-
Postów
2 223 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez Vulc
-
Crowe, Malek, Shannon, dobrą ekipę zmontowali. Za zdjęcia odpowiada Dariusz Wolski. Pytanie tylko czy James Vanderbilt, reżyser i zarazem scenarzysta, znany głównie z serii Krzyk i Spiderman, ale i Zodiaka, będzie to w stanie wszystko polepić. Fajnie by było, żeby choćby Crowe odbił się trochę od dna, bo to rola na miarę jego możliwości. W przeciwieństwie do wielu ostatnich występów.
-
Ile dałeś za keya na GMG?
-
Jest też w DS Remake. Mi ta mechanika odpowiada, bo deptanie powoduje taką chorą satysfakcję z upewnienia się, że truchło już się nie ruszy. Co do reszty, zgadzam się, ewidentnie czuć tutaj vibe tej serii, widać to było już na pierwszych materiałach. Dlatego wiedziałem już wcześniej, że gra mi podejdzie. Fajnie, że pierwsze opinie potwierdzają, że to dobra produkcja. Jutro zaczynam grać.
-
Szkoda, że tak krótki ten dodatek. Wielki Krąg to rewelacja ostatnich lat, chętnie wróciłbym do tego świata, jednak nie w tej cenie. Poczeka się.
-
Nawet takim zawodnikom zdarza się powiedzieć coś mądrego, ale rzadko kiedy są to ich własne przemyślenia - najczęściej sprzedają zasłyszane opinie, albo banały pod publikę. Merytoryki jest tam IMO tyle co nic, dodatkowo materiały są wyraźnie podszyte sztucznymi emocjami, aby uatrakcyjnić przekaz, bo to się widocznie sprzedaje. Arkadikuss to ten samo poziom, wiele osób twierdzi, że wyższy prezentuje choćby Drwal, ale i niego też mocno zalatuje populizmem.
-
Demo robiło raczej pozytywne wrażenie, więc pewnie kiedyś się wróci do tego tytułu. Recenzje są całkiem zachęcające, ale co najważniejsze - sporo graczy potwierdza jakość tej gry. Klimat jest tutaj naprawdę konkretny, myślę że może niwelować braki gameplay'owe w jakimś stopniu.
-
Gry indie, niezależne, niskobudżetowe - temat oficjalny
Vulc odpowiedział(a) na daerragh temat w Gry komputerowe (PC)
Ogrywam właśnie polecane tutaj Griftlands, bardzo fajna produkcja. Nie miałem dużej styczności z deck builderami, więc jeszcze chwilę zajmie ogarnięcie mechanik. Na razie metodą prób i błędów staram się wybadać gdzie mnie doprowadzi każdy run. Elementy roguelike świetnie się tutaj wpasowują. Zacząłem również wiszące już chwilę w mojej bibliotece The Dredge. Tutaj też bez pudła, gra pochłania od pierwszych minut. -
Tutaj może pomóc dywersyfikacja zainteresowań. U mnie działa całkiem nieźle, robiąc sobie regularne przerwy od grania i poświęcając innym zajęciom, jak na razie skutecznie walczę z wypaleniem. Dodatkowo powrót do ekranu jest później bardzo przyjemny.
-
Ja mam kasę, ale nie mam czasu. To chyba każdego spotyka - marzenia o graniu godzinami, a później odpalasz bibliotekę Steam czy co tam ma kto w domu, po czym nic nie możesz wybrać.
-
Ja też się odbiłem, podchodziłem dwa razy. Niby ma wszystko co dobra metroidvania mieć powinna, ale nie zaiskrzyło. Znacznie bardziej podeszły mi obie części Ori.
-
-
Pierwszy raz słyszę ten zwrot. Seria mnie raczej nie porwała, ale była swego czasu mego popularna, zwłaszcza tryb multi i tryb hordy.
-
Odświeżyłem na szybko filmografię Levy'ego, nie ma tam ani jednego filmu, o którym mógłbym powiedzieć, że jest "dobry". Ciężko więc o entuzjazm. Dodatkowo teraz wszystko z kategorii Star Wars powinno być porównywane do Andora, a to - jak na warunki tego uniwersum czy nawet szerzej gatunku - wysoko zawieszona poprzeczka. Pewnie będzie "skip", tak jak w przypadku większości barwnej twórczości Gwiezdnowojennej z ostatnich lat.
-
Każdy kolejny sezon jest IMO gorszy od poprzedniego. Serial ciągnie głównie Lee Pace oraz fakt, że nie ma zbyt dużo widowisk o takiej skali. Wizualnie jest też bardzo dobrze zrealizowany.
-
Gry indie, niezależne, niskobudżetowe - temat oficjalny
Vulc odpowiedział(a) na daerragh temat w Gry komputerowe (PC)
Domyślny jest poziom Shinobi i taki zostawiłem. Możliwe, że też kupię, fajnie to wygląda. -
Gry indie, niezależne, niskobudżetowe - temat oficjalny
Vulc odpowiedział(a) na daerragh temat w Gry komputerowe (PC)
Przeszedłem demo Shinobi, kawał dobrego kodu. Świetne, płynne animacje, satysfakcjonujący system walki. Poziom trudności jak na razie stosunkowo niski, ale pewnie się rozkręci. -
Sorry, ale co to za szajs?
