Skocz do zawartości

Bono_UG

Użytkownik
  • Postów

    971
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Bono_UG

  1. IMO nie ma czegoś takiego. Jakby był, to wszyscy by z tego korzystali, a jednak co firma, projekt, programista to trochę inaczej wygląda. Poza tym jak zdefiniować czystość czy perfekcyjność kodu? Narzędzia automatyzujące różne kwestie są od wielu lat, sporo przed erą SI. Robisz model np. UML a środowisko wygeneruje ci z tego kod. Zdefiniujesz struktury wymiany danych, a generator wypluje nagłówki i funkcje kodujące/dekodujące w danym standardzie wymiany danych. Sztuczna inteligencja, modele językowe, to po prostu kolejny etap rozwoju takich narzędzi.
  2. Aha, firmy mają spór między sobą, dochodzi do ugody, że jedna z nich wycofuje się na 50 lat z Ameryki Północnej, prawie całej Europy - ale wina Tuska, bo powstanie jedna w Czechach
  3. Otwarte okno nie pomoże na upał, wręcz może bardziej podgrzać pomieszczenia. W takich przypadkach przydają się rolety zewnętrzne lub z folii odblaskowej. Kwestia o ile gorsza ale 30k piechotą nie chodzi. Ja +/- wybrałem opcję droższą o przynajmniej 30k (w 2015) ale różnice w lokalizacji znaczne. Zamiast gdzieś na krańcach miasta czy już w sąsiedniej miejscowości, to jednak bliżej centrum z przyzwoitą komunikacją. W czym szkodzi?
  4. Wyszukane teraz 4/39 za 6zł. Pierwszy o 17:32, potem 18:50, 20:36 i 22:39. Normalnie szał i alternatywna dla SKM. To są ceny promocyjne, kilka, może kilkanaście takich biletów na pociąg. Trafić na taki w momencie jak trzeba pojechać to czysta loteria, a nie coś na co można liczyć i dzięki temu jeździć taniej.
  5. https://www.cire.pl/artykuly/serwis-informacyjny-cire-24/koreanski-khnp-rezygnuje-z-projektu-jadrowego-w-polsce No ale to oczywiście wina Tuska No przecież utrzymanie wysokiej ceny mimo spadku cen hurtowych było dla dobra Polaków, chroniło przed wykupieniem przez Niemców Coś takiego pamiętam, tylko nie czy to przy okazji Ukrainy, czy korony, czy jeszcze innych zawirowaniach. Aż dziwne, że nikt im teraz tego nie wytknął.
  6. Dobre okna, dobra wentylacja mechaniczna i masz wywalone na drogę.
  7. W Gdańsku układ władzy jest jednolity i może przepchnąć co chce. Problem w tym że dużo się gada o potrzebie i wspaniałości naszej KM, a faktycznie niewiele sensownego robi. Np. był remont ulicy, zrobili nawet ładny nowy przystanek, tylko taki mały, tyci problem, że autobusy się na tej jezdni nie mieszczą... Oczywiście nikt za ten błąd nie beknął, ani projektant, ani przyklepujący, ani wykonawca. Coś tam niby poprawili ale chyba nadal autobusy jeżdżą na około, tracąc czas. Generalnie bardzo duże koszty ponosi się za wieloletnie zaniedbania, brak inwestycji w komunikacje i generalnie transport. To czego nie wydało się 10 lat temu, to teraz trzeba nadganiać płacąc jeszcze więcej. Gdańsk bardzo zaniedbał sprawę rozbudowy miasta w kierunku SW, pozwolono na budowę masy osiedli, jednocześnie praktycznie nic nie inwestując w rozwój infrastruktury drogowej, nie wspominając o komunikacji zbiorowej. Efekt taki, że jak nic nie jeździło, to ludzie chcąc nie chcąc wykorzystywali samochody. Przez kilka lat było znośnie, a potem wszystko się zaczęło zapychać, więc tym bardziej autobusy były nieatrakcyjne. Obecnie miejscami nawet nie ma gdzie budować, bo nikt nie zrobił rezerwy terenowej. Trzeba oddać, że powstało trochę linii tramwajowych ale zdecydowanie za późno. W niektórych miejscach z oczywistym brakiem przystosowania torowiska do autobusów, służb ratunkowych itp. No ale kto by przewidział, że jak się przedłuży ulice, zepnie z innymi dzielnicami i wylotami za miasto, to się zatka i autobusy utkną. Teraz przebudowa torowiska i skrzyżowań będą bardzo kosztowne (część tej trasy była budowana od zera z 7 lat temu, wcześniejszy odcinek w rezerwie między jezdniami z 10-11 lat temu), bo nie wystarczy dołożyć betonowych płyt, trzeba by w zasadzie na nowo robić torowisko, żeby osiągnąć właściwą nośność i akustykę. Gdańsk dużo gada o priorytecie dla KM ale efektów nie widać. Bardzo się chwalili jak podnieśli prędkości maksymalne na niektórych odcinkach, jak to teraz jest szybko - tylko zapomnieli że na każdych światłach te