-
Postów
2 223 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez Vulc
-
Jasne, choć w przypadku Mobland też się nie zgodzę. ;P Dobrze się oglądało, ale trochę zbyt mało wyrazisty scenariusz, miejscami mocno infantylne zachowania wiodących postaci. Ale będę oglądać, bo chcę zobaczyć scenę śmierci jednej postaci, chyba domyślasz której.
-
Można w tej sytuacji zastanawiać się czy Steam zagości na nowej konsoli Microsoftu - z jednej strony konkurencja w tym samym segmencie, z drugiej dodatkowa baza klientów. Myślę, że jednak się pojawi, mimo wszystko Xbox to nadal na tyle mocna Marka, że nie będą próbować sił w bezpośredniej konfrontacji.
-
Wataha jest okej, obejrzeliśmy do końca, ale daleko tutaj IMO do arcymistrzostwa. A już twierdzenie, że to klasa wyżej od True Detective, który jest nudny? Wybacz, absurd.
-
No, delikatny niefart.
-
Powiem Ci, że to mocny kandydat do najbardziej absurdalnego twierdzenia, jakie widziałem w tym roku. Rozumiem, gust i tak dalej, ale nie. Po prostu nie. Miej litość.
-
Ja ostatecznie po piątym bodajże odcinku odpuściłem, mimo prób przekonywania siebie, że ten serial ma jakąś wartość. Raczej nie zapowiada się na second chance.
-
Nie przypominaj mi o Wipeout Merge, bo nóż się w kieszeni otwiera z myślą o tej abominacji.
-
Jestem fanem X3: Reunion, Freelancera przechodziłem dziesiątki razy. NMS wyszedł przez lata na prostą. Star Citizen w obecnej formie mnie odrzuca. Tak że nie ma tutaj żadnej reguły niestety. Taki X3 wygląda przy SC na mega dopracowaną grę i oferuje IMO o wiele lepszą zawartość.
-
Ponoć bardzo fajnie to działało w poprzednim kontrolerze Steama, ale przespałem moment kiedy można go było kupić za grosze.
-
Ciekawe jak sprawdzi się ten nowy kontroler. Poprzedniego nie udało mi się ostatecznie dorwać, więc na tym mam zamiar położyć łapki. Już całkiem na chłodno, taka alternatywa dla konsol może się okazać całkiem interesująca. O ile tak samo pomyślą potencjalni nabywcy. Posiadacze sensownych konfiguracji PC nie są tutaj targetem, chyba że ktoś nie ma co robić z kasą, więc ewidentnie Gabe chce ugryźć kawałek konsolowego tortu. Co szczególnie zabawne, Xbox w zasadzie chce zrobić z nową konsolą to samo, według wielu przecieków.
-
Na razie NS2 odpuszczam, ale jak cena jedynki Oleda spadła na 740 zł, to juz nie było wyjścia. Nadrobię drobne zaległości, może w końcu zamknę temat Zeldy.
-
Tak, tylko działają tam okej raczej mniej wymagające produkcje i choć wiadomo, że tutaj sprzęt wielokrotnie mocniejszy, nie jestem przekonany czy nie warto się martwić specką, jak całość trzeba puścić na TV. No, ale jak "Gbox" czy też właśnie "GabeCube" ujrzy światło dzienne, przemieli go przez testy połowa internetu. We just have to wait.
-
Sens jest zawsze taki sam. Rynek zweryfikuje czy była to trafiona inwestycja. Steam najwyraźniej czuje się na tyle mocny, że chcą to dodatkowo zmonetyzować.
-
To jest towar premium, nie dla biedaków. Znaj swoje miejsce.
-
Minimalistyczny wygląd, minimalistyczna moc, minimalistyczna cen... nope.
-
To chyba była ironia. Inaczej tego nie widzę.
-
W skrócie, konsola do Steama z fancy frontami, wydajnością mniejszą niż PC, tyle że drożej.
-
Na coś trzeba, narodowość zobowiązuje. A tak na serio, jeśli ktoś miał styczność praktycznie z każdą odsłoną serii na przestrzeni dziesiątek lat, może chyba sobie pozwolić na taką ocenę. A tego typu ludzi jest tutaj dość sporo.
