Skocz do zawartości

BF6  

139 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy planujesz kupić grę?

    • Tak - Preorder
    • Tak - kupuję na premierę
    • Tak - kupuję po premierze
    • Nie - A komu to potrzebne


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
5 minut temu, Kadajo napisał(a):

No to tym bardziej szkoda czasu na takie kanały...

Generalnie na forum komputerowym to mamy większość co takie kanały akurat sa spoko, ale dla ogółu to ciekawostki
Jużkiedyś była mowa że taki 14900k to dal entuzjastow zabawy w biosie, a 9800x3d to wystarczy najwyzej expo 600ocl30 odpalic i pbo właczyc opcojnalnie i smiga

 

Opublikowano

@Kadajo To jest inna kwestia :P Bo potem zrobił UV na 120W, ale zwróc uwage na cienie długo dystansowe i ogolnie obraz na AMD zdaje sie bardziej nasycony. Wydaje mi sie ze nie były dokładnie te same LOW ustawienia. youtu.be/Wyubzqb-VuY?si=McaEzCBYZv4oA4Ec z tego video to wyciałem. Bo powinny byc identyczne. No mniejsze juz o to w kazdym badz razie dziwne.

Opublikowano (edytowane)

A to nie ten sam koleś co robił filmiki o tym, że AMD jest do dupy, bo jak się przesiadł na AMD to mu się steam dwie minuty włącza, i że 7800x3d ma straszne przycinki "AMD dip" w Cyberpunku, a intel nie ma, i że ogólnie AMD to syf a wszyscy zachwalają AMD bo są przekupieni? :E

 

 

Żeby nie było. W erze gdy AMD było gównem, sam się kłóciłem, że to gówno prawda, że AMD "niewiele traci" bo po OC Intele odstawały nawet o +50%, co jest przepaścią. Wtedy niektórzy testowali AMD vs Intel na stocku, gdy nikt procków K nie kupował aby jechać na stocku. Jak entuzjasta kupował 2600K to nie po to, żeby grać poniżej 4GHz, i nie po to aby grać na pamięciach 1333 z timingami JEDECa, tylko po to aby to podkręcić i puścić na jakimś normalnym, niezłym RAMie. Tak samo potem z 6700k gdzie fanboye AMD gadali, że "oj tam oj tam, 20% mniej nie odczujesz, za to ci się więcej rdzeni Ryzena przyda, bo przyszłościowo!". 

I wtedy te bzdury ja sam krytykowałem.

Ale żeby gnoić AMD w roku 2025...

no to trzeba być idiotą jak ten youtuber, o którym właśnie wspomniałem

Edytowane przez VRman
  • Like 3
Opublikowano (edytowane)

Tutaj nie chodzi o to, zobacz ze zrobił porównanie na którym 9800x3d ma trudniejsze ustawienia. Tego nie wychwycisz z video chyba ze wytniesz i porownasz obok siebie.  No nie wiem sam juz. Dziwne, że te cienie na AMD sa zdecydowanie lepsze. Byc może po prostu przez przypadek przestawiły mu sie ustawienia, albo cos. Nie mowie ze zrobił to umyslnie, no ale cienie na AMD sa zdecydowanie lepsze i bardziej nasycone i duzo dalsze, co ma znaczenie w przypadku krzakow drzew itp dla procesora

Edytowane przez maxmaster027
Opublikowano (edytowane)

Nie no dla mnie, 9800x3d to zajebisty procek, przynajmniej do gier bo do tego używam. Niski pobór, niskie temperatury, mega dobra kultura pracy. Miałem 14900K z którym nigdy nie miałem absolutnie żadnych problemów, ale 9800x3d uważam za lepszego cepa stricte pod giercowanie. Tak dla uściślenia. Co nie zmienia faktu że wolę oglądać materiały i testy przeprowadzane przez entuzjastów optymalizacji sprzętu niż wyrobników klepiących dla mas 👍

Edytowane przez Fenrir_14
Opublikowano
10 minut temu, Fenrir_14 napisał(a):

Nie no dla mnie, 9800x3d to zajebisty procek, bynajmniej do gier bo do tego używam. Niski pobór, niskie temperatury, mega dobra kultura pracy. Miałem 14900K z którym nigdy nie miałem absolutnie żadnych problemów, ale 9800x3d uważam za lepszego cepa stricte pod giercowanie. Tak dla uściślenia. Co nie zmienia faktu że wolę oglądać materiały i testy przeprowadzane przez entuzjastów optymalizacji sprzętu niż wyrobników klepiących dla mas 👍

Napisałes że 9800x3d to zajebisty procek ale jest nie do gier. 

"

Bynajmniej – wyraża zdecydowane zaprzeczenie, często w połączeniu z przeczeniem („nie”)

Używamy go, by podkreślić, że coś absolutnie nie ma miejsca.

Przykłady:

„To bynajmniej nie jest moja wina.”

