Skocz do zawartości

JeRRyF3D

Użytkownik
  • Postów

    2 334
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez JeRRyF3D

  1. To czarny samuraj jest od przebijania. Chcieliście wydymać Freda? A to Fred wydymał was! I jakaś taka... tania na steamie. 200 pln?! Jak jeszcze w życiu nigdy nie zrobiłem preordera (wróć - RDR2 na PC), to chyba kupię już, bo to raczej pewniak. No, może poza samą niewiadomą jakości portu.
  2. Już za chwileczkę, już za momencik... a tu taka cisza? Czy tylko ja na całym forum nie ograłem do tej pory II-ki i jaram się, jak skaut?
  3. ciapata - z mlekiem
  4. Niestety dewaluuje wartość dla tych, którym się należy albo należał.
  5. A Ty masz jakaś schizę (?) czy realne potrzeby? Powtórzę się po raz setny. Nie oceniam technologii i nie chcę wiedzieć, "jak to się dzieje, że mam to, co mam, na ekranie". Załóżmy, że jestem IT ignorantem. Jeżeli efekt końcowy jest OK, dobry, zadowalający, satysfakcjonujący, to mogą mi to upskalowac i z 320p. Nie interwiu mnie to. Może nv chomiki w kołowrotki zamykać, które mi obraz interpolują. Byle to robiły dobrze. Napisz do tych baranów z AMD. Nv łupie kasę, AMD nie rozumie, świat się kręci, karawana jedzie dalej. Nie uważasz, że masz trochę mentorsko / proporcki styl wypowiedzi / przedstawiania myśli? Cały świat jest głupi. I biznesowy, i gamerski, a Ty jeden wiesz, w którym kierunku należy iść. Szczerze. To też zupełnie normalne. Jak dziewczyny nie potrafią dziś ukleić pierogów (bo i po co to umieć?), tak i ta kumata młodzież - śmiem twierdzić - to dzieciaki właśnie poukładanych, z nabitym portfelem boomerów, z wypasionymi kompami, których gówniaki jeszcze podglądają w domu, któremu to stary złoży kompa ze swoich poprzednich zestawów, itd. Klasyczny smark ma konsolę - nota bene - przez tatę kupioną, a świat goowniaków to fony i mobilki. Nie ma dla nas przyszłości.
  6. Ja, raz na 10 logowan / uruchomien windy mam black screena. Ctrl, alt, del... uruchom ponownie i cacy. I dumałem co to za czort.
  7. Wyprodukowałeś taką ścianę tekstu, że zostawię to sobie na wieczór. Nie piszę o gustach. Piszę o faktach. 3D było (Twoim zdaniem) "błędem" i regresem, a dziś stoi nim cały gaming. Podobnie, jak wielu mówi o RT. Tylko to chciałem stwierdzić.
  8. Jedna (z kretyńskich) zasad "wysoko rodzonych" - "pośpiech jest upokarzający, jest dla pospólstwa".
  9. Świetny materiał. Dla mnie historia 3D, bojaźni wejścia w to, z początku tylko co któraś gra, tylko nieliczni potrafili w 3D, itd. to dziś... IMO RT. Tak, jak dziś gaming nie istnieje bez 3D, tak nie będzie istniał za chwilę bez RT.
  10. Interesujące. Thx!
  11. IMO dla każdej ma. Nawet kuli postawionej na płaszczyznę. RT będzie zawsze sprawniejsze niż ręczna robota. Rzucam złoto przeciw gwoździom, że nie. Tego już nie da się zawrócić / cofnąć. RT z nami zostanie i będzie mordowało kolejne edycje sprzętów RTX (walić konsole). W mojej ocenie nawet za 20 lat nie będzie GPU, które będzie miało zapasy mocy. To tylko kwestia komplikacji sceny. Im lepsze sprzęty, tym bardziej będzie się komplikować sceny (bo można!). To już widzę ewentualny nawrót do kompletnego retro, 2d, spritów. Ale grafa 3D, to tylko RT i tylko zarzynanie sprzętów przez kolejne 20 lat.
