Skocz do zawartości

Suchy211

Użytkownik
  • Postów

    1 888
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Suchy211

  1. Przewiń 1-3 strony do tyłu. Dosłownie złapał cię za jęzor podczas mówienia. Edit: na poprzedniej stronie.
  2. Palący się rozchorują kiedy to już nie będzie problem bieżącej władzy. Liczy się tu i teraz a potem choćby potop.
  3. Ale to właśnie super że kto pali i pije produkty obciążone akcyzą będzie robił to dalej. Jak inaczej możnaby zaplanować wyższe wpływy. Ja bym jeszcze zniósł zakaz reklamowania alkoholu i te obrazki z fajek.
  4. Wiesz co? Ja mu nawet wierzę, że on chce. Jednak przynajmniej jeśli to to chodzi jest klasyczna definicja niemoty. Chce, ale nie może/nie potrafi. W sumie bycie niemotą to jeden z najdramatyczniejszych scenariuszy. Lenia zmusisz do działania choćby głodem, mimo braku chęci. Niemoty jak nie nakarmisz to umrze, bo nie będzie umiała sobie poradzić mimo chęci
  5. A to jest z kolei dramatyczny argument przeciwko Ukraińcom. Dramatyczny, bo skłonności tego typu to cechy które są dziedziczne. To znaczy że ich potomkowie w sprzyjających warunkach mogliby zgodzić się na to samo. Efekt sortowania/hodowli na przestrzeni wieków, zupełnie jak wiernopoddańczość rosjan względem władzy i ich zapędy imperialistyczne. Zupełnie jak sprzedawczykowatość Polaków.
  6. Bo musi. Treści dostosowuje aż do odbiorcy, nie odwrotnie. Ten spot nie jest dla mnie czy dla ciebie, tylko właśnie dla kogoś, do kogo docierają proste argumenty. PiS nie zaniedbuje takich odbiorców KO tak.
  7. @TheMr. Zgadzam się. O Piłsudskim w szkole uczyli dość ogólnikowo z tego co pamiętam. Do tego raczej nie wytykano mu błędów. Co do tego noża w plecy, ja jestem bardzo cięty na zdradę i w tym upatruje głównego zalązka zachowania ukrainców względem polaków na Wołyniu. Człowieka który nie żywo wielkiej urazy nie łatwo skłonic do mordowania sąsiadów. O oporze tych niesklonionych nie wspomnę. Oni zapewne uczą się o Banderze jako o bohaterze. Większośc Polaków również przecież nie analizuje życiorysu Piłsudskiego.
  8. @hubio Nie pamiętam już o czym był tamten zakład, ale kojarzy mi się że chyba wygrywam
  9. Fajne wyliczenia tutaj pokazujecie, a mieszkania jak schodziły tak schodzą i nawet jak nie będzie komu w nich mieszkać to będą schodzić. Inwestorzy się nie mylą.
  10. Nie chcę nic mówić, ale wielokrotnie już tu trzepaliśmy kapucyna do Czechów, jeśli chodzi o kulturę jazdy, ale przynajmniej pod tym względem oni jednak aż tak bardzo nie odstają. Biorąc pod uwagę upakowanie ludności to Niemcy i Benelux mają bardzo dobre wyniki przede wszystkim. A upakowanie ludności to JEST bardzo istotny czynnik. Akurat autostrady to nie jest najlepsze miejsce do udowadniania, że prędkość to problem, bo ruch jest w pewnym sensie bezkolizyjny. To jest wszyscy jadą w tym samym kierunku, a nawet jak ktoś się włącza do ruchu to ma swój pas do rozbiegu. Na autostradach pojawia się problem gdy mino poruszania siew jednym kierunku pojawi się znaczna różnica prędkości. Na przykład nagłe spowolnienie ruchu wywołane czymkolwiek, albo grubo ponadnormatywna prędkość kogoś nadjeżdżającego od dupy strony względem pozostałych uczestników ruchu.
