Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano (edytowane)
Godzinę temu, TmK napisał(a):

W Expanse wymęczył mnie 4 sezon, najsłabszy ten wątek na planecie był. Ciekawe na czym będzie się opierać gra. Staram nie psuć sobie zabawy i unikam spoilerów i czytania czegokolwiek o niej.

Gra będzie dziać się mniej-więcej w trakcie trwania 1-2 sezonu. Spojlerów na ten moment w zasadzie nie ma żadnych, to będzie osobna historia z osobnymi bohaterami, choć osobiście liczę na jakieś niespodziewane cameo kogoś z głównej obsady.

Godzinę temu, galakty napisał(a):

W serialu słabo, w książce całkiem nieźle im wyszło... ;) 

Mi się 4-ty sezon podobał. Był o niebo lepszy od pociętego 5-ego, gdzie po tej akcji z Casem Anvarem trzeba było przemontowywać cały sezon już po jego nakręceniu, wycinać jego sceny i zastępować je odpadami montażowymi z Nagatą. Chyba tylko ślepy mógłby nie zauważyć, że ostatnie 4 odcinki to był jakiś zlepek dziwnych, niepotrzebnych scen, bo trzeba było czymś zapełnić czas antenowy, a z kolei finałowa scena Anvara to była zwykła stopklatka związana z zupełnie inną sceną z dodanym CGI. Wyszło to fatalnie, ale serial był kosmicznie drogi i Amazon nie zgodził się na dokrętki. 

 

Dla mnie osobiście i tak najlepszy jest sezon 3, głównie ze względu na Ashforda, który dla mnie był najlepszym kolesiem w całym serialu. No i szkoda, że ta historia może nigdy nie doczekać się zakończenia, 3 ostatnie książki to jest zupełnie inny poziom i fantastyczne zakończenie tej historii. Moim zdaniem, jeśli ta historia zostanie dokończona, przez odpowiednich ludzi, może przebić nawet B5. 

Edytowane przez Element Wojny
Opublikowano (edytowane)

Początki serial miał niezłe, potem bywało różnie. Ja odpadłem na chyba 5-tym sezonie. Thomas Jane jako Joe Miller robił robotę na początku. Potem trochę go brakowało. No i kto wpadł na pomysł, żeby największe drewno ze wszystkich drewnianych aktorów, czyli Steven Strait był jedną z głównych postaci?

Edytowane przez Ryszawy
Opublikowano

Nie czytałem książek więc nie wiem jak tam było w oryginale, ale jakoś tak źle ją poprowadzili, podobnie jak z Avasaralą, bo zaczęła później po prostu wkurzać. Chyba tylko Amos w późniejszych sezonach dawał radę.

Opublikowano

Dopóki serial robiło SyFy (sezony 1-3), postać Naomi była dobrze prowadzona i miała odpowiednio zbalansowany czas antenowy. Kiedy serial przejął Amazon (sezony 4-6), Naomi dostała znacznie więcej czasu antenowego, ale sporo jej motywów (a raczej różnorakich problemów i rozterek) było po prostu słabych, a słaba gra aktorska Stevena nie pomagała. Druga połowa sezonu 5 (już po przemontowaniu i usunięciu wszystkich motywów fabularnych związanych z Alexem i powiązanymi postaciami - rykoszetem oberwała szczególnie Bobbie, bo miała z nim mnóstwo scen) to w zasadzie jedno wielkie Naomi Nagata Story - 4 odcinki praktycznie tylko o niej, doklejony wcześniejszy odpad pomontażowy, zero dynamiki, masa nużących scen i motywów. Był to pierwszy raz w historii serialu, kiedy czułem się zmęczony pokazywanymi treściami.

 

Inaczej byśmy odbierali ten sezon i postać Naomi, gdyby nie wpłynęły na niego wątki toczące się poza serialem - prawie roczna obsuwa, wewnętrzne śledztwo, cisza medialna, wyrzucenie aktora, konieczność przemontowania całego sezonu i wycięcie 3/4 scen Alexa, brak promocji. Mówi się też, że decyzja o zakończeniu serialu na skróconym 6 sezonie (tylko 6 odcinków), mogła być pośrednim skutkiem tej całej sytuacji wokół serialu. Oczywiście oficjalnie argumentowano to motywami książkowymi, ale nigdy się nie dowiemy. 

  • 1 miesiąc temu...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Bo remake 2 jest lepszy, bardziej "resident evilowy". Od 4 części zaczął się inny styl, więcej akcji i tu już mamy podzielone opinie chociaż osobiście grając w to kiedyś na premierę na konsoli PS2 zbierałem szczękę z podłogi bo był to niesamowity skok jakościowy - zarówno kwestia grafiki, animacji, stylu.   Kolejną częścią, która zrobiła na mnie duże wrażenie było demko 7, a potem właściwa pełna wersja 7 ze względu na typowy klimat horroru klasy B. Kolejne części były dobre ale to było już więcej tego samego, nie robiły na mnie już takiego efektu "wow" jak 4 na PS2 i po latach 7 na PC. Pamiętam sytuację jak Capcom po części 6 był w potrzasku - 7 to była dla nich być albo nie być, przy okazji kolejny stres to debiut RE Engine ale na szczęście wszystko poszło dobrze.
    • widziałeś polskie czołgi, jety, albo polski odpowiednik systemu Patriot? bo ja nie cześć rzeczy musimy kupić za granicą, choć takie czołgi z powodzeniem moglibyśmy produkować  mnie to nie dziwi bo to osłabia ich pozycję hegemona, jak masz atom i środki do jego przenoszenia to po co ci wielki brat, patrz KRLD mały kraj kilka atomówek ale jak Kim tupnie nóżką to cała Azja jest osrana   czytałem o tym kilka dni temu, w naszym kraju z gówna i patyków chyba warto wypełnić deklarację o odmowie pobrania narządów do przeszczepu (domyślnie jest domniemanie zgody), wymiar niesprawiedliwości, znowu w formie sprawa umorzona
    • Wiadomo też, że amerykański DOJ wstrzymał część publikacji dokumentów, min. tych, w których pojawiały się oskarżenia pod adresem D.T. odnośnie seksu z 13-latką. I to nadal jest wierzchołek góry lodowej (nie tylko w kontekście D.T.), handel ludźmi i seks z nieletnimi to tylko początek, jeśli leaki krążące po kilku forach nie są mocno "posolone" przez odpowiednie służby. Więcej offtop robić nie będę, jest osobny temat o teoriach spiskowych  
    • Zainstalowałem hotfixa od Nvidii 595.76 i chyba stutter całkowicie zniknął - w tych miejscach gdzie był wcześniej już go nie było tak więc chyba gitara.  
    • wystarczy wejsc na byle aukcje, aby zobaczyc, ze polowa tesli '21r z norwegii , ma ponad 75kkm. 4-letnie tesle z >100kkm nie sa tam niczym "egzotycznym". jezeli robia takie przebiegi, bez zadnego przegladu przez 4lata i "wysypuja" sie dopiero na badaniach techn, to nie chce wiedziec, w jakim stanie bylyby np. auta spalinowe tak eksploatowane - 100kkm /4 lata/ brak przegladu. obowiazkowe przeglady w autach spalinowych z nikad sie nie biora  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...