-
Postów
2 318 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez Vulc
-
I właśnie to robią, bo mają całkiem inne priorytety niż Ty. Ja też należę do tych graczy, ale równocześnie potrafię trzeźwo spojrzeć na sytuację i nie wymagać gruszek na wierzbie. Tylko dlatego, że "byłem tam, 3000 lat temu". Tak branża niestety nie działa, a od tamtych czasów zmieniła się dość znacznie. Tym bardziej nie daje to żadnego prawa do nazywania idiotami ludzi, którzy dostarczyli dokładnie to, czego wymagał od nich ich pracodawca i czego najwyraźniej oczekiwała większość graczy. Nie musisz. To są suche fakty, a nie moje widzimisię. Wybacz, ale sam staram się nie dawać przykładów sytuacji sprzed lat, których kontekstu nikt prócz Ciebie nie zna. Nie mam jak się do tego ustosunkować. No cóż, skromności Ci z pewnością nie brakuje. Pozwól, że teraz ja się nie zgodzę - to o czym piszesz, to potencjał z Twojej perspektywy. To Twoja wizja. Bądź więc łaskaw nie podpinać pod to innych, bo zaczyna mocno wiać arogancją. Kolejny bezsensowny przykład, sugerujący że ludzie kupowali PS4 z przymusu i tak naprawdę nie byli zadowoleni ani z konsoli, ani z gier. Co jest bardzo, bardzo dalekie od rzeczywistości, a czego zwyczajnie nie możesz przełknąć, nie potrafiąc spojrzeć na to z szerszej perspektywy. I spoko, miej swoje zdanie, swoje oczekiwania, ale nie rozciągaj tego na miliony zadowolonych graczy. To ślepa uliczka. A ludzie byli zadowoleni, choćby dlatego, że w kontekście oczekiwań, poprzeczka nigdy nie była zawieszona szczególnie wysoko.
-
Jasne, mogliby, ale obecna ich pozycja pozwala dyktować warunki, nie wymaga agresywnej polityki cenowej, aby walczyć z konkurencją, natomiast niepewna sytuacja na rynku pamięci, z pewnością nie wpłynie pozytywnie na koszty produkcji. 400$ brzmi znacznie bardziej realnie. Czas pokaże kto miał rację.
-
Dlatego tak jak Ty pisałeś z przymrużeniem oka o kartoflanym temacie, ja z przymrużeniem oka pisałem, że możesz sobie go założyć. Tyle, że nie to jest tutaj problemem. To ma do rzeczy, że regularnie używasz zwrotów kompletnie nieadekwatnych sytuacji, stawiając się w roli eksperta, który wie lepiej co korporacyjni idioci powinni robić, żebyś akurat Ty by zadowolony. Co powinni wsadzać do swoich produktów. Co jest, nie owijając w bawełnę, niepoważne. Czas pokazał, że decyzje podjęte w przypadku PS4 były jak najbardziej słuszne, zamieniły się w sukces sprzętu. I to jest opinia graczy właśnie, którzy swoje zadowolenie wyrażają w jedyny, sensowny i zrozumiały dla wydawców/producentów sposób. To co już nie raz było wspominane, problemem jest głównie forma prezentowania tych obaw, pełna arogancji i zbędnych emocji. Wiem, że to Twój styl, ale jak człowiek czyta to w co drugiej wypowiedzi, robi się to z czasem męczące. No hard feelings. Resztę przemilczę, bo jest tam głównie tylko "ja, ja, ja". I masz oczywiście pełne prawo do własnych oczekiwań, ale przedstawiając je w takiej formie, nie wychodząc poza czubek własnego nosa, nie dziw się, że mało kto chce później czytać te ściany tekstu. Z perspektywy czasu Sony podjęło trafne decyzje w kontekście PS4, wyciągając wnioski po PS3 i jego mocarnym Cellu. Jaguar okazał się procesorem wystarczającym na tamte czasy i oczekiwania większości graczy. A że był słaby? Nie w kontekście celów i zysków.
