serwal4
Użytkownik-
Postów
346 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
Treść opublikowana przez serwal4
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 14
-
No i w domu 15 dni, 5 miejsc noclegowych, 5 krajów (nie licząc Polski no i Czech / Słowacji jako krajów tranzytowych), zaokrąglając 3750 kilometrów, 300 litrów benzyny, z litr oleju na dolewki i z milimetr-dwa bieżnika z przednich opon I nie zamieniłbym tego na żadne all-inclusive, a podliczając na szybko koszta to nawet za dopłatę do pojedynki mógłbym wybrzydzać wśród pobytów 10-dniowych a i siakieś 14-dni bez spania w szopie by się znalazły... Gdzie jestem na 90% pewny dwóch zdjęć pamiątkowych, w tym jednego za ~200 euro z Włoch (w centrum miasta zbili z 50 na 30, tempomat zblokowany na wg. gps 54km/h bo tam tolerancja 5km/h do 100km/h + taryfa nocna +33%); PS: Przynajmniej do obecnych cen paliwa w Polsce się przyzwyczaiłem, bo najtaniej było na Słowenii (i to 95 E5), a na Węgrzech czy Włoszech płaciłem 7,xx zł za litr (z tym, że Węgry E10 na dyskontowej stacji a Włochy to firmówa i E5); Chorwacja chyba utrzymuje cenę maksymalną, bo wszędzie ta sama cena za PB95, a Węgry to raczej dopłaty za zagraniczne tablice (jeśli jeszcze jest) nie miało jak policzyć bo stacja samobsługowa. Jedyne co szkoda, że górny parking przełęczy pod górą Mangart był zamknięty, ale zleksza poniżej widoki i tak były super - jak i sam wjazd autem:
-
Tak, o Pirelli wspominałem. Nie są ciche (ale i tak cichsze od 4S), żywotność też obstawiam na poziomie 4S (stąd rotacje) ale póki co jestem z nich mega zadowolony. (a użytkuję od listopada zeszłego roku); Czytałem też opinię o ogólnej wrażliwości tych opon ale póki co jeszcze żadnej nie uszkodziłem (a parę większych uderzeń czy krawężnik bokiem opony już za mną);
-
No siema! Pierwsze tysiąc+ km urlopu za mną, standardowo bez opłat i autostrad. Prequel to nocleg na granicy Czech i Austrii (Znojmo), gdzie potem w samej Austrii spędziłem 2 noce w agroturystyce nad Jeziorem Lunzkim (Lunzer See) (Bio Bauernhof Moas - polecam, cisza spokój, mega życzliwa Właścicielka, krówki dzwoniące dzwonkami jak w reklamie pewnej czekolady i hasające samopas koty i króliki... no i smaczne śniadanie częściowo z własnych produktów); A dzisiaj, lekko nadrabiając trasy przez Wörthersee i klucząc IT / SLO (przejście graniczne na przełęczy Pradell m.in.) dotarłem do górskiej wsi Lesizza, w rejonie Friuli-Wenecja Julijska - na pograniczu ze Słowenią, gdzie spędzę tydzień objeżdżąjąc pogranicze włosko-słoweńskie: Po Włoszech kolejny etap to 3 dni na Istrii w pobliże Novigradu, potem przebijam się Chorwacją na 3 dni nad Balaton do Heviz i kończę 15-dniową pętlę wracając do domu przez Słowację. Ogółem w te upały obecne SF3 kleją lepiej od 4S2, a miały co robić... i będą jeszcze miały co robić (przebieg ~12 tys. km przed urlopem, zostały przełożone pary przód/tył celem wyrównania bieżnika).
