Skocz do zawartości

VRman

Użytkownik
  • Postów

    5 739
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    4

Treść opublikowana przez VRman

  1. To akurat jest debilny tekst. Tylko jedna grupa mi przychodzi na myśl, gdy widzę jak ktoś imputuje "strach" i "banie się", bo żaden inny argument mu się nie jest w stanie przebić do mózgownicy i ten mu pasuje bardziej, bo jeszcze pozwala poczuć się lepszym i zrobić z tych innych gorszego. Mechanizm takiego przekręcania widzę często u wielu, np. u Mazurka. Interpretacja wedle własnego "widzimi się" a potem myślenie, że ktytyka tak przedstawionej sytuacji/ludzi jest strasznie zabawna. No nie jest. Jest głupia i bezsensowna. I mnie osobiście wkurza nawet jak ktoś w ten sposób dowala politykom, których najbardziej ze wszystkich nie cierpię. Takie zachowanie nie powinno nigdy wyjść poza stand-up i kabaret, bo tylko tam jest jego miejsce.
  2. Dobra, to trzeba teraz obstawiać kiedy: - ruskie trole zaczną to powtarzać - trump i MAGA zacznie to powtarzać Stawiam wiadro kartofli i cztery prawie jeszcze dobre i tylko lekko zgniłe onuce, że jedno z tych w ciągu miesiąca, a oba w tym roku.
  3. Nie robi się niebezpieczny, tylko "możliwe, że trafiłeś na tak gówniany, że po dwóch albo i jednym wpięciu blaszki się poluzują i może dojść do sfajczenia" Idźcie szukać problemu gdzie indziej, a nie walić tu offtopem, OK? Dzięki.
  4. Ruuuuuuubin, from Kurtek man... Co do karty ostatecznej to nie wiem czy 5090 nią jest czy nie, i nie bardzo mnie to pytanie interesuje. Wiem za to, że do Path Tracingu w 1440p bez upscallerów to 5090 jest niedostateczna
  5. Gość którego służby ruskie goniły od lat ma być teraz nagle wiarygodny. Taa.. Bo ludzie się nie zmieniają, nie gubią ideałów z wiekiem, nie było przypadków, gdy ktoś po latach nacisków się po prostu poddał. Może poczekajcie z tym zrównywaniem Francji z ruską ingerencją, bo już teraz to jest śmieszne, a może być sporo bardziej jak nie wyjdzie tak jak chcecie.
  6. Czy moglibyście sobie darować posty na temat opinii zwykłych ludzi i tego co ktoś na ten temat uważa, a zostać przy wpisach, z których można się dowiedzieć czegoś na temat wątka? Głupie wypowiedzi i propaganda się znajdą po każdej ze stron. Po co to?
  7. Nie wytrzymał i właśnie kupił sobie kółko. Będzie kupował dysk za miesiąc, to ma czas się zastanowić. Ogólnie jak do gier to można to po prostu olać, byle tylko w grach nie scinało bardziej niż na porządnym dysku SATA i git. A ja? Ja se kupię inne mobo, albo będę po prostu korzystał z "kieszeni" USB na dysk w razie czego, albo przeżyję z tym 3.0 1x raz na kwartał jak będę podpinał nie swój dysk. Nie ma problemu
  8. Finansowe, influencyjne. Przecież to nie dlatego Sony olało VR, bo nie było w stanie. Jeśli nawet wieloletnia szycha i ojciec PSVR mówi, że problem był w podejściu nowych władz, to o czym Ty chcesz tu dyskutować. Sonie nie zapewniło contentu dla VR bo zarząd dał dupy, end of story. Niepotrzebnie chcesz do sprawy podchodzić biegunowo. Albo zero albo max. Tymczasem po środku jest spore pole do popisu. Poza tym nikt nie karze niczego rzucać. I nie 10 lat. Mądre podejście rozkręciłoby branże VR gamingu, a poźniej by się już ona toczyła sama. I co ma procentarz użytkowników Steam do gadania? Jeszcze raz: Procentarz ludzi chcących chodzić do kina na nowe Disneyowe gwiezdne wojny = dupa. Ale jak puścili do kin stare SW sprzed 25 lat = tłumy. Chcesz inny przykład to może tak: To jakby zamknąć wszystkie piekarnie w kraju i pozwolić ostatniej robić tylko zgniły chleb, a po roku "widzisz, nikt nie chce kupować chleba, piekarnie nie mają sensu". Gówno mnie te procenty obchodzą. PODSTAWOWYCH