-
Widzę elegancka premiera, taka nie za dobra. Co do 60 klatek, tutaj faktycznie zdarza się, że 60 klatek w jednej grze jest ok, a w innej już nie bardzo. Z ostatnich gier w Stalkerze 2 na premierę 60 fps to był żart, w ogóle się tego nie czuło, silnik gry męczył się okrutnie. Fanem serii nigdy nie byłem, ale mam w planach przejście całości. Raczej później niż wcześniej, patrząc na tego bubla. Oczywiście część recenzentów o stanie gry nawet nie wspomniała, bo to widocznie szczegóły.
-
Superman 2025. Zgodnie z przewidywaniami po trailerach, turbo średniak do zapomnienia zaraz po seansie. Nie znam się na Supku, ta odsłona jest ponoć bliższa komiksom niż poprzednie, a zwłaszcza Snyderowski Man of Steel. Mimo wszystko jego wizja podobała mi się bardziej, nawet jeśli sam film ciężko nazwać w pełni udanym, a pompatyczność całości może irytować. Głownie dlatego, że tam mieliśmy Supermana pełną gębą, boga wśród ludzi, istotę zdolną mierzyć się z najsilniejszymi postaciami w uniwersum. W propozycji Gunna Superman wygląda raczej na przeciętniaka, jednego z wielu cudaków w kolorowych strojach. Na dodatek, jak na człowieka z nadludzką inteligencją, wyjątkowo mało cierpliwego i niezbyt bystrego. Rola Cavilla znacznie bardziej odpowiada mojemu wyobrażeniu tej postaci, przy czym bynajmniej nie winię tutaj aktora - niewiele więcej można wycisnąć z takiego scenariusza. W filmie nie brakuje taniego moralizatorstwa, infantylności i płytkich scen, które dość topornie próbują podkreślić, że Supek uratuje wszystko i wszystkich za wszelką cenę. Samemu będąc pozbawionym charyzmy na oczekiwanym poziomie, praktycznie każdy pojawiający się bohater ma jej więcej niż on - Mr. Terrific, Latarnia, nawet pies. Nie mówiąc o Supergirl, której krótki występ sprawia, że człowiek chce krzyknąć "z nią zróbcie kolejny film, nie z nim" (tak, wiem, robią). Słabiej wypada tylko Lex Luthor, okrutnie nijaki, kiepsko napisany bad guy, którego pamięta się tylko z wykrzykiwania cyferek i literek, oraz z popłakania się na końcu filmu. Niewiele lepiej jest z Ultramanem, przypominającym jakiegoś randomowego złola z generatora. Nie jest to najgorszy superhero movie jaki widziałem w ostatnich latach, daleko mu do tego. Równie daleko jak do tych najlepszych. Całość, paradoksalnie z powodu wspomnianej infantylności, może się spodobać młodszym widzom lub - dzięki większej zgodności z materiałem źródłowym - fanom komiksów. Tak przynajmniej można wywnioskować z opinii, które krążą po sieci. Szkoda tylko, że Gunn w dążeniu do tego, zapomniał przy okazji zrobić dobry film.
-
W przypadku CD-Action, w tytule jest zwyczajne kłamstwo pod kliknięcia. Nic nowego, nie tylko dla tego serwisu.
-
Żulernia z Allegro, OLX, PCLab i ITH
Vulc odpowiedział(a) na adashi temat w Dyskusje na tematy różne
Regularnie ktoś puszcza takie wiadomości, przestałem dodawać numer telefonu w ogłoszeniach, żeby chociaż artyści z Whatsappa sobie dali siana. OLX lubię, bo można się zdrowo pośmiać podczas "negocjacji". Jak wystawiałem Ryzena 7600 w wersji Box, napisał do mnie taki ekspert od wyceny, sugerując że w ramach dobrej woli weźmie do drugiego kompa za 500 zł (za 650 wystawiony), bo za tyle kupił tydzień temu. Odpisałem, że cena w ogłoszeniu i się zaczęły mądrości typu "w życiu w tej cenie nie sprzedam", "to nie jest tyle warte", "u Chińczyka taniej". W ramach rozrywki, bo miałem chwilę czasu, dyskutowałem z nim jeszcze przez kilkanaście minut, pakując przy tym procesor dla innego klienta, który po prostu zapytał czy aktualne i kupił. W drugiej dyskusji jak już gościu myślał, że wymiękam (subtelnie go podpuszczałem), rzuciłem tylko ostatnim zdaniem, że procesor już sprzedany i źle trafił ze swoim "bajerem" - rozmowa momentalnie się urwała. 🤭 Ludzie w tym kraju zawsze będą próbowali być mądrzejsi od swoich rodaków. OLX ich masowo przyciąga, bo można trafić na jelenia, a napisanie nic nie kosztuje. Mimo wszystko towar praktycznie zawsze schodzi w cenie, jaką sobie ustalam, gdzie Allegro Lokalnie to totalny cmentarz. -
To akurat krok w dobrym kierunku. Warto też wspomnieć, że wnioskować o zwrot można nie później niż po 14 dniach od zakupu.
-
No tak, przymusu kupowania nie ma. Jednak większość produkcji, które ostatnio wychodzą o Ubi, to mniejsze lub większe rozczarowanie.
-
Też bym zagrał w Splintera czy PoP'a, ale chyba zdajesz sobie sprawę jak mało wspólnego - pod względem jakości - mogłyby te gry mieć z poprzednimi odsłonami. Zresztą remake Splinter Cella nadal jest w produkcji, o ile się nic nie zmieniło. Aczkolwiek Ubi wzbrania się z podawaniem informacji na jego temat.
