, bo młodszy syn naoglądał się, jak gra starszy, a do tego jeszcze filmików w internecie, i zaczął mnie męczyć, że też chce różne modyfikacje. Teraz czasami, dla odstresowania, nawet z nim pogram. Tyle że ja jestem starej daty, więc robię za tanią siłę roboczą – projektuję i buduję fortece albo ogarniam ekonomię
-
1. Ponieważ butelki są kaucyjne 2. Z puszki też się nie wyleje, w szczególności, że taka ilość jest praktycznie na raz i nie rzucasz puszki sobie pod nogi tylko ustawiasz w kieszeni bocznej w drzwiach. 3. Butelka w samochodzie - zawsze to jest odkręcanie i zakręcanie - jest niewygodne i angażuje dwie ręce. Jako pojemnik na napoje niegazowane w samochodzie najlepszy jest kubek termiczny - funkcjonalny i wygodny.
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
Paarthurnax odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
1. ruskie nie muszą zaatakować otwarcie całego NATO. Nawet przy art. 5 każde państwo samo decyduje o formie reakcji. Problemem może być uzgodnienie, jak daleko sojusz chce eskalować konflikt. 2. ruskie mogą próbować ograniczonej eskalacji. Nie muszą od razu prowadzić pełnoskalowej wojny tylko podjąć działania wobec Bałtów na tyle ograniczone lub niejednoznaczne, żeby utrudnić NATO decyzję o pełnej odpowiedzi. 3. Stwierdzenie, że „NATO rozpi.... Moskwę raz dwa” to takie samo stwierdzenie jak 3 dniowa operacja specjalna... Moskwa ma silną obronę powietrzną i środki rażenia dalekiego zasięgu, a to że pojedyncze drony docierają do Moskwy, nie pozwala sam w sobie ocenić, jak skuteczna byłaby ruska obrona przeciwko dużej, wielowarstwowej kampanii lotniczej NATO. 4. Największym problemem jest eskalacja nuklearna. Uderzenie NATO na Moskwę prawie na pewno zostałoby potraktowane jako skrajna eskalacja i zwiększyć ryzyko użycia broni jądrowej. Nie byłoby to automatyczne, ale właśnie dlatego przewaga konwencjonalna NATO nie oznacza, że NATO może bez ograniczeń eskalować wojnę. Co innego atak na jakąś strefę np. Królewiec a co innego na stolicę państwa nuklearnego. Im bliżej atak NATO znajdowałby się rosyjskiego centrum politycznego i strategicznego, tym większe byłoby ryzyko, że Kreml uzna go za zagrożenie egzystencjalne i przejdzie na wyższy poziom eskalacji. To co robią ukraińcy jest dla rusków upierdliwe i na pewno dotkliwe ale nie zmienia realnej sytuacji frontowej. To takie powolne próby przesuwania granicy mentalnej bez uruchamiania środków ostatecznych. -
Mężczyźni a podryw A. D. 2024 et futuris temporibus.
Paarthurnax odpowiedział(a) na ampere1 temat w Dyskusje na tematy różne
zdecydowany % społeczeństwa nie może się mylić Taka anegdota... Przed laty potrzebowałem pomocy kilku takich ochotników z ulicy do lekkiej pracy fizycznej i pytam się za ile to zrobią Odpowiedź brzmiała 2 flaszki denaturatu. Ok. Skok do sklepu i wracam z 2 flaszkami denaturatu, a tu już praca wykonana. Podaję, a żul mi na to "kierowniku chcesz nas otruć" Wtedy się dowiedziałem, że są dwa rodzaje denaturatu i jeden można było przefiltrować i teoretycznie normalnie wypić, a po drugim można zejść Dałem im gotówkę, przecież nie będę ludzi truł -
Mężczyźni a podryw A. D. 2024 et futuris temporibus.
Paarthurnax odpowiedział(a) na ampere1 temat w Dyskusje na tematy różne
Proste, to twój świadomy wybór, a nie osiągnięcie. Medalu za to nie dostaniesz. To jednak nie znaczy, że ktoś inny nie może tego robić nie szkodząc przy tym innym. Jak ktoś nie chodzi do pracy to też zapytasz jak tego dokonał? tu sam sobie odpowiedz - skoro inni to robią, to dlaczego ty tego nie chcesz/nie możesz? Wolność wyboru, a może złe doświadczenia - nie oceniam. Każda używka, środek, stymulant jakoś wpływa na nasze życie - jeżeli przekracza to twój próg ryzyka lub tobie nie służy albo nie odpowiada to zwyczajnie tego nie robisz. Ważne aby robić to świadomie. -
a ty kupujesz w mauzerach i przelewasz? O,33 wystarczy do zaspokojenia pragnienia, jest poręczne i wywalam do najbliższego pojemnika na stacji benzynowej czy parkingach bez rytualnego zbierania.