tramwaje stają, bo brak jakiejkolwiek synchronizacji, sterowania priorytetem. To nie są nie wiadomo jak drogie rzeczy, żeby zamontować pętlę indukcyjną w torowisku i wpiąć w sterownik sygnalizacji, a zdecydowanie poprawi konkurencyjność przejazdu. Mniejszymi kosztami, czy nawet jakimiś oszczędnościami można by popracować nad organizacją linii. Np. tramwaje 2 i 4 mają niemal identyczną trasę, jedyna różnica to kilka innych przystanków w Śródmieściu (2 jedzie dołem przy dogodnym dojściu na PKP i przesiadki w inne relacje, 4 górą przy PKS i UM), jak już ma być jakaś różnica i wartość dodana, to jeden z nich mógłby startować z Oliwy, a nie Jelitkowa, wtedy Zaspa i część Dolnego Wrzeszcza zyska bezpośrednie połączenie w Oliwą. 9 pokrywa się trasą z 8 i 12, jakby zamiast biletu jedno przejazdowego był 45 min, to 9 można by spokojnie zlikwidować, a zamiast tego wzmocnić inne linie lub wprowadzić nowe połączenia. Taryfa biletowa, to też temat rzeka z "zachętą" do korzystania z KM. Wspólny bilet na Trójmiasto ciągnie się od 30 lat i ciągle nie ma woli dogadania się. Było światełko w tunelu, powstał za grubą kasę system Fa(i)la, który oprócz kosztów nic nie zmienił. Zapowiedzi były świetne, a tak na prawdę powstała bardzo droga i średnio działająca platforma sprzedaży biletów, do tego z siłowym przymuszaniem do używania. Wyszło tak dobrze, że Tczew zrezygnował z wdrożenia i zrobił darmową komunikacją, bo wyszło taniej i prościej.
  8. Większość komunikacji miejskiej przynosi straty. Komunikacja miejska jest organizowana przez gminę. Powiatowa, wojewódzka odpowiednio wyżej. Praktycznie nie ma prywatnych przewoźników, a tym bardziej działających bez dotacji. Zatem ryzyka w zasadzie nie ma. Brak rozsądnych osób, które potrafiłyby lepiej ogarnąć temat, brak odwagi żeby pewne niepopularne decyzje i wydatki w miastach podjąć.
  9. Teoretycznie tak, w praktyce dużo zależy od miasta. Przepełnione autobusy i stojące w korku autobusy nie zachęcają do przesiadki. W Gdańsko jest dużo linii objazdowych, punkt-punkt przez całe miasto robiąc zakosy po osiedlach, a jednocześnie do sąsiedniej dzielnicy trzeba z przesiadkami. Do pracy mam niecałe 10km, komunikacją zajmuje to z godzinę, rowerem pół bo jadę mniej więcej po prostej, bez lawirowania i czekania na przesiadkę i stania w korkach. Powrót z 40 min bo pod górę, co i tak jest szybsze niż tramwaj (autobusem jak się o złej porze próbuje, to może i ze 2h zejść). KM - komunikacja miejska, nie miałem na myśli Kolei Mazowieckich.
  10. Gdzie te bilety po 4 i 6zł? Trasa Wrzeszcz - Sopot, do Oliwy tak samo, a krócej już się chyba nie da. PS. źle policzyłem ceny dla Gdańska, zaraz poprawię post wyżej.
  11. Nawet nie zaczynaj tej bzdury z tańszym IC. Jak planujesz kilka tygodni do przodu, to pewnie trafisz na taki bilet. Jak potrzebujesz w danej chwili, to zapomnij, że uda się trafić z promocją. Nie dojedziesz szybciej, bo musisz celować w ten konkretny pociąg, musisz czekać lub wyjść wcześniej, a nie pierwsze co podjedzie wtedy kiedy potrzebujesz pojechać. Albo dofinansowanie miasta jest wyższe albo poziom zapełnienia wyższy. Na szybko z googla Waw ~43% mieszkańców korzysta z KM, ~32% w Trójmieście. Bilety w Waw pokrywają ~25% kosztów, w Trójmieście w zależności od miasta i pewnie przewoźnika 30-50%, jak się rozbije na miasta i skm to podaje 30-40%. Można szacować, że ten warszawski bilet realnie kosztuje 13,6, gdański 11-14,67 12-16 czyli zaczyna się wyrównywać nie taka duża rozbieżność. 75 minutowe odpowiednio: 17,6; 17-22,67 15-20; większa rozbieżność choć może zahaczać o podobną cenę zaczyna się wyrównywać. SKM-kę trudniej przeliczyć, bo to taryfa kilometrowa, a nie wiem jaką średnią prędkość ma metro. Nie chce mi się dogrzebywać. Geometria Warszawy i Trójmiasta też jest inna. Stolica jest mniej więcej równo rozłożona na okręgu, Trójmiasto jest mocno rozciągnięte wzdłuż, z jedną główną osią transportową i wieloma "dopływami". To generuje inne potrzeby i koszty. Sama organizacja transportu też się liczy. U nas masz 3 różnych organizatorów: ZTM Gdańsk, ZKM Gdynia, marszałek/SKM. W Warszawie masz tylko ZTM Warszawa, który ogarnia wszystkie publiczne środki transportu.