-
Jak jesteś oversize jak ja, to większość nowych aut (z przodu) jest ciasna Ot strefy bezpieczeństwa i rozbudowane konsole / boczki drzwi. W najnowszym Superbie z przodu (jako pasażer) po całości na szerokość brakowało mi placu, no ale idealnym autem dla mnie byłby siakiś Continental / Lincoln z lat 70 z szeroką 3os kanapą zamiast fotela
-
- naprawa utraty masy w tylnym prawym (od strony pasażera) wkładzie żarówek poprzez wyprowadzenie jej poza wkład / do nadwozia; Klasyka gatunku w Renault i klasyczny sposób trwałej naprawy; U mnie akurat jeden pin tylko wypaliło; - wymiana żarówek pozycyjne/stop + kierunki w tylnych lampach (dla pewności + kierunki traciły farbę więc mrugały już prawie białym światłem) - wymiana żarówek przód (mijania do kompletu lewa Osram +220, drogowe Osram Silver +100) - przekładka kół przód/tył + wyważenie (wielosezon zrobił już ~11-12 tys. km, nie chce dobić jednej pary jak poprzednich 4S) - serwis klimatyzacji - ogólny przegląd przed-urlopowy: brak uwag co do hamulców, zawieszenia, brak ew. wycieków czy uszkodzeń ukł. wydechowego
-
U mnie bagnet prosty i łatwo dostępny, a przydaje się dość często No ale to zapewne praktyczność po stronie Nissana...
-
Korekta zbieżności po 2 latach i ~40 tys. kilometrów; W zasadzie nie było co poprawiać bo wyniki praktycznie 1:1 do tych z kwietnia 2024 (czyli całość "na zielono"). No ale kierownica ustawiona znowu na prosto, więc już nie irytuje
-
Za zestopniowanie skrzyni w tej generacji to Renault ... Prędkości autostradowe /+10km/h to już ponad 4tys. obrotów, nie wyobrażam sobie mieć wersji 5-biegowej : |
-
Auto po ~40 tys. km od ostatniej wizyty trafiło na weryfikację zbieżności; Poprawione położenie kierownicy, reszta to mikro-kosmetyka bo nic nie rozjechało się ponad zalecenia producenta (i/lub w ogóle od ostatnich odczytów); Wahacze / końcówki drążków Febi, łączniki staba Delphi po ~40 tys. przebiegu, reszta to fabryka po ~116 tys. km; Te 40tys. km to również szutry, drogi leśne czy inne drogi 3/4 kategorii dziurawe jak ser szwajcarski..
-
Co ostatnio kupiłem dla swoich czterech kółek?
serwal4 odpowiedział(a) na Katystopej temat w Motoryzacja
Żeby nie zaskoczyć się na urlopie to para Osram Silver H7 +100*% (wylądują jako długie, a obecne Bosche jako zapas) Do tego: - 1l oleju - żarówki kierunkowskazów + żarówki pozycyjne/stop - wtyczki tylnych lamp -
Wszystkiego najlepszego! Czyli ile nasze auta mają na blacie :D
serwal4 odpowiedział(a) na Krzysiak temat w Motoryzacja
Muszę zacząć kontrolować ilość spontanicznych wyjazdów Odczyt licznika przy bad. technicznych 10.04: 111 566km; Ostatnie 2 tyg w zasadzie jeździłem tylko do pracy, więc w ciągu ~1.5msc nabiłem jakieś ~4300 kilometrów A od zakupu 9.05.2023r w sumie ~42 800 km - nadal bez lawety -
U mnie w tym roku standardowo objazd jakiegoś fragmentu Europy własnym autem; Austria, Włochy/Słowenia, Chorwacja i Węgry, więc zapewne jakieś ~3000 kilometrów wyjdzie w te 2 tygodnie;
-
Z jakże radośnie przesuniętym zapłonem / podlane paliwem żeby szczelało... I pora dnia nie ma znaczenia, Ktoś może właśnie uśpił dziecko, Ktoś może odsypia 12-14h nockę fizyczną, a może Ktoś jest Seniorem o słabym sercu... Jak już zostało poruszone - część auta w pełni fabryczna na zimnym silniku, nawet (zakładając, że posiada taki ficzer) na cichych ustawieniach wydechu będzie po odpaleniu 'donośna'; Ale wciąż takie auto można uruchomić i wyjechać poza teren osiedla / domów spokojnie.