-
Mężczyźni a podryw A. D. 2024 et futuris temporibus.
Paarthurnax odpowiedział(a) na ampere1 temat w Dyskusje na tematy różne
Jedno piwo... - weź naucz się korzystać z AI - za każdym razem jak coś piszesz, to są to takie bzdury, że aż trudno uwierzyć, że to pisze dorosła osoba. Uzależnienie jest procesem, w którym znaczenie mają przede wszystkim powtarzalność, ilość, szybkość picia oraz indywidualna podatność. Jedno piwo nikogo nie uzależni to musiałby być cykl codziennie i co godzinę. Chyba Internet trzeba tobie ograniczyć - też uzależnia duży % społeczeństwa, a na twoim przykładzie widać, że niektórzy nie potrafią z tego korzystać. Wszystkie używki są dla ludzi i mają wywołać określony skutek ale jak ktoś nie potrafi z tego korzystać i nie analizuje ryzyka jakie temu towarzyszy, to nie powinien się do tego nawet przymierzać. -
Idzie się dostosować... Po niezliczonych odbiciach od automatów zmieniłem taktykę: - piwo tylko w butelkach bezzwrotnych. - napoje na drogę tylko w puszki 0,33 Saturator już stoi - może uda mi się zniechęcić rodzinę do kupowania wody w butelkach.
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
Paarthurnax odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Czyli czekamy, aż w Iranie znajdzie się malarz, któremu puszczą hamulce... -
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
Paarthurnax odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Niestety nawet z ludźmi to jest problematyczne. Jedyna możliwość to długotrwale wykrwawianie fizyczne i ekonomiczne, licząc że system załamie od środka tak jak w okresie zimnej wojny, a historia lubi się powtarzać. Super logika, kupić najdroższe i praktycznie zupełnie niepotrzebne, a później liczyć, że obniży się koszty ich serwisowania. W dodatku taka ilość, która jest niczym nie uzasadniona, nawet UK ma tylko 50 sztuk, a w ich przypadku ma to dużo większe uzasadnienie. żydki cały czas uprawiają ludobójstwo i w tym aspekcie już dawno przewyższyli w tym temacie ruskich. Ida na rekord chcą być lepsi niż hitlerowcy. Może nie budują jeszcze oficjalnie domków z gazem ale używają gazów bojowych i pirotechniki do eliminacji rdzennej ludności. Przestań już uprawiać propagandę amerykańsko-izraelską. -
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
Paarthurnax odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Polska będzie serwisować tylko swoje Apache. Być może w przyszłości powstaną takie możliwości serwisowania innych maszyn, ale obecnie nie ma ku temu żadnych przesłanek oprócz marketingowego/politycznego gadania. 1. tylko 4 Państwa w Europie mają Apache w tym Polska 🇵🇱 Polska 96 zamówionych + 8 leasingowanychAH-64E + czasowo AH-64D 🇳🇱 Holandia 28AH-64E 🇬🇷 Grecja 28AH-64A/D + Wielka Brytania ma 50 AH-64E, 2. Każdy kraj ma odrębną umowę serwisową WB - ma bardzo mocne zaplecze więc odpada Grecja - być może ale dużo starych maszyn nie objętych już umową serwisową, więc niewiadomo czy nawet będą je modernizować Holandia - teoretycznie tak bo ma takie same modele, ale tez ma własne centrum, więc może jakieś grubsze remonty mogłaby zlecać. Wtopa na zakupie amerykańskiego sprzętu i tyle. Tych co podpisali te umowy na Apache to powinno się powiesić za jaja. -
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
Paarthurnax odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Rubio says US still willing to negotiate over Iran crisis - po odpowiedzi Iranu USA znów chce negocjować https://www.reuters.com/world/middle-east/rubio-says-us-still-willing-negotiate-over-iran-crisis-2026-07-22/ -
Takie medialne show często napędza zainteresowanie spółką i może wpływać na kurs akcji. Z drugiej strony podobne deklaracje, czy zapowiedzi pojawiały się już wcześniej, a część z nich ostatecznie znalazła odzwierciedlenie w obecnych wycenach. Rynek w pewnym stopniu zdążył je już uwzględnić, więc uwzględni również kolejny wzrost cen. Utrzymanie cen i tak nie zwiększy popytu, a kto będzie musiał kupić RAM pokryje koszty magazynowania. To oczywiście moje subiektywne odczucie, ale wydaje mi się, że za jakiś czas ceny zostaną mocno wywindowane, a później producenci będą organizować okresowe „promocje”, obniżając je o 200 zł względem wcześniej zawyżonego poziomu. Dopóki produkcja pamięci na potrzeby AI pozostanie priorytetem dla producentów, dopóty segment konsumencki będzie miał jedynie marginalny wpływ na kształtowanie cen detalicznych.
