Generalnie to jest właśnie problem z tymi wszystkimi arcade ścigałkami, większość z nich nie ma żadnej fizyki, tylko jakieś dziwne skrypty, dlatego samochody zachowują się tam dziwacznie i na początku trzeba się przyzwyczajać do modelu jazdy żeby nie jeździć od ściany do ściany, w forzie tego nie ma, tam model jazdy jest bardzo intuicyjny i nie trzeba się go uczyć, bo jest naturalny, samochód zachowuje się w sposób przewidywalny.
Zresztą nie tylko w Forzie jest fajny model jazdy, moim ulubionym jest ten z Shifta 2, fajnie się jeździło też we Flatoucie 2, NFS Porsche, Wreckfeście, Driverze i wielu innych grach które mają jakaś fizyke.
Strzelaniny były, w zależności od wyboru, ale nie był efektowne - raczej drętwe - bo gra nie była tps'em i nie miała sekwencji przygotowanych pod rozwałkę, jak w First Light. Hand-to-hand combat ograniczał się do jednego przycisku i takedownów - w Bondzie jest to bardziej rozbudowane - jest rzucanie podręcznymi przedmiotami, przeciwnikami, kontry, zwykłe lepy na mordę.
No tak. Ale ostatecznie chodzi o zabawę.
Gdybym podchodził do gier wyścigowych tylko pod względem tego, czy są realistyczne czy nie to bym w nic nie pograł.
Z drugiej strony co rozumiesz przez dobrą jazdę, to ze gra ma realistyczną fizykę czy to, że daje fun z prowadzenia tego samochodu.
Bo fun nie koniecznie musi oznaczać realistyczną fizykę.
Czy Burnout ma realistyczną fizykę? Nie ma a daje mnóstwo frajdy.
Czy Rage Racer ma realistyczną fizykę ?
Driver.
Crazy Taxi.
I masa innych fajnych gier wyścigowych arcade które z realizmem nie mają nic wspólnego a są klasykami dobrej zabawy.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się