Skocz do zawartości

Czy doświadczyłeś większego spalania na trasie auta hybrydowego?  

11 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy auto hybrydowe pali więcej od wersji spalinowej w trasie?

    • Tak, moim zdaniem spala więcej
    • Nie, nie pali więcej
    • Nie wiem, ale chętnie się dowiem


Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
32 minuty temu, galakty napisał(a):

Dla mnie zysk też jest zbyt mały żeby się męczyć z e-CVT, ale niektórzy kupują auto dlatego, że pali litr mniej :E 

Dla mnie zalety e-CVT i pochodnych, to jazda gładka w mieście (powolne toczenie na przykorkowanym centrum, częste ruszanie, hamowanie i znowu powolne toczenie) jak tramwajem, bez problemu, bez przycierania sprzęgła. Jak to jeszcze mniej tam by spaliło, to tylko gratis.

Opublikowano

Jak tylko do miasta to tak, tylko trzeba dość często tym autem jeździć bo inaczej booster potrzebny :hihot: 

Teraz, GordonLameman napisał(a):

Nie kojarzę szarpania DSG w korkach. 

I właśnie to jest problem, bo im gładsza praca DSG tym szybciej sprzęgła do wymiany. 

Opublikowano
2 minuty temu, galakty napisał(a):

Jak tylko do miasta to tak, tylko trzeba dość często tym autem jeździć bo inaczej booster potrzebny :hihot: 

To chyba tylko Toyota, nie? Aczkolwiek ja sobie jakiś booster muszę kupić xD 
 

2 minuty temu, galakty napisał(a):

I właśnie to jest problem, bo im gładsza praca DSG tym szybciej sprzęgła do wymiany. 

Still bettter than sound of ECVT :E 

Opublikowano (edytowane)

@galakty

Tak, booster dobrze jest mieć, ale w trasę też pojedziesz, jak nie musisz cisnąć 140 km/h+ przez całą trasę, lub przyśpieszać z butem w podłodze. W sumie, to pewniej czułbym się w takiej hybrydzie (zwykłe HEV) na trasę (zasięg i brak pieprzenia z tym upierdliwym ładowaniem przy dłuższej trasie), niż w elektryku ... szczególnie tańszym elektryku, który ma zasięg w zimie 1xx kilometrów.

4 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Nie kojarzę szarpania DSG w korkach. 

Nie o szarpanie chodzi, tylko o zużycie skrzyni w takim korkowym ruchu miejskim.

Edytowane przez Kyle
Opublikowano
47 minut temu, galakty napisał(a):

Dla mnie zysk też jest zbyt mały żeby się męczyć z e-CVT, ale niektórzy kupują auto dlatego, że pali litr mniej :E 

Nie równań wszystkich eCVT z tymi z Toyoty. Nie wszędzie to wyjec a niekiedy nawet umie udawać zmianę biegów ;)

 

Opublikowano