-
Super, ale co to ma do rzeczy? Wyniki sprzedaży mają znaczenie, a nie Twoje wyobrażenia co tam powinno być. Jak zwykle piszesz o jakichś fanbojach, dodajesz ckliwą historię jak to byłeś atakowany, a później się ludzi rakiem wycofywali. Serio, to nie jest ani wiarygodne, ani poważne. Ludzie wiedzieli co siedzi w konsoli, ci których to interesowało. Reszta miała to gdzieś. PS4 zeszło w niemal 120 milionach egzemplarzy, okazało się olbrzymim sukcesem dla Sony, wyszło na nie sporo świetnie wyglądających produkcji, docenionych przez graczy, a Ty tworzysz jakąś wizję, w której Sony powinno przepraszać za zastosowanie Jaguara, co pozwoliło zaoszczędzić na kosztach produkcji i w późniejszym czasie nawet na sprzęcie zabraniać.
-
Eksploracja przez kilka płaszczyzn faktycznie wygląda spoko, ale jedynka - prócz miodnego gameplay'u - oferowała również świetny klimat i ciekawe uniwersum, współdzielone z serią Alan Wake. Kolejna odsłona wygląda na znacznie bardziej ubogą pod tym względem sieczkę.
-
W takim razie ja proponuję wątek o takiej nazwie, który sam sobie założysz, w którym sam ze sobą będziesz narzekać na kartofle. Wszyscy będą zadowoleni, nie musząc czytać po raz trzydziesty tych samych smutów. Deal? Ale nie rzuci, bo mając taką pozycję na rynku, nie muszą schodzić do poziomu na granicy opłacalności. Abstrahując już od faktu czy w obecnej sytuacji jest to w ogóle możliwe. Rynek i tak zdominują, bo nie zapowiada się na to, że Xbox wróci do gry.
-
Spoko, ale to nadal nie jest gra, która wyznaczyła nowe standardy w omawianych kwestiach, za to miała to o czym wspominałem - kreatywność twórców. Druga sprawa czy Team Asobi, złożony z około 60 osób, pod budżetowym parasolem Sony, to jest mały team o jakim rozmawialiśmy. Kwestia dyskusyjna. Fakty są takie, że małe, niezależne teamy, rzadko kiedy mają czas, środki i ludzi, aby przesuwać granice na tej płaszczyźnie. Podkreślam, rzadko. Co nie znaczy, że jest to niemożliwe. Można sobie teoretyzować, ale ostatecznie wszystko sprawdza się do tego samego - nowa konsola niekoniecznie musi być super mocna. Obecna sytuacja tego nie wymaga, ani nie uzasadnia.
-
Jasne, ale małe teamy nie robią raczej gier, które wyznaczają nowe standardy graficzne czy są w stanie wykorzystać potencjał nowego sprzętu. Z reguły ratują się kreatywnością lub celują w art design, bo to jest osiągalne w kontekście czasu i środków. Jakie produkcje wychodzą od developerów triple A, to już było wspominane nie raz. Nie ma więc żadnej gwarancji, że ewentualny nadmiar mocy zostanie w sensowny sposób wykorzystany. Chyba, że ktoś gra głównie w oprawę, do czego ma pełne prawo. Ja tam się cieszę, że Sony ponownie spróbuje sił na płaszczyźnie mobilnej, wkręciłem się ostatnio w mobilne granie. Co do podstawowej konsoli, nie mam żadnych obaw co do jej możliwości. Poprzeczka nie jest zawieszona wysoko, bo obecnie 4K i 60 klatek, będzie satysfakcjonować większość statystycznych nabywców tych platform. A na efekt wow nie ma co liczyć od dawna.