rzeczy nie kosztujących nic nie zrobiono. Na PC VR lano już od chyba 2018r. gdy Carmack wyszedł na scenę i bez cienia grymasu żenady na twarzy powiedział - nie róbcie gier VR na PC, bo potem nie uda się wam ich sportować na mobilki. Róbcie pod mobilki, a potem konwertujcie na PC A jak zapytasz graczy PC czy chcą VR to 3/4 mówi "niee, pierd(zie)lę te przedszkolnie wyglądające minigierki z grafiką ala rok 1999". Zobacz co zrobił Alyx. Mimo chorej ceny ile się Indexów sprzedało. Spora ich część właśnie dlatego, że ludzie zobaczyli w końcu normalną, dużą, porządną, dobrze zrobioną gierkę VR i spora część uwierzyła, że to początek. Tymczasem to był początek i koniec. bo jest dobrą analogią u poza czernią OLEDu żadna z tych pierdół nie jest warta kosztu, a OLED przyniósł więcej wad niż ta czerń. HDR to tragiczna w skutkach pomyłka. Chyba, że haptyka to różnica w koszcie sprzętu rzędu 1-2$ to spoko. Reszta? Tylko szkodzi jak eye tracking - gówno dał w grach, bo nie ma gier. Za to pięknie podniósł ceny w krytycznym momencie (na premierę). Jak do headsetów za 5000$ zaczną dodawać poduszkę pierdzącą jaką bawił się Leslie Nielsen w wywiadach, to nie będzie znaczyło, że obecność takiej poduszki poprawi sprzedaż i aktywność użytkowników tego sprzętu. Ten sprzęt był niepotrzebnie drogi i niepotrzebnie gówniany. Można było dużo lepiej. Casuale się nie nadają do VRu. Kompletnie. Można za to umiejętnie ich konwertować do graczy core/pasjonatów z czasem, robiąc z nich cegiełki do budowy nowej, prężnej branży gier - VR. Casualami się zajęła już Meta. Skupienie się na nich to strzał w stopę. No i skoro rozmawiamy o Sony to nikt nie oczekiwałby sukcesu sprzętu za 6K. Co do Valve - to zależy. Moim zdaniem lepiej byłoby zrobić fajny sprzęt sporo taniej, ale za 6K też by się dało, tylko trzebaby pójść nie w to co nieświadomi gracze sugerują w ankietach, a w to co naprawdę wynosi radochę z grania w VR na wyższy poziom. No i można by skorzystać z tego co wyniosło pecety - modułowość. Sprzęt podstawowy, a jak ktoś chce to może później wymienić np. moduł z wyświetlaczem i optyką. Jeszcze raz to podkreślę: 80% problemów VR gamingu NIE ŁĄCZY się prawie wcale z finansami. Jakby zrobili megazjebisty headset, ale tak się zabrali do tematu jak Meta czy Sony z PSVR2 to nawet jakby kosztowł 5000$ a sprzedawany byłby za 300$, to i tak by rynek VR nie rozkwitł. To jak sprzedawać samochody z zaciągniętym ręcznym i nie informować, że można ten hamulec zwolnić i wtedy auto może robić za coś więcej niż metalowy namiot na ogródku. Tragicznie debilne podejście ze strony osób nie mających zielonego pojęcia nie tylko o VR, ale o graczach, ich oczekiwaniach i samych grach. Może nie w przypadku Valve akurat, ale Meta, Sony po 2019r. zdecydowanie tak. Valve? Nie wiem. Może to, a może po prostu wyje bambosz "góry" i Gabena. Dwa i dwa jest cztery, a George Washington był pierwszym prezydentem. (pozdro dla tych co kumają skąd to cytat) No i? O czym to i dlaczego to napisałeś to nie wiem. Ogólnie to za dużo słuchasz "ekspertów łod byznesu" i pseudoekspertów od wszystkiego, a za mało osób rozumiejących VR. Dla przykładu tu masz gościa https://www.youtube.com/@MrVRVoice/videos który rozumie całkiem sporo. Ja się z nim w 40% nie zgadzam tam, gdzie jego opinia wynika tylko i wyłącznie z jego gustu i jest przez to moim zdaniem mylna, bo subiektywna, ale bardzo dużo mądrego można usłyszeć. Podobnie jak posłuchasz developerów, którzy mają na koncie dobre gry. VR to trudny temat. Nawet legendarny John Carmack nie ogarnął i do dziś pierdzieli momentami straszne głupoty. Ludzie którzy zakładali Oculusa przypadkiem mówili tym samym głosem co ja ci