Skocz do zawartości

JeRRyF3D

Użytkownik
  • Postów

    2 334
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez JeRRyF3D

  1. No spoko. Ale to się nadal sprowadza do tego, że to JA mam problem, jak to uargumentuję w fiskusie i to wyłącznie mój problem. MSI może sobie zapisać, co mu się podoba = jest to bzdet prawny IMO.
  2. Nie no. Spoko. Przecież to lepiej dla graczy - mi pasi. Widzę tu tylko jakiś debilizm prawny. To na mnie, podatniku, ciąży obowiązek udowodnienia, czy kapucynka w kołowrotku służy mi do pracy. Jak jestem cyrkowcem, to ją sobie wrzucę koszta. Ale to nie jest kwestia sprzedawcy małpki. Jak ktoś jest zawodowym graczem, recenzentem, jutuberem, to nie wrzuci sobie karty w koszty (?!?), bo... MSI tak ustaliło? LOL.
  3. @BarBar009 Nie bardzo to rozumiem. Od kiedy to MSI wyznacza standardy prawa podatkowego gdziekolwiek? To może Asus czy inne Inno3D wprowadzi - u nas za nasze GPU można sobie odliczyć 50% podatku. I to będzie miało moc prawną? IMO jakiś fiś bez mocowania prawnego / fiskalnego.
  4. Słowo klucz. "komuś kto nie gra w gry". To nie jest fachowiec, którego opinię warto brać pod uwagę. Ten kto "się zna", będzie widział różnice nawet między FENOMENALNYM przecież w swoim czasie Horizonem 1, a jego v.2, która wyszła niewiele później. A że nie ma porażającego skoku? Dobijamy do ściany jakości. Inaczej ujmę. Czego Ci brakuje i czego oczekujesz & jakiego rozwoju "wizualnego"? Nie idźmy w fizykę, AI, tylko w to "co widać".
  5. Dlaczego nie było możliwości odliczenia?
  6. Owszem, ale... kiedy / w jakich warunkach tak się stało? Gdy net stał się powszechnie "darmowy", gdy każdy ma miliard GB w abo, światłowody itd. - czyt. nastały sprzyjające warunki ku temu. Za 5 edycji GPU... zobaczymy. Może nowe technologie, może nowy proces, może... nastanie czas, gdy sprzęt (warunki, jak ten net w streamie) nie będą barierą ani detrminantem - może wtedy własnie też odejdziemy od "kompresji gier". Póki co, jest co jest, i jest to IMO bardzo "naturalny" proces.
  7. Krzywe, srywe, uv, napięcia, a przerasta (?) zapiecie sobie skrótu klawiaturowego on/off (?)
  8. Sie nie umi pić, sie nie pije...
  9. Hehe. Fajnie to nazwałeś. Niemniej mi też bardzo siadło.
  10. Spoko. Nic do Ciebie nie mam. Po prostu poczułem się dziwnie. Wypowiadasz się na forum (ba, nawet pytasz, bo używasz pytajników), a po odpowiedzi (teraz i każdej wcześniejszej) - odczytuję Twoje "no ale po co się odzywasz?, kto Cie prosił - tak sobie tylko powiedziałem". Serio. Nie zakumałem, że pytasz, nie oczekując odpowiedzi. Miłego popołudnia. 3m się.
  11. No łapie za to, co... widzi / czyta. Dziwisz się, że ktoś nie kuma, co autor sobie myślał (?), ale mu się "inaczej napisało"?
  12. A. Swój protest. Bez oczekiwania odpowiedzi (?). Na forum, polskim, protest, wobec zachowań branży IT świata - na którym nigdy noga żadnego z nich nie postanie. No fajny protest i fajne miejsce. Myślę, ze pudelek byłby tu celniejszy. Załamałeś mnie. Czyli zmarnowałem swój czas, odpowiadając. Tak się nie robi.
  13. Ale... jak płaci? Ma debil 3 kredyty i 3 komorników i śmignął się furą dzianego brata. Ja kto realnie spłaci? Nijak. 12 komornik i tyle. A bratu przecież fury nie skonfiskują za "nie swoją winę". Po prostu nie kumam tego przepisu i jego z założenie - głupoty. Do tego, po raz n-ty zapytam. Kara i jej bolesność vs zasobność winnego wydaje mi się jak najbardziej logiczna (mandat 500 zł inaczej boli bezrobotnego, a inaczej biznesmena, który ma go w dupie - więc mandat progresywny wydaje się mieć sens - i zastosowanie ma już w kilku krajach). Jednak kara w zależności od "narzędzia", którym popełniło się czyn = wydaje się turbo głupia!
