-
Postów
2 223 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez Vulc
-
Kartoflem będzie dla Ciebie, bo masz wymagania nieadekwatne do sytuacji w jakiej są Sony i branża konsolowa. O czym już była dyskusja w innym wątku. No i dokładnie o to chodzi. Mogą podejmować takie decyzje, bo nie naciska na nich konkurencja. Dodatkowo jakie to są decyzje? Bo stawianie "debilnych decyzji" obok "najwyższe przychody", średnio ma sens. Jak wyżej, po co Sony ma to robić, jeśli ze strony Microsoftu nie ma realnej konkurencji, a Nintendo to całkiem inna bajka? A to konkurencja zmusza do obniżania cen i budowania platformy. Sony ma "bazę" od dawna zbudowaną, a konsole i tak się będą sprzedawać, bo klient nie będzie mieć sensownej alternatywy. Daleki jestem od bronienia Sony, wręcz przeciwnie. Regularnie pisałem, że należy im się solidny prztyczek w nos, bo bardzo wyraźnie osiedli na laurach. Co nie zmienia faktu, że Twoje narzekanie na maksymalizację zysków przez korpo, jest lekko infantylne. Miej pretensje do Microsoftu, że tak się popisowo podłożył, mając branże w zasadzie w garści.
-
To nie jest przecież moda, to jest wyłącznie biznes. Nie ma znaczenia co sobie Sony powie i co zrobi. Dzieje się tak, bo sytuacja na rynku na to zwyczajnie pozwala, więc dlaczego mają z tego nie korzystać? Nie wiem doprawdy do czego dokładnie zmierzasz w swoich elaboratach. Do kogo i o co masz pretensje. Ja w newsie o wynikach sprzedaży nie widzę kompletnie nic odkrywczego, ani nic co byłoby podstawą do powyższych wniosków.
-
Dobra, ale to że PS5 przynosi dochody, przecież tutaj nie ma żadnych specjalnych rewelacji.
-
Onkyo TX-8130 to solidny budżetowiec, wisiał u mnie jakiś czas w ramach testów. Z głośnikami styczności nie miałem. Sam siedzę trochę w tematyce audio, ale ciężko jest polecić cokolwiek na tak mętnej płaszczyźnie, bo odbiór dźwięku jest szalenie subiektywny. Zadając takie pytanie na forum audio, dostaniesz propozycje zestawów często o całkiem odmiennej charakterystyce akustycznej, a co za tym idzie - skrajnie różnym brzmieniu. Moim zdaniem jest tylko jedna metoda, odsłuch. Albo w sklepie, gdzie każdy szanujący się salon przygotuje sprzęt po wcześniejszym kontakcie i udostępni dedykowane pomieszczenie, albo wybranie dwóch zestawów w jakimś sklepie, testy w domu, odesłanie jednego do sklepu. Obie wersje są czasowo angażujące, ale tak naprawdę inaczej się nie da.
-
Z powyższego linku o wersji na NS2: Randy Pitchford, szef Gearbox, jeszcze w lipcu z entuzjazmem zapowiadał październikową premierę na Switch 2. Teraz firma przyznaje, że gra potrzebuje więcej czasu na rozwój i dopracowanie. "Nie podejmujemy tej decyzji lekko, ale jesteśmy zobowiązani do dostarczenia najlepszego możliwego doświadczenia naszym fanom" - czytamy w oficjalnym oświadczeniu studia. Najwyraźniej na PC fanów nie ma, tam się nikt nie czuł zobowiązany do dostarczenia najlepszego możliwego doświadczenia. Trzeba przyznać Pitchfordowi, że w swojej bezczelności jest bardzo konsekwentny.
-
W Spidermanie akurat stylistyka (nawet częściowo infantylność) jest ok, bo pasuje do uniwersum i postaci. Gameplay'owo też niewiele grze można zarzucić. Ja po prostu nie lubię Spidermana. Z pewnością wątki "postępowe" nie będą dla mnie zachętą. W przypadku Wolverina, jedyna wersja jaka by mnie kupiła, to wersja w stylu komiksów Weapon X, Barry'ego Windsora-Smitha. Ciężki, brutalny klimat, skąpany w morzu krwi. To co jest w tym trailerze, to nadal ugrzeczniona wersja, mimo tego, że i tak jest lepiej niż mogłoby być.