rozumiejący temat. Iribe się ponoć autentycznie wkur(rzy)ł jak Meta zaczęła olewać PC i iść w stronę jak najniższego kosztu. On i Palmer w 2014 i 2015 mówili masę mądrych rzeczy. Gdyby tylko Meta trzymała się tego podejścia, to VR gaming byłby dziś spopularyzowany i w rozkwicie. Niestety Meta robiła prawie wszystko dokładnie odwrotnie. VR to temat wyjątkowo nieprzyjazny korpo krawaciarzom. Równie dobrze możesz postawić na czele orkiestry osobę od urodzenia głuchą i potem się zastanawiać czemu nikt nie przychodzi do filharmonii na koncerty. Albo gadać ze ślepym o kolorach. Nawet sami gracze często mają potężny problem ze zrozumieniem i odpowiednim podejściem do tego medium. Znam wielu, co na siłę chcieli w VR mieć to za co lubili gry 2D i po miesiącu sprzedawali headset, bo im nie podeszły np. gry na rywalizację. Chcieli tych samych emocji co w Fortnite'ach, CSGO, Valorantach, CoDach, albo chcieli gier filmowych nastawionych na fabułę, albo jakiegoś souls-like'a, a tu żadnego wybitnego tytułu na VR nie ma, często grafa ma słabe tekstury i brak ostrości jaką znają z grania w 4K na kompie, więc "eeee.. bez sensu". No skoro gracze tak potrafią się wyłożyć, to wyobraź sobie decyzje podejmowane przez kogoś, kto ostatnio regularnie w coś grywał 30 lat temu, a ma naturę taką, że nic poza potężnym wyzwaniem dla szarych komórek go nie interesuje i uznaje jakikolwiek gameplay za stratę czasu, a graczy widzi jako dzieciarnią i debili którzy "hehehe, ma 30 lat a jeszcze w durne gierki grywa, co za looser". No i jesteśmy gdzie jesteśmy. (ostatni fragment jest o Carmacku, Palmerze Luckey i przede wszystkim szychach Mety i Sony obecnie)
  9. Największy sukces AMD w procach do PeCetów wyszedł zupełnym przypadkiem. Robili 3D V-cache do serwerów, a się okazało, że w grach to się nawet lepiej sprawdza niż tam. Teraz AMD tak samo jak NV jest zapatrzone w AI i odwrócone dupą do graczy, co widać po śmiechu wartych cenach 90xx i wydaniu 9060 8GB. AMD zrobiło fajne proce, bo w firmie były konkretne wysiłki w stronę zrobienia dobrego CPU. Wątpię czy zrobienie dobrego gamingowego GPU ma choć 1% tamtych priorytetów. Raczej też idą w AI. I nawet jak UDNA okaże się świetne, to AMD i tak wyceni to beznadziejnie, bo rozwój hardware'u i softu ej aj kosztuje. Gracz będzie musiał za to płacić czy chce czy nie chce. Za dużo tych moich przemyśleń obok siebie, to resztę wrzucę w spojler, żeby nie floodować wątka i nie męczyć
  10. https://businessinsider.com.pl/gospodarka/trump-chce-robic-biznes-z-putinem-dlatego-odmawia-sankcji-na-rosje/tnj8bsg ależ niespodzianka
  11. Proces TSMC ma dać +10%, czyli tyle co nic. Do tego możemy dostać chipy na procesie Samsunga lub Intela, gdzie w rasterze może być nawet gorzej (wiem, że ludzie tutaj uważają taki scenariusz za durny. A ja nie. Uważam go za bardzo mało prawdopodobny, ale absolutnie nie wykluczony o ile Nvidiowa pazerność i bezczelne traktowanie segmentu gamingowego się utrzyma. W końcu raster -15%, RT +5% ale AI + 50% i cyk - "next genowe GPU" gotowe ) Są plotki, w które ja osobiście wierzę, że następna seria wszędzie będzie miała +50% RAMu. No to zadajmy sobie pytanie: Skoro Nvidia z niczego robi "feature" i pcha nam nowe generacje szybsze o 5% od tych sprzed 2 lat wcześniej, to czy naprawdę możemy się spodziewać czegokolwiek jeśli już NV ma w ręku argument "no przecież jest wincyj ramuf!"? Dlatego uważam, że jeśli chodzi o sam sprzęt, szanse na to, że seria 6000 będzie kompletną kaszaną, wynoszą 90%. Wszędzie kostki 3GB zamiast 2GB i starczy. 