Skocz do zawartości

Element Wojny

Użytkownik
  • Postów

    4 347
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    27

Treść opublikowana przez Element Wojny

  1. New Content: Dragon Age 2 Hawke’s Iconic Outfit Niech oni się za przeproszeniem walą na cyce (albo blizny po nich) - w tej grze powinien być Hawke, a nie jego gacie.
  2. Ale co przyczepic? Gra po prostu nie jest warta takich pieniedzy i tyle. Ile ta edycja Ultimate oryginalnie kosztowala - prawie 500zl ??? Zart. Powiedzial Pan, ktory dla zasady robil confused na wszystkich moich screenshotach z gier jrpg, bo jak to bylo - "on takich nie lubi". Zluzujcie troche majty, nikogo nie zamierzalem w zaden sposob urazic.
  3. A ja gram bezdomnym i zbieram puszki. Nie do końca tego się spodziewałem, ale w dzisiejszych czasach nawet kultowe organizacje mafijne spadły na psy.
  4. Zmienił ? Raczej na gorsze. Chciałem samemu sprawdzić o co ten krzyk, więc przeszedłem całą grę, od A do Z, ponad 70 godzin, oto moja recenzja, zapraszam. A co do początku, to mnie też wciągnęło, dopóki nie dotarłem do aktu 3, gdzie gra pada na pysk i jako tako wstaje jakieś 20 godzin później, na 2 godziny przed napisami końcowymi. Z tego co czytałem, jakieś 2 tygodnie temu włączono ich do ekipy tworzącej nowe ME Nowu Shepardu będzie bardzo miłu, przyjacielsku i urzekającu.
  5. Ej, ale mi o żadne LGP w ogóle nie chodziło. Mam wrażenie że panuje tutaj jakiś totalny brak zrozumienia.
  6. No teraz to już sam nie wiem, bo po tym jaki mi pokazano gdzie są drzwi poczułem się mniej więcej tak trzeba będzie przemyśleć tą całą sytuację i podjąć decyzję a potem być może pożegnać się i albo czas pokaże
  7. Nie gram w to dla fabuły, bardziej taki relaks za dnia gdzie jak to mówią "coś leci w tle" i dzieciaki biegają dookoła. Wieczorami gram w fabularne, bo wtedy mogę się skupić. W pracy gadałem z kilkoma osobami które grały w Odyssey - wszystkie w sumie go chwaliły, ale żaden go nie skończył. Questów pobocznych pierdyliard, wszystko dokładnie to samo, a mapy ogromne i po jakimś czasie gra zaczyna nużyć. No cóż, jak znuży to znuży, 50zł to odpowiednia cena za taki relaks, ale jak ktoś za to rzucił +200zł to seryjnie współczuję.
  8. Mam dla Was jeszcze lepszą wiadomość: gra będzie zawierała nową linię fabularną - nie wiadomo jeszcze, czy całkowicie nową główną czy rozszerzała poprzednią. Obstawiam jakieś konkretne powiązanie z oryginalną trylogią, dużo pisze się o tym że nowy content może wskoczyć tam, gdzie X oryginalnie się kończyło ( a kończyło jakimś konkretnym cliffhangerem). Każda gra opowiada inną historię z innymi bohaterami, ale finałowe DLC (czy raczej dodatek, na dobre 25-30h) do XC3 łączy wszystkie 3 gry w jedną większą całość. I robi to w świetnym stylu. Połączenia fabularne są niesamowite, ale nie zrozumiesz tego jeśli nie zagrasz po kolei. Widziałem już ludzi, którzy wkraczali w finał XC2 i nie mieli pojęcia o co kaman bo nie grali w XC1 - cały wielki "zwrot fabularny" i mnóstwo wspaniałej pracy scenarzystów psu w tyłek, bo ktoś wolał zagrać po swojemu i G zrozumiał. Dla mnie osobiście trylogia Xeno to jest ścisły top, powiedziałbym top-5, wszystkiego co w życiu ograłem. Pod kątem fabularnym ma się rozumieć.