-
Raczej bez większych problemów odpalisz gry z zewnętrznego dysku, Portal robi tylko za mirror obrazu z konsoli, więc jeśli na domowej PS5 się odpalą, nic nie stoi na przeszkodzie aby jej przesłać na Portal. Tak czy inaczej, jeśli jeszcze nie kupiłeś Portala, zastanów się na pewno czy chcesz się w to bawić. Zarówno jakość obrazu jak i opóźnienia, pozostawiają bardzo dużo do życzenia. Jak, mimo dwóch prób, kompletnie się odbiłem.
-
Jest lepiej niż w Spidermanie i chyba maksymalnie tyle pod tym względem, ile w obecnych klimatach można dostać. Nadal jednak niespecjalnie czekam na ten tytuł. Wydaje się ok, ale nie porywa.
-
Jak zwykle, to może być całkiem udana gra, ale słaby Silent Hill. Mnie ta gra nie kupuje w takiej formie, dlatego odpuszczam. Równocześnie na rynku jest też miejsce na skoki w bok. Dlatego nazwali to "f", nazwa serii widnieje wyłącznie w celach marketingowych.
-
Przecież ja piszę o tym gości z powyższego filmiku, o ironio Twojego. To raz. Dwa, jak dużo o nim piszę? Liczyłeś? Bo wydaje mi się, że chyba się trochę mijasz z prawdą. Dodatkowo zaznaczyłem też, że oglądam głównie podlinkowane tutaj materiały, więc przeczytaj ze zrozumieniem kawałek tekstu, zanim zaczniesz się ekscytować. A wyraźnie znów odlatujesz z emocjami, bo ktoś się nie zgadza z jakimś typem z YT. Zarzucasz ludziom, że robią coś pod własną narrację, a robisz dokładnie to samo.
-
Sęk w tym, że ma rację. Gościu jest zwyczajnym populistą i robi materiały pod kliki, celując w obecne nastroje. Czy wszystkie? Pewnie nie, nie oglądam go regularnie, bo szanuję swój czas, ale jak ktoś już coś linkuje, to spojrzę. Materiały od niego praktycznie zawsze są robione na jedno kopyto, a pocisk po czymś generalnie sprzedaje się lepiej niż zachwyty. Dla mnie wartość jego materiałów jest nikła. Akurat ten materiał wyżej oceną nie jest. To takie pierdu pierdu podczas grania. Nie przekonuje mnie japońska nastolatka w mundurku w roli głównego bohatera, bez żadnego drugiego dna.
-
Obejrzałem trochę materiałów i tak jak całkiem niedawno świetnie się bawiłem przy SH2 Remake, tutaj nie widzę nic co by mnie na chwilę obecną interesowało. Nie w cenie premierowej. Za to oceny i opinie są dość zachęcające, nigdy nie miałem nic przeciwko spin off'om, nawet jeśli to trochę pachnie odcinaniem kuponów. Nie trafia do mnie jednak ani design głównej bohaterki, ani to jak wygląda walka. Hitstop, nie będąc może deal breakerem, zawsze mnie nieco irytował. Bawcie się dobrze.
-
To jest taki roguelike dla ludzi, którzy wcześniej nie podejrzewali się o to, że coś z tego gatunku może ich zainteresować. Bardzo przyjemna, satysfakcjonująca rozgrywka, widoczny progress naszej postaci po każdej śmierci, która nie irytuje, a motywuje. Luźne, zabawne dialogi. Masa replayability. Jak masz GP to po prostu spróbuj.