-
Ech tam RS3 i inne wynalazki... Za moich czasów to była zabawa - w maluchu zmieniony wałek rozrządu i tłoki, do tego zebrane koło zamachowe i była rakieta, że przeguby przy drifcie urywało Dokładnie tak jak piszesz zrobiłeś jedno to inny układ siadał albo ograniczał, a jak już większość układów była wymieniona, to znów za mało mocy. Jak wjechał silnik od CBR, to zabawa od początku, ale była moc . Do tego 2 pasażerów do bagażnika (2 worki z piaskiem) żeby przodu nie podnosiło . Obecnie to trzeba wydać majątek, żeby bawić się w takie rzeczy, a nawet jazda Imprezą nie daje już takich emocji jak kiedyś maluchem, No i w RS3 nie puścisz "Zawsze chciałem mieć takie coś..."
-
Może i w chińczykach materiały są gorsze ale nie ma to większego znaczenia, czy chińczyk, czy niemiec. Jak na siedzeniach jest eco to trzeba nakładać coś na UV inaczej każda się po czasie rozleci. Dużo też zależy od tego, czy samochód jest garażowany, a nie stoi bezpośrednio na słońcu. W rodzinie mają 4 letniego mietka GLC, który stoi przed garażem i codziennie słoneczko ładnie pada na siedzenia i w 4 letnim samochodzie trzeba było tapicerować dwa przednie siedzenia. Żeby było mocno eksploatowane to bym powiedział, że normalne zużycie ale tym samochodem jeździ drobna kobieta i to sporadycznie.
-
Wojny i konflikty zbrojne na świecie
Paarthurnax odpowiedział(a) na Camis temat w Dyskusje na tematy różne
Wojna z komarami? -
Moje propozycje to: Toyota Avensis III FL (2012–2018) ale tylko z 1.8 Valvematic oraz Honda Accord VIII (–2015) te ostatnie modele 2.0 i-VTEC 156 KM Jedne z trwalszych konstrukcji ale ciężko dostać zadbaną Hondę. Na pewno odradzę Mazdę - niestety mocno rdzewieją (chyba że to nie jest dla Ciebie problem)
-
Google - wszystkie największe. No i ? Nikt nie zmuszał do wchodzenia na giełdę. W takim kontekście akcjonariuszem może być i chińczyk. Ty znów z metaforą do drzewa - wyjaśniłem powyżej, że to nie ma żadnego wpływu. Skoro uparcie twierdzisz, że podcina gałąź na której siedzi, to ja twierdzę, że robi to w konsekwencji, że pień tego drzewa go przygniata, liście zapychają usta ograniczając dopływ tlenu, a korzenie tego drzewa wysysają z niego soki Jak zakład upadnie to pójdzie do innego zakładu albo się przebranżowi. Ewentualnie się przeniesie za pracą jak to robi znaczna część ludzi. Sorry ale mylisz relacje biznesowe pracodawca pracownik z relacjami emocjonalnymi Trochę jak nasi politycy,którzy wszytko opierają na emocjach, intencjach i moralności, a nie umowach i zależnościach geopolitycznych. I chwała im za to, szkoda że tylko w tych najdroższych wersjach i to też nie zawsze. Tylko za te ich "mniejsze pensje" w przeliczeniu na koszt życia są porównywalne do naszych. Pensje to nie jest główny czynnik tańszej produkcji, który wynosi około 5-10% wszystkich kosztów. Różnicę stanowią przede wszystkim materiały i części 50-70% oraz maszyny i energia kolejne 20%. Można było wcześniej ograniczać uzależnienie od Chin, nie przenosić tak dużej części produkcji i zabezpieczać strategiczne branże. Tylko że wtedy dominowała strategia — wejście na rynek azjatycki, obniżanie kosztów i korzystanie z globalnych łańcuchów dostaw. Teraz trudno udawać, że tych konsekwencji nie było, nie ma i nie będzie niezależnie od tego, czy ktoś w Polsce kupi samochód częściowo europejski, w którym jeden kabelek i jedna część została wyprodukowana w Polsce. Nie można jednocześnie korzystać z zalet globalizacji i oczekiwać, że konkurencja z niej wynikająca nas nie dotknie. Albo gramy na otwartym rynku i budujemy przewagę innowacją, albo próbujemy chronić rynek — ale wtedy trzeba zaakceptować koszty. Sedno problemu nie polega na tym, czyją „kolonią” będziemy. Problemem jest to, czy potrafimy tworzyć takie technologie, produkty i firmy, że inni będą zależni od nas, a nie odwrotnie. Jeśli przewagę budujemy głównie na ochronie własnego rynku, to w długim terminie przegrywamy. Zależności trzeba dywersyfikować — zarówno od obecnych partnerów jak i od Chin, ale utrzymywanie za wszelką cenę obecnego modelu, w którym branża samochodowa w Polsce opiera się na produkcji/montażu do kilku producentów europejskich i liczy, że nic się nie zmieni, a konkurencja sama zniknie, też nie jest strategią. Może właśnie tu jest sedno, że powinniśmy wykorzystywać te możliwości, które mamy, geografia, kadry i logistykę, a nie trzymać się kurczowo starego modelu jak wuja SAMA w kwestii obronności. Konsument nie jest winny temu, że firmy i państwa przez lata wybierały określony model globalizacji. Nie można przerzucać całego kosztu tych decyzji na kupujących.
