-
Postów
944 -
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Treść opublikowana przez Ryszawy
-
Tak ogólnie to nigdy o tej grze nie słyszałem. Grafika oparta na Voxelach, co daje naprawdę sporo możliwości, terraformowanie, fizyka wody itd, wygląda to wszystko zadziwiająco dobrze:
-
To przez to oko, nie może mrugać, więc nikt nie wie, że akurat flirtuje. Musi sobie chłop trochę inaczej radzić
-
Na Nexusie znajdziesz modzik, który pozwala zrobić sobie własne radiostacje z muzyki którą lubisz. Ja, do szwędania się po mieście, mam soundtracki z Ghost in the Shell, polsko-japońskiego Avalon (Kenji Kawai to jednak mistrz), Deus Ex, Tron i trochę innych.
-
Ja się jaram. Jedyne zastrzeżenie jakie mam, to walki z bossami, które było widać na wcześniejszych filmikach.
-
Oni mają związki zawodowe, nie taj jak w naszym kartonostanie, które oczywiście zapowiedziały już strajk.
-
Gry indie, niezależne, niskobudżetowe - temat oficjalny
Ryszawy odpowiedział(a) na daerragh temat w Gry komputerowe (PC)
Mocno trocinami zapachniało... -
Ehhh..., czyli jednak sam Oled nie wystarczy, musisz mieć jeszcze KAAALIIIBRACJĘĘĘĘ!!!
- 516 odpowiedzi
-
- 5
-
-
- brzydka baba
- star wars
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
OLEDODIN85, w każdym wątku.., tak, w 2026 gry wyglądają dobrze tylko na Oledach. Jakbyś zobaczył oryginał Dooma na Oledzie to nie uwierzyłbyś, że ta gra powstała w 1993 roku, taka petarda.
- 516 odpowiedzi
-
- 3
-
-
-
- brzydka baba
- star wars
-
(i 1 więcej)
Oznaczone tagami:
-
Ale chwileczkę... co tu się porobiło? Gdzie Julki o fioletowych włosach i goście w tęczowych sweterkach mówiący cienkim głosem, że to ma być gra dla "modern audience", gdzie jakiś szycha ze studia przebrany w kobiece fatałaszki? Gdzie ten brzydki babo-chłop z pierwszych zajawek? Co tu się odnormalniło ???
-
Żartowałem, anulowali właściwie wszystkie produkcje, bo po prostu ostatnie hity przyniosły im tyle hajsu, że praktycznie nie muszą robić już gier i teraz mogą się zająć czymś co naprawdę kochają. Wąchaniem kwiatków, robieniem spotkań integracyjnych z "minutą krzyku" czy malowaniem tęczowych pasów dla pieszych.
-
Ale oni teraz mają się skupić na grach-usługach i takich z otwartym światem, bo to na pewno tym razem się uda. Jeżeli takie wyciągnęli wnioski z tej całej sytuacji, to może niech już po prostu sp...ją.
-
Tam jest taka soft-blokada, najpierw na lokacje, potem na wypasiony sprzęt, bez progresu w fabule nie zrobisz pewnych rzeczy (metalowe kwiaty, i te rośliny zakrywające różne rzeczy). Taki design, na początku wkurza, potem idzie przywyknąć. Zbieranie tych zielonych kawałków, do ulepszeń ekwipunku, jest upierdliwe, bo te duże, to chyba były płyty grynszpanu, to najczęściej na szczytach gór, a na początku nie ma za bardzo jak tam się dostać. Chociaż na kilka udało mi się jakimś cudem wleźć.
-
Gry indie, niezależne, niskobudżetowe - temat oficjalny
Ryszawy odpowiedział(a) na daerragh temat w Gry komputerowe (PC)
Sporo Indyków ma dema, bo to sposób promocji, na Steamowym festiwalu można też sporo obejrzeć i znaleźć coś dla siebie. Późniejszy zakup nie zawsze gwarantuje satysfakcję, ale tak to już jest w tym growym światku... Ale fakt, faktem, że dogrzebać się do tych wartościowych to nierzadko łut szczęścia. -
Kiedyś pewnie bym to zrobił, ale człowiek się starzeje i już nie nadąża...
- 2 902 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Trochę graficznych dodatków:
- 2 902 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Tak, tak, Phoenix jest jednym z kilku ludzi na świecie, który ogarnął fabułę DS. Nie to co my, intelektualne kaleki, które nie przeszły gry, więc nic z niej nie mogą zrozumieć, bo tych Kojimowych farmazonów nie można ogarnąć nie grając a potem nie przejdą drugiej części, żeby na końcu odbyć epicki, Napisz jeszcze, że te pompatyczno-żenujące dialogi to było mistrzostwo świata (oczywiście po przejściu całej gry i kilkugodzinnych rozkminach, pewnie nagle już nie są pompatyczno-żenujące) i do dzisiaj nie możesz wyjść z szoku, że Kojima nie dostał literackiego Nobla...
-
Jasne, ty wiesz lepiej.. Napisałem, że albo się Kojimę kocha albo nie. Ja, jak się okazało, należę do tej drugiej grupy, ale doceniam jego wyobraźnię.
-
Pompatyczno żenujące dialogi, nie, nie zmieniają się na końcu w coś mniej żenującego. No i obejrzałem jak to się kończy, więc fabuła mniej więcej jest mi znana. Ba, nawet obejrzałem zakończenie drugiej części i tam mój termometr żenady pękł na pół.
-
Styl Kojimy trzeba lubić, ja się odbiłem i to nie z powodu nudy, bo część spacerowa bardzo mi się podobała, ale właśnie z powodu przerywników i dialogów, to było dla mnie tak dziwnie żenujące, że nie dałem rady. Albo Kojimę kochasz, ale cały czas zastanawiasz się WTF?
-
Poczekaj aż pozłacane kable zasilania wjadą i dociążanie monitorów jakimiś magicznymi kamieniami, które dają +200 do jakości obrazu
-
No nie powiem, mocno hermetyczny ten dowcip... Jakieś tłumaczenie dla niebywalców Pyrkonu?