„Nie jestem zmęczony, bynajmniej – czuję się świetnie!”

„Nie był zły, bynajmniej, był bardzo uprzejmy.”

Można go zastąpić słowami: „wcale nie”, „absolutnie nie”, „ani trochę”.

Bynajmniej uzywasz np. z nie,

prawidlowo0 "9800X3D to zajebisty procek, przynajmniej do gier — bo do tego go używam."

Nie żebym sie czepiał, ale mi tez tak kiedys ktos uwage zwrocił ;P 

Opublikowano

Ja zawsze bronię HU i bardzo ich testy lubię i szanuję. Uważam za robione w większości poprawnie i obiektywnie.

 

Natomiast tutaj na jednym ekranie nonstop przed nosem jednego biegła postać tego drugiego. Nie wiem co było na reszcie poza pokazywaną połową ekranu, ale te troche poligonów w postaci mogło jakośtam wpłynąć na wynik. Nie wiem czy 0,1% czy 2%, ale mogło, więc tu się przyczepiłem od razu :D

Opublikowano (edytowane)

Na MLid na YT

https://www.youtube.com/watch?v=-kl9IxvyHt8

jest fragment o BF6 i gość coś gada, że konsole mają wydajność na poziomie Zena 3 albo 4, a nie Zena 2. 

 

No to fajnie nas pecetowców traktują. :/

 

To przez te DRMy i wirtualizacje?

Argument o "to konsola, to ma lepszą optymalizację" mnie nie przekonuje, bo wszystkie inne gry nie wyglądają nigdy lepiej na konsoli niż na Ryzenie 3600/3700.

 

Czy oni mogli być na tyle bezczelni, żeby wywalić do kosza aż 30% najważniejszego typu wydajności, bo "e, luz, ludziom wystarczy tyle ile będą mieli" bo na konsolach gra i tak jest tak skrojona, żeby na kartoflu Zen 2 szła w 60fps?

Już to wcześniej zauważyłem, że wydajność CPU w tej grze wypada mocno dziwnie. Nie tylko chodzi o wydajność najnowszych inteli.

Oglądam gameplaye i może to kompresja YT, ale nie widzę tu tyle na ekranie, żeby to usprawiedliwiało niskie wyniki fps nawet na 9800x3D.

 

Coraz mocniej mnie to niepokoi.

 

Co o tym myślicie?

Edytowane przez VRman
Opublikowano

Mam Ryzena 7700 + RTX 4080S i coś czuję, że na luzie pogram przez cały okres gwarancji tj 4 lata. Grafa da radę, do tego ma FG, póki co ma wystarczająco vramu, by odpalić FG, RT itp :P

A tu filmik od Minia. Ja go pamiętam z czasów BF3/4

 

  • Upvote 1
Opublikowano
Godzinę temu, Reddzik napisał(a):

Mam Ryzena 7700 + RTX 4080S i coś czuję, że na luzie pogram przez cały okres gwarancji tj 4 lata. Grafa da radę, do tego ma FG, póki co ma wystarczająco vramu, by odpalić FG, RT itp :P

Ja ostatnio taką konfigurację testuję na 45W TDP/61W PPT i 4080S na 2700/12500 i nie widzę żadnej różnicy w grach.