-
Raczej nikt nie wymyślił koła na nowo. W wielu przypadkach istnieją rozwiązania, które od lat są sprawdzone i trwałe, więc nie zawsze jest sens je zmieniać tylko po to, żeby obniżyć koszty produkcji. Jednocześnie tam, gdzie ma to uzasadnienie, chińczyki potrafią wdrażać nowoczesne technologie, które dobrze się sprawdzają, a wielu zachodnich producentów korzysta dziś z komponentów i technologii pochodzących z Chin. Dzisiejszy przemysł motoryzacyjny nie działa już według prostego podziału - Europa robi jakość, a Chiny tanią produkcję. Europejskie marki bardzo często korzystają z chińskich baterii, platform, elektroniki i zakładów produkcyjnych, a różnica polega coraz częściej nie na kraju pochodzenia komponentu, ale na tym, jak producent integruje całość i jaką wartość dodaje do produktu końcowego. Jeśli chodzi o europejskich producentów, to nie da się ukryć, że w pogoni za niższą emisją, mniejszym spalaniem i redukcją kosztów powstało wiele konstrukcji, które okazały się mniej trwałe od swoich poprzedników. Downsizing i bardziej skomplikowane układy sprawiły, że część nowoczesnych silników jest bardziej podatna na awarie i wymaga znacznie większej dbałości o serwis no i generuje koszty. Do tego należy dołożyć obniżenie jakości materiałów wykończenia i efekt wizualny tez leci na twarz. Oczywiście nie dotyczy to wszystkich marek i wszystkich jednostek, ale trudno zaprzeczyć, że takich przykładów jest sporo, co później wpływa na wybór dokonywany przez konsumenta. Logiczne, tyle że w większości przypadków jest to świadoma decyzja biznesowa beneficjentów rzeczywistych lub zarządów, wynikająca z chęci obniżenia kosztów i zwiększenia zysków, podobnie jak klient świadomie wybiera produkt, który według niego daje najlepszy stosunek ceny do jakości. Obserwując wyniki finansowe spółek i sposób podejmowania decyzji przez właścicieli w Austrii czy Niemczech, zauważam, że priorytetem jest przede wszystkim rentowność i tam nie ma sentymentów w postaci patriotyzmu lokalnego, krajowego czy europejskiego. Czasy, w których właściciel firmy był mocno związany z lokalną społecznością i dbał o sytuację pracowników, dziś należą raczej do wyjątków niż do standardu. Jednocześnie te same firmy bez problemu korzystają z tańszych komponentów, maszyn i technologii z Chin, a wiele z nich otwiera tam własne fabryki, aby obniżać koszty i zwiększać konkurencyjność. Sama globalizacja nie jest problemem — problem pojawia się wtedy, gdy korzyści z optymalizacji kosztów trafiają głównie do właścicieli, a pracownicy mają ponosić konsekwencje tych zmian. Dlatego dla mnie najistotniejsze jest pytanie - dlaczego pracownik, którego wynagrodzenie jest ograniczane, ma później wybierać produkt danej firmy zamiast tańszego konkurenta z Chin? Firma ma prawo wybierać rozwiązania najlepsze dla swojego biznesu, ale klient i pracownik również mają prawo dokonywać własnych wyborów. Lojalności nie buduje się wyłącznie historią marki, logo czy powiązaniami. Jeśli europejskie firmy chcą konkurować globalnie, muszą oferować realną wartość — jakość, trwałość, innowacje i przede wszystkim uczciwe podejście do ludzi, którzy tę wartość tworzą. Państwa UE powinny stworzyć takie warunki aby klient nie był zmuszony do wybierania tańszej zagranicznej opcji. Większość zakładów produkcyjnych, które powstały na południu Polski nie była podyktowana patriotyzmem inwestorów tylko tańszą siła roboczą i strefa ekonomiczną.
