DITMD
Użytkownik-
Postów
927 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez DITMD
-
Ja też nie mam farta do dropu, wystarczy, że dałbym na Arbitra, i spokojnie bym zrobił setkę, ale mój Pal nie będzie biegał ze świecącymi skrzydłami.
-
Dosłownie jednej sekundy mi brakło do setki Ta czarka jest bardzo popularna, bez przerwy ją widzę.
-
Normal to praktycznie tutorial w tych grach. Zabawa zaczyna się dopiero, jak wkraczasz wyżej, w end game, gdzie gra bardzo szybko pokaże ci miejsce w szeregu, jeśli nie masz dobrze ogarniętego buildu. Bossowie na Tormencie IV potrafią cię zdjąć na strzała, gdy wszystko inne wokół pada na sam twój widok. Właśnie to jest fajne dla mnie w tych grach, że to, co wcześniej było ścianą, później robi się trywialne i śmiesznie proste. A jak ktoś chce wyzwania, to ma od tego Pit. Ja sobie postanowiłem, że dojdę przynajmniej do setki, w tej chwili jestem na 95 poziomie, własnym buildem, hybrydą Auradina z Judgmentem. A moją grę w Diablo IV praktycznie skończyłem w miesiącu jej premiery, parę godzin po przejściu kampanii. Teraz mam prawie 97 godzin w grze i jakieś 80% tego w sezonie 11, nie sądziłem, że jeszcze jakiś Hack and Slash mnie tak wciągnie. A to miało być tylko chwilowe sprawdzenie nowej postaci, Paladyna
-
Mogli podbić mnożnik na Tormencie IV, żeby się nie trzeba było bawić w te bzdury.
-
To farmienie idzie jak krew z nosa, masakra jak wolne to jest
-
Levelowanie tego repa jest masakryczne na Tormencie IV, wchodzę na normal, a tam z siedem osób na AFK, z tym samym pomysłem co ja
-
To byłby całkiem spoko pomysł, szczególnie że mam dodatkowy monitor.
-
Szczerze mówiąc, to nie mam pojęcia. Oceniając po komentarzach ludzi, YT itp, to chyba wszystko jest git.
-
To są chyba te świetliste orby co wylatują na helltide'ach, pokręć się trochę po tych obszarach, a będziesz miał tego od groma.
-
Tak to wygląda Oczywiście musiałem dokupić ten uchwyt do TSW, bo do kierownicy go nie dodają, ale teraz przynajmniej nie muszę bazy odkręcać od biurka, po prostu mam ją przesunięta tak, żeby nie przeszkadzała, a jak chce sobie pojeździć, przesuwam ją z powrotem na środek. Myślę nad zakupem stojaka. Sprawdzi się to?
-
Można też to ogarnąć po taniości i dać jakiegoś moda. Ja ostatnio sobie kupiłem TSW do ATSa i chyba sobie jeszcze dokupię KS, bo szczerze mówiąc, raczej nie będzie mi się chciało odkręcać tych śrubek co chwila.
-
Co z tym kółkiem jest nie tak? Bo te pedały nie nadają się do położenia pod biurkiem, trzeba je czymś obciążyć, unieruchomić, a najlepiej przymocować do jakiegoś stojaka.
-
Dla mnie to nie są słabe statystyki, lepsze od tego co mam na sobie
-
U mnie tak to wygląda, tylko szosa po płaskim, jedyne przewyższenia to ślimaki na mosty. Ogólnie to jestem zadowolony.
-
-
Jeszcze jak z HDR odpalisz na OLEDzie
-
Jedynka wygląda jak czysty spaghetti western, w dwójce tego klimatu nie uświadczymy, dopiero gdzieś pod koniec, a ja do tego momentu nawet nie dałem rady dotrwać.
- 272 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Avowed - nowe RPG akcji w świecie Pillars of Eternity
DITMD odpowiedział(a) na tuhmunud temat w Gry komputerowe (PC)
Gra jest przeceniona, trochę ludzi ją ostatnio kupiło i w nią gra. -
@GrolshekDla mnie tak. Jedynka ma klimat spaghetti westernu, z Indianami, kaktusami, tumbleweedami i wszystkim, co znamy z filmów, dwójka jest taka nijaka, bo dzieje się już u schyłku ery kowbojów i Dzikiego Zachodu, mi to nie przypasowało.
- 272 odpowiedzi
-
- 2
-
-
Plus lepszy pacing, fajniejszy klimat i postacie, lepsze questy oraz większą swobodę podczas ich rozwiązywania. Te dwie gry, poza otwartym światem i jazdą na koniu, nie mają ze sobą nic wspólnego. Jedna to RPG z krwi i kości, z toną dialogów, wyborów i ich konsekwencji, druga to symulator życia kowboja, który zamienia się w archaiczną, korytarzową arkadówkę z ery 3dfx, gdy tylko odpalimy jakąś misję. Ten przestarzały, na szynach design psuje imersję, i kompletnie nie pasuje do tego świata i możliwości, które on daje poza głównym wątkiem. Grając w RDR 2, miałem wrażenie, że gram w dwie gry. Jedną otwartą, drugą zamkniętą, a tak nie powinno być.
- 272 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Tamte gry były o wiele bardziej brutalne jeśli chodzi o grind. W każdym hack and slashu możesz się podpiąć do kogoś i stać za jego plecami gdy ten będzie robił całą robotę za ciebie, ale gdzie tu fun?
-
To metoda szybkiego levelowania znana od czasów pierwszego Diablo. Nikt ci nigdy taxi nie robił? Robiłeś kiedyś Baal runy w D2?
-
Widziałem jakiś filmik gdzie gość w godzinę robił OP builda w PoE 2. Diablo 3 na premierę było masakrycznie trudne, większość ludzi nie mogła do trzeciego aktu dobić, ile wtedy było jęczenia o nerfy. To samo z dropem.
-
A co fajnego w mozolnym parciu do przodu w żółwim tempie, gdzie wszystko ma cię na strzała? Gdzie tu fun? Nie każdy chce spędzać setki godzin, żeby wygearować postać, robić w kółko te same runy tylko po to, żeby powtarzać to kolejne setki razy, tyle że na wyższym poziomie. Plus w każdym hack and slashu masz OP buildy meltujące moby i bossów samym widokiem. W PoE 2 również. Pamiętam, jak miałem problem z jakimś bossem pod koniec któregoś aktu. Napisałem na czacie, jakiś typ się przyłączył i zanim przeczytałem jego nick, bossa już nie było.
