Skocz do zawartości

Element Wojny

Użytkownik
  • Postów

    5 297
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    38

Treść opublikowana przez Element Wojny

  1. Vavra od miesięcy obiecywał, że w KCD2 nie będzie żadnych głupizn. W KCD1 ich nie było, i jakoś nikomu to nie przeszkadzało, więc po jaką cholerę to zrobił? Chce z KCD2 zrobić kolejnego mema na miarę ? Jak nic zamiast memów o tym jak Henryk chlają z Ptaszkiem, będą latać memy jak Henryk zapina facetów w stodole.
  2. To wszystko ta bankowo jakaś zasłona dymna, potem okaże się że 5080 przegania 4080 o 135%, a my będziemy ponownie wielbić Kurtasa. Albo zrobimy z niego Ku(r)tasa...
  3. Dowiesz się jak zagrasz. To że coś jest opcjonalne, nie znaczy że nie wystąpi w fabule głównej. Pamiętasz pukanie na sianie panienek razem z Plebanem w KCD1? Teraz możesz dostać podobną scenę, tyle że teraz Pleban może zaproponować, żebyś zamiast panienek pukał jego.
  4. To jest potwierdzone przez twórcę, Henryk w KCD2 jest bi.
  5. To jest info bezpośrednio od twórcy gry... https://www.gry-online.pl/newsroom/tworca-kingdom-come-2-uznal-ze-nadszedl-czas-aby-odniesc-sie-do-s/za2c131 W KDC 2 wszystkie scenki przerywnikowe można pominąć. Gra nie została zablokowana w żadnym kraju. To dementi doniesień, że dystrybucji gry zakazano m.in. w Arabii Saudyjskiej. Nikt nie zmuszał autorów do wprowadzenia do gry różnorodności. To, co w niej jest, wynika wyłącznie z woli twórców. W grze pojawiają się postacie homoseksualne, ale takowe były również w pierwszej części, więc tutaj nie ma mowy o żadnej zmianie podejścia. KDC 2 to RPG i jak każdy dobry przedstawiciel tego gatunku oferuje dużą swobodę działań. Główny bohater może więc wziąć udział w homoseksualnych romansach, jeśli gracz sobie tego zażyczy. Jednocześnie autorzy trzymają się realiów historycznych, więc postacie zdają sobie sprawę, że takie związki są grzechem. Ponadto Vávra podkreśla, że wszystkie romanse w grze są całkowicie opcjonalne. Gra jest bardziej różnorodna etnicznie niż pierwsza część, ale wynika to z tego, że jedynka toczyła się na terenach wiejskich, natomiast sequel osadzony jest w jednym z najbogatszych miast ówczesnej Europy, więc naturalnym jest, że spotkamy tam nie tylko rdzennych mieszkańców. Co więcej, akcja gry toczy się w trakcie wojny. Widoczny w materiałach wideo czarnoskóry Musa przybył do Czech wraz z armią najeźdźców jako członek dworu królewskiego króla Zygmunta, którego poznał dzięki swojemu statusowi na dworze sułtana Bayezida. Jest on wykształconym szlachcicem i człowiekiem renesansu z Królestwa Mali. Jego przekonania i charakter mocno odbiegają od tych lokalnych, co stworzy wiele ciekawych sytuacji w kampanii, a wszystko to ma dobre uzasadnienie fabularne. Gra pozostaje wierna moralności i normom społecznym z 1403 roku, a wszystko co robią autorzy, służy opowiedzeniu dobrej historii, a nie próbie przypodobania się „współczesnym odbiorcom”.
  6. To prawda, że Biden ułaskawił prewencyjnie jakichś kolesi? Przecież to jest gorsze od tego co zrobił Duda, Kamiński i Wąsik chociaż mieli już postawione zarzuty.
  7. KDC 2 to RPG i jak każdy dobry przedstawiciel tego gatunku oferuje dużą swobodę działań. Główny bohater może więc wziąć udział w homoseksualnych romansach, jeśli gracz sobie tego zażyczy. Jednocześnie autorzy trzymają się realiów historycznych, więc postacie zdają sobie sprawę, że takie związki są grzechem. Ponadto Vávra podkreśla, że wszystkie romanse w grze są całkowicie opcjonalne. Gdyby takie coś tyczyło się jakichś nowych postaci, to byłoby ok. Ale względem Henryka?!
  8. Ja pierdzielę ale dowalili. Henryk w pierwszej grze był postacią heteroseksualną, a teraz nagle jest biseksualistą ? Przecież to jest powtórka z Kaidana z trylogii Mass Effect. Totalnie z dupy zaraz zrobi się z tego rozróba, a przecież mogło obyć się bez żadnych bzdur. Teraz wiadomo skąd ta cenzura na Steamie. Eh Vavra, jesteś po prostu idiotą.
  9. Eh, co za koszmarna generacja, nie dość że Kurtas oszczędza na mocy kart, to teraz się okazuje że nawet na opakowaniu. Ale odkurzacz to dorzuca gratisowo!
  10. Wale eco-friendly, moj 4070 ma zajebiste pudelko mam w powazaniu ten bialy karton!
  11. Areczek ty jakis taki negatywny dzisiaj jestes. Co post to jakas obawa.
  12. Ten 5090 albo chodzi jak odrzutowiec albo chlodzi go jakies AI
  13. Za miesiac na foum: "Mozesz powtorzyc, bo przez Boeinga w mojej obudowie nie slysze co tam napisales?"...
  14. Heh, ale to male.
  15. A ja kupilem u nich 3 karty, w tym 2 FE, i zadnego problemu nie bylo Jak mowili ze karty beda, tak byly, a kolejnego dnia o 7-8 rano (jak nigdy!) DPD pukal do drzwi.