  12. No ok. Tak samo, jak wypłata liczona ołówkiem i kalkulatorem jest taka sama dla pracownika w efekcie. Tyle, że to nie jego "dobro" tu jest ważne, a księgowego. I ku temu idzie. Kolizje fizyka / mechanika płynów, cząsteczek, gazów, itd. Kiedyś to wszystko będzie liczone z automatu jak RT, a nie rzeźbione (lub olewane zupełnie) na autorskich silnikach.
  13. Ale wiesz, że to brzmi trochę ciemnogrodowo / boomersko? Tak samo, jak zrzucono ręczne liczenie wypłat ołówkiem w księgowości na kalkulatory, dojenie przez wiejską babę cały ranek 5 krów na automatyczną dojarkę, a klepanie młotkiem ślusarzy w fabrykach aut na tłocznie i wyginarki. To się nazywa postęp. Nieunikniony. Kwestia czasu i mocy. 30 lat temu klatkę w 640 x 480 liczyło tydzień, dziś liczy 30 klatek w 4K... na sekundę. Jest postęp. Nieunikniony. I nie ma czegoś takiego w biznesie, jak zaoszczędzony czas. Czas jest jeden. Po prostu będą robić dwie, trzy gry w tym czasie... równie niedopracowane. RT nie ma nic do tego. Błąd logiczny & przyczynowo skutkowy. To sceny są coraz bardziej skomplikowane, wymagania graczy (w uproszczeniu) coraz większe, itd. więc te technologie mają tylko temu sprostać. Bez nich nie byłoby postępu w jakości grafiki i tupalibyśmy w miejscu.
  14. Innymi słowy... właśnie po to idzie się w RT!
  15. @Stjepan ... było dziabane.
  16. Jakie akweny?
  17. Mam inne zdanie. To, że miejsce zrzesza fanów - OK, ale nie jest jednoznaczne z czapkowaniem i brakiem krytycyzmu. Czasami fan (najczęściej wręcz! to jego zdanie powinno być cenne) jest zażenowany, zniesmaczony, itd. Dlaczego odbierać mu to prawo przed przestrzeganiem innych, wymiany doświadczeń, itd. Jeżeli jestem fanem Peugeot'a , miałem jego 4 modele od lat i następny / obecny jest totalnym kaszalotem, to mam zrobić wypad z baru (?), bo to miejsce dla fanów, czy jednak obiektywne uwagi i moje spostrzeżenia, to wręcz skarb dla potencjalnych nabywców?
  18. No! Bo już się martwiłem o Ciebie @caleb59
  19. I to jest świetny przykład na to, jak jesteśmy DZIŚ wszyscy mocno odklejeni, jak mało obiektywni, itd. Gry się nie rozwijają, grafika stoi w miejscu, ble ble ble. Gra wygląda IMO świetnie (!), ale jak i wiele tego typu "doomków" i jest naprawdę sztosowa wizualnie (odtwórcza? - pewnie, mówię o tym jak wygląda). Liga światowa i co czytamy wyżej? No średnio...
  20. W FF XVI mnie to rozwalało.
  21. Jeszcze się zdziwisz. PS. Screen piękny. Faktycznie wizualnie sztos. Jak widzę takie coś, to...
  22. IMO kompletnie z czapki i nieoczekiwanie - nie oczekiwałem niczego po nich wybitnego - a dostałem bardzo fajne IMO gry - Indiana oraz Banishers Ghosts of New Eden.
  23. Odyssey była spoko, Valhalla była fajnie sprzedawana w zajawkach - walki wikingów - czadzik, ale jednak mocno mnie umordowała i chyba po 20, 30h wywiesiłem flagę. Na tym etapie już moja podnieta AC gasła. I podobnie z FC. Dwie opcje. Te gry stały się coraz gorsze lub mdłe, albo to ja się zestarzałem i przestały mi siadać.
  24. Mam podobne zdanie. I o ile mieli gry cukierki kurki znoszące złote jajeczka - AC & FC, o tyle... od 10 gdzieś lat, może ciut dłużej... równia pochyła. Każda kolejna gorsza od poprzedniej (a oczekiwałbym odwrotnie!). Odtwórcze, słabe, kiepskie dialogi, kiepskie fabuły. Tylko miłość do marek i sentyment powodował, że nie fukałem już wtedy. Ale czas minął i po prostu, ani a FC, ani AC nie mają nic, co powodowałoby, że chciałbym w nie zagrać.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...