  9. Jest jest. Gdzies w ostatnich dniach widzialem raporty, ze Veilguard na wszystkich platformach lacznie dobil do 1,5mln sprzedanych kopii, ale szczerze mowiac nie chcialo mi sie tego w zaden sposob weryfikowac. Przypomne jedynie, ze Andromeda sprzedala sie w ciagu 3 miesiecy w 5mln kopii i zostala uznana za porazke sprzedazowa. Tutaj bede zdziwiony, jesli w ciagu 3 miesiecy zrobia chociaz te 2mln kopii, bo sprzedaz po prostu padla na pysk.
  10. W aktualnym rankingu bestsellerów Steam Dragon Age: The Veilguard zajmuje 226. miejsce, generując zainteresowanie mniej więcej na poziomie iRacing czy World War Z. Wszystko fajnie, ale Corinne nadal zatrudniona.
  11. Z Wami nigdy nie wiadomo, spiski wszedzie.
  12. Uwazalbym z zamieszczaniem zdjec tego kolesia, w koncu bral sie tez za nieletnie.
  13. Też wolę dark readera, bo te Wasze motywy zależnie od wersji są albo za ciemne albo za jasne.
  14. Będą łaziebne i Panie w stodołach, nie będą debatować podczas misji o swoich dewiacjach seksualnych, tylko szeroko rozkładać nogi.
  15. Zastanawiam się czy nie kupić tej gry na premierę, a może nawet w preorderze. Nie po to żeby w nią na premierę grać (bo zapewne będzie w stanie przypominającym Stalkera 2), ale żeby okazać wsparcie dla studia, które robi fajne projekty. To samo zrobiłem w przypadku BG3 Lariana.
  16. Niestety, Veilguard się zdarzył i tego już nikt nigdy nie odkręci - ta historia jest zamknięta, a uniwersum zapewne zakopane na amen. Ja nadal mam nadzieję (choć niewielką), że wkrótce na jakimś PPE czy innym GOLu zadebiutuje news o zwolnieniach w Bioware, z Corinne na czele. Zdecydowanie nie płakałbym po nich.
  17. Jakis kryzys wieku sredniego tutaj widze Panowie idzcie na jakas flaszke, pozarywjacie jakies 20-latki zeby podbudowac sobie ego albo leccie z kochanka na Majorke na pare dni, a do grania wróccie jak za tym zatesknicie.
  18. A ja siadam do nowych gier i nadal się dobrze bawię, choć oczywiście na takie gejmingowe "doświadczenia" jak Wiesiek 3, DA Originas, ME Trilogy czy NieR trafiam niezmiernie rzadko. W ostatnim roku najlepszym doświadczeniem była dla mnie Yakuza 0, z wielu różnych względów, także z tego - że akcja dzieje się 1985r - łatwiej mi się identyfikować z tamtymi czasami niż dzisiejszym ono/tamto/sramto.
  19. Gram gram, wieczorami tylko Yakuza Like a Dragon Nie no muszę przyznać że ta Odyseja to naprawdę piękna gra, widoki są niesamowite, i gra się całkiem przyjemnie, fabuła nawet jakaś tam jest - tylko że to totalny samograj, myślenia włączać nie trzeba w ogóle, questy poboczne to w sumie ciągle jedno i to samo, a mapa jest OLBRZYMIA i serio nie wiem, ile godzin by trzeba żeby to wszystko zrobić - 200-300? To moje pierwsze AC, z tego co czytałem ta odsłona to takie "mniej AC, więcej Wieśka 3", co mi osobiście nie przeszkadza, bo fanem skradanek nie jestem. Będę sobie pogrywał w ramach relaksu 50zł za wersję Ultimate z wszystkimi dodatkami i bajerami to całkiem dobra cena.
  20. Po 7 godzinach w Odyssey zaczynam powoli rozumieć, czemu lis tak lubi tą serię...
  21. Wielka gra Xbox Game Studios zadebiutowała w tragicznym stanie. https://www.ppe.pl/publicystyka/358319/najgorsza-premiera-roku-10-rzeczy-do-pilnej-naprawy-w-microsoft-flight-simulator-2024.html Tak to jest, jak przy jakichkolwiek zwolnieniach, w pierwszej kolejności lecą pracownicy działu jakości.
