Skocz do zawartości

Suchy211

Użytkownik
  • Postów

    1 888
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Suchy211

  1. Punkt 1. Zapisać się do partii politycznej. Tej która akurat regularnie rządzi w danym urzędzie... Ja myślę że została im ciężka praca. Strzelanie jak z automatu dobrymi pomysłami, realizowaniem ich i komunikowaniem tego wszystkiego. Pociąg z rozliczeniami odjechał. Niestety musimy pogodzić się z tym, że politykom po prostu wolno ............. . A co? Wstawcie sobie cokolwiek za kropeczki.
  2. @voltq właściwie przedłużenie gatunku, to najbardziej elementarny obowiązek każdej istoty, co dopiero jakiegoś tam Polaka. Ale tak, zrozumiałeś doskonale.
  3. Po pierwsze, ja nic nie chcę. Po drugie rozwiązanie będzie bolesne czy się to komuś podoba czy nie. Tak naprawdę to natura wymyśliła już najtańsze i najlepsze rozwiązanie, tylko my próbujemy wymyślić koło na nowo. Zachlysneliśmy się prawami, a zapominamy że obywatel ma też obowiązki. Na przykład dostarczanie kolejnych obywateli. I tak dalej i tym podobne. Poza tym niczego odkrywczego mi nie napisałaś. Ponarzekałeś ponarzekales, rozwiązania nie podałes. Klasyka gatunku. Ale żeby nie być gołosłownym ja przykład systemu podam - system zostaje. Ale od teraz każdy wrzuca na fundusz z którego faktycznie będzie wypłacana jego emerytura. - obecnie emeryci, jak i co co są "w pól drogi" są spłacania i dopłacanie (ci w pół drogi) z budżetu. - nie niestety w związku z tym na 25-30 lat zaciskamy pasa, bo trzeba między innymi zwiększyć podatki. - praca nie pracujących zarobkowo jest wyceniana, ale rynkowo a nie pobożnie życzeniowo. Każdy w jakiś sposób musi pracować. Opieka nad domownikami to też praca, bo w przeciwnym razie i tak musiałby wykonać ja ktoś inny. - emerytury są rozlecą czarne z puli wpłaconej na przykład przez dany rocznik kiedy ten rocznik przejdzie na emeryturę. W ten sposób wpłacający mają emeryturę poniekąd ze swoich pieniędzy, ale część z nich (tych pieniędzy) idzie na ludzi nie placących składek, ale i tak wykonujących pracę użyteczne społecznie. Na przykład matki wychowujące dzieci, czy innych opiekunów w sposób nieodpłatny zajmujących się tymi co i tak wymagałoby stałej opieki finansowanej z budżetu na przykład.
  4. Jakoś się nie słyszy aby urzędy narzekały na problemy z obsadzaniem stanowisk. Ciekawe dlaczego tak jest? Urzędy opierają się na budżecie, nie muszą zarabiać na wypłaty dla swoich pracowników, dlatego tam takie "eksperymenty" przejdą. Może już pora rozglądać za taką właśnie praca? Starość idzie, trzeba zacząć mniej pracować.
  5. Trzeba było dodać, że per capita, bo zaraz ktoś się spruje że nie. A dobra widzę że w drugim zdaniu doprecyzowałeś. @hubioale dlaczego jak "atak nożem w szyję", to w zasięgu kilkudziesięciu, kilkuset w najgorszym razie słów przeczytam o jakimś "turyście"? W oczywistym kontekście.
  6. @hubio ale ty nie widzisz pewnej różnicy jakościowej? Atak nożem w szyję versus zwyzywana i atak zgrzewką wody. To porównanie wręcz wzorowo pokazuje w czym problem i dlaczego nielegalnego tałatajstwa nie można tu wpuszczać, a jak ono wejdzie, to trzeba wystrzelić z katapulty przez granicę.
