Skocz do zawartości

Vulc

Użytkownik
  • Postów

    2 223
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Vulc

  1. Vulc

    Ghost of Yōtei - PS5

    A co się składa na tą średnią? Oceny przypadkowych gości. Bądźmy poważni. I nie, nie są bardziej uczciwe niż oceny korpo szczurów, bo nawet w recenzji na zlecenie, wyłapiesz coś o samej grze. Z "recenzji" 0/10 gra to gówno, co chcesz wyłapać? Nie ma tutaj żadnych graczy. Graczy masz na Steamie, gdzie ktoś musi grę mieć w bibliotece i widać ile w grze spędził. To jest opinia graczy. Tutaj na forum, gdzie ludzie kupili, puszczają screeny i pierwsze wrażenia, to jest opinia graczy. Jakiś random z Meta z graczem ma często niewiele wspólnego.
  2. Takie są realia. Z tą różnicą, że w przypadku GP mowa o rzeczy trywialnej jaką jest elektroniczna rozrywka, w porównaniu z tym w jakich warunkach spędzi ktoś emeryturę.
  3. Vulc

    Ghost of Yōtei - PS5

    Ocenę przypadkowego gościa, który graczem nie jest, bo w daną grę w ogóle nie grał, i możliwe że nawet nie miał zamiaru, wystawiającego 0/10, bo firma znana ze stałej i bliskiej współpracy z Sony, wydaje ją w ramach czasowej ekskluzywności, nazywasz uczciwą? Wolne żarty. Jakie porozumienie, jaka kasa od innego korpo? Kojima Productions od zawsze było powiązane z Sony, co nie jest żadną tajemnicą. Exy od zawsze istniały na konsolowej płaszczyźnie. Nikt tutaj nikogo nie oszukał, pisanie o zasłużonej krytyce jest absurdalne.
  4. Vulc

    Ghost of Yōtei - PS5

    Ja też nie byłem grą zachwycony, ale każda produkcja powinna otrzymać uczciwą ocenę (na tyle, na ile to możliwe), która nie wynika z takich debilnych powodów jak brak obecności na innej platformie. Nie ma to nic wspólnego z faktycznym poziomem tej gry, który - o ironio - według recenzji i opinii choćby na Steamie, jest dla graczy więcej niż zadowalający.
  5. Vulc

    Ghost of Yōtei - PS5

    Przyczyny nie mają znaczenia, jeśli ludzie wystawiają oceny bez znajomości gry, albo zwyczajnie robią to, bo "coś tam" usłyszeli i dołączają się do zabawy. Death Stranding było jechane z powodu bycia exem, bo akurat taki był klimat.
  6. Co więc ludzie mieli robić, nie płacić groszy za dostęp do gier, aby przypadkiem za 5 lat znaleźć się w... właśnie, jakiej sytuacji? Przestajesz płacić za abo i tyle. Naiwnym jest wymaganie, że casuale będą dokonywać decyzji na podstawie czegoś innego niż własny interes. Tu i teraz, a nie za bliżej nieokreślony przedział czasu.
  7. Vulc

    Ghost of Yōtei - PS5

    No tak, ale ocena na Meta z oceną graczy nie ma nic wspólnego. Temat wraca jak bumerang - w tym serwisie opinie o grze może wystawić każdy, niezależnie od tego czy grał czy nie. Co prowadzi do review bombingu, albo zgoła odwrotnego zjawiska - zawyżania ocen. To już Steam ma więcej sensu, bo tylko faktyczni gracze mogą coś napisać, a serwis dodatkowo pokazuje po ilu H powstał wpis. Meta to od zawsze ściek.
  8. Vulc

    Rower jest wielce OK

    Wkładki to temat rzeka, choć tutaj - na szczęście - jestem kompatybilny z większością, o ile są wszyte na odpowiedniej wysokości. Co do koszulek jeszcze, Pearl Izumi raczej odpada. Mam historię odsyłania, głównie z powodu krótkich rękawów i słabego spasowania w klacie. W temacie trenażerów, obecnie jest obniżka na Zwift Ride - customowa rama i trenażer Kickr Core 2 w zestawie. Całość za niecałe 4700 zł i mamy gotowy zestaw do chomikowania, bez potrzeby dokupowania czegokolwiek i używania własnego roweru. https://eu.zwift.com/collections/all/products/zwift-ride-kickr-core-2?variant=47441277452539
  9. Vulc