6090 ludzie kupią dla 48GB RAMu, albo 64GB jeśli wrócą do 384bit i poleci clamshell. Ludzie od AI, nie gracze, ale kupią. Linustechtipsy i Digital Foundry będą spuszczać się nad tym jaka Nvidia wspaniała, bo w końcu dali wszędzie więcej RAMu. I porównają znowu do RTX 2060 pokazując, że "no co, przecież postęp jest zajebisty!" 6080tka w końcu dostanie łaskawie te 24GB. Do tego oczywiście nowe, wspaniałe, przecudowne, nextgenowe, gejmczeńdżerowe AI, "i starczy". Chcę się mylić, ale nie widzę żadnego światełka w tunelu. AMD jedzie drezyną w drugą stronę. Z taką "konkurencją" jaką AMD jest w 2025r. Nvidia może zapakować 5060ti z łyżką gówna i rzygowin, podkręcić o 10%, nakleić nazwę "6060ti" i i tak dominacji na rynku gaming gpu nie utraci do czasu premiery następnej, albo jeszcze następnej generacji. Intel sądząc po ilości dostarczanych kart na rynek już wywiesił białą flagę. AMD z wielkim bólem obniżyło ceny 90xx do poziomu tylko trochę gorszej opłacalności od RTXów, bo chcieli na początku zaoferować jeszcze gorszy deal graczom niż NV Tu nie ma miejsca na myślenie życzeniowe i nadzieje. Tu trzeba analizować suche fakty, a te są takie: - Nvidii uchodzi każde skur(kowa)ństwo, co by nie robiła - NVidia zarabia kokosy na AI i mogliby na dobrą sprawę nie wydać nic nowego do 2028 - konkurencja w gamingowych GPU nie istnieje Także czekanie na serię 6000 bo wreszcie wróci normalna opłacalność zakupu... no spory optymizm, bym powiedział. Jedyna nadzieja w tym, że balonik "AI" przez następne 1.5-2 lata sflaczeje, ale na to się za bardzo nie zanosi.
  12. No to w podobnym wieku co kolega wyżej, ja się zachwycałem pra-pra-pra-pra-pradziadkiem GTA. Zwało się to Quarantine, i z opisu gry w Secret Service wynikało, że to symulator ogarniętego przestępczością miasta na miarę GTA VI. Czemu taki hype? Bo GTA tradycyjnie najbardziej maniakalnie ogrywała i wielbiła dzieciarnia. Teraz ta dzieciarnia dorosła i dostaje bardziej dorosłą wersję, a obecna dzieciarnia sra uszami, bo wiadomo - nic tak nie przyciąga w grach dzieciarni jak "gra tylko dla dorosłych". Poza tym fakt. Media nie mogą tego przegapić. Co do YT to niestety tak faktycznie jest. A apropo: Sporą winę za śmierć VR gamingu ponoszą youtuberzy, którzy hype'owali gówna lub średniaki jakby nie wiadomo co to było, a potem ludzie zaczynali przygodę z VR od tych kaszan, odpbijali się i nigdy nie wracali do tematu. Z "dziesiejsze realia wymieszane z patologią" się zgadzam, ale weź to napisz w wątku o GTA VI, to w 2 godziny zobaczysz dwie podstrony wątka na swój temat, a spod błota się nie wygramolisz przez miesiąc. Tam są wręcz wyznawcy. Mój hype na GTA VI jest na poziomie 2/10. Przy czym 1.5 z tych 2 to ciekawość geek'a który poogląda co mogą zrobić 2 miliardy dolarów i dekada devlopmentu. Było 5/10 hype'u, ale potem pokazali pierwszy leak z gry i spadło. Setting, vibe - w moim przypadku -8/10. W Vice City był lepszy, ale popsuty ograniczeniami sprzętu. Teraz sprzęt nie ogranicza ale popsuli w inny sposób. *** A tutaj niestety smutna wiadomość Daję screenshota zamiast linku, bo to wszystko co musimy wiedzieć.
  13. Ale ja się na tym nie znam. Jak pisałem - nie uznaję półśrodków. 3D to tylko w HFR i prawdziwe, a nie tam jakieś konwersje. Jeszcze od biedy moooże fake 3D Nvidii w grach, ale tam konwersja nie odbywa się na podstawie tylko obrazu. A i tak po pograniu trochę uznałem, że "eee.. jednak to bez sensu". Mogę polecić SVP, smooth video project, do konwersji klatek (cudów to nie zdziała, ale przynajmniej ujęcia z panoramą krajobrazu przesuwającą się poziomo będą wyraźne po konwersji z 24fps do 90 czy 120fps. Niestety do plików trzeba płatnej wersji. Kosztuje ze 20-40$ o ile pamiętam. Nie majątek. Co do pytania, to próbuj pytać ChataGPT. Ma zassanego całego reddita więc pewnie coś odpowie.