  12. Twoje czy jego prawo? Przypadkiem zbiegło się z atakiem na Iran?
  13. Kwestia jak dziurawe drogi w okolicy
  14. Przecież teraz też mogą zbierać puszki. Różnica taka, że dostaną za nie około 10x więcej niż na złomowcu.
  15. Z tego co się orientuję, to jeszcze inaczej. Kolejne rzędy lub po prostu tylne zęby rosną i wypychają, zastępują stare te z przodu. Ciągle rosnące mają gryzonie i to chyba tylko siekacze.
  16. Nie znam Łodzi, więc ciężko mi dokładnie szacować. Z tego co mi gugiel podpowiada, to komunikacją miejską z centrum Zgierza, do śródmieścia Łodzi jedzie się niecała godzinę, więc bilet 20 minutowy za 4,40 nie wchodzi w grę, ba nawet 40 minutowy to za mało, więc zostaje tylko opcja 80min za 6,80. W takim przypadku potrzeba 32 przejazdów, czyli 16 dni korzystania z MPK. Też dużo bo to ponad 3 tygodnie robocze. Czy samochód wychodzi taniej, to już trzeba znać konkretny dystans jaki jest do przejechania. Znowu na podstawie googla to około 12km w jedną stronę. Przy 6l/100 i 6zł/l wychodzi 8,64 dziennie, czyli faktycznie taniej niż nawet 2x4,40, ale to nadal samo paliwo bez reszty kosztów samochodu. Z ciekawości, czym się różni strefa 1+2 od Łódzko-Zgierskiego? NA pierwszy rzut oka to to samo ale w innej cenie
  17. Przy rekreacyjnej jeździe niezauważalne różnice. Może jakby mieć oba i raz jednym, raz drugim, to coś się wyczuje. Tak czy inaczej nie chodzi o osiągi, a żeby się przewietrzyć, rozruszać, więc lepiej postawić na wygodę, możliwość montażu potrzebnych akcesoriów.
  18. Takie głupie pytanie, a jak ręcznie wpiszesz adresy w guestach, to idzie się połączyć czy nie?
  19. I tyle kosztuje jako miesięczny. Jak sporadycznie się korzysta, to cena już takiej roli nie gra. 11 dni dojazdów i okresowy wychodzi już taniej niż jednorazowe. Nie musi ceną, może jakością A bardziej serio, to utrzymanie komunikacji kosztuje i czy w bilecie, czy podatkach za to zapłacisz. Bilet sieciowy na SKM-kę kosztuje 300zł, rocznie 3600. Ile obecnie kosztuje samochód, który nie rozpadnie się? 36k? To jest 10 lat biletów okresowych, a trzeba jeszcze co roku płacić ubezpieczenie, przeglądy. Dojdzie też paliwo, wymiana części. Jak masz krótszy odcinek, to do 12km miesięczny kosztuje 180zł czyli 2160 rocznie. W cenie tego samego samochodu masz 16,5 roku biletów miesięcznych. Jak ma być bardzo tanio, to chyba nic nie przebije MEVO, byle zmieścić się w limicie dziennym Wtedy masz 30zł miesięcznie lub 259zł rocznie.
  20. Tylko trzeba mieć na uwadze, że tanim kosztem jest mniej pewnie. Z tej aukcji to zapewne dyski z demontażu z laptopów. W najlepszym razie leżaki magazynowe z zapasów na serwis. Osobiście bym się w takie nie pchał ale na rynku 2,5" jest posucha i nawet jak się znajdzie jakieś nowe to ceny nieadekwatne. Jak już coś to w wiarygodnie udokumentowane używane, bo przynajmniej nie ma ściemy, że nowe.
  21. Aktualnej, rdr, czy skumulowanej za cały okres bez podwyżek? I czy całe koszty samochodu (przeglądy, ubezpieczenie, parkowanie, wymiana zużytych części i płynów), czy tylko paliwo? Ostatnio szacowałem i zakładając 6l/100, 6zł/l, to po podwyżce okresowy na SKM Trójmiasto zaczyna wygrywać przy biletach powyżej 15km. Pewnie jakby doliczyć dodatkowe koszty samochodu to wyszłoby trochę szybciej, choć z drugiej strony trzeba by też doliczyć koszt dostania się do pociągu i od niego (nie każdy ma w odległości na swobodne dojście).
