-
Postów
2 372 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez Vulc
-
Druk 3D, czyli wszystko o drukowaniu i drukarkach FDM.
Vulc odpowiedział(a) na Vulc temat w Zainteresowania
Tak, też się zastanawiałem, żeby wziąć na testy, ale nie wcześniej niż po pierwszych, solidnych opiniach od userów. A1 Mini jest bardzo cicha i grzeje się zdecydowanie najmniej przez małą powierzchnię stołu, ale jeśli chciałbyś mieć stabilniejsze środowisko pod tym względem, to już raczej drukarka zamknięta. W kwestii precyzji wymiarowej, jeśli to masz na myśli, A1 Mini również była wysoko w testach. Potrzebujesz większego stołu? Jak wyżej, zwykła A1. -
Druk 3D, czyli wszystko o drukowaniu i drukarkach FDM.
Vulc odpowiedział(a) na Vulc temat w Zainteresowania
Na chwilę obecną raczej niewiele, bo drukarka jeszcze nie miała swojej oficjalnej premiery. Pierwsze sztuki dotrą do zamawiających bodajże w marcu. Ze wstępnych testów i recenzji wynika, że to dość dobra maszyna, ale definitywnie trzeba poczekać aż trafi do większej liczby rąk. Drukarki z tej serii miały raczej mieszane opinie jak do tej pory, nie słynęły z niezawodności, bezawaryjności, raczej głównie z atrakcyjnej ceny. Ona w przypadku Kobry X też taka jest, co może budzić obawy co do jakości wykonania. Zobaczymy. -
Tutaj tak, w wielu innych przypadkach dotyczy tego, że prócz wyglądu mocno odbiegającego od oryginału, pod względem charakteru i zachowania to też jest inna postać. Bo jest. W skrócie, o wiele gorzej napisana, z akcentami na niewłaściwe elementy. Nie winię tutaj aktorki tylko twórców. Ktoś wpadł na pomysł, że się nada do tej roli i ten pomysł przepchnął. Podobne decyzyjne katastrofy miały miejsce choćby w Rings of Power, choć tam twórcy mieli teoretycznie większą swobodę. I niestety z niej korzystali.
-
Druk 3D, czyli wszystko o drukowaniu i drukarkach FDM.
Vulc odpowiedział(a) na Vulc temat w Zainteresowania
No jasne, że się da. Jeśli szukasz drukarki na początek i nie potrzebujesz dużego pola roboczego, bo kupujesz z myślą o figurkach i przetestowaniu czy to coś dla Ciebie - Bambu A1 Mini będzie idealnym wyborem. Do tego dysza 0.2 i możesz się bawić. -
Super. Ludzie jednak chcieli Ellie z gry, bo to ekranizacja gry. Simple as that. I nie widzę kompletnie nic "durnego" w tym, że ludziom się to nie podoba. Co do skali narzekania, to nic niezwykłego w takich sytuacjach. Pojawiało się regularnie, bo praktycznie każdy, kolejny odcinek nie dowoził, a scenariuszowe debilizmy powodowały rozczarowanie za rozczarowaniem.
-
Zgadza się. Ona grać akurat nie potrafi, nie wiem też jaka była wizja twórców, ale im się tam w tej wizji nic nie klei. Tutaj stwierdzili, że buzia nie musi być ładna i aktorka nijak nie pasuje do Ellie z gry. Natomiast w przypadku Abby stwierdzili, że jednak ładniejsza faciata się przyda, przy okazji spuszczając w kiblu założenia z gry (dobrze przypakowana kobitka, słusznego rozmiaru). Po co sobie tak komplikować życie? Każdy niech to odbiera jak chce, ja jestem zwolennikiem prostych rozwiązań - robisz ekranizację czegokolwiek, trzymaj się mniej więcej materiału źródłowego. To nie są chyba przesadnie wysokie wymagania.
-
Poczekaj na czwarty, który już zrobił sporo zamieszania w sieci. A prawdziwa zabawa będzie dopiero w dwóch ostatnich. Jeśli ktoś jeszcze się waha, osobiście już bym poczekał do finału serii te 2 tygodnie. Odcinki są krótkie, idzie więc łyknąć całość jak jeden dłuższy film.