-
Mały team i wykorzystanie technicznych możliwości nowej konsoli - wybierz jedno. Zdecydowanie popieram kolegę wyżej, sprzęt nie jest problemem. Jest mile widziany, tego nikt nie neguje, ale taka pogoń za teraflopami niczego nie gwarantuje. Mamy masę graficznych wydmuszek, które nadają się głównie do robienia screenów, bo reszta to taśmowa produkcja. Efekt wow od dawna osiąga się innymi sposobami, a popularność określonych gier i serii udowadnia, że graficzna rewolucja nie jest tutaj wymogiem.
-
Druk 3D, czyli wszystko o drukowaniu i drukarkach FDM.
Vulc odpowiedział(a) na Vulc temat w Zainteresowania
Masz na myśli AMS Lite? Tak, to się zdarza. Jeśli wciskam przycisk i filament nie wchodzi, najczęściej biorę cążki i obcinam na równo końcówkę, po czym próbuję ponownie. -
Yep, ale przynajmniej uczciwie ocenia szanse na stworzenie tej (i jakiejkolwiek) gry tak, jak on chce. Wchodzisz do wątku, a tu ktoś pisze o CRT. Panie, dział retro gejming czwarte piętro, trzecie drzwi po lewej. Tutaj strach się pojawić bez Oleda w sygnaturce, bo nawet topowy IPS gówno wyświetla, a nie grafikę. Ja na szczęście pogodzę się z dopasioną oprawą i poprawionym oświetleniem, bo pamiętam jak ta seria wygląda (grałem w zeszłym roku) - jest sporo do zrobienia. Niestety można mieć poparte przykładami z przeszłości obawy, że będą chcieli wyciąć "niewygodne" fragmenty, "zrobić coś lepiej".
-
Widzisz, i znów tworzysz konkretny scenariusz, w którym jak wydarzy się A, później przy tym B, wtedy ktoś coś krzyknie i to będzie przykład... czego? Że nie warto było dawać opcjonalnej sygnatury na Steamie? Sorry, dla mnie to absurd. Nadmiernie komplikujesz proste sprawy. Osobnicy pokroju Pitchforda, który ma naprawdę bogatą historię wypluwania niesamowitych kocopołów, będą się pojawiać niezależnie od tego. I nie będzie to miało nic wspólnego z tym, że ktoś pokazał jaki ma sprzęt w steamowym komentarzu. To można sprawdzić albo wytknąć już teraz. Choćby na forum dyskusyjnym, gdzie ludzie mają to w stopkach full kolor. Jeśli mówisz o dystrybucji cyfrowej, chyba nikt trzeźwo myślący nie widział tylko zalet. To są po prostu nieporównywalne sytuacje na żadnym gruncie, bo rozmawiamy o zjawisku definiującym wygląd branży, w kontekście jej rozwoju przełomowym. Z drugiej strony sygnatury na Steamie. Bądźmy poważni. Czytam też mainstreamowe od czasu do czasu, nie jestem jakimś koneserem. Tam też trafiają się dobre teksty. Prócz PPE, gejmingowego pudelka omijam szerokim łukiem.