-
Prawko zdałem za 3. podejściem (za 1. miałbym na sumieniu Egzaminatora, za 2. klasycznie plac zestresował); Jedyne parkowanie to skosem w wyznaczonym pasami miejscu... o szerokości spokojnie 3 metrów I to w bocznej uliczce bez ruchu, także zwolniłem, kierunek, wjechałem, kierunek wyjechałem... I też jestem za obowiązkową 2. częścią egzaminu praktycznego na siakiejś płycie poślizgowej czy cuś...
-
Dolałem 100ml oleju do poziomu max, zrobiłem pętlę po Czechach / Słowacji (no i PL oczywiście) ~600 kilometrów, jutro sprawdzę poziom oleju
-
U mnie ktoś wnętrze znaczka na tylnej klapie wykleił jasną czerwoną folią... To można jeszcze gorzej interpretować, za przeproszeniem
-
https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/ford-mondeo-ID6I3v4W.html https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/skoda-superb-ID6I0hc9.html https://www.otomoto.pl/osobowe/oferta/volvo-v90-ID6HYpXA.html tylko, że ścięcie bagażnika i sam silnik...
-
-
-
2go maja w pracy, 1/3 zdrowo i bez-alkoholowo (tak, bez piwa również) - z grilla może trochę kurczaka Za to przed-majówkę zrobiłem sobie 26-28 kwietnia w Czechach; W niedzielę w drodze na nocleg Zamek Helfštýn + Kromieryż; Nocleg w pobliżu zbiorników wodnych Nové Mlýny, a w poniedziałek Telcz + Třebíč + pomniejsze mieściny. Standardowy pakiet tych rejonów (Znojmo, Mikulov, Lednice, Valtice) zwiedzałem przy okazji pętli czeskiej w 2024r stąd je pominąłem;
-
W sumie wrzuciłem nowy odświeżacz, dorzuciłem luftu w opony... A, jeszcze cykliczna dolewka oleju była - to miałem pakiet premjum? W sumie kolejna dolewka była po powrocie z czech, dolane ~100ml idealnie przepaliło się przez te ~800 kilometrów
-
Myjnia automatyczna (lakier i tak jest w kiepskim stanie) po spontanicznych 4 dniach na Czechach; Trafiło m.in na objazd do zamku ścieżką w lesie + pobyt blisko sporego zbiornika wodnego więc przód cały w owadach. Plus pełny bak paliwa, po stronie czeskiej tankowałem na tyle, żeby dotrzeć do Polski. (najniższa cena w rejonie w którym byłem to ~7.14zł /l vs 5.89zł /l dzisiaj w PL)
-
I ten mem o Hondzie i jedynym sposobem na zapach palonej gumy... taaaaaaaaak Za czasów aktywności na forum Honda klub Polska (czyt. ~2009-2012r dla mnie) to to pamiętam, że jakoś normalnym było używanie określenia *eje *ejówki - w zależności do płci Zawsze miałem do tego dystans, nawet mając w swojej Civic VIN zaczynający się od:
-
Kurczaki, mogłem cyknąć fotę A4 B6 w cabrio, jaką dzisiaj widziałem; Przy niej ta Megane to pikuś Bo tak - a4 b6 cabrio w mega podstawie (zero s-line'a itd.), felgi 16 czy tam 17" na balonie ale na tylnej klapie skrzydło al'a:
-
Starsze Renault z navi (TomTom Carminat / R-Link / jak zwał tak zwał) i ori / starym softem straciły... zegarek W tym mój Fluence. Trop prowadzi do zjawiska "GPS Week Number Rollover" vel trza zaktualizować soft (jeśli występuje nowszy pod naszą wersję sprzętu); Praktycznie da się przeżyć bez zegarka z auta ale jakoś tak... dziwnie
- Poprzednia
- 1
- 2
- 3
- 4
- 5
- 6
- 7
- Dalej
-
Strona 2 z 14