-
Jeśli komuś podoba się taki setting, główna bohaterka i jej design, to ma na co czekać. Mnie trailer zwyczajnie odrzucił, zdecydowanie wolę klasyczne sci-fi od takich "postępowych" klimatów. Fakt, po ND można spodziewać się solidnych mechanik, choć TLoU szczególnie pod tym względem nie błyszczało (np. powtarzalność walk). Jedynka miała świetną fabułę, dwójka była eksperymentem, który się IMO nie udał. Kolejna ich produkcja podąża najwidoczniej w tym samym kierunku. Zobaczymy, do momentu gameplay trailera czy choćby jakichkolwiek informacji na temat tej produkcji, nie ma za bardzo o czym dyskutować.
-
Jak ktoś jeszcze nie ma, brać. Pierwszorzędna gierka.
-
Komicznie to wygląda, masywność postaci jest rzeczą, która robi w tej grze klimat. Gra, jak wiele produkcji jej podobnych, jest trudna głównie na początku. Obecnie docieram do ostatniej lokacji i mam spore zapasy wszystkiego w składzie. Prócz kasy, jej jest na styk, ulepszyłem dwie bronie - tylko dmg i pojemność magazynka. A nie kupuję w ogóle ammo, zaglądam w każdy kąt. Różnorodność przeciwników jest niestety mała, a sama walka dość schematyczna. Podpalanie i strzelanie. Nie ma tutaj specjalnie trudnych momentów.
-
Zacząłem oglądać The Agency z Fassbenderem. Po dwóch odcinkach tak średnio bym powiedział. Przewidywalnie. Lubię klimaty szpiegowskie, więc jeszcze nie rezygnuję. Task 2025. Również dwa odcinki. Całkiem niezły Mark Ruffalo, reszta obsady też trzyma poziom. Na razie będzie oglądane.
-
Jeszcze trochę przed Tobą. Masz do zrobienia dwie większe lokacje.
-
Horizon 3 również nie przebieram nóżkami. Serię lubię, natomiast ta sama formuła po raz trzeci (nie licząc dodatków), może już być dla mnie za dużo. Od Santa Monica to nie jest te nowe, nie nowe IP? Było swego czasu sporo plotek o tym, że to reboot/remake jakiejś marki Sony. Jest potencjał, bo choć GoW nie rzucił mnie na kolana, to kawał dobrego kodu. Oby plotki się nie potwierdziły i dostaniemy całkiem nowy projekt. Brakuje mi takich solidnych exów, choć jak wiadomo, era produkcji ekskluzywnych w starym stylu, dobiega końca.
-
Zobaczymy. Generalnie tak porównania sensu nie mają, w W3 są różne zadania poboczne - zarówno świetne jak i zwykłe zapychacze.
-
Pierwsze oceny dobre, jak można było się spodziewać, bo taki jest trend od dawna. Jest też jednak sporo gorzkich słów, zwłaszcza o fabule, niekonsekwentnym designie poziomów i beast mode, które chyba nie do końca się udało. Za to parkour i standardowe rozwalanie zombiaków ponoć nadal są git.
-
Wślizg sam w sobie jest ok, jeśli to będzie solidny nerf celności, skończy się pajacowanie. Defensywnie nadal sie przyda.
-
Jedynie Saros mnie interesuje, trailer względnie zachęcający. Tyle, że Returnal średnio mi przypasował, więc bez ciśnienia.
-
W skrócie, Mirak za duży nie jest jak na największą mapę w BF6, ale przynajmniej nie jest zbyt ciekawy.
-
Nie ma różnic w obrębie różnych platform streamingowych. Jest różnica vs płyta 4K UHD, tylko tam masz dźwięk bezstratny. A czy jest "słyszalna", to już całkiem inna kwestia. No cóż, nie mam zamiaru owijać w bawełnę, Atmos z soundbarów typu upfiring to proteza dźwięku przestrzennego. Jeśli chcesz usłyszeć to tak jak zaprojektowali filmowi dźwiękowcy, trzeba mieć przynajmniej dwa głośniki na suficie lub przy suficie, odpowiednio ustawione. A to już jednak znacznie więcej roboty. Wszystkie te obrazki z dźwiękiem z soundbarów, odbijającym się od sufitu i wracającym do oglądającego, to zwykły pic na wodę.