-
Tak, tylko że to Ty najczęściej się czegoś czepiasz. Teraz padło na sygnatury na Steamie, które momentalnie staną się narzędziem zła. Dzięki, kompletnie o tym nie słyszałem! A tak na serio... ... jedno z drugim nie ma żadnego związku. Cwaniacy egzystują od dawna, co to ma do Steamowych sygnatur? Jak ktoś pokaże swój sprzęt, i że jest to sprzęt wystarczająco mocny, jaki to ma być argument dla twórców? Jeśli to sprzęt poniżej minimalnych wymagań, jak w przykładzie który sam podawałeś, sam się w tym momencie zgasi. Zapytam więc jeszcze raz, całkiem bez złośliwości, bo chcę zrozumieć Twój tok myślenia, na jakiej zasadzie ma to być nadużywane przez twórców/wydawców i jakie będą tego negatywne konsekwencje w skali większej niż ewentualne zyski? Ja tego po prostu nie widzę. Nieadekwatna do sytuacji. To, że nie miały i nie będą miały miejsca w kontekście, który omawiamy. To, że takie akcje mogą zaszkodzić szybciej tym "cwaniakom", którzy będą z czymś takim chcieli wystrzelić. A będą zyskowne dla ludzi, którzy chcą wiedzieć jak chodzi dana gra na określonym sprzęcie. Tego typu przykłady, podobnie jak kolejne z "branżą", to mocno nierealne scenariusze. I tak jak zgadzam się z tym, że w branży jest syf, akurat w przypadku tak błahej kwestii, kompletnie nie widzę postaw do snucia czarnych scenariuszy. Jest różnica między kliknięciem w "dodaj sygnaturę sprzętu", a przejściem na dystrybucję cyfrową. Kurdę, no bądźmy poważni, przecież to całkiem nie ta skala. Ja dla odmiany czytam sporo recenzji (w tym najczęściej gier, które mnie nawet nie interesują) i nie spotkałem się z takimi zagrywkami. Byłyby skrajnie nieprofesjonalne (abstrahując już od poziomu niektórych serwisów) i mało wiarygodne. Pełen chill. Od tego jest forum.
-
Tekstury, czasy ładowania, klatki na sekundę. Nic specjalnego, ale zawsze coś. Dodatkowo dotyczy chyba wyłącznie wersji na PS5/XSX.
-
Jestem na tak, pod warunkiem, że remake obejmie wyłącznie kwestie techniczne. Jeśli mają zamiar robić kompletny overhaul gameplay'u/persdpektywy lub coś cenzurować, bo "cycki i krew", mogą od razu iść do diabła.
-
Jedynka średnio mi podeszła. Trzyma poziom, jest całkiem grywalna, ale nie znalazłem motywacji aby ją ukończyć. Może właśnie z powodu swojej "poprawności", po kilku H zaczęła mnie mocno nużyć.
-
To nie są urojenia, taki jest wydźwięk Twoich wypowiedzi. Co wielokrotnie Ci wytykano. W jaki sposób zostanie to wykorzystane i co to ma wspólnego z B4? Jeśli gra chodzi gównianie na dobrej karcie, to jest gównianie zoptymalizowana. Zwłaszcza jeśli strona techniczna nie uzasadnia wymagań. Sprecyzuj jaki to ma związek z dodawaniem opcjonalnej sygnatury na Steamie, co może tylko potwierdzić to, o czym pisałem. Co za pokrętna logika. Jednym nic nie powie, ale jak się nie znają na sprzęcie, to widocznie i tak ich to interesuje. Innym może pomóc. Gdzie problem? O tym pisałem, zarzucasz innym "overreaction", a sam z rzeczy tak kompletnie błahej, robisz wywód o rasistach, homofobach i kij wie czym jeszcze. To nie jest kwestia optymizmu tylko zdrowego rozsądku. Tworzysz skrajnie czarne scenariusze, popierając je absurdalnymi przykładami. Naprawdę myślisz, że ktoś będzie "wyławiał" przypadkowych ludzi na Steamie, żeby udowodnić tezę, która udowadniania nie potrzebuje? Po to są podawane minimalne wymagania, żeby odsiać ludzi z integrą i 4gb ram, twórcy mają czyste ręce. Kiedy ostatnio w branżowym tekście coś takiego widziałeś? Przecież można to robić od dawna, opierając się choćby o statystyki Steama dotyczące najczęściej używanego sprzętu lub cytując wypowiedzi ludzi, którzy sami udostępnili w recenzji swój spec. Czy tak się dzieje?
-
Jezu, ale Ty jesteś jęczybuła. Wszystko źle, wszystko to atak pazernych wydawców na biednego, szarego gracza. Co oczywiście ma często miejsce, ale tutaj rozmawiamy o rzeczy tak trywialnej jak dodanie specyfikacji, co pozwoli ocenić jak gra sobie radzi na danym sprzęcie, jeśli ktoś w recenzji wspomni ile ma klatek. Może też pomóc w identyfikacji posiadaczy marnego sprzętu, narzekających na słabą optymalizację, będących na tyle głupimi, żeby tę opcję zaznaczyć. W zasadzie powinna być ona obligatoryjna. Tylko tyle, nie ma powodu robić wideł z igły.
