Skocz do zawartości

Suchy211

Użytkownik
  • Postów

    2 053
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Suchy211

  1. Wynalazcą i jedynym praktycznym użytkownikiem "Winy Tuska" jest PiS.
  2. Było nie było, za takie robienie marży na zapas jakiś karny kaktusek powinien być. Sen Leppera się ziści. Wszyscy będziemy zarabiać powyżej średniej krajowej.
  3. No cóż, skoro już oficjalnie można bo prawo na to pozwala, to dla pomarańczowego debila powinno być coś odwrotnego do nagrody Nobla, za wywołanie kolejnego światowego kryzysu. Czy coś takiego w ogóle istnieje?
  4. Hmm... Wiecie co? Ja się zgadzam do pewnego stopnia z tym memem. Trzeba być bardzo ostrożnym kogo się wybiera i drobiazgowo to sprawdzić w okresie przedmałżenskim.
  5. Ja to się w ogóle uczę ciekawych rzeczy o prawie czytając tylko ten wątek. Najpierw nauczyłem się o sądach w ujęciu konstytucyjnym i niekonstytucyjnym... oraz o tym, że w sumie nie ma znaczenia czy sąd jest konstytucyjny czy niekonstytucyjny, bo jego wyroki tak czy siak się stosuje. Teraz nauczyłem się, że w sumie nie ma większego znaczenia w jakim trybie jest wybierany sędzia (poprawnym czy nie), bo wystarczy ocenić całościowo takiego sędziego i bajlando. Nagle się okazuje, że wszyscy mają rację. Wystarczy tylko usiąść na innym krześle i popatrzeć z innej strony. Pytanie podstawowe brzmi tak. Czy gdyby tym z minimalnym standard się nie podniósł, to czy tym z wyższym by się podniósł? Teoretycznie odpowiedź powinna brzmieć tak, bo z czegoś te najniższe wynagrodzenia muszą być finansowane. Tylko czy aby na pewno tak jest i nie jest to płacz o to, że komuś się poprawiło a mi nie, nawet jeśli ta czyjaś poprawa nie ma nic z moim statusem? No i jak to równoważyć, aby każdemu się poprawiało współmiernie, bo chyba nie chcemy rzeczywistości w której ci z dołu drabinki płacowej już zawsze i na zawsze maja tyle, aby zostawało wyłącznie na przetrwanie. Bo jeśli tak, to trzeba minimalne wynagrodzenie netto obniżyć do poziomu minimum socjalnego i już nigdy do tego nie wracać. Natomiast rozwój poziomu życia zostawić tym co potrafią lepiej. sorry ale ja nie wiem kto to liczy. Gdyby tak było, to nic tylko yeahbnoć odpowiedzialną pracę, znaleźć coś spokojnego i niewymagającego i cieszyć się życiem.
  6. @Crew 900On ma rację. Gdyby doszło do procesu to bla bla bla... Ale jesteś randomem z internetu jak my wszyscy i mało prawdopodobne aby się ktoś tobą zainteresował.
  7. Nieee... po prostu narobiło się coachów, trenerów, influencerów i sjw którzy jako źródło zarobku wybrali sobie zajmowanie się życiem innych. No to teraz ludzi przestali sobie ustępować miejsca. Zamiast tego zaczęli dbać o miejsce przede wszystkim dla siebie. Ee... tam wy duzomiasteczkowi. "U nas na prowincji" wjazd na parking przez chodnik to dość częsty przypadek.
  8. Bo te 4 dni dotyczy może pierwszego (czy tam trzeciego - po prostu tego najlepszego) kwartyla społeczeństwa jeśli chodzi o zarobki. Tymczasem taka minimalna krajowa wystarcza na szorowanie po dnie, kto ma szczęście to mieszkanie w odziedziczonym domu, a kto nie to ze współlokatorem. Co najmniej jednym. Dlatego kto nie jest wstanie zdobyć lepszej pracy po prostu wywala drzwi z futryną i robi lepszą wypłatę godzinami lub drugim etatem. No i są jeszcze tacy, co dobrze zarabiają, ale pieniądze potrafią przyspieszyć pewne sprawy. Na przykład zakup mieszkania. Dobre zarobki to też dobry powód aby przycisnąć kiedy jeszcze człowiek jest młody i ma na to energię. To tak nie działa. Na przykład w zasadzie pracujesz w tym samym miejscu, robisz z grubsza to samo, ale jesteś zatrudniony w innej firmie swojego szefa. W ten też sposób współcześnie rozlicza się na przykład nadgodziny aby nie płacić 50tek i 100tek.
