Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Jedziesz jutro? Możesz weźmiesz rower treningowy ode mnie dla kumpla w Czewie? :P

Poza tym, to już nie robimy siary na OVC? Miesiąc temu nawet zresetowałem tam hasło i parę razy wszedłem po tajniaku, forum nie zdechło jeszcze całkiem :D

Opublikowano

Ja już młodszy nie będę więc pogoda mi odpowiada. ????

 

Jeśli wróżbici od globalnego ocipienia  mają rację to w tym przeklętym kraju zapanuje klimat śródziemnomorski. 

 

Dla mnie bomba. Zamiast buraków cukrowych będą drzewa oliwne i winogrona. Mi to graj. ????

Opublikowano
23 godziny temu, tomcug napisał:

Możesz :E

Że mnie w ch** wku***a ta skur****ńska pogoda. Poddasze, od południa, okno od południa, 30 stopni po nocnym wietrzeniu i ch**.

Jakby ku*** nie mogło być np. 25. Ja pier***e. Dosłownie rozpuszczam się, spać się nie da. Aaa... idź pan w ch** z tymi upałami.

 

Dziękuję za uwagę, jest mi lżej. 

Opublikowano
2 godziny temu, tomcug napisał:

 

Pastor Maldonado jak zwykle czyni swą powinność

Korwa mówiłem mu ze najbany kradzinym daleko nie zajedzie :D

2 godziny temu, Pawelek6 napisał:

Wstaw jakąś laskę (choćby z E3) to podyskutujemy czy fajna.

CO to jest E3 znam tylko pornhub i redtube .

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • By udowodnić, kreatywnym idiotą, którzy rozsiewają głupoty, że nie mają racji:  -o postojach godzinnych co 200km -o prędkościach przelotowych za Tiramk -o olbrzymiej stracie czasu względem spalinowego auta    Masz przykład, że czas przejazdu prawie 1100km jest nie wiele większy niż autem spalinowym. Masz informacje o prędkościach przelotowych i masz informacje o czasie ładowania. To daje pełne obraz jak wygląda trasa z dobrej klasy elektrykiem vs spalinowe    Ja się odniosłem do Twojej wypowiedzi o podróżach w „czerwcu” podając swoje z „mają” ale z miłą chęcią zobaczył bym stan przebiegu Twojego auta przed zimą i po zimie. Ile tych tras pokonasz w tych minusowych temperaturach  
    • Ukraina nie ma i nie będzie miała w najblizszej przyszłości pieniędzy i twoja tępa propaganda tego nie zmieni i to ze część pomocy jest defraudowana.... też tego nie zmieni   https://www.osw.waw.pl/pl/publikacje/analizy/2025-12-17/ukraina-nierealistyczny-budzet-na-2026-rok   EOT z mojej strony na ten offtopic  
    • Zależy od regulaminu sklepu całkiem sprawnie mogą to zagrać np takim wpisem " Produkty z promocji "kup więcej zapłać mniej" czwarty produkt nie podlega gwarancji oraz zwrotowi " . 
    • Ale czego próbujesz dowieść? Komu? I po co? I czy ciągle rozmawiamy o gamingu?
    • No właśnie w tym tkwi sedno – wpływ zakupów konsumenckich jest na tyle niewielki, że w skali całego handlu można go uznać za marginalny. To przede wszystkim korporacje kupują z Chin za miliardy i w największym stopniu finansują tamtejszy przemysł, w tym sektor motoryzacyjny. Nie możesz wybiórczo oceniać tylko samochodów. Ktoś może nie kupić chińskiego samochodu, ale jednocześnie bez problemu będzie korzystać z chińskich maszyn, stali, elektroniki czy AGD. Skoro firmy nie mają problemu z kupowaniem w Chinach maszyn, komponentów i surowców, trudno oczekiwać, że przeciętny konsument będzie kierował się innymi zasadami. To przedsiębiorstwa odpowiadają za zdecydowaną większość przepływu kapitału do Chin, a nie indywidualni klienci.   Poniżej % udział w zakupach z Chin     Gdyby firmy kierowały się innymi kryteriami i bardziej liczyły się z interesem pracowników albo w ogóle ludzi, to problem byłby znacznie mniejszy. To właśnie firmy kupują to, co niektórzy nazywają „chińskim guanem” – wykorzystują te produkty we własnej produkcji albo sprzedają je dalej. Żeby Polak kupił chiński samochód, ktoś w Polsce musi go wcześniej sprowadzić i sprzedać (pomijając import prywatny). Przy drobniejszych produktach wygląda to nieco inaczej, ale zasada jest podobna. Argument, że „ten pracownik podcina gałąź, na której siedzi”, jest mocno naciągany - to nie jest nawet draśnięcie listka na tym drzewie, a co dopiero podcinanie gałęzi. Jego pojedynczy zakup nie ma realnego wpływu na sytuację zakładu. Równie dobrze można powiedzieć, że sam zakład osłabia swoją pozycję, skoro kupuje maszyny, komponenty czy surowce z Chin. To właśnie takie zakupy odpowiadają za zdecydowaną większość przepływu kapitału do Chin, a nie decyzja jednego pracownika.   Szkoda, że nie kupił BMW - być może ten jeden zakup był brakującym elementem strategii ratunkowej dla zakładu i zapewniłby mu wdzięczność współpracowników i tytuł regionalnego bohatera      
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...