  14. No OK. Spoko. Tylko najpierw dzwonisz, a jak jak podniosłem słuchawkę, to nie chcesz gadać i się obrażasz. Po prostu nie kumam tego, co autor miał na myśli. Zaczyna i... (?)
  15. To Ty zapominasz o jednej ważnej rzeczy. To forum dyskusyjne. Tu się... dyskutuje. No i... to Ty dzwonisz, a jedyne, co wyczytałem od Ciebie to: "Serio? Do czego następnego fejkowego się przyzwyczaicie i będziecie przyklaskiwać? Fejkowa rozdzielczość? Ok. Fejkowe klatki? Ok. Co dalej?". A to brzmi jak wyzwanie, krucjata, zaczątek do dyskusji - w końcu w jakimś celu to napisałeś. No to napisałem, co ja o tym myślę, a jedyne co otrzymałem, to że Cię atakuję, a teraz, że masz prawo wyrażania zdania. No masz prawo. I co dalej? Ja odpowiedziałem argumentami (dlaczego tak jest i dlaczego mnie w tym nic nie dziwi) - a Ty w odpowiedzi się obrażasz i bronisz "swoich praw". Czyli co? Uważam temat za zakończony z braku argumentów.
  16. I to realnie działa? Jak mogą zabrać samochód wart milion bratu, za to, że jego brat gołodupiec jest kretynem? Jaki związek ma mienie człowieka X, z głupotą człowieka Y?
  17. Nie było moim zamysłem atakować. Jeżeli poczułeś się zaatakowany - wybacz. To tylko moja "luźna interpretacja" wyolbrzymiania "problemu" (którego IMO nie ma - to przypadłość "a za moich czasów, to było..."). Techniki zmienią się wszędzie. I o ile faktycznie, dźwięk silnika z głośników, wydaje się być absurdalny (fakt), to zważ na to, że to efekt wyłącznie pod "starego usera", który przyzwyczaił się / potrzebuje tego / kręci go "dźwięk silnika". Dla pokolenia 20xx będzie to śmieszna zabawka, pierdołka nikomu nie potrzebna, bo to pokolenie nie będzie potrzebować tego dźwięku, żeby jechać. Podobnie, jak nie będzie potrzebować świadomości, na temat tego, jak powstaje "to coś", co ma na ekranie. Czy to są fake'owe klatki, czy nie fake'owe. Kogo to będzie obchodziło? I BTW. a jakie to ma znaczenie? Ma się zgadzać na ekranie. Jeżeli jakość będzie dobra / zadowalająca / akceptowalna, to nawet ja (!), staty dziad w to idę, i dla mnie może być 99 fake'owych FPS zbudowanych z 1 "prawdziwej". Byle gra była "ładna i zoptymalizowana". Telefony / aparaty - łe... ale co to za foto, jak jest cyfrowo zoomowane?! To lipa, bo mój aparat... A jakie to ma znaczenie dla oglądacza (i nie masturbatora?), jak to foto powstało (?), skoro będzie takie samo (albo przynajmniej nie gorsze), niż to bez oszukiwanego zooma. Itd., itd. Rozwój. Czy dobry? Nie zawsze. Ba. Częściej gorszy, niż lepszy, ale nieunikniony. Nie bardzo wiem, dlaczego w czasach, gdy niemal wszystko jest optymalizowane, kompresowane, fake'owane - audio, obraz statyczny / foto, wideo, streamy (w tym "zwykłe" TV), i cała reszta tego, co nas otacza, jest fake'owana - dlaczego branża gier (?) miałaby jechać ciągle na prawdziwym "węglu i ropie" - bo tylko to jest "prawdziwe paliwo"? Szczerze, to bardzo się dziwię, że... dopiero teraz nas to dopada. I stąd moja "histeria". Więcej strachu, niż realnego zagrożenia IMO.
  18. Histeria. Mp3, JPG, mpg, itd. Znane? Używane? Ktoś na to pluje? Nie. Wchłonięte. Tylko ortodoksi pomstują. Audiofile, graficy itp. = promil. Klasyczny Kowalski nawet nie kuma, że może być inaczej, albo że kiedyś było inaczej.
  19. Też uważam, że dużo w nas malkontenctwa, a zbyt mało obiektywizmu.
  20. Po remasterze jedynki różnice się przytarły IMO.
  21. Potwierdzam i podpisuję się pod w/w.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...