  14. Recka 5060 obejrzana Bywają gry, gdzie 3060ti > 5060 (średnio jest lepiej, mówię o wyjątkach z 3060ti) W dobrych kilku grach 4060ti w 1% lows wyprzedza 5060 o 20-24% Do tego te 8GB. Super karta! Bulwo! Jakby to miało 12-16GB i wyszło 2.5r. temu jako 4060 w tej cenie co teraz, to byłoby normalnie. A tak postęp który powinien zająć 2 lata zajął prawie 5. A licząc jak było za starych dobrych czasów to pęka 10x więcej czasu (kiedy po 2 latach było +60-150%)
  15. No tak, ale jakimś dziwnym trafem jak jakieś korpo używa XR to się potem okazuje, że bardziej ich interesuje MR, fashion, lifestyle, non-gaming + ew. casualowe popierdółki z oprawą z przedszkola Valve ma możliwości. Nie jak Bigscreen. Oni mogliby planować pod konkretne rozbujanie rynku. To oznaczałoby inne rozmowy z kontrahentami na podzespoły, bo większy wolumen, to niższa cena. Poza tym to, że małe firemki i pazerne korpo doją, nie znaczy że inaczej się nie da. Poza tym Valve może zastosować strategię jak Sony, MS i Nintendo w kilku generacjach konsol wcześniej - odbijać sobie brak zarobku na sprzęcie poprzez zarabianie na grach. Jak mi ktoś powie, że chce 10 tys. za rozpadającego się Fiata 126p, to powiem, że drogo i że nikt tego za tyle nie kupi. Jak mi ktoś powie 50 tys. za zdrowe Ferrar F430 to powiem, że okazja i ludzie się na to rzucą. PSVR2 po pierwsze powinno oferować więcej dla graczy core. Ci nie narzekali, że PSVR2 jest za drogie. To casuale narzekają. I gracze core, którzy widzą, że sprzęt jest do dupy i że Sony w ogóle zdaje się nie mieć zamiaru dostarczyć porządnych gier (mowa o opiniach na premierę, wtedy się podejrzewało, a teraz to od dawna pewne, że Sony wyrzuciło VR do kosza i jak się odczepione wagoniki skończą toczyć z rozpędu, to nastąpi rozebranie torów) Co innego wydać 3000zł na gówniane VR aby pograć w może 3 zajebiste gry przez rok i potem koniec, a co innego wydać 6000 na sprzęt dostarczający nonstop radochę przez pół dekady lub dłużej. To przykład. 6000 to trochę za dużo jak na celowanie w rozbujanie rynku VR. Bo to nie jest sprzęt do gier. I próby robienia na niego popierdółek to jest to "poisoning the well". W sensie, że wielu laików tylko z tym się zetknie, zapamięta "kolejna popierdółka jak Wii, bez sensu" i nie sprawdzi innego VR. Co gorsze, takie osoby mogą udzielać odpowiedzi w ankietach, które potem debil-krawaciarz daje jeszcze większego debilowi w wielkim korpo, i potem im wychodzi "VR jest martwe, nikt tego nie chce". Dlatego mnie to tak wkur(z)a jak widzę tego typu newsy. VP nie ma kontrolerów, co da się naprawić dodając kontrolery, ale i tak nie wydasz na to gry, bo 1% posiadaczy VP je kupi. Ale przede wszystkim ma problem z display persistence - czyli po prostu wyświetla kupę w ruchu. A to akurat jest fundament zajebistości VRu. Do gier to absolutny mus. VP to nie jest sprzęt do gier i kropka. No to zamieniam na salon apple'a, wallmarta czy co tam mają O tym już pisałem wyżej - nie każdy posiadacz VP będzie zainteresowany kupnem. Thank you, Captain Obvious. Przecież ja nigdy nie pisałem, że Apple było zainteresowane grami. Dopiero jak stało się jasne, że finansowo VP to wtopa, to pewnie poszło - co tam w tych MRach, XRach i VRach ludzie robią? - noo.. tego.. no na Questach to grają w gry - aha, no to zróbcie coś, żeby u nas też grali - ale.. - co? - a nic szefie, nic Jak na VR na PS5 nie, nie było zbyt drogie. Jak na PSVR2 w tej formie - było tak średnio. Jak na PSVR2 w tej formie i w tej sytuacji (obawy że Sony zakopie sprzęt jak Vitę) to było w cholerę za drogie. Co do pomysłu z Kinectem - tak. To byłby dobry pomysł. A jeszcze lepszy to byłby wydać to PSVR2 w 2020 a nie dwa lata później, z supportem dla większości gier na PSVR1 i supportem dla PC, co by nakręciło sprzedaż sprzętu i pomogło całemu VR, poprawiając kondycję PSVR2 i perspektywy dla developerów. Oczywiście nie powinni oferować TYLKO PS5 z PSVR2, ale bundle w super cenie i takie skonfigurowanie, żeby ludzi zachęcić, nawet chamkim "upsellem" - to tak. Np. model z PSVR mógł mieć większy dysk czy coś innego uatrakcyjniającego ten model. O, pisałem tego posta na żywo - czytając zaległe posty, a tu widzę kolega napisał dokładnie to samo - że ludzie się bali o powtórkę z Vity. Tego typu głosy było słychać dosłownie wszędzie tam, gdzie są gracze core. WSZĘDZIE.