  22. Prawdę mówiąc, jestem w lekkim szoku. Na przestrzeni lat widziałem różne materiały, concept arty, jakieś opisy, ale to co pokazano tutaj - zebrane w jedną całość - z punktu widzenia fana DA, jest po prostu ekstremalnie smutne. Większość tego co tutaj pokazano, to jest wizja z lat 2014-2015, czyli to co "matki i ojcowie" serii DA chcieli nam dać, jak zakończenie całej tej historii. O tym że ta odsłona miała pokazać bardzo mroczną stronę Tevinteru - magię krwi, niewolnictwo czy dekadencję, wiedziałem od dawna. Miałem świadomość powrotu Inkwizytora, jakiejś większej roli Doriana z racji jego pochodzenia, zupełnie innej roli Solasa w opowiadanej historii, czy nawet pojawienia się Morrigan - ale nie miałem pojęcia, jak wielką rolę miała tutaj odegrać Calpernia, że miał wrócić nasz Szary Strażnik z Origins, że miał też wrócić Hawke/Alistair/Loghain, w zależności od naszego wyboru w Inkwizycji. Według tego co tutaj pokazano, Taash oryginalnie miała być świetną postacią, odpowiednikiem Karlach z BG3 w świecie Dragon Age, w pewien sposób kontynuować wątki Saarebas z DA2 i Ben-Hassrath z Inkwizycji. Postacią wielokulturową, ale wynikającą z jej pochodzenia i poglądów, a nie jej seksualności. Teraz dopiero zdałem sobie sprawę, że wykorzystano tutaj wątek, który zapewne został napisany przez zapewne pierwszą ekipę tworzącą DA4 - Antoine i Evka - plaga, głosy w głowie, zwodzenie Szarych Strażników. Dopiero ten materiał przypomniał mi, że przecież to zostało rozpoczęte już w Inkwizycji, w liście Szarego Strażnika do Inkwizytora, o jego poszukiwaniach możliwości odcięcia Strażników od głosów w ich głowach. A co jeszcze bardziej smutne - dopiero teraz uświadomiłem sobie, że ja ten wątek bardzo chwaliłem sobie w Veilguard, a przecież... on nawet nie został dokończony, po prostu skończył się quest z nim związany i nic się nie dowiedzieliśmy, bo zapewne jego dalsza część była fabułą oryginalnej historii, w której miał wrócić nasz Szary Strażnik z Origins. Z krasnoludami to samo - świetny wątek, który tutaj sprowadzono do side-questa Harding. Niezła odklejka z Patrickiem Weekesem. Co bo nie było zasłużony gość w temacie DA, który w przeszłości napisał wiele znakomitych postaci - mający rodzinę - żonę, dzieci - kilka lat temu nagle przefarbował włosy, kazał się nazywać "Trick" i określać jako my/wy, a rodzinę jako "otwartą", cokolwiek to miałoby znaczyć. Gość nagle stwierdził, że swoje własne poglądy będzie przelewał na tworzone przez siebie treści, co dostaliśmy w jego wersji Taash. Co mnie obchodzą jego poglądy, co wyrabia w łóżku, i czy identyfikuje się jako facet czy jako talerz? Jego sprawa. Ile ja bym dał, by dostać DA4 według oryginalnej wizji. Bez my/wy/oni, bez przytulnych Antiviańskich Kruków, bez przyjaznego Tevinteru, bez tych wszystkich dziwnych motywów, pociętych historii, zmian i przeinaczeń.
  23. Dokładnie, i piszę to jako osoba, która dostała od niego wczasy w Bieszczadach. Czasami miał jakieś lekkie odchyły, i chyba był już mocno znudzony całym tym forum i ludźmi się tam udzielającymi, ale jak miał lepsze dni to pisał naprawdę z sensem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...