Skocz do zawartości

JeRRyF3D

Użytkownik
  • Postów

    2 425
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Treść opublikowana przez JeRRyF3D

  1. Świetny materiał. Dla mnie historia 3D, bojaźni wejścia w to, z początku tylko co któraś gra, tylko nieliczni potrafili w 3D, itd. to dziś... IMO RT. Tak, jak dziś gaming nie istnieje bez 3D, tak nie będzie istniał za chwilę bez RT.
  2. Interesujące. Thx!
  3. IMO dla każdej ma. Nawet kuli postawionej na płaszczyznę. RT będzie zawsze sprawniejsze niż ręczna robota. Rzucam złoto przeciw gwoździom, że nie. Tego już nie da się zawrócić / cofnąć. RT z nami zostanie i będzie mordowało kolejne edycje sprzętów RTX (walić konsole). W mojej ocenie nawet za 20 lat nie będzie GPU, które będzie miało zapasy mocy. To tylko kwestia komplikacji sceny. Im lepsze sprzęty, tym bardziej będzie się komplikować sceny (bo można!). To już widzę ewentualny nawrót do kompletnego retro, 2d, spritów. Ale grafa 3D, to tylko RT i tylko zarzynanie sprzętów przez kolejne 20 lat.
  4. No ok. Tak samo, jak wypłata liczona ołówkiem i kalkulatorem jest taka sama dla pracownika w efekcie. Tyle, że to nie jego "dobro" tu jest ważne, a księgowego. I ku temu idzie. Kolizje fizyka / mechanika płynów, cząsteczek, gazów, itd. Kiedyś to wszystko będzie liczone z automatu jak RT, a nie rzeźbione (lub olewane zupełnie) na autorskich silnikach.
  5. Ale wiesz, że to brzmi trochę ciemnogrodowo / boomersko? Tak samo, jak zrzucono ręczne liczenie wypłat ołówkiem w księgowości na kalkulatory, dojenie przez wiejską babę cały ranek 5 krów na automatyczną dojarkę, a klepanie młotkiem ślusarzy w fabrykach aut na tłocznie i wyginarki. To się nazywa postęp. Nieunikniony. Kwestia czasu i mocy. 30 lat temu klatkę w 640 x 480 liczyło tydzień, dziś liczy 30 klatek w 4K... na sekundę. Jest postęp. Nieunikniony. I nie ma czegoś takiego w biznesie, jak zaoszczędzony czas. Czas jest jeden. Po prostu będą robić dwie, trzy gry w tym czasie... równie niedopracowane. RT nie ma nic do tego. Błąd logiczny & przyczynowo skutkowy. To sceny są coraz bardziej skomplikowane, wymagania graczy (w uproszczeniu) coraz większe, itd. więc te technologie mają tylko temu sprostać. Bez nich nie byłoby postępu w jakości grafiki i tupalibyśmy w miejscu.
  6. Innymi słowy... właśnie po to idzie się w RT!
  7. @Stjepan ... było dziabane.
  8. Jakie akweny?
  9. Mam inne zdanie. To, że miejsce zrzesza fanów - OK, ale nie jest jednoznaczne z czapkowaniem i brakiem krytycyzmu. Czasami fan (najczęściej wręcz! to jego zdanie powinno być cenne) jest zażenowany, zniesmaczony, itd. Dlaczego odbierać mu to prawo przed przestrzeganiem innych, wymiany doświadczeń, itd. Jeżeli jestem fanem Peugeot'a , miałem jego 4 modele od lat i następny / obecny jest totalnym kaszalotem, to mam zrobić wypad z baru (?), bo to miejsce dla fanów, czy jednak obiektywne uwagi i moje spostrzeżenia, to wręcz skarb dla potencjalnych nabywców?
  10. No! Bo już się martwiłem o Ciebie @caleb59