  16. Ja chcę tylko mieć święty spokój. Komp ma kolega, ja go zmontowałem i to tyle. Co do tych użyć, to w więcej niż jednym miejscu czytałem, że lepiej dmuchać na zimne i traktować jak niemal jednorazówkę. Nie znam się na fusach z herbaty, nie potrafię przwidzieć przyszłości, ale potrafię podjąć decyzję, że chcę mieć spokój. W moim kompie się żadna wtyczka nie pali, ale po dekadzie używania, SATA i MOLEXy się tu i tam połamały. i wiesz co.. nie zmieniłem
  17. Tu się mylisz. Faktycznie nawet producenci kart i kabli się zgadzają, żeby nie robić tego wielokrotnie. Do tego zasilacz i kabel z tych najbardziej jak się okazuje podatnych na wystąpienie problemu (Corsair). Dwa razy to jeszcze, ale to byłby już trzeci. A ludziom czasem i za pierwszym podpięciem się zjarało. Sprawa nie taka "hop siup" bo karta nadal warta te 6-9 tys. a zjarana wtyczka = odmowa uznania gwarancji. Kabel muszę wypiąć, inaczej karty nie wyjmę bo kabla nie można wyginać przy wtyczce, a jest za krótki. . Zresztą tam jest sajgon z kablami. Nie chce mi się tego robić. Dość, że mu kompa poskładałem za darmo. Nie ma co pozwalać sobie włazić na łeb, bo potem cię traktują jak niewolnika. Co do stacji dokujących - kompletnie nie znam tematu, bo mam złe doświadczenia z pierdołami podpinanymi przez USB. Takie coś to pewnie 200zł? Nie opłaca mi się. Robię za koleżeńską pomoc/pogotowie komputerowe dla znajomych. Co trzeci raz biorę za to jakiekolwiek (drobne) pieniądze. Adapterek za 40zł miał załatwić sprawę, ale stacji dokującej za 200+zł i pewnie z ryzykiem, że może być problem z np. wymaganym napięciem na USB, o prędkościach nie mówiąc - nie chcę. Zresztą się niepotrzebnie zagotowałem. Ta karta na PCI-E i tak da te minimum 500MB/s (chyba że się mylę) więc trudno. Emocje czasem wyłączają rozum, a się naprawdę ostro podku(rzy)łem widząc te bezczelne 3.0 1x na slocie 16x w płycie z 5.0. To jak Polystation 3, gdzie wracasz z bazaru, odpalasz, a tam Pegasus i Super Mario z 1989. Tylko tutaj to porządna i polecana płyta, ponoć. A może po prostu sobie wybiorę inną płytę i nie będę miał tego problemu. Kolega niech się sam swoim problemem martwi i sam decyduje. Jak uzna, że chce ruszać kartę i używać starego kabla to jego sprawa. Wytłumaczę mu jakoś, że ja za to odpowiedzialności nie biorę i tyle. Niech najwyżej odpali potem jakiś test obciążający mocno GPU i sprawdzi palcem wtyczkę czy się nie "gotuje".
  18. @Kadajo Myślę, że zbytnio upraszczasz. NV to nie jedna osoba, nie jeden produkt, nie piekarnia, która robi nowy produkt w dobę. Mógłbym też napisać, że jakby im zależało to zrobiliby "unlaunch" albo obniżyli cenę do 199$, ale to też nie byłby trafny argument. Jest pewna inercja, są różne działy, są różne pomysły i jest ogólne olewanie gamingu na rzecz AI, co zauważył nawet Hesus z GN - "nvidia, your drivers are completely fucked". Do tego różnica między szybkim zyskiem a długoterminową stratą na wizerunku. Różnica casual buyer vs. gamer. Dużo tego, ale już nie drążmy. Szkoda czasu.