-
@GordonLameman Ale się odpaliłeś Patriotyzm gospodarczy działa, ale działa w obie strony. Trudno wymagać od konsumenta, żeby naprawiał decyzje całego rynku, skoro sam rynek od lat kieruje się głównie ceną i optymalizacją kosztów. Jeden pracownik kupujący chińskie auto nie „zaora” automotive – tak samo jak jeden zakup BMW go nie uratuje. Idąc tym tropem, jeśli upadnie VW, to winni będą wszyscy, którzy kupili Toyotę, a nie Volkswagena. Tylko że gospodarka nie działa w ten sposób – na wynik firmy wpływają tysiące decyzji, a nie pojedynczy wybór jednego klienta. Sam fakt, że tym razem był to chiński produkt nadał tej sytuacji wymiar symboliczny, ale nie ekonomiczny. Gdyby to była Tesla lub Mazda nie było by takiej reakcji, a efekt końcowy dla zakładu taki sam.
-
Przy starszych wersjach to może być elektroniczne abo fizyczne np. przełożenia w skrzyni a nie softwarowe.
-
No właśnie w tym tkwi sedno – wpływ zakupów konsumenckich jest na tyle niewielki, że w skali całego handlu można go uznać za marginalny. To przede wszystkim korporacje kupują z Chin za miliardy i w największym stopniu finansują tamtejszy przemysł, w tym sektor motoryzacyjny. Nie możesz wybiórczo oceniać tylko samochodów. Ktoś może nie kupić chińskiego samochodu, ale jednocześnie bez problemu będzie korzystać z chińskich maszyn, stali, elektroniki czy AGD. Skoro firmy nie mają problemu z kupowaniem w Chinach maszyn, komponentów i surowców, trudno oczekiwać, że przeciętny konsument będzie kierował się innymi zasadami. To przedsiębiorstwa odpowiadają za zdecydowaną większość przepływu kapitału do Chin, a nie indywidualni klienci. Poniżej % udział w zakupach z Chin Gdyby firmy kierowały się innymi kryteriami i bardziej liczyły się z interesem pracowników albo w ogóle ludzi, to problem byłby znacznie mniejszy. To właśnie firmy kupują to, co niektórzy nazywają „chińskim guanem” – wykorzystują te produkty we własnej produkcji albo sprzedają je dalej. Żeby Polak kupił chiński samochód, ktoś w Polsce musi go wcześniej sprowadzić i sprzedać (pomijając import prywatny). Przy drobniejszych produktach wygląda to nieco inaczej, ale zasada jest podobna. Argument, że „ten pracownik podcina gałąź, na której siedzi”, jest mocno naciągany - to nie jest nawet draśnięcie listka na tym drzewie, a co dopiero podcinanie gałęzi. Jego pojedynczy zakup nie ma realnego wpływu na sytuację zakładu. Równie dobrze można powiedzieć, że sam zakład osłabia swoją pozycję, skoro kupuje maszyny, komponenty czy surowce z Chin. To właśnie takie zakupy odpowiadają za zdecydowaną większość przepływu kapitału do Chin, a nie decyzja jednego pracownika. Szkoda, że nie kupił BMW - być może ten jeden zakup był brakującym elementem strategii ratunkowej dla zakładu i zapewniłby mu wdzięczność współpracowników i tytuł regionalnego bohatera
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 35