-
Gry indie, niezależne, niskobudżetowe - temat oficjalny
Vulc odpowiedział(a) na daerragh temat w Gry komputerowe (PC)
Też miałem się wstrzymać i nie brać w premierowej cenie, ale po jakiejś zniżce wyszło 70 zł z hakiem - nie mogłem się powstrzymać. Zwłaszcza że sam co jakiś czas jeżdżę na ściankę/bouldery trochę się powspinać. -
Gry indie, niezależne, niskobudżetowe - temat oficjalny
Vulc odpowiedział(a) na daerragh temat w Gry komputerowe (PC)
Pojawiła się fajna cena na kluczykowniach i jednak wziąłem Cairn. 3h w grze, jest konkret. Świetna mechanika wspinania, oparta na intuicyjnym, prostym kontrolowaniu wszystkich 4 kończyn. Przyjemna dla oka grafika. Kapitalne poczucie progresu poprzez docieranie do coraz wyższych partii potężnej góry + elementy survivalu. Bardzo dobra ścieżka dźwiękowa. Zapowiada się fajna zabawa na wiele, wiele godzin. -
U mnie też ciężko z drugim sezonem Fallouta. Idzie, ale jak po grudzie. Rycerz za to, po trzech w zasadzie wprowadzających odcinkach, zrzucił bombę w postaci czwartego. Ależ epizod, palce lizać.
-
Druk 3D, czyli wszystko o drukowaniu i drukarkach FDM.
Vulc odpowiedział(a) na Vulc temat w Zainteresowania
Można się bawić z dyszą 0.2, ale na gruncie szczegółowości, zwłaszcza w przypadku małych figurek, które trudniej jest obrobić po druku, żywica sprawdzi się zauważalnie lepiej. -
Nawet jeśli sami nie wierzą, że to dobra droga, gra... faktycznie się sprzedała. I to dla firm pokroju EA może być w zupełności wystarczające, zwłaszcza że gracze mają pamięć złotej rybki - teraz jest narzekanie, a przy okazji kolejnej odsłony wrzuci się nowe obietnice, nowy posypany brokatem trailer, i wylądujemy w tym samym miejscu. Problem w w tym, że EA nigdy nie było dobre z "wyciągania wniosków", a Battlefield nie jest grą opartą na subskrypcji, co paradoksalnie byłoby lepszym rozwiązaniem. Coś pewnie będą chcieli jeszcze wycisnąć z contentu sezonowego, ale patrząc na pierwsze nowe mapy, skrojone w taki sam sposób jak zestaw z podstawki, ciężko liczyć na jakieś zmiany. Filmik spoko, choć na dobrą sprawę wszystko już było maglowane w tym temacie. Mapy są zrobione pod obecne, tiktokowe czasy - ma być szybko i dynamicznie. Czasem ledwie pół minuty do środka i można się radośnie naparzać. Nic się już nie da z tym zrobić. I mimo sentymentu do starych map, śmiesznym wydaje mi się remasterowanie Golmuda czy Firestorma, bo obecna ekipa najwyraźniej nie potrafi zaprojektować nic bardziej ambitnego od randomowego pola walki wyplutego przez AI.
-
Smutny, ale i zgodny z faktami, niestety. Ja też oglądałem kilka razy i pewnie jeszcze kilka razy obejrzę. Polecam zwłaszcza posiadaczom kina domowego, dźwięk w tej produkcji to najwyższa półka. Oglądanie tego na laptopie w stereo, to zbrodnia w biały dzień. PS. Podobnie jak brak reakcji na posty, aż chce człowiek kliknąć...
-
Le Mans 66 bez wątpienia najlepszy z wymienionych. Dla mnie to czołówka filmów ostatnich lat. F1 nie ma podjazdu.
-
Ależ ta inflacja zapierd... Definitivnie. Grze nie sposób odmówić tego, że wygląda świetnie. Na premierę to był sztos, efekty cząsteczkowe, szczegółowość lokacji, detale, to do dziś najwyższa półka. Gdyby tylko całość trzymała taki poziom. W jedynkę The Division przegrałem setki godzin, praktycznie wyłącznie w teamplay'u na voice commie. Jedna z niewielu produkcji, która mnie do tego zachęciły. A i tak do dziś pamiętam słodko-gorzkie momenty i ostateczne rozczarowanie, wynikające ze zmarnowanego potencjału.