  19. Przecież napisałem o co mi chodzi z tymi bzdurami zaraz w następnym zdaniu: Coś by się zmieniło jakby ludzie na tym forum i im podobni na świecie nie kupili RTXa po tym jak narzekali na NV? No nie. A tak rozumiem to co pisałeś wyżej.
  20. To ja już nie mam pojęcia o co ci chodzi w takim razie i o co masz do mnie i do nas tutaj pretensje. Co do pokazywania fucka i nagłaśniania to zgoda. To może pomóc. Ale katastrofalna obecnie sytuacja na rynku GPU nie wynika głównie z postawy graczy. Ja od zawsze bronię nagłaśniania "afer". Od lat walczę na forach z osobami mówiącymi, że "to nic nie da, tylko marudzą, jak się nie podoba to nie kupuj, a nie kręcisz aferę" bo i przy Xone "kręcenie afery" przyniosło pozytywne skutki (słynna afera z używanymi grami i always online) i z 4080 12GB, i z filmem Sonic. Korpo dostrzegają duży "backlash" (negatywny odzew? zabrakło mi słowa akurat, sorry, nie użyłem angielskiego dla szpanu, wręcz mi wstyd, że wyleciało mi polskie słowo) i należy głośno krytykować złe ruchy jak teraz z 5060 i blokadą dostępu do sterowników. Tu się chyba zgadzamy w 100%. Ale poza tym serio nie wiem gdzie/w czym masz do mnie problem. Co ja niby wymyślam?
  21. o, proszę. Podejście BRANŻY do gier VR: https://www.uploadvr.com/ping-pong-club-apple-vision-pro/ hand tracking I to jest zajebisty symbol obecnej katastrofy. Do tej gry podejdzie ktoś kto nie zna VR, zobaczy jak się gra w pingla w ten sposób i powie "aha, no fajna zabawka, pograć można dla jaj na zakrapianej imprezie, przez 10 minut". Nawet nie pomyśli, że gdyby był kontroler, a nie nieprecyzyjny i mający potężnego laga hand tracking, to grałoby się zupełnie inaczej. Tak samo z branżą gier PC VR. Też wypadłoby sporo lepiej jakby były dobre gry, a nie same konwersje z popierdółkowatych Questów i gry, gdzie support się olewa na premierę (MS FS 2024) To jest dokładnie to o czym przestrzegali założyciele Oculusa w 2014 i 2015r. używając sformułowania "poisoning the well". Ludzie nie chcą PC VR bo PC VR jawi im się jako drogie, a badziewne i irytująco niedorobione. Jak pingpon oparty o hand tracking. Ale tak jak można odpalić Elevel na kontrolerze i złapać na całe lata graczy jak Wu70, tak samo możnaby sprawić, że PC VR byłby atrakcyjny. Ale nie. Bo nie to wyszło krawaciarzowi w Excelu.
  22. @Kadajo Z całym szacunkiem, ale gadasz straszne bzdury. Gracze winni bo kupują to strasznie głupia teoria. Jak gracze nie będą kupować, to NV po prostu oleje gaming już całkiem tak jak olała low end (5030ti sprzedawane jako 5060 się nie liczy) I tak mogą sprzedawać GPU do AI. Ludzie też czasem w domu potrzebują, bo np. są grafikami i chcą do renderowania, edycji filmów, zabawy modelami AI itp. Gracze nie mają już siły jaką mieli kiedyś. NV obrała kierunek "nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi" i żadne bojkoty tu nie pomogą. Pomogłaby konkurencja, ale ja z każdym rokiem coraz mocniej nakładam na głowę foliową czapeczkę w tej kwestii - w sensie że się zastanawiam coraz bardziej nad tą teorią spiskową - że oni tak naprawdę są w zmowie, bo te "konkurowanie" AMD jest bardziej memiczne niż logiczne. I nawet nie chdozi o te info, że ponoć Lisa to dalsza rodzina Jensena Kurte.. Kurtki.. Kurtyzany. Seria 90xx od AMD to jeden wielki żart. "Skupiamy się na odzyskaniu rynku i rezygnujemy z high-endu skupiając się na kartach, które gracze naprawdę kupują!" A potem karty AMD są 0% opłacalniejsze od NV mimo gorszego "Feature setu". Taaa.. no konkurencja po wuju. Odzyskają udziały w ten sposób na pewno! A Intel? Eh... TO jest problem, a nie to, że ludzie kupują. No kupują, bo nie mają wyjścia. Chcąc grać muszą dać się wydymać albo NV albo AMD, albo grać na konsoli w 40fps, 720p i gównem zwanym FSR2/3.
