Skocz do zawartości

BF6  

139 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy planujesz kupić grę?

    • Tak - Preorder
    • Tak - kupuję na premierę
    • Tak - kupuję po premierze
    • Nie - A komu to potrzebne


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Mi się ani razu ta gra jeszcze nie wywaliła wiec warto sprawdzić stabilność sprzętu jak ktoś ma problemy.
Gierka nieźle potrafi przycisnąć sprzęt szczególnie na maksymalnych detalach wiec kazde słabe ogniowo może nie wytrzymać.

  • Upvote 1
Opublikowano
10 godzin temu, Psiak napisał(a):
Spoiler

Jakoś tak dziwnie teraz mi się gra :heu: Pierwszy tydzień bety to wkręciłem się niemiłosiernie, nawet byłem przekonany, że kupię tą najdroższą wersję... Teraz pograłem te 31h na steamie i taka lekka nuda, wypalenie tym bieganiem. Na mapach jest chaos, medycy mało kiedy próbują podnosić, każdy co innego robi, nie ma w ogóle zgrania. Mapy są jakieś takie bez polotu, ta pustynia ze snajperami jeszcze ujdzie. Liczyłem na jakieś okręty, statki, lasy, pływanie np. łodziami jak w bf vietnam oraz otwarte przede wszystkim. Ogólnie ciężko namierzyć czasami przeciwnika w tych teksturach, jedynie jak się podświetli to można na oślep strzelać. Czasami też mam sytuację, że wybiega przeciwnik i mam sekundowego laga mózgu, po prostu podobni są do naszych. 

 

Ps. możecie się pochwalić jak Wam poszło w pierwszym tygodniu zmagań, wystarczy swój nick wpisać :cool:

https://www.ea.com/pl/games/battlefield/battlefield-6/player-stats

 

 

Cofnij sobie kilka stron wcześniej, już statystyki podawaliśmy.

  • Thanks 1
Opublikowano (edytowane)

Podstawa dla responsywnej szybkiej rozgrywki to bardzo dobre połączenie sieciowe ;) u mnie różnie z tym bywa... jak się sypie to aż widzę doczytywanie elementów w grze :/ czasem zaskoczy i jest naprawdę super :D

Na dzień dzisiejszy, który ISP będzie najlepszy pod gry on-line ?? obecnie mam Netię ale coś u mnie konkretnie w mieście jest skopane... jestem na starym łączu po dostawcy, którego wciągnęła Netia i tak zostało. Prawie dwa lata istnieje nowy punkt stykowy Netii pod który podłączają nowych klientów i teraz się zastanawiam, czy wypowiedzieć stare i wziąć nowe ?? a może w ogóle inny dostawca ?? Co o tym sądzicie ??

Edytowane przez sniper76
Opublikowano

Gram w WoW-a od premiery, z małymi przerwami. W Orange na światełku miałem 24-26ms pingu, od kilku dni potrafi być nawet 15ms co wcześniej nie miało miejsca. Także z czystym sumieniem polecam Orange również. Przez 3 lata nie miałem nawet przerwy w Internecie, chyba że była w nocy i nie zauważyłem. 

Opublikowano (edytowane)

Zapomniałem wspomnieć iż problem objawia się ciągłym "przyszarpywaniem" we wszystkich grach on-line :/

Z tyłu głowy mam właśnie Orange :) 

Szkoda zaśmiecać wątek, który dotyczy w ogóle innej bajki ;)

Dzięki panowie :thumbup:

Edytowane przez sniper76
Opublikowano
55 minut temu, sniper76 napisał(a):

Podstawa dla responsywnej szybkiej rozgrywki to bardzo dobre połączenie sieciowe ;) u mnie różnie z tym bywa... jak się sypie to aż widzę doczytywanie elementów w grze :/ czasem zaskoczy i jest naprawdę super :D

Na dzień dzisiejszy, który ISP będzie najlepszy pod gry on-line ?? obecnie mam Netię ale coś u mnie konkretnie w mieście jest skopane... jestem na starym łączu po dostawcy, którego wciągnęła Netia i tak zostało. Prawie dwa lata istnieje nowy punkt stykowy Netii pod który podłączają nowych klientów i teraz się zastanawiam, czy wypowiedzieć stare i wziąć nowe ?? a może w ogóle inny dostawca ?? Co o tym sądzicie ??

Jezeli masz 5g w telefonie i jestes w dobrym zasięgu to możesz spróbować hotspot'a kiedy grasz. Ja używam 5g domowego od dwóch lat,wczesniej LTE i mam to samo co rodzice na optyku

Opublikowano

Dożyliśmy dziwnych czasów.