  7. Zupełnie nie o to mi chodziło. Matematycznie się zgadza ponieważ: Weźmy scenariusz z brakiem dzieci. Płacąc podwójną składkę opłacasz emerytury rodziców za polowę składki a finansujesz swoją emeryturę z drugiej (która oczywiście powinna leżeć na odpowiednim koncie i być nie do ruszenia przez nikogo, tylko płacącego przejściu na emeryturę) Nie twierdzę że popieram takie rozwiązanie, stwierdzam tylko, że to jest jakieś rozwiązanie i to umocowane w prostej matematyce
  8. Wydrukuje mnie ktoś jakim cudem oni są w ogóle w stanie przetrwać? Bez pracy, bez pieniędzy, bez dachu nad głową....
  9. Stety niestety im szybciej tym lepiej. Czas i demografia działa na naszą niekorzyść. Będzie tylko trudniej i trudniej. Nieleczenie emerytów i ogólnie powiedzmy 60+ tylko tłumienie bólu. Tak aby emerytury albo nie dożyli albo pobierali ja jak najkrócej. Pomięta jak byłem w liceum, a kiedy to było nauczycielka wspominała, że jeden z rozwiniętych krajów Europy myśli o takim rozwiązaniu. Chodziło o Francję albo UK.
  10. Co do tej petycji tam wyżej matematycznie wszystko się zgadza, jeśli chcemy wyjść z obecnego systemu i przejść na samofinansowanie. To jest finansowanie swojej emerytury ze swoich składek. No i jeszcze jedna sprawa która u wszystkich spowoduje zwarcie. Przy obecnym systemie, kiedy powstał dzieci zaczęły finansować emerytury swoich rodziców, a ich emerytury mieli mieli firmy lansować ich dzieci. Więc teraz, kiedy system podobno się załamuje i trzeba byłoby go zamknąć. To musiałaby się wydarzyć jedna z dwóch rzecz. Płacący nadal płacą, ale po zamknięciu systemu już nie otrzymują emerytur, bo ich dzieci na nich nie płacą. Druga opcja, tu i teraz przestają płacić, a ich rodzice przestają otrzymywać emerytury. Strasznie, ale logiczne. Jak się komuś takie rozwiązania nie podobają, to albo trzeba utrzymać wydolność obecnego systemu, znaleźć inny sposób na finansowanie przeżycia staruszków.
  11. O zdrowie psychiczne trzeba dbać, gdyż ponieważ jeśli ono wysiądzie nikt nie będzie miał woli wam pomóc. Jedynie wy sami. Ale nie będziecie wstanie tego zrobić z powodu stanu tegoż zdrowia. I tak to się kręci.
  12. Bo się po zabezpieczali. Przecież chyba nawet wprowadzili prawo niepozwalające karać za błędne (w tym "błędne") decyzji związanych z pandemią. W ogóle narzekamy na nieskuteczne rozliczenia (w tym ja), ale zapomnieliśmy, że wiele z nich (przekrętów które zrobili) pisowcy zdążyli tak umocować w prawie, aby nie dało się ich ruszyć.
  13. No to trzeba rozwiązać problem prawny dostosowując prawo. Ostatnio za często słyszę, że czegoś nie można zrobić, bo prawo nie pozwala. Może to i dobrze, ale jeśli ślepy i głuchy widzi i słyszy, że prawo chroni kogoś kogo nie powinno, to trzeba porzucić tej argument i dostosować prawo.
  14. A następne 500k i tak dalej. A za niespłacanie do ciupy. W którymś momencie zadziała. Tylko jedno, poszczególne progi musiałyby się kasować jak punkty.
  15. Nic tylko zakładać kanał na YT. Wynajmować furki na noc i próba prędkości po mieście. Skoro to w praktyce prawie legalne to czemu nie (prawie, bo trzeba nie dać się złapać na gorącym uczynku. Potem to już w praktyce legalne). Pieniądz nie śmierdzi. Trzeba tylko dobra obstawę załatwić aby nie dać się złapać na gorącym uczynku.