-
The Last of Us Part II Remastered - PS5, PC
Vulc odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
No to chyba źle to świadczy o ludziach, którzy na widok więcej niż dwóch linijek robią "skip", a nie o autorze, co? Treść może być różna, ale zakładanie z góry, że nie ma tam nic wartościowego, raczej stoi w sprzeczności z ideą forum dyskusyjnego. Ja wiem, że czasy są jakie są, ludzi się przyzwyczaja do "krótkich form" aka tiktokowe pierdy czy jakieś rolki na Fejsie, ale akurat tutaj trochę dłuższe tekst powinny być zrozumiałe. Ściany tekstu? Znam jednego gościa tutaj, który lepiej wpisuje się w definicję tego zwrotu. -
The Last of Us Part II Remastered - PS5, PC
Vulc odpowiedział(a) na azgan temat w Gry komputerowe (PC)
Nikogo? Forma jest jaka jest, ale to nie odosobniony głos. Wręcz przeciwnie, to głos większości. Nie z każdym fragmentem się zgadzam, ale to że Druckmann ma ego wyje... w kosmos, nie jest specjalną tajemnicą. To, że ze świetnie napisanej historii z jedynki, poszedł w kierunku tanich kontrowersji, również. Spłycając postaci, które wraz z innymi pieczołowicie budował w pierwszej odsłonie, wpisując się na stałe na karty historii "growego" storytellingu. Tylko po to, żeby to później spuścić w kiblu niezrozumiałymi decyzjami, nie znajdującymi podparcia w stworzonym wcześniej fundamencie. Temat był już wielokrotnie omawiany, ale wcale nie dziwi fakt, że jest co jakiś czas ponownie grillowany. -
The Sinners. Chwilę się zastanawiałem gdzie wrzucić ten film. Niech będzie tutaj, bo ostatecznie jest do obejrzenia, ale... no właśnie. 16 nominacji dla niego to farsa. Nie mam na to lepszego określenia. Abstrahując nawet od faktu ile te nagrody są warte, ten film ogląda się spoko i zapomina o nim zaraz po obejrzeniu. Takich filmów są dziesiątki. Setki. Z jednym wyjątkiem, muzyka oryginalna. Jeśli tutaj nie zgarnie nagrody, będzie to rozbój w biały dzień. Może jeszcze zdjęcia i montaż. Większość nominacji tłumaczyć może tylko fakt, że to nie jest mocny rok, konkurencja niezbyt wymagająca. Z pewnością te aktorskie są niepoważne. Reżyseria, scenariusz? Nie, nie widzę tutaj żadnego uzasadnienia. Nie wspominając o najlepszym filmie. Jak wspominałem, to nie jest zły film. Ma fantastyczne sceny "śpiewane" (a, o ironio, ja takich z reguły nie lubię), ma nieco oklepany, ale całkiem zjadliwy vibe rzeźni w starym stylu. Razem z typowymi dla tego gatunku głupotami. Ok, to może się podobać, ale równocześnie nie jest to nic czego człowiek nie widział wcześniej. Całość ogląda się bez specjalnych emocji, bo wiadomo z góry do czego wszystko zmierza. Te ostatnie produkuje tutaj głównie pierwszorzędna muzyka. Zobaczymy ile faktycznie nagród zgarnie, bo nominacja to jeszcze nie wygrana. Dla mnie wszystko powyżej pięciu, co i tak byłoby świetnym wynikiem dla takiego filmu, to nieporozumienie. Nosferatu miał tylko nominacje, a IMO oferował na wielu płaszczyznach znacznie wyższy poziom (pomijając gatunkowe różnice). Nawet jeden z konkurentów, Frankenstein, który mnie nie zachwycił, z pewnością od The Sinners nie odbiega. Masz ode mnie reakcję w postaci zielonej strzałki w górę! (Zapisuję w notatniku).
-
No to jest problematyczne z jednej strony, zrozumiałe z drugiej. Podejrzewam, że to pokłosie tematów politycznych i sieczki, która od początku ma tam miejsce. Mimo wszystko to były tylko reakcje, które ostatecznie znaczyły tyle co nic. Czy masz ich dużo czy mało, co to ma za znaczenie? A przynajmniej pomagały śledzić wątki, gdzie się je dostawało, co mi ułatwiało nawigację.
-
Chociaż tyle, że aktywnie walczą z cheaterskimi pizdeczkami. Szkoda, że to powoli zaczyna przypominać pudrowanie trupa. Straciłem już nadzieję, że przyszłe updejty coś zmienią, jeśli gra i u podstaw jest tak niedopracowana.
-
Być może nie jest to jednak aż tak słaba gra, top 2 na liście roku u Angry Joe.
-
U mnie podobnie, Szczypta nienawiści stoi na półce od jakiegoś czasu (z reguły czytam na Kindlu, ale była okrutnie dobra promka), muszę tyko skończyć to co obecnie mam na tapecie. Diabły muszą poczekać, Epoka ma trzy tomy, więc chwilę zejdzie. Co do ekranizacji Diabłów przez Camerona, mam raczej mieszane uczucia. Nie wiem czy jest on w stanie przenieść na srebrny ekran styl Abercrombiego, choć pomocnym może być fakt, że ten ostatni będzie współtwórcą scenariusza.
-
Gry indie, niezależne, niskobudżetowe - temat oficjalny
Vulc odpowiedział(a) na daerragh temat w Gry komputerowe (PC)
Dziś premierę miała "gra o wspinaniu": Pierwsze opinie pozytywne. Oj kusi, choć chyba jednak jeszcze trochę poczekam, boi nie mam gdzie tego wcisnąć. -
Jedynka jest już jednak wyraźnie nadgryziona przez ząb czasu, ale i tak dałbym jeszcze szansę. Muzyka z pierwszego StarCrafta IMO już kultowa.