-
BF1, mimo początkowych obaw o setting i zawartość Battlefielda w Battlefieldzie, to zdecydowanie jedna z lepszych odsłon serii. Masywne, fajnie zaprojektowane mapy, dobry balans pojazdy vs piechota, kapitalny dźwięk i odpowiednia dynamika rozgrywki. Produkcja nie pozbawiona błędów, ale od premiery w zasadzie jej nie deinstaluję. Pod wymienionymi względami BF6 jest z tyłu na każdej płaszczyźnie. Mnie ostatnio już całkiem zagotował hitreg, jak wywalasz pół magazynka w plecy obracającego się gościa, a i tak jest on w stanie krótką serią posłać cię do piachu. To jest podstawa każdej strzelanki, bez tego nie może być funu z gry.
-
Zasięg to jedno, PM praktycznie nie mają żadnego recoila, przy nich to szturmówką rzuca jak na statku podczas sztormu. Tutaj zdecydowanie przydałaby się korekta. Dziwny sposób na podziękowanie za trzymanie w ryzach populacji jeżdżącego i latającego złomu. Do usług. I pamiętaj kolego, zawsze znajdzie się większa beczka.
-
Dwa odcinki Heweliusza i jak na razie jest bardzo dobrze. Serial "śmierdzi" konkretnym budżetem, jest dobrze obsadzony, nie brakuje emocji, ale nie są one nachalnie sprzedawane. Bardzo rzadko oglądam polskie seriale, bo kompletnie nie jest mi z nimi po drodze, ale tutaj mamy produkcję, którą można śmiało się pochwalić za granicą. O zgodności srebrnoekranowej fikcji z faktami już wyżej wspomniano. Albo to kupujesz albo nie. Zgadzam się z tym, że często suche fakty byłyby wystarczające, ale kino rządzi się swoimi zasadami.
-
Bardzo dużo ludzi tak zrobiło. OLX jest zawalony praktycznie nowymi, nieużywanymi sztukami, do zgarnięcia dużo poniżej ceny sklepowej. Jak ktoś chce próbować swoich sił, warto iść w tym kierunku. Ja swój egzemplarz kupiłem i później sprzedałem w tej samej kwocie.
-
@kanon7 Tak. Mam szybkie łącze, mam szybki router, a nawet w tym samym pokoju były problemy ze stabilnością połączenia. Obraz potrafił się ciąć, zmieniać rozdzielczość. Zastosowałem wszystkie dostępne rozwiązania - konsola wpięta do internetu za pomocą kabla, w opcjach wyłączony HDMI Device Link, udostępnione porty. Generalnie można oczywiście grać i jak ktoś nie ma specjalnie wysokich wymagań, jakoś to idzie. Zwłaszcza w prostych produkcjach. Jednak te, które wymagają większej precyzji i niskich opóźnień (strzelaniny, sportowe, wyścigi, cokolwiek gdzie się dużo celuje), powodują spory dyskomfort. Częściowo wynika to z samej technologii, podobnie jak w przypadku grania z chmury - pewne rzeczy są nie do przeskoczenia. Dlatego mocno polecam najpierw spróbować jak to działa, żeby oszczędzić sobie ewentualnego rozczarowania.
-
Bardziej wart zakupu od nie wart zakupu, to nadal nie wart zakupu. Mogę tylko powtórzyć to, co pisałem w innych wątkach, jakość obrazu i opóźnienia w zasadzie dyskwalifikują ten produkt w moich oczach. Zwłaszcza ta druga kwestia jest nie do przeskoczenia i tylko potwierdza fakt, że jeszcze długa droga przed tego typu urządzeniami.
-
Wraz z kolejnymi przesuwami i przedłużającym się czasem developingu, często wzrasta ryzyko, że coś nie wypali. Natomiast niekoniecznie dotyczy to Rockstara, który wydaje gry pod względem contentu ogromne, a jego polityka wydawnicza jest znana od lat - jakość, a nie ilość. Nie ma się IMO czym przejmować, w tym wypadku dłuższy czas developingu może paradoksalnie wyjść tej produkcji na dobre. Moje obawy dotyczą raczej zawartości. Znakiem rozpoznawczym Rockstara zawsze było to, że się w tańcu nie pieprzą, w szczególności w przypadku tej serii, która jest doskonałą platformą do artystycznej frywolności. Pytanie czy w dzisiejszych czasach, mocno skażonych widmem poprawności, nie zabraknie im jaj, aby wyśmiewać wszystko i wszystkich, bez względu na konsekwencje.
- 864 odpowiedzi