  11. I to jest świetny przykład na to, jak jesteśmy DZIŚ wszyscy mocno odklejeni, jak mało obiektywni, itd. Gry się nie rozwijają, grafika stoi w miejscu, ble ble ble. Gra wygląda IMO świetnie (!), ale jak i wiele tego typu "doomków" i jest naprawdę sztosowa wizualnie (odtwórcza? - pewnie, mówię o tym jak wygląda). Liga światowa i co czytamy wyżej? No średnio...
  12. W FF XVI mnie to rozwalało.
  13. Jeszcze się zdziwisz. PS. Screen piękny. Faktycznie wizualnie sztos. Jak widzę takie coś, to...
  14. IMO kompletnie z czapki i nieoczekiwanie - nie oczekiwałem niczego po nich wybitnego - a dostałem bardzo fajne IMO gry - Indiana oraz Banishers Ghosts of New Eden.
  15. Odyssey była spoko, Valhalla była fajnie sprzedawana w zajawkach - walki wikingów - czadzik, ale jednak mocno mnie umordowała i chyba po 20, 30h wywiesiłem flagę. Na tym etapie już moja podnieta AC gasła. I podobnie z FC. Dwie opcje. Te gry stały się coraz gorsze lub mdłe, albo to ja się zestarzałem i przestały mi siadać.
  16. Mam podobne zdanie. I o ile mieli gry cukierki kurki znoszące złote jajeczka - AC & FC, o tyle... od 10 gdzieś lat, może ciut dłużej... równia pochyła. Każda kolejna gorsza od poprzedniej (a oczekiwałbym odwrotnie!). Odtwórcze, słabe, kiepskie dialogi, kiepskie fabuły. Tylko miłość do marek i sentyment powodował, że nie fukałem już wtedy. Ale czas minął i po prostu, ani a FC, ani AC nie mają nic, co powodowałoby, że chciałbym w nie zagrać.
  17. Jak byłaby to Fifa 2000, to bym przełknął.
  18. Kolosalna różnica. Czarny w USA nie dziwi. Czarny samuraj - owszem.
  19. Ile gier, ile premier - tyle Twoich postów i nadal nie możesz "przeskoczyć mentalnie" parcia na MAX. Wystarczy zdjąć max na high i pewnie... czarodziejsko zabangla. Ktoś z uporem maniaka, w czasie jazdy rowerem, sam sobie (!) pcha kija w szprychy i dziwi się, że mu się ujowo jeździ.
  20. A wystarczyło grę zatytułować: "AC Django" i mieliby po problemie.
  21. I dlatego zdanie masz takie jakie masz. Nie jesteś zainteresowany podstawą gry (przynajmniej z założenia podstawą ) - fabułą, to i nie skupiasz się na jej kretynizmach, niespójności, słabych dialogach, itd. - i to wiele tłumaczy.
  22. Stawiasz znak równości (?) między jakimś szeregowym bosikiem "na 5 min" jednym ze stu, a główną postacią gry na 100h?
  23. Wiele osób na wielu polach kompletnie myli tematy. RODO z ochroną wizerunku i danymi wrażliwymi, klauzule o informacji o zarobkach (dotyczą pracodawcy! nie pracownika!), itd. itd. Myślę, że sprawny prawnik w 30 sek utrąciłbym wypowiedź w wąskim gronie od "manifestowania" i do tego "publicznie".
  24. Kwestia interpretacji. Czym jest manifestowanie (?), czym jest publiczne (?).
  25. Ten bazgrający tablice Braun... Fajny temat pod precedens. Gdy taka "figura" poseł, deputowany itd. posiadający "ymmunitet" ewidentnie łamie prawo, to taki bidny poli czy strażak, ma prawo interweniować?| Wykręcić łapy, skuć, żeby uniemożliwić dalsze niszczenie mienia? W końcu, jak by powiedział Pawlak ewidentnie "w szkodę lezie!" i stróż prawa powinien IMO to udaremnić lub utrudnić. @GordonLameman ?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...