Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

dispatch-pc-steam-cover.thumb.jpg.224987b5fe0810d5712ab68571330783.jpg

 

Gra z pogranicza strategii i narracyjnej przygodówki, w której wcielamy się w dyspozytora superbohaterów we współczesnym Los Angeles. W Dispatch nie tylko reagujemy na kryzysy, przydzielając do nich właściwych herosów, lecz również pielęgnujemy relacje z kolegami i koleżankami.

 

 

Gra ktoś? Wygląda na fajną produkcję i zbiera bardzo pozytywne noty.

Zrzut ekranu 2025-11-09 172436.png

  • 2 tygodnie później...

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.
  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Zależy od regulaminu sklepu całkiem sprawnie mogą to zagrać np takim wpisem " Produkty z promocji "kup więcej zapłać mniej" czwarty produkt nie podlega gwarancji oraz zwrotowi " . 
    • Ale czego próbujesz dowieść? Komu? I po co? I czy ciągle rozmawiamy o gamingu?
    • No właśnie w tym tkwi sedno – wpływ zakupów konsumenckich jest na tyle niewielki, że w skali całego handlu można go uznać za marginalny. To przede wszystkim korporacje kupują z Chin za miliardy i w największym stopniu finansują tamtejszy przemysł, w tym sektor motoryzacyjny. Nie możesz wybiórczo oceniać tylko samochodów. Ktoś może nie kupić chińskiego samochodu, ale jednocześnie bez problemu będzie korzystać z chińskich maszyn, stali, elektroniki czy AGD. Skoro firmy nie mają problemu z kupowaniem w Chinach maszyn, komponentów i surowców, trudno oczekiwać, że przeciętny konsument będzie kierował się innymi zasadami. To przedsiębiorstwa odpowiadają za zdecydowaną większość przepływu kapitału do Chin, a nie indywidualni klienci.   Poniżej % udział w zakupach z Chin     Gdyby firmy kierowały się innymi kryteriami i bardziej liczyły się z interesem pracowników albo w ogóle ludzi, to problem byłby znacznie mniejszy. To właśnie firmy kupują to, co niektórzy nazywają „chińskim guanem” – wykorzystują te produkty we własnej produkcji albo sprzedają je dalej. Żeby Polak kupił chiński samochód, ktoś w Polsce musi go wcześniej sprowadzić i sprzedać (pomijając import prywatny). Przy drobniejszych produktach wygląda to nieco inaczej, ale zasada jest podobna. Argument, że „ten pracownik podcina gałąź, na której siedzi”, jest mocno naciągany - to nie jest nawet draśnięcie listka na tym drzewie, a co dopiero podcinanie gałęzi. Jego pojedynczy zakup nie ma realnego wpływu na sytuację zakładu. Równie dobrze można powiedzieć, że sam zakład osłabia swoją pozycję, skoro kupuje maszyny, komponenty czy surowce z Chin. To właśnie takie zakupy odpowiadają za zdecydowaną większość przepływu kapitału do Chin, a nie decyzja jednego pracownika.   Szkoda, że nie kupił BMW - być może ten jeden zakup był brakującym elementem strategii ratunkowej dla zakładu i zapewniłby mu wdzięczność współpracowników i tytuł regionalnego bohatera      
    • https://www.kinguin.net/category/85670/resident-evil-village-eu-pc-steam-cd-key?currency=PLN&nosalesbooster=1&r=62661
    • Jak nie rozumiesz, że nie tylko jedna grupa jest tymi złymi płatkami śniegu, a druga WIDAĆ doskonale robi to samo, tylko względem innych poglądów, to nic się nie zrobi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...