  11. Kiedy cie skopię po głowie, ale przeżyjesz, dostanę zarzut pobicia. Tymczasem nawet zwierzęta wiedza, że aby zabić należy atakować głowę. Tutaj nie ma domniemania usiłowania zabójstwa. Generalnie w procesach karnych jest zasada domniemania niewinności. Natomiast w podatkach obowiazuje zasada domniemania winy i konieczność udowadniania niewinności, a nie winy. Co to za chora kolej rzeczy? Kiedy zostanę już bezkarny overlordem tego padołu łez, osoby które uznam odpowiedzialne za taki stan rzeczy skończą nabite na pal. A kiedy ich zwłoki sczezną każe połączyć kości tak, aby szkielety się nie rozpadły i już pozrastały na tym palu aż ich kości nie zamienią się w pył. Tak dla potomnych aby rozumieli czym groża posrane pomysły.
  12. Nie o to chodzi. Albo potrafisz wykazać, że dane działania przynoszą korzyści, albo nie potrafisz. Niski rachunek za prąd lub jego brak odczuje każdy, każdego dnia. Natomiast lepsza droga jest lepsza... natomiast po gorszej też da się jeździć. Albo nowe muzeum jest fajne... przez pierwsze 2 razy jak je odwiedzisz. Potem nie będziesz wstanie dostrzec korzyści z niego płynących. Wiatraki to trudny temat jak widać z resztą, a wychodzi na to że nie musi być trudny, wystarczy dać w "łapę" temu komu miałby przeszkadzać. A ludzie już są nauczeni, że wymierne i odczuwalne korzyści tu i teraz są lepsze niż korzyści nierozpoznane i później, kiedy być może zainteresowany będzie już martwy. Lepsze takie podejście niż "pieniędzy nie ma i nie będzie" bo idą na rozwój którego albo nie zdążysz doświadczyć, albo nie będziesz umiał rozpoznać.
  13. Bo to trzeba zrobić na PISa. Nie 6 mln do budżetu gminy. Darmowy prąd dla gospodarstw domowych w tej gminie. To by dało prawdziwy efekt. Obiecuję. Tu się zgadzam. Jeśli ktoś twierdzi za kasą pochodzi z nielegalnego źródło, powinien je wskazać wraz z dowodami. A nie odwrotnie.
  14. Zgadzam się, jednak u mężczyzn ciężko wskazać odchyłke o takiej skali występowania jak te właśnie wary. Aż trudno oprzeć się pokusie w wiarę, że to na poziomie genetycznym zaprogramowana chęć zademonstrowania posiadania pewnych umiejętności.
  15. No z tymi ustami to po prostu za tępy jestem aby zrozumieć.
  16. No i co z tego? Nie widzę potrzeby odpalania takiej elektrowni w przypadku pojedynczego kilkugodzinnego blackoutu. Inna sprawa jeśli takie blackouty miałby się powtarzać na przykład zimą czy w pełni lata, czy innym szczycie poboru w dłuższym okresie. @Winter jak dla kogoś wyglądanie ładnie jest ważne, a przecież ogólnie jest bardzo ważne, to i powód się znajdzie. Nasz prezo lubi ładnie wyglądanie. Kiedy wypieramy maszyny do różnych prac mamy je dobierać kolorami (najlepiej aby były w tym samym kolorze) bo to "kwestia bezpieczeństwa", inne czynniki mają mniejsze znaczenie. Zawsze znajdzie przyczynę, kto zdobyczy pragnie.
  17. W tym konkretnym przypadku nie powinno być takiego wyroku (znaczy zawiasy dla tej baby). Ale to to tylko moje zdanie.
  18. Właściwie w takim scenariuszu wina powinna być albo obustronna, albo każdy powinien odpowiadać za swoje.
  19. Z drugiej strony też nie widzę wielkiego powodu do tego aby nie mieć elektrowni/elektrociepłowni na węgiel. W wersji ECO nawet wygaszone, ale utrzymywane w gotowości do odpalenia w kryzysowej sytuacji. Powinien być wungiel, atom, wiatr, słońce, biogaz, magazyny energii, pływy morskie jeśli to możliwe. Ale nie pokuszę się o podanie struktury takiego miksu. Od tego są eksperci. Powinniśmy myśleć o planecie, ale powinniśmy myśleć też o sobie, zwłaszcza w scenariuszu kiedy świat postępuje tak samo.