-
Potwierdzają się więc wcześniejsze obawy, nie zachęca ten nowy gameplay. Konstrukcja poziomów wydaje się ciekawa, ale tak jak wcześniej mieliśmy przenikanie się światów, często dość subtelne, tutaj na dłuższą metę będzie chyba wdzierać się monotonia. Podobnie z potyczkami, nie przekonuje mnie to klepanie melee. Gra na razie ląduje na liście "może kiedyś".
-
Druk 3D, czyli wszystko o drukowaniu i drukarkach FDM.
Vulc odpowiedział(a) na Vulc temat w Zainteresowania
Zgadza się, ale czy w przypadku A1 Mini, przy tym rozmiarze stołu, są problemy ze stabilnością? Nic takiego nie zanotowałem i nie pamiętam, żeby wspominano o tym w testach. Więcej, w drukowaniu detali, nawet tych wyższych, moja A1 Mini nie ustępuje P2S. A przecież jedna to bed slinger, druga to core xy. -
-
Druk 3D, czyli wszystko o drukowaniu i drukarkach FDM.
Vulc odpowiedział(a) na Vulc temat w Zainteresowania
Tak, też się zastanawiałem, żeby wziąć na testy, ale nie wcześniej niż po pierwszych, solidnych opiniach od userów. A1 Mini jest bardzo cicha i grzeje się zdecydowanie najmniej przez małą powierzchnię stołu, ale jeśli chciałbyś mieć stabilniejsze środowisko pod tym względem, to już raczej drukarka zamknięta. W kwestii precyzji wymiarowej, jeśli to masz na myśli, A1 Mini również była wysoko w testach. Potrzebujesz większego stołu? Jak wyżej, zwykła A1. -
Druk 3D, czyli wszystko o drukowaniu i drukarkach FDM.
Vulc odpowiedział(a) na Vulc temat w Zainteresowania
Na chwilę obecną raczej niewiele, bo drukarka jeszcze nie miała swojej oficjalnej premiery. Pierwsze sztuki dotrą do zamawiających bodajże w marcu. Ze wstępnych testów i recenzji wynika, że to dość dobra maszyna, ale definitywnie trzeba poczekać aż trafi do większej liczby rąk. Drukarki z tej serii miały raczej mieszane opinie jak do tej pory, nie słynęły z niezawodności, bezawaryjności, raczej głównie z atrakcyjnej ceny. Ona w przypadku Kobry X też taka jest, co może budzić obawy co do jakości wykonania. Zobaczymy. -
Tutaj tak, w wielu innych przypadkach dotyczy tego, że prócz wyglądu mocno odbiegającego od oryginału, pod względem charakteru i zachowania to też jest inna postać. Bo jest. W skrócie, o wiele gorzej napisana, z akcentami na niewłaściwe elementy. Nie winię tutaj aktorki tylko twórców. Ktoś wpadł na pomysł, że się nada do tej roli i ten pomysł przepchnął. Podobne decyzyjne katastrofy miały miejsce choćby w Rings of Power, choć tam twórcy mieli teoretycznie większą swobodę. I niestety z niej korzystali.
-
Druk 3D, czyli wszystko o drukowaniu i drukarkach FDM.
Vulc odpowiedział(a) na Vulc temat w Zainteresowania
No jasne, że się da. Jeśli szukasz drukarki na początek i nie potrzebujesz dużego pola roboczego, bo kupujesz z myślą o figurkach i przetestowaniu czy to coś dla Ciebie - Bambu A1 Mini będzie idealnym wyborem. Do tego dysza 0.2 i możesz się bawić.
