Skocz do zawartości

Vulc

Użytkownik
  • Postów

    2 223
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Treść opublikowana przez Vulc

  1. Legacy of Kain: Soul Reaver - fantastyczny, mroczny klimat, świetna narracja ze strony głównego bohatera i zapadający w pamięć motyw dwóch światów. Obie części ogrywałem wielokrotnie.
  2. AvP to był sztos, gra z konkretnym klimatem i dość wymagająca prócz oczywiście Predzia, który mielił wszystko na popiół. Szkoda, że dwójka już nie utrzymała tego poziomu.
  3. Kolega Keller nie jest tutaj, żeby rozmawiać o grach. On ma swoją "misję", swoje copy-paste ściany tekstu do rozwiezienia. Concord to jeden wielki DEI eksperyment, który się spektakularnie nie udał, a kosztował raczej sporo. Unknown 9, gdzie jednym z głównych twórców jest Kim Belair, "CEO" w Sweet Baby INC (firmy, która zajmuje się promocją DEI), podzieliło ten sam los. Veilguard m.in. przez wewnętrzne naciski na te elementy, bardzo mocno stracił na jakości, co wzbudziło dyskusję na temat priorytetów jakimi twórcy kierują się podczas produkcji. Sama gra sprzedała się słabiutko, w kontekście zainwestowanych środków. Podobnie było z TLoU2 czy Saint Row Reboot, gdzie ta pierwsza gra obroniła się jeszcze pod względem finansowym (głównie z powodu popularności jedynki), ale zamieszanie wokół decyzji fabularnych z pewnością developerom nie pomogło (co widać po reakcjach na ich nową produkcję). Czy są to gry zniszczone kompletnie przez elementy DEI? Pomijając Concorda czy Unknown 9, oczywiście że nie (a raczej nie dla wszystkich). Nie ma sensu sugerować się tytułami filmików, które na celu mają jedynie generowanie kliknięć, gdzie sam materiał jest zdecydowanie mniej sensacyjny. Faktem jest, że tego typu elementy zbyt często wciska się do gier na siłę, bez krzty subtelności, a ich poziom jest z reguły bardzo niski. Co wywołuje całkiem zrozumiałą reakcję ze strony graczy.
  4. Vulc

    Wiedźmin 4

    Sam sobie odpowiadasz, pisząc o nakręcaniu sztucznych afer. To jest teraz gorący temat, wiec każdy próbuje ugryźć kawałek tortu. I dalej tak to będzie wyglądać, wraz z pojawianiem się kolejnych informacji o grze. Co nie znaczy, że trzeba to traktować poważnie.
  5. Niestety, w takich sytuacjach trzeba się uzbroić w cierpliwość i po prostu czekać. Wiadomo, ożywiona dyskusja w wątkach o kartach nie pomaga, ale tym bardziej jest to dobry test silnej woli. Wybacz, musiałem.
  6. Uwierz na słowo, całe ITH trzyma kciuki, żebyś w końcu kupił jakąś kartę.
  7. Jedyną "winą" graczy jest to, że kupują takie kasztany, ale to się na szczęście zmienia. Z pewnością nie ponoszą oni żadnej, nawet częściowej winy, za problemy developera z wykonywaniem swojej własnej pracy, czym się zajmuje przez x czasu. Nie ma znaczenia co gracze chcą, a czego nie chcą, za wizję i realizację odpowiada producent. On też bierze na barki ewentualne niepowodzenia, a nie jakieś płytkie zwalanie winy na graczy, bo mu nie powiedzieli co ma robić. Tutaj zresztą nie ma żadnej, głębszej filozofii, zwłaszcza że klienci potrafią też dość jasno zakomunikować czego w grach nie chcą. I to już jest darmowy, bardzo jasny i precyzyjny feedback. Jak pisałem wcześniej nikt, nigdy nie mówił, że z każdym tytułem się wstrzelisz w gusta nabywców i zarobisz miliony. Wyżej wspomniana jest legenda w postaci Miyamoto, a przecież takich ludzi jest więcej. Choćby Kojima, który konsekwentnie robi swoje i nie pyta się graczy czy chcą zobaczyć w grze typa z noworodkiem w zbiorniku na klacie. Albo to kupujesz, albo nie. Rynek jest mocno nasycony, praktycznie każdy znajdzie coś dla siebie, chociażby w stale rosnącej kupce wstydu w postaci produkcji z lat poprzednich. I praktycznie nikt z tych wielkich nie tłumaczy się w tak dziecinny sposób, bo to jak obwieszczenie całemu światu, że nie wiesz już jak wykonywać swój własny zawód.
  8. Ja zostaję przy 5070Ti i niech się dzieje. Jakby jeszcze dorzucili KC:D2, byłoby idealnie. Dorzucam do setupu nowego procka właśnie w ramach delikatnej kosmetyki i można grać. MFG mnie nie interesuje (opóźnienia pod znakiem zapytania), idealnie jakby poszło na samym DLSS w jakimś rozsądnym klatkarzu. Cyber będzie na deser, bo na PC jeszcze za dużo nie grałem w ten tytuł.
  9. No tak, największe gry to dzieło przypadku i kopiowanie rozwiązań, czasem jakaś wizja. A jak wydajesz bubla, to wina graczy, bo ci nie powiedzieli co masz robić i generalnie nie wiedzą czego chcą. 😆 Ta dyskusja naprawdę zmierza donikąd.
  10. Vulc