  9. Ewidentnie ktoś tu czegoś nie policzył. Nie można sobie fifa-rafa atakować 100 mln dużego kraju i myśleć, że będzie bajlando. No i powiedz mi co z nimi zrobić? Wywalić z Unii? Nato? Czy sumiennie zadbać aby ta sytuacja nigdy nie obróciła się na ich korzyść?
  10. Problem z przywilejami jest taki, że jest dla tych co potrafią go sobie załatwić, a nie dla tych co rzeczywiście powinni na niego zasługiwać.
  11. Bo była. jednocześnie nie była ona na wyższym poziomie niż w przypadku 2 pozostałych panów. Całej trójce powinien grozić podobny wymiar kary.
  12. W tym problem. Niektórzy idealiści mówią "bądź lepszy, przestrzegaj prawo". Tylko że ten przestrzegający prawa aby odkręcić pewne rzeczy potrzebuje roku, a ten co je łamie po prostu pstryka palcami, w ten sposób zawsze będąc kilka kroków z przodu. Niestety, ale jedyną skuteczną metodą wobec łamiącego prawo jest symetryczna odpowiedź.
  13. Zaznaczam, że ja cały czas prezentuje stanowisko jak życzyłbym sobie aby było. A po co? A po to, aby utrudnić ludziom popełniającym poważne przestępstwa ucieczkę od odpowiedzialności. No i kłamstwa podczas procesji karnego jak najbardziej powinny zostać wciągnięte do kodeksu karnego. Zmyślanie okoliczności łagodzących powinno być okolicznością obciążająca jeśli zmyslajacy został na tym zmyślanie przyłapany.
  14. Oczywiście że nie należało, ale zdarzające się patologie nie powinny być powodem całkowitej rezygnacji z systemu. Tym sposobem musieli byśmy zrezygnować ze wszystkiego, a potem właśnie zadawać głupie pytania typu "gdzie były służby". To zależy na jakiej podstawie działa ta policja. Oczywiście że nie można sobie z głupa zatrzymywać czy podejmować innych czynności zupełnie bez powodu. Nie zawsze da się też jednoznacznie stwierdzić czy dana czynność jest legalna czy nie bez prostego zadania pytania "kim jesteś i co tutaj robisz" jeżeli ktoś podejmuje działania mogące świadczyć o właśnie popełnianym przestępstwie/wykroczeniu lub na przykład świadczone o problemach z kontaktem z rzeczywistością (z różnych powodów) danej osoby.
  15. Nie chodzi o zabieranie prawa do obrony. Chodzi o to aby każde kłamstwo zweryfikowane jako kłamstwo dokładało "%". Inna sprawa czy i jak powinno być traktowane na przykład wymuszenie, jeśli pojazd na którym wymuszono poruszał się w sposób normalnie nieprzewidywalny. Na przykład zdecydowanie za szybko.
  16. Audytor zawsze znajdzie kontent, bo nic nigdy nie było, nie jest i uświadomić dom to sobie, już nigdy nie będzie idealne. Ja przede wszystkich pije do audytorem, który swoim prowokacyjnym zachowaniem wywołuje te sytuacje. Niczym się dla mnie nie rózni od lasek zarabiających na pokazywaniu psiąchy. Co do ZOMO i nazistowskich Niemiec proponuję zacząć brać coś na redukcję stresu. Świat nie jest czarno biały, a poza odcieniami szarości ma jeszcze kolory. Jeśli będę zachowywał się podejrzanie nie widzę powodu aby jakieś służby do mnie nie podeszły i nie zapytały kim jestem, bo przy dziwnym zachowaniu całkiem prawdopodobne, że będę potrzebował pomocy. A może faktycznie przyjdzie mi coś głupiego do głowy i kubek ziemnej wody w postaci wylegitymowania pozwoli mi ochłonąć.
  17. I co? Ten obecny system z "możliwościami zarobkowymi" tego nie rozwiązał? To nawet jeszcze gorzej. Bo wychodzi na to, że system dojeżdża tych co nie stawiają oporu i ostatecznie byłoby wstanie dogadać się co realistycznej i do udźwignięcia wysokości alimentów, natomiast nadal nie radzi sobie z tymi co stawia opór. Kiler ty umiesz czytać? Wyraźnie napisane jest w mojej sygnaturze co z tobą zrobię. Należy to rozumieć w znaczeniu dosłownym. HA!!! Mam cię!! Nawiasem mówiąc, to właśnie twoim zdaniem na takie mogłoby się wydawać podejrzane zachowania nie należy reagować bo "wolność". Tymczasem jak pojawia się potencjalnie podejżane zachowanie względem Ciebie pięknie zmienia się perspektywa prawda?