Gry dostosowuje sie pod aimbotowego pada, wiec reszta graczy kpuje czity zeby dorownac tym z padami.

Koło się zamyka i potem mamy takie właśnie wysrywy jak BF6.

Jak to ma być kierunek rozwoju FPS MP to ja kończę bo dla mnie to nie jest żadne granie kompetytywne. To rywalizacja miedzy cziterami legalnymi i nielegalnymi...

Zobaczymy co BF Studios z tym zrobią bo jak gra będzie popularna... to będzie im zależało aby w nią grano tak czy inaczej.

 

  • Upvote 1
Opublikowano
10 minut temu, skypan napisał(a):

Gdzie w tym guano zobaczyć swój lub graczy ping ?

Jak wciśniesz TAB. Dodatkowo w opcjach system -network masz do włączenia pasek który ci pokazuje Twój ping i inne rzeczy w tym packet loss. Dodatkowo można włączyć aby okazywał się wykres kiedy są jakieś problemy.

Wcześniej dawałem swój klip z twitcha i tam na górze to dobrze widać.

Opublikowano
16 minut temu, Kadajo napisał(a):

Dożyliśmy dziwnych czasów.

Gry dostosowuje sie pod aimbotowego pada, wiec reszta graczy kpuje czity zeby dorownac tym z padami.

Koło się zamyka i potem mamy takie właśnie wysrywy jak BF6.

Jak to ma być kierunek rozwoju FPS MP to ja kończę bo dla mnie to nie jest żadne granie kompetytywne. To rywalizacja miedzy cziterami legalnymi i nielegalnymi...

Zobaczymy co BF Studios z tym zrobią bo jak gra będzie popularna... to będzie im zależało aby w nią grano tak czy inaczej.

 

Już od dawna olałem multi. Fajnie to się grało po lanie w kawiarenkach z kumplami a nie teraz online.

Opublikowano
Godzinę temu, skypan napisał(a):

Gdzie w tym guano zobaczyć swój lub graczy ping ?

W opcjach jest możliwość włączenia pingu- nie pamiętam gdzie dokładnie ale przewijaj na sam dół dany dział, powinno być. Jak coś mogę wbić do gry i zrobić screena. 

Opublikowano
3 godziny temu, Kadajo napisał(a):

Mi się ani razu ta gra jeszcze nie wywaliła wiec warto sprawdzić stabilność sprzętu jak ktoś ma problemy.
Gierka nieźle potrafi przycisnąć sprzęt szczególnie na maksymalnych detalach wiec kazde słabe ogniowo może nie wytrzymać.