  20. Jeśli nasz czat ma rację, to na szybko wiatraki o wysokości 40m lub mniej w odległości 500m od budynków na które mogłyby rzucać cień powinny załatwiać sprawę. W przypadku wyższych konstrukcji można by dokonywać oceny indywidualnej co jest "w zasięgu rażenia"
  21. Ograniczenia prędkości mają ograniczać skutki błędów nie tylko kierowców, którzy je łamią, ale też skutki błędów innych uczestników ruchu. Dodatkowo nienormatywna prędkość zaburza ocenę sytuacji. Widać to zresztą po reakcji kierowcy który wymusił.
  22. W systemie w którym zakaz znika jest tylko jedna możliwość. Jeśli ma nie być prawa mnie chroniącego, to chcę prawa do samoobrony i co najmniej do wyrównania rachunku kiedy samoobrona zawiedzie i ryzyko związane z piracką jazdą się ziści. Gdyby każdy mógł jeździć bez ograniczeń wszelki kary byłyby możliwe PO FAKCIE. Zemsta może i jest słodka i daje poczucie satysfakcji z własnoręcznego wymierzenia kary, ale strat już nie zwraca. W najgorszym razie nawet tej kary nie można wymierzyć, bo sprawca też zginie (a to nie jest kara). Dlatego niebezpieczne jednostki, w tym na drodze, trzeba po prostu eliminować zanim narobią szkód.
  23. Nie zgadzam się. Zakazu prowadzenia nie dostaje się za darmo, tylko najczęściej to ma związek z dość rażącym zagrożeniem dla życia innych uczestników ruchu. A to oznacza, że eliminacja takiej osoby z ruchu jest niezbędna. Jak system nie działa to trzeba zmienić system. Uczyń mnie panem i władcą tego padołu łez a obiecuję ci, że prędzej świadomie i dobrowonie zwolnisz zwieracze na moją, nawet nie rozkaz, a prośbę, niż wsiądziesz do pojazdu mając sądowy zakaz. Zasady takie jakie są są potrzebny w cywilizowanym społeczeństwie. A tu przykład dlaczego. Chcesz możliwości jazdy dla tych co mają je odebrane sądownie (przecież nie za darmo)? Dobrze. Ja chcę prawo do zastrzelenia pijaka za kółkiem czy popierniczacza za każdym razem kiedy koło mojego domu nie zastosuje się do przepisów i zagraża mojemu otoczeniu. W razie ziszczenia ryzyka (na przykład potrącenia członka rodziny) chce prawa do wyrównania rachunku w postaci zabicia członka rodziny niebezpiecznego kierowcy, oraz prawa do wymierzenia kary kierowcy, a niech będzie tutaj, że już przez sąd, choć za taki numer wolałbym osobiście rozwiercić kolana. Rozumiesz teraz w czym problem? Prawa to odpowiedzialność a pełna prawa to pełna odpowiedzialność. Do tego na nic mi zasady i prawo które sprowadzi cie do parteru dopiero wtedy kiedy już członek mojej rodziny będzie martwy.
  24. Zakaz prowadzenia nie działa tylko i wyłącznie dlatego że nie ma wystarczającej i realnej kary. Z kolei wystarczającej i realnej kary nie ma, bo w kolejce do wiezień czekają poważniejsi przestępcy, a na inne skuteczne kary nie pozwalają prawa człowieka. Edit: Już zmieniłem treść tego posta, teraz muszę poprawić tamten.
  25. Coś tam już najwyraźniej rozumiesz. Po złapaniu tego pierwszego, okazuje się że trzeba jednak żyć dalej. Jednych stać na kierowcę, inny będzie sobie umiał sobie poradzić bez auta, a jeszcze inny nie będzie umiał i będzie jeździł bo inaczej nie będzie umiał sobie poradzić na przykład z utrzymaniem tego 6 letniego syna. ale ja nie twierdzę że jest. Unaoczniam skąd się takie przypadki biorą.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...