  16. Ze nadal sa ich dystrybutorem i ze beda w sprzedazy, jak tylko Nvidia je wystawi w swoim sklepie. Nie maja zadnych informacji o dostepnosci, bo to zalezy od Nvidii a nie od nich.
  17. Oj nie, juz pare osob z roznych tematow bralo opcje All Inclusive.
  18. O, jakas drama na forum? Ktos pojechal w Bieszczady? edit. o widze juz, kolega od 5090 pojechal wypoczac.
  19. Jesli 30-ego wrzuce tu fote zamowionego 5080FE, stawiasz mi kawe (o ile w ogole po niego wystartuje, decyzja 29-ego po reckach)
  20. Akurat Scan ma support w UK, zawsze gadam z jakims Timem, Katie albo Joe, za to jak gadam z Vodafone to kazdorazowo Kumar, Shiva, Piyush, Pranav itd. I ja osobiscie przez prawie 20 lat kupowania od nich ZERO problemow.
  21. Za pare minut bede rozmawial ze Scanem na temat dostepnosci FE na premiere.
  22. A skad masz takie info kolego?
  23. Moim zdaniem to nawet nie jest 10% - a nawet jesli jakims cudem jest, to takim targetem zadnej sprzedazy nie zrobisz i czeka Cie bruk, a potem szukanie nowej pracy. Pomijajac juz polityke i skupiajac sie czysto na czynniku ekonomicznym i tabelkach z excela - jak mozna wrzucac do gier content, ktorego 90% potencjalnych nabywcow nie chce? Przeciez to nie ma absolutnie zadnego sensu. Ja jestem i zawsze bede zwolennikiem pelnej wolnosci wyboru - nie widze problemu zeby taki content w grach byl, ale ma byc W PELNI OPCJONALNY - kto chce go rusza, kto nie to nie, i tyle. Dlatego nie mam zadnych uwag wzgledem takiego np. Baldurs Gate 3, bo mi osobiscie umizgiwania Astariona jakos specjalnie nie przeszkadzaly, ja sobie wybralem kogo innego, a on przestal mi truc tylek swoimi flircikami i skupil sie na innych rzeczach. A jakbym naprawde nie byl w stanie zniesc nawet tego jego umizgiwania, to moglem goscia zasztyletowac przy pierwszym spotkaniu i sprawa zalatwiona. Natomiast to co zrobilo Bioware w Veilguard - WYMUSZENIE ogrywania takich motywow, dolaczania takich postaci i niemoznosc pozbycia sie ich - to juz bylo przegiecie.
  24. Like A Dragon: Gaiden ukończony, na koncie 21 godzin, ukończonych 97% questów pobocznych. Najkrótsza gra w historii całej serii, którą mógłbym określić jako list miłosny do fanów Kiryu Kazumy. Tym razem historia dzieje się głównie w Sotenbori, ale mamy też okazję zobaczyć Osakę. Ciekawa, wciągająca, i pięknie zrealizowana podróż Kiryu, ukazująca jego losy po wydarzeniach z Yakuzy 6 i po ogromnym poświęceniu, którego dokonał żeby chronić swoich najbliższych. Zdecydowanie jest to gra dla osób, które grały we wszystkie części Yakuzy, jako że przewijają się tutaj różnorakie wątki i nawiązania z wielu poprzednich gier, szczególnie z Yakuzy 0, 1, 2 i 3. Gra wygląda i działa fantastycznie, użyto najnowszej i podrasowanej wersji Dragon Engine, nie trafiłem na absolutnie ani jeden bug podczas całej rozgrywki. System walki był całkiem fajny, dużo efektywnych finiszerów, choć dostępne były tylko dwa style. Zostało to jednak zrekompensowane ilością naprawdę fajnych i użytecznych gadżetów - moje ulubione to ślizgacz, drony i linka, można było wykończyć całe grupy wrogów za pomocą tych 3 gadżetów nie używając pięści Wątek główny zdecydowanie trzyma poziom, choć jest dość krótki. Dalsze losy Kiryu potrafią zaskoczyć, motywacje głównego bohatera mogą wydać się niezrozumiałe w kilku momentach, ale ostatecznie, w podsumowaniu tej historii, nabierają bardzo wielki sens. Bardzo dużo połączeń fabularnych z Like A Dragon i wydarzeniami z tamtej gry. Bardzo emocjonalny finał, szczególnie dla tych którzy grali w Yakuzy 0, 1 i 3. Questy poboczne raczej dość średnie, ale nie jest ich dużo, kilka z nich to mocne powiązania fabularne z pierwszymi Yakuzami, a jeden jest bezpośrednio połączony z Judgement Na minus nowa forma aktywności klubowych w formie live-action, zdecydowanie wolałem rozwiązania z poprzednich gier. Ogólnie fajna gra, która jest pomostem między Yakuzami a Like A Dragon, i prowadzi nas (chyba ?) bezpośrednio do Infinite Wealth. Ode mnie 7/10.
  25. Tak? Ja się 3 miesiące uwalałem z tym, żeby ją w ogóle uruchomić. EA za darmo rozdawało/nadal rozdaje? czasową aktualizację do wersji Deluxe, po czym ją wycofuje. Jak ją wycofa, gry nie można uruchomić, bo gra uważa że "brakuje contentu". X tematów na forum EA, ponad 3 miesiące walki na czatach, zakładanie ticketów itd. 3 miesiące. W końcu udało się to zrobić metodą, że konsultant musiał całkowicie wykasować grę z mojej biblioteki i dodać ją na nowo. Mój post z rozwiązaniem tego problemu od 8 lat zbiera lajki, ostatni sprzed paru tygodni Także powodzenia życzę, bo gra niestety od lat nie jest supportowana w żaden sposób.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}