  23. Tak jak star warsy disneya nie odniosły sukcesu. A ostatnio wypuścili do kin te filmy sprzed ery disneya, sprzed 25 lat. I wiesz co? I ludzie tłumem ruszyli do kin. PSVR2 nie odniosło sukcesu bo to sprzęt dla graczy core, a nie casuali. Ci się jakoś interesują i widzieli co Sony robi. Równie dobrze na pudełku Sony mogło dać napis "mamy VR w dupie". Przecież wszyscy, absolutnie wszyscy na premierę mówili głównie o obawach bo źle to wygląda w sensie zaangażowania Sony w dostarczenie gier. A jak się to kończy branża się przekonywała od lat 90tych wielokrotnie. Nie ma gier = nie ma sukcesu. Proste. PSVR1 było traktowane poważniej przez inny, ówczesny zarząd Sony. A tak? Jakieś poronione pomysły odnośnie tego czym jest PSVR2, potem Gran Turismo w 60fps zamiast 90, to samo Horizon, który też nie był tym system sellerem którym być powinien. Potem głównie popierdółki konwertowane z Questa. Zawalenie kompatybilności z PSVR1. Olanie wszystkiego tak, że nawet F1 2023 i 24 mające pełny support dla PCVR nie dostało supportu dla PSVR. Gówniane fresnele. Poroniony pomysł pójścia w OLED bo dział marketingowy wymyślił "o, jest moda na HDR, damy HDR!" Rozmyty obraz w ruchu. Jakiś śmieszny pół-support dla PC. Branża VR gamingu zdechła nie dlatego, że się ludziom nie chce w to grać (są takie osoby, jak Ty, spoko, każdy ma prawo do własnej opinii) tylko dlatego, że zaoferowano graczom gówno i potem uznano, że skoro nie chcą jeść gówna, to nie ma co inwestować w restauracje.
  24. Tu się z Wami nie zgodzę. Gdyby Valve zaczęło podchodzić do VR tak jak naiwniacy myśleli, że podchodzi w okolicach premiery Alyxa, to cały VR gaming by się mógł od tego rozruszać. - sensowna cena - brak MR (niższy koszt, miejsce, bateria, koszt softu, skupienie się developerów na jednym, tym co najlepsze) - inside out tracking mógłby być - prawdziwy port video dla PC - lekka waga, bo bez "compute unit", współpraca ze Steam deckami. Pierwszy - do streamowania gier 2D/3D z PC. Drugi - do zasilania mniej wymagających gier VR. Do tego wersja Decka "pro", w formie cięższego klocka noszonego na biodrze, placach czy gdziekolwiek, powiedzmy z poborem 40-50W bez wyświetlacza - tu już byłaby przepaść względem Questa 3 - 1-2 system sellery ala Alyx na premierę i od razu zapowiedzi 1-2 rocznie na następne dwa lata, co dałoby sygnał odwrotny do tego jaki Sony dało z PSVR2, czyli "nieee, nie kupię, bo nie wiadomo czy będą to wspierać i czy będzie w co grać". Nikt nie mówi, że musi być 4K na oko, nikt nie oczekuje obrazu po wifi w jakości kabla. Nikt nie oczekuje, że na tym da się pograć w MS FS 2024 w VR. Ale dałoby się zrobić sporo. A PC gaming wspomniałem, bo tak samo go dobijają wielkie korpo jak VR. Odpowiednik Geforce 2 MX kosztuje dziś 2600zł. Stutter Engine 5 w większości nadchodzących gier AAA, chamski windows ze szpiegowaniem i reklamami, gówniane sterowniki, palące się wtyczki, gówniane niewyłączalne TAA, "optymalizacja" na zasadzie "to se włącz FG" itd. itd. itd. W końcu ludzie odepchnięci od PC gamingu przesiądą się na konsole i później streaming i desktopy przestaną istnieć poza zastosowaniami profesjonalnymi. Tak jak przestały istnieć dla Pani Jadzi, która kupowała 20 lat temu kompa do internetu i fejsika/naszej klasy. Może zostanie jakaś nisza dla ludzi chcących sobie zrobić choinkę diodami RGB i szpanować przed kolegami z klasy chłodzeniem wodnym z podświetlanymi rurami. Ale PC gaming jaki znamy już teraz jest jak schorowany 100-latek, któremu co chwila jakiś chuligan wali w głowę piąchą. Długo tak już nie pociągnie.
  25. Ja wszystko rozumiem. Ale 3.0? 1x 3.0? Mogli bulwa jeszcze USB 1.0 dać, bo czemu nie. Płyta 5.0 i porty 3.0 1x. To jest po prostu skandal.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...