  • Upvote 1

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Po pracy?   Ja w dni bez żadnej pracy jestem zbyt zmęczony na 3-4 godziny grania     Moja definicja szczęścia: brak problemów ze zdrowiem, możliwość widzenia i slyszenia, brak problemu z dachem nad głową i brak problemu z kasą na jedzenie. Jak to jest, to wystarczy jakiekolwiek hobby dające radość i to uznam za szczęście. No może jeszcze szacunek do samego siebie w kwestii moralności, bo ja bym szczęśliwy być nie potrafił widząc w lustrze złodzieja, oszusta albo wręcz polityka   Do długoterminowego to przydałąby się odłożona kasa na wypadek nieszczęścia itp.    A superkrótkoterminowo? Wyspać się dobrze 2 dni z rzędu i pograć sobie w VR albo posłuchać muzy (to może być w VR).
    • https://lowcygier.pl/aktualnosci/data-premiery-forza-horizon-6-wyciekla-przez-wpadke-tworcow-zagramy-na-wiosne/  
    • Pracuję 8 godzin, śpię 7-8 godzin, resztę doby mam do swojej dyspozycji- wychodzi na to, że jestem bardzo szczęśliwy
    • No też spoko, właśnie widzę też jonsbo z20 z rączką. Początkowo chciałem sprzedać 5080, ale moja sztuka w ogóle nie piszczy i jakoś chyba nie mam serca jej sprzedać. Natomiast zastanawia mnie czy jednak nie wrzucę jakiejś używki 7800xt albo 9060xt, bo 5080 trochę kosztuje, a gdyby odwiedzili mnie mili Czarni panowie pod moją nieobecność to szkoda sprzętu. Laptopy to w ogóle jakieś porażki. Kosztują tyle co kilo złota a wydajność leży... 
    • Zakładam taki temat bo jestem ciekawy jak definiujecie szczęśliwe życie i w ogóle szczęście. Raczej nie chodzi mi o wymiar typowo emocjonalny czyli ważne chwile w naszym życiu jak pierwsza miłość, narodziny dziecka, awans czy egzotyczne wakacje, a CODZIENNE MOZOLNE ŻYCIE.   Moja definicja jest taka - jeśli po pracy, czy to na etacie czy na własnej działalności jesteś w stanie wrócić do domu i nie jesteś na tyle zmęczony aby pograć przez parę godzin, obejrzeć film lub w inny sposób się zrelaksować co najmniej na 3-4 godziny to można powiedzieć, że jesteś szczęśliwy. Od ponad 20 lat ja tak mam i bardzo się z tego cieszę  Jak pracowałem na etacie, który zresztą nie był jakoś super wyczerpujący. Bywały dni, że pracowałem dosłownie 2 godziny dziennie (oczywiście płacone za 8h - praca w kontroli państwowej) to i tak często bywało, że wieczorem nie miałem już na nic siły, a byłem dużo młodszy. Wpływ na to miało wstawanie rano do pracy czego nienawidzę i źle funkcjonuję, dojazdy do pracy i z powrotem, które też zabierają czas i energie życiową. Brak wolności w nakładaniu sobie obowiązków.    Pomijam oczywiście kwestie zdrowia. Bo jak wiadomo ono ma ogromny wpływ na to co piszę. Jak się jest chorym czy z ukrytą chorobą ciężko mówić o relaksie.   To wszystko co piszę wcale też nie koreluje sticte z poziomem płacy i zamożnością. Bo ktoś może zarabiać bardzo dużo, na kilku etatach, ale poziom stresu i wyczerpania jest tak ogromny, że nie tylko nie ma mowy o relaksie bo jedyne co może to spać, ale też może wpływać na zdrowie czy życie seksualne. A może być ktoś kto zarabia bardzo mało, ale ma niewiele pracy. To wszystko prowadzi też do bardzo smutnej konstatacji, że bardzo wiele osób jest tak bardzo zmęczona, że jedynie je może odprężyć etanol. Szczególnie po pracy fizycznej w systemie 3 zmianowym. Zasłyszałem niedawno prawdziwą historię. Podchodzi do pracownicy biedronki klient i składa jej życzenia świąteczne. A ona jedyne życzenie jakie ma to żeby pracować na jedną zmianę...   Następna smutna konstatacja jest taka, że na etatach kompletnie nikogo nie obchodzi czy jesteśmy typem sowy czy słowika. Czy mamy lepszy czy gorszy dzień itp. Wiem, że kolega Gordon przebywa właśnie w Bieszczadach gdzie odpoczywa sobie  , ale napisał niedawno, że przeceniam pracę na własnej działalności. Więc otóż NIE. Nie chodzi wcale o pieniądze. Chodzi właśnie o tą wolność. Mam czasami tak, że mam bardzo słaby dzień. Na etacie tak czy inaczej musiałbym pracować z zaniżoną wydajnością co implikuje potem problemy ze zdrowiem, samopoczuciem itp. U siebie mogę sobie cały dzień przespać albo zrelaksować. A są też takie sytuacje, że mamy ogromny power i wszystko robimy szybko i sprawnie i nie męczymy się. Na etacie może akurat nie być w tym czasie za dużo pracy. U siebie możemy odrobić wszystkie niechciane zaległości. Mam czasami tak, że po prostu praca mi nie idzie. Widzę jak mam słabą wydajność. To przestaję. A mam czasami tak, że pracuję 12h i wciąż mi mało. I siłą się odrywam, żeby nie było 14h. I nie czuję żadnego zmęczenia... Na to wszystko mają wpływ oczywiście procesy biochemiczne zachodzące w naszym organizmie, poziom ciśnienia, pogoda czyli zarówno czynniki zewnętrzne jak i wewnętrzne. Ale na etacie nikogo to kompletnie nie interesuje, a u siebie możemy sami to dostosowywać.   Więc - TAK - to są powody dla których własna działalność, nawet JDG jest o wiele lepsza niż etat. Mogę zarabiać i minimalną, ale NA WŁASNYCH ZASADACH... Niestety korporacje wraz z rządami stają na głowie, żebyśmy byli niewolnikami Panów z wysp. Rzucą nam owocowe czwartki albo jakąś przemowę a robią wszystko aby 5% ludzi miało kapitał, a 95% było na ich usługach. I w taki świat wkraczają nowe pokolenia. Całkowita zależność czy to w formie pracy czy jako podwykonawca. I stąd smutny wniosek, że ludzie będą coraz mniej szczęśliwi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...