  18. Też prawda. W dzisiejszych czasach próg wejścia w pewne sprawy jest zupełnie na innym poziomie niż kiedyś, a my, przeciętnie ludzie po prostu za tym nie nadążamy. Był taki okres, że 10 letni ja i mają 8 letnia siostra wracaliśmy po pracy do pustego domu, a kto pierwszy wrócil ten się brał za gotowanie obiadu dla wszystkich. Wiadomo były to proste, ale funkcjonalne obiady. To samo dotyczy funkcjonowania bez pewnych uprawnień. Kiedyś z takimi sprawami było po prostu łatwiej i prostemu człowiekowi było łatwiej zakombinować. Masz ze mną problem to zrób z nim co chcesz. Ja natomiast wiem, co mam zrobić z tobą, kiedy zapytasz "gdzie były służby"
  19. Kiedy singiel obejrzy dobra komedie romantyczną, zajrzy na portal randkowy. Kiedy singiel obejrzy "Dom dobry" lub inną obrzydzajke zasiądzie do sesji CSa z przeświadczeniem, że dobrze że jest sam, by uniknął lecącego pocisku. I co? NAPRAWDĘ nie rozumiesz w czym problem? Z dupy przypisuje się ludziom wysokie dochody, takim doskonałym specjalistom, że nawet nie potrafią zawalczyć o swoje prawa? Jeżeli profesor prawa mazania na kasie w Biedronce 4000 zł. To znaczy że takie są jego zdolności zarobkowe, bo najwyraźniej nie potrafi ze swoimi TEORETYCZNYMI kwalifikacjami nic zrobić. Owszem są krętacze. Ale ich identyfikacja nie powinna iść po najmniejszej linii oporu poprzez uznanie potencjalnych (a nie rzeczywistych) możliwości.
  20. Czyja? Ale do tego mieszkania znowu bardziej musiałby służyć do, no cóz, mieszkania. Teraz można dyskutować w czym jest więcej prawdy - mieszkanie to dach nad głową? Czy "papier wartościowy". Może drugie to jeszcze przesada, ale generalnie i tak nic takiego się nie wydarzy bo lobby właścicieli mieszkań nie pozwoli.
  21. Bo przybyło ludzi majętnych zdolnych skupować mieszkania. Trzeba ograniczyć takie praktyki. Tylko że lobby twierdzi że się nie da. A jak lobby tak twierdzi, to jest w zasadzie pozamiatane. Koncept własnego M sukcesywnie idzie do lamusa.
  22. TK "nie istnieje". Nie ma znaczenia co orzeknie. Twór do całkowitego usunięcia i zbudowania na nowo.
  23. Czyli jak rzekłem, aby skosić kretaczy wrzucono bombę laserowa między wszystkich. W sumie to bardzo dobra metoda. Jeśli wiadomo że w pokoju jest przestępca, trzeba dojechać wszystkich, wtedy NA PEWNO zostanie też odjechany. Typowo lewacka metodologia.
  24. Ale trzeba sobie uświadomić, że najpierw było jajko. To znaczy kiedy powstał obecny system, dzieci zaczęły płacić składki, z których emerytury mieli ich rodzice. TO WŁAŚNIE DLATEGO te składki poniekąd przepadają. Natomiast obowiązuje obietnica, że nasze dzieci będą płacić składki na nasze emerytury a ich dzieci na ich emerytury. A kiedy nie ma dzieci, faktycznie trzeba zreformować system, ale nadal z czegoś on będzie musiał być finansowany. Więc aby świadczenia były rozsądne nadal do wora trzeba będzie wrzucić odpowiednio dużo tak czy inaczej. Można wszystkim dać emerytury głodowe z zastrzeżeniem że resztę muszą zarobić, problemem jednak pozostaną niezdolni do pracy. Tak że rzeczy typu bykowe i tak będą, tylko dla niepoznaki będą nazywać się inaczej, bodź będzie to na przykład VAT 40%. Wysoki podatek od nieruchomości i ruchomości i tak dalej. @VRman
×
×
  • Dodaj nową pozycję...