  16. Tak, ale najpierw tą kasę trzeba od nich pozyskać. Tymczasem ponieważ są bogaci w sądzie..."i wiesz jak jest, pobudka marsz do robót, akordy, nadgodziny, bez zusu, bez wolnych sobót...". I tak dalej, i tym podobne. Majątek jakiś będzie miał. Kasować z majątku. Nie ma, to zmienić prawo, tak aby finansowo współodpowiedzialność ponosił ten co go utrzymuje. Że nie można bo "prawa człowieka"? A co mnie to obchodzi? Prawa które chronią bandytów, w tym drogowych są albo do adiustacji, albo do kosza. Zgadzam się. Ludzie którzy gówno wiedzą o życiu, a w dodatku już udowodniono, że mają bardzo infantylne podejście do niego nagle mieliby decydować jak ma wyglądać coś, czego zupełnie nie rozumieją.
  17. Zgadzam się, ale to nigdy nie zostanie wprowadzone, bo ci co mieliby to wprowadzić należą jednocześnie do "beneficjentów" takiego systemu.
  18. Ograniczyć to do małżonki (jednej małżonki) i dzieci i tyle.
  19. Bardzo konkretnych Polaków, tak samo jak bardzo konkretni przedstawiciele innych kultur teraz nielegalnie dostają się do nas.
  20. Eee no nieeee. Ja/najbliższa rodzina > dalsza rodzina > przyjaciele > koledzy > znajomi > mieszkańcy mojej ulicy > dzielnicy > miasta > gminy > powiatu > województwa > ....... ........> mieszkańcy mojej linii czasowej/wersji multiwersum > mieszkańcy innych rodzajów rzeczywistości. Co nie znaczy, że tych niżej w hierarchii wartości trzeba wrzucić do pieca. Natomiast złodzieje i bandyci są poniżej tego wszystkiego i nawet by mi powieka nie drgnęła gdyby ktoś postanowił z nimi zrobić porządek metodą fumigacji. Albo jak coś się ze zdrowiem nie tenteges przydarzy, albo się przydarzy kalectwo, albo się okaże że nagle trzeba utrzymać rodziców swoich, małżonki i pradziadków małżonki, bo zejść im się nie chce z tego świata. Ubezpieczenia to znak naszych czasów i rozwiniętych rejonów świata. Również rozumienie sensu ich istnienia to oznaka dojrzałości. Ba! Nawet trudno ich za to winić. Przecież jesteśmy uczeni - jak dają trzeba brać. Częściowo na pewno masz rację. Ale dam ci pisemną gwarancję, że obniżeni minimalnej na przykład 4 krotnie nie sprawi, że życie dla ludzi ją zarabiających stanie się tańsze 4 krotnie. Tylko że ta gwarancja będzie raczej nie do sprawdzenia.
  21. @areczek1987 Chiny podjęły decyzję, że rosja nie może za szybko zakończyć ani przegrać tej wojny. Było wcześniej.
  22. My też NADAL z tego wyrastamy.
  23. Te gazy są tak skuteczne, że nie potrzeba nawet specjalnych uszczelnień. Wystarczy zamknąć drzwi i okna, a i bez tego większość by nie przeżyła.
  24. Nie zawsze. Biorąc przykład z drogi, kiedy ktoś ci na przykład robi test hamulców, albo spycha cię z drogi z premedytacją, to jest zagrożenie bezpośrednie. Jak ktoś robi niebezpieczne manewry, na przykład jedzie za szybko lub zachowuje się w sposób nieprzewidywalny,.to jest zagrożenie potencjalne. Ale są pewne granice gdzie zagrożenie potencjalne należałoby traktować jako bezpośrednie. Na przykład jak jedziesz autostrada 140 pojazdy zbliżające się od dupy strony z różnicą prędkości 200 km/ha, to powinno być to traktowane zupełnie inaczej niż jak w sytuacji gdy ktoś się zbliża od dupy strony z różnica prędkości 50 km/ha. Dlatego szansę na realizację ryzyka i jej skutki są niewspółmiernie większe. Aaaa dobrze, czyli mentalność "załatwić", w tym wypadku sobie szybszy wyjazd z korka. Co mogło pójść nie tak... oh wait.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...