  22. To że może ci wyrosnąć nowy ząb, nie oznacza że będzie prosty, także aparaty nadal będą w użyciu. Reszta kwestia kosztu zdrowotnego i finansowego. Implanty pewnie pójdą w odstawkę, kanałowe być może o ile komplikacje rwania i wyrośnięcia nowego nie będą wyższe, zwykłe wypełnienia raczej nadal wyjdą szybciej i taniej, bo tak samo trzeba by usunąć stary. Gojenie po rwaniu to 2-3 tygodnie na dziąsło (kość dłużej) jak się nic nie będzie działo, rośniecie nowego zęba to miesiące; standardowe wypełnienie niecała godzina. No i jeżeli dobrze napisali w artykule, to nie mamy niewyczerpalnego zapasu, więc w niektórych przypadkach nadal będzie potrzebna standardowa naprawa lub zastąpienie. W sumie ciekawe jak to działa, że wyrośnie tylko ten brakujący. Jeżeli mamy zalążki w zapasie, to co zahamuje ich wzrost po podaniu leku? Nie będzie problemu, że wszystkie zaczną rosnąć i nie wypchną obecnych stałych lub nie wyrosną gdzieś w dziwną stronę?
  23. Wiadomo że praktyka najważniejsza, bo trzeba sobie wyrobić nawyki ale żeby wiedzieć jakie, to trochę teorii też trzeba. Mało kto zdaje sobie sprawę ile rzeczy ucieka, jest podświadomie pomijanych, to trzeba wskazać i przekazać jak kompensować, np. nie gapić się w jeden punkt, tylko jak sprawdzamy np. okolice przejścia, to przelecieć wzrokiem przez 3 punkty, dzięki temu poszerza się pole widzenia, dodatkowo niweluje pewne filtry wzrokowe (można sobie zrobić prosty test, skupić wzrok w jednym punkcie tekstu/obrazu na ekranie na jakiś czas i uświadomić sobie ile faktycznie widzi się wyraźnie; powtórzyć ale przeskoczyć wzrokiem po 3 punktach obok siebie). Jeżeli na jazdach skupia się tylko na jeździe, to też się tej praktyki nie nabierze. Można wyrobić bezwiedne odruchy ale świadomej obserwacji się nie nauczy (chyba że super instruktor i to wyłoży). I to jest właśnie to co mówiłem, zakuć, zdać, zapomnieć. Obecnie są progi ale zdecydowanie nie porządne i takich raczej nie zrobią (raz, że jeżdżą tu autobusy, dwa kwestia bylejakości zarządzania miastem). Pomogło tyle, że 80 raczej już nikt nie jeździ ale okolice 60 między progami nadal zbyt często (zwłaszcza na odcinku od Kartuskiej do Andersa). I tak nie powinno być. Wysoka kara za wjazd na przejazd na czerwony ale wyłamanie od strony torów nie powinno być traktowane jako kolizja. Działania ratujące życie nie powinny być sankcjonowane.
  24. Nie che mi się teraz studiować przepisów ale nie wszystkie odpady gmina (w ramach obowiązku gospodarowania odpadami) musi przyjmować. Dochodzą pewnie też kwestie odpowiedniego zabezpieczenia terenu. Stare szafy, czy nawet odpady budowlane można po prostu walnąć do kontenera. Farby, oleje itp. mogą wymagać dodatkowych zabezpieczeń, co kosztuje i gminy niekoniecznie chcą za to płacić. Limity wprost wynikają z ustalonych opłat w gminie. Możesz mieć wyższe ale wtedy będziesz płacił więcej i to nieważne czy skorzystasz z pszoka czy nie. Ujednolicenie jak najbardziej powinno nastąpić, bo nawet standardowa segregacja ma różne zasady w różnych gminach. Pewnie częściowo wynikają ze sprzętu do sortowania jaki mają zakłady utylizacji, ale koniec końców zasady powinny być spójne. No nie jest wygodne. Nawet jakby w tym Gdańsku wszystko wszędzie przyjmowali, to na tak duże miasto 3 punkty to jest śmiech. Takie punkty powinny być w każdej dzielnicy, żeby były dostępne dla większości mieszkańców.
  25. Te dyski z linka nie są produkowane od +/- 7 lat, więc nawet jak trafi się faktycznie nowa sztuka, to trochę po magazynach przeleżała. Jak masz jedną i będziesz przekładał dyski, to może lepiej dokupić stację dokującą? Będzie odporniejsze na przekładki, a do tego rozmiar dysku nie będzie ograniczał.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}