    Elden Ring

    Bossów musisz sobie odznaczać gdzieś, albo masz ich wspomnienie w ekwipunku, w przypadku tych większych, fabularnych przeciwników. Winda za Bestial Sanctum jest niestety nieczynna. Ludzie się zastanawiali co to może być, wygląda na pomysł lokacji, który nie został zrealizowany.
  11. No tak, tutaj nie ma się co czarować. Z perspektywy kogoś z 4090, nowa seria nie jest laską, za którą obracasz głowę na ulicy. Natomiast jak ktoś się turla jeszcze na 3xxx, ile można jeszcze skipować. Zwłaszcza w przypadku niższych modeli
  12. Tak, tak to jest. Badanie rynku to część obowiązków wydawcy/developera, nikt nie robi w necie ankiet "co tam ludzie chcecie", nie ma to żadnego sensu. Co innego feedback już po wydaniu, ale i do tego trzeba podchodzić z dystansem. A w ten sposób tłumaczą się zazwyczaj ludzie, którzy swoje najlepsze lata mają za sobą.
  13. Rozkoszny temat. Jak Cain nie wie czego chcą gracze, jak robić dobre gry, to widocznie już się do tego nie nadaje. Niech się przebranżuje i zacznie hodować alpaki. Z ich strony będzie z pewnością mniej krytyki niż od strony graczy. Zasłanianie się ogólnikowością krytyki to też niezły joke, bo akurat tutaj konkrety padają często i gęsto. Juz sam fakt, że developer chce konkretów, żeby wiedział co ma robić aby nie wydawać bubli, zakrawa o śmieszność. Gracz jest na końcu łańcucha. On płaci i oczekuje określonej jakości, a nie tanich wymówek aka "myśleliśmy, że wam się spodoba". Nikt nie powiedział, że to będzie łatwe i praktycznie nigdy nie udaje się dogodzić wszystkim. A jak zamiast specjalistów będzie się nadal zatrudniać aktywistów, z pewnością nikomu to nie pomoże - ani graczom, ani developerom.
  14. No właśnie, kasa włożona, więc już pojadą do końca. O ironio, gra się może jeszcze sprzedać, ale czy na tyle, żeby Ubi uratować, to już pozostaje tylko czekać.
  15. Mindfactory powinno mieć spoko stock, ale tam będzie pewnie mega oblężenie. No i pośrednik.
  16. Uwaga, cytuję wypowiedzi obwieszczające zbawcę gejmingu: Filmik wygląda ciekawiej niż ten z Wiedźmina 4. Do obserwacji, ale hajp = zero. Fajnie że action RPG, a nie koleiny soulslike, będę się bacznie przyglądał temu projektowi Klimat jakoś średnio mnie kupił. Dobre-złe wampiry? Eee... I ten design a'la Voldemort... Faktycznie, wszystko się zgadza. Same zachwyty. Typowy Bardak jest typowy. Trailer szczególnie nie porywa, choć ja zwyczajnie nie jestem fanem wampirów. Z pewnością warto obserwować, to nic nie kosztuje.
  17. Potężny wojownik kradnący serca miejscowej ludności. 😏 Nie ma jak dobry kabarecik.
  18. Koloryzowane. 😆
  19. Jeśli chodzi o Dune, Emperor: Battle for Dune też było eleganckie.
  20. W tym wątku, to już tylko to drugie. Ale dziękuję za chęci.
  21. Wpłaciłem z góry 6k, żeby mi nie uciekła. Dzięki! Przynajmniej człowiek będzie miał spokój na jakieś 1.5 miesiąca, bo już się naprawdę grubo robi w tym wątku. Rzuciłem okiem na kilka stron wstecz, tam jakieś zdjęcie z ważeniem karty, chyba ktoś będzie karbonowy backplate montował, żeby zjeść z wagi, bo jak wiadomo - lżejsza jest szybsza. 🤭
  22. Ciekawe co tam słychać w wątk... 14k za 5090 jeszcze jako tako zrozumiem ale 8k za 5080? Mother of god. Dobra, dajcie tego 4090 za 5k z OLX'a i spadam.
  23. Wybór od dawna zawężony jest do oledów od LG czy Samsunga, seria w zależności od zasobności portfela. Rozwiązaniem pośrednim jest właśnie mini-led, tutaj wybór mamy większy. Zazwyczaj poleca się serwis rtings do wstępnego określenia w którym iść kierunku. Jeśli chodzi o ludzi, których znam, większość to oczywiście oledy od LG.
  24. Sugerując się dostępnymi informacjami, wydają się dużo łatwiejsi do zabicia od Żniwiarzy. Dodatkowo nie każda z ich frakcji jest nastawiona wyłącznie na wojnę. Niektóre prowadzą koczowniczy tryb życia, inne nie ścigały ludzi za wszelką cenę. Część polowała na nich dla sportu, nowo przybyli osadnicy byli też siłą wcielani do imperium. Mam nadzieję, że nie wszystko sprowadzać się będzie do walki, zwłaszcza że główny bohater posiada niebiańskie DNA. Rzadko sięgam po książki promujące jakieś gry, ale zastanawiam się czy nie łyknąć Archimedes Engine Hamiltona. Opinie są generalnie pozytywne, autora znam. Niestety nie brakuje też głosów, że to książka za długa i ewidentnie w stylu "growym". Co w przypadku książek raczej nie jest cechą pożądaną.
  25. Świetna wiadomość.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...