    Rower jest wielce OK

    Jasna sprawa, to absolutnie nie były żadne złośliwości, choć cały ten zestaw ciuchów co podałeś, to pewnie można kupić sobie jakiś fajny rower. No, ale tak jak piszesz, na pewnych rzeczach nie ma sensu oszczędzać. Nie ma też sensu przepłacać, jeśli zamienniki są okej. Przykładowo Assos kompletnie nie dla mnie, wszystko co od nich zamawiałem, musiałem odsyłać. Nawet bibsy, które z reguły najłatwiej dobrać, kompletnie nie jestem kompatybilny z ich rozmiarówką. Do Castelli też nie mam szczęścia. Za to Santini koszulki mogę brać w ciemno po rozmiarze. Rogelli to IMO jedna z gorszych marek. Nie wiem jak teraz, ale jak jeszcze od czasu do czasu kupiłem coś od nich, były to później pierwsze ciuchy, które szły do kosza. A żeby w ogóle coś dobrać rozmiarowo, szkoda czasu.
  10. Greengrass zna się na budowaniu napięcia, a to nie jest nawet jego najlepszy film. Polecam zerknąć na Lot 93, pod względem emocji i przykuwania do ekranu poziom wyżej.
  11. Vulc

    Rower jest wielce OK

    A jak ktoś nie operuje takim budżetem, albo nie chce zwyczajnie wydawać tyle kasy na ciuchy, których używa kilka razy w roku, w Deca można skompletować wszystko co trzeba. To nie jest rocket science, wrzucasz grubsze skarpety, jakiś base layer, komin na szyję, czapkę pod kask, długie rękawiczki. zimowe spodnie poniżej 7-10 stopni się przydadzą, powyżej często same ocieplacze będą ok.
  12. Lata 2008-2009 były bardzo dobre od EA. Burnout Paradise, Mirror's Edge, Dead Space, Army of Two, Dragon Age: Origins, wymieniając kilka tytułów. Zarówno sprawdzone marki jak i przede wszystkim nowe IP. Zerkając na ostatnie 5 lat, jest tak okrutna bieda od nich na liście wydanych produkcji, że aż ciężko uwierzyć. Większość to oczywiście wydawane co roku sportowe kotlety i kolejne iteracje Simsów. Ciężko powiedzieć jak ich polityka będzie wyglądać pod nowym butem, ale nie wiem czy można tutaj jeszcze bardziej obniżyć poziom.
  13. Równowaga w przyrodzie być musi.
  14. Nie ma żadnej gwarancji, że miliony by kupiły nowe Hirosy. To nie jest gatunek mainstreamowy, mimo wszystko. Dodatkowo "zrobić lepiej" to dość mętny zwrot. Oznaczać może całkiem coś innego dla obecnego gracza i dla ludzi wychowanych na starych odsłonach. A osiągnięcie poziomu trójki, gdzie przed próbującymi wyrasta ściana nostalgii, jest realistycznie nieosiągalne. BG3 to jednak gra na wielu płaszczyznach skrojona pod nasze czasy i przede wszystkim z bardziej chwytliwego gatunku. Produkcja od szybko rozrastającego się, rozpoznawalnego studia, które wcześniej wypuściło dwa bardzo dobrze przyjęte erpegi i już dawno wyszło z ram "indie", torując drogę trzeciej odsłonie Baldura. Całkiem nie ten kaliber co Unfrozen, znane z... czego? No właśnie. Największym problemem Olden Ery jest właśnie stylistyka, tutaj się na pewno zgadzamy. Krawaciarze widocznie stwierdzili, że to zachęci nowych graczy i trafi w obecne trendy, a starzy i tak przyjdą, bo to Hirosy. Kompletnie mi ten styl nie odpowiada, ale jestem elastyczny - jeśli mechanicznie gra dowiezie.
  15. Nadzieja i EA od dawna nie idą w parze. Teraz to już tylko wynikająca z hobby ciekawość. No tak, tylko co w związku z tym? Przecież właśnie to napisałem, "na razie". Dodatkowo jak coś się tutaj zmieni, zwłaszcza w przypadku CEO, to raczej na lepsze. Wilson jest przecież architektem polityki EA od ponad dekady. Jeśli jest więc on jednym z tych "starych", którzy mają odejść, nikt płakać nie będzie.
  16. Wszystkie Rog Ally czy Legiony, to w zasadzie nie są handheldy tylko homeheldy. Za małe baterie, żeby z nich sensownie korzystać w terenie, za ciężkie, zbyt masywne aby to robić wygodnie. Zabawa z powerbankami to... no właśnie, zabawa. Targanie wszystkich klamotów ze sobą mija się IMO z celem.
  17. Teoretycznie wszyscy powinni być zadowoleni, że wcielenie całego, branżowego zła kończy w ten sposób, right? Równocześnie sporo fajnych marek może iść do piachu. Albo wręcz przeciwnie, może kilka dostanie fresh start, co mogłoby im wyjść na zdrowie (i.e. Dragon Age lub Mass Effect). Nie sposób określić co z tą całą spuścizną chce zrobić nowy właściciel. Co do EA, na razie bez zmian, Andrew Wilson pozostanie CEO, siedziba firmy również bez zmian. Dla mnie to mimo wszystko dobra wiadomość, EA w ostatnich latach nie miało już praktycznie nic sensownego do zaproponowania.
  18. No nie wiem, różnica między dwa i trzy jest dość wyraźna. A jeśli trójka po tylu latach nadal cieszy oko, widać że robota została wykonana jak należy. Moim zdaniem, w większości wypadków, bardziej w stronę "spoko". I jak zawsze masz zbyt wygórowane oczekiwania co do poziomu jaki prezentować ma dany tytuł. Co jest oczywiście dozwolone i poniekąd zrozumiale, ale raczej niemożliwe do osiągnięcia, po 25 latach oglądania animacji w grach. To jest gra wzorowana na Hirosach, ale jednak tworzona przez stosunkowo małe studio, które wzoruje się na starych odsłonach, nie brało jednak udziału w ich tworzeniu. Pomijając plotki, że do ekipy należy kilka osób odpowiedzialnych za piątkę. I tak, to nadal indie studio, co wiąże się z określonymi ograniczeniami. Btw, to jest prequel trójki, nie sequel. To kiepską masz pamięć. Takie sytuacje miały miejsce, ale na prostych mapach, na niskim poziomie trudności. Zapraszam na wybrane mapy na najwyższym poziomie w podstawce, albo na customy z Hota. Zobaczysz kto komu będzie robić jesień i z czego.
  19. A co mają w takim razie The Alters lub Dune? Czy Mario Kart World to nie jest właśnie, słodka, przeurocza gierka? Nikt nie twierdzi, że Clair to zbawienie branży gier, ale brak tego tytułu w takim towarzystwie, to zwyczajna farsa. Zwłaszcza, że jest nominowany w poszczególnych kategoriach. No, ale to tylko potwierdzenie ile są warte takie plebiscyty. Nic, o czym byśmy nie wiedzieli wcześniej.
  20. Dune Awakening, The Alters czy Peak zostały nominowane, a nie ma nominacji dla Clair? No cóż, dzień jak co dzień w branży, nie? Jak mawiają, szkoda strzępić ryja.
  21. Do mnie też ten styl nie przemawia, za to mechanicznie gra zapowiada się nieźle. Animacje są niczego sobie. No, ale jak Tobie się już trójka nie podobała, która IMO wygląda genialnie (nadal, po tylu latach!), nie ma za bardzo o czym rozmawiać. Podobnie w przypadku "celu". Celem jest każda kolejna mapa, która za każdym razem oferuje inny gameplay. Wymusza inną taktykę, w zależności od mobów, artefaktów, układu przeciwników czy wybranego zamku. Poszczególne rozgrywki mają elementy wspólne, ale rzadko kiedy rozgrywa się dwa naprawdę podobne scenariusze. Do tego do HoM&M3 jest Hota, oferująca kolejne zamki i masę fajnych map. W tym kontekście brak "marchewki" można zarzucić praktycznie każdej grze. Zwyczajnie znudził Cię ten gatunek. Nie pierwszego, nie ostatniego. Ja też nie liczę i nie spodziewam się setek (tysięcy?) godzin jak przy poprzednich odsłonach (do czwórki, pozostałe mnie nie kupiły), ale może uda im się przemycić odrobinę ich klimatu.
  22. Vulc

    Ghost of Yōtei - PS5

    Oj, "remember, no preorders jest dla nas, nie dla niego". Loadingi klasa, trzeba przyznać. Strasznie lubię jak wszystko się szybko ładuje, bez żadnych wskazówek, tipów i innych "ekranów umilających czekanie".
  23. Oczywiście, źe grają w BF1. Sporo full serwerów. Gra więcej niż w BF4, o BF2042 nie wspominając.
  24. MMO tylko liznąłem, te światy były jednak za mało dopracowane, toporne, dodatkowo ilość czasu potrzebnego do zainwestowania - bez szans. Nigdy też nie czułem potrzeby się socjalizować. Z sieciówek siedziałem w Starcrafcie: BW i Diablo 2 oczywiście, w tym pierwszym nawet w klanie + legendarne turnieje po lanie. W kafejkach, na tyłach jakiś lumpeksów czy w piwnicach pod sklepami spożywczymi.
  25. No cóż, ja mam Counter Stajka przegrane równe zero godzin. Nigdy, nawet przez chwilę, nie czułem potrzeby odpalenia tego tytułu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...