Gra stabilna jak skala i czesto zrzucam gre do paska i nic nie wywala :D 

  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Po pracy?   Ja w dni bez żadnej pracy jestem zbyt zmęczony na 3-4 godziny grania     Moja definicja szczęścia: brak problemów ze zdrowiem, możliwość widzenia i slyszenia, brak problemu z dachem nad głową i brak problemu z kasą na jedzenie. Jak to jest, to wystarczy jakiekolwiek hobby dające radość i to uznam za szczęście. No może jeszcze szacunek do samego siebie w kwestii moralności, bo ja bym szczęśliwy być nie potrafił widząc w lustrze złodzieja, oszusta albo wręcz polityka   Do długoterminowego to przydałąby się odłożona kasa na wypadek nieszczęścia itp.    A superkrótkoterminowo? Wyspać się dobrze 2 dni z rzędu i pograć sobie w VR albo posłuchać muzy (to może być w VR).
    • https://lowcygier.pl/aktualnosci/data-premiery-forza-horizon-6-wyciekla-przez-wpadke-tworcow-zagramy-na-wiosne/  
    • Pracuję 8 godzin, śpię 7-8 godzin, resztę doby mam do swojej dyspozycji- wychodzi na to, że jestem bardzo szczęśliwy
    • No też spoko, właśnie widzę też jonsbo z20 z rączką. Początkowo chciałem sprzedać 5080, ale moja sztuka w ogóle nie piszczy i jakoś chyba nie mam serca jej sprzedać. Natomiast zastanawia mnie czy jednak nie wrzucę jakiejś używki 7800xt albo 9060xt, bo 5080 trochę kosztuje, a gdyby odwiedzili mnie mili Czarni panowie pod moją nieobecność to szkoda sprzętu. Laptopy to w ogóle jakieś porażki. Kosztują tyle co kilo złota a wydajność leży... 
    • Zakładam taki temat bo jestem ciekawy jak definiujecie szczęśliwe życie i w ogóle szczęście. Raczej nie chodzi mi o wymiar typowo emocjonalny czyli ważne chwile w naszym życiu jak pierwsza miłość, narodziny dziecka, awans czy egzotyczne wakacje, a CODZIENNE MOZOLNE ŻYCIE.   Moja definicja jest taka - jeśli po pracy, czy to na etacie czy na własnej działalności jesteś w stanie wrócić do domu i nie jesteś na tyle zmęczony aby pograć przez parę godzin, obejrzeć film lub w inny sposób się zrelaksować co najmniej na 3-4 godziny to można powiedzieć, że jesteś szczęśliwy. Od ponad 20 lat ja tak mam i bardzo się z tego cieszę  Jak pracowałem na etacie, który zresztą nie był jakoś super wyczerpujący. Bywały dni, że pracowałem dosłownie 2 godziny dziennie (oczywiście płacone za 8h - praca w kontroli państwowej) to i tak często bywało, że wieczorem nie miałem już na nic siły, a byłem dużo młodszy. Wpływ na to miało wstawanie rano do pracy czego nienawidzę i źle funkcjonuję, dojazdy do pracy i z powrotem, które też zabierają czas i energie życiową. Brak wolności w nakładaniu sobie obowiązków.    Pomijam oczywiście kwestie zdrowia. Bo jak wiadomo ono ma ogromny wpływ na to co piszę. Jak się jest chorym czy z ukrytą chorobą ciężko mówić o relaksie.   To wszystko co piszę wcale też nie koreluje sticte z poziomem płacy i zamożnością. Bo ktoś może zarabiać bardzo dużo, na kilku etatach, ale poziom stresu i wyczerpania jest tak ogromny, że nie tylko nie ma mowy o relaksie bo jedyne co może to spać, ale też może wpływać na zdrowie czy życie seksualne. A może być ktoś kto zarabia bardzo mało, ale ma niewiele pracy. To wszystko prowadzi też do bardzo smutnej konstatacji, że bardzo wiele osób jest tak bardzo zmęczona, że jedynie je może odprężyć etanol. Szczególnie po pracy fizycznej w systemie 3 zmianowym. Zasłyszałem niedawno prawdziwą historię. Podchodzi do pracownicy biedronki klient i składa jej życzenia świąteczne. A ona jedyne życzenie jakie ma to żeby pracować na jedną zmianę...   Następna smutna konstatacja jest taka, że na etatach kompletnie nikogo nie obchodzi czy jesteśmy typem sowy czy słowika. Czy mamy lepszy czy gorszy dzień itp. Wiem, że kolega Gordon przebywa właśnie w Bieszczadach gdzie odpoczywa sobie  , ale napisał niedawno, że przeceniam pracę na własnej działalności. Więc otóż NIE. Nie chodzi wcale o pieniądze. Chodzi właśnie o tą wolność. Mam czasami tak, że mam bardzo słaby dzień. Na etacie tak czy inaczej musiałbym pracować z zaniżoną wydajnością co implikuje potem problemy ze zdrowiem, samopoczuciem itp. U siebie mogę sobie cały dzień przespać albo zrelaksować. A są też takie sytuacje, że mamy ogromny power i wszystko robimy szybko i sprawnie i nie męczymy się. Na etacie może akurat nie być w tym czasie za dużo pracy. U siebie możemy odrobić wszystkie niechciane zaległości. Mam czasami tak, że po prostu praca mi nie idzie. Widzę jak mam słabą wydajność. To przestaję. A mam czasami tak, że pracuję 12h i wciąż mi mało. I siłą się odrywam, żeby nie było 14h. I nie czuję żadnego zmęczenia... Na to wszystko mają wpływ oczywiście procesy biochemiczne zachodzące w naszym organizmie, poziom ciśnienia, pogoda czyli zarówno czynniki zewnętrzne jak i wewnętrzne. Ale na etacie nikogo to kompletnie nie interesuje, a u siebie możemy sami to dostosowywać.   Więc - TAK - to są powody dla których własna działalność, nawet JDG jest o wiele lepsza niż etat. Mogę zarabiać i minimalną, ale NA WŁASNYCH ZASADACH... Niestety korporacje wraz z rządami stają na głowie, żebyśmy byli niewolnikami Panów z wysp. Rzucą nam owocowe czwartki albo jakąś przemowę a robią wszystko aby 5% ludzi miało kapitał, a 95% było na ich usługach. I w taki świat wkraczają nowe pokolenia. Całkowita zależność czy to w formie pracy czy jako podwykonawca. I stąd smutny wniosek, że ludzie będą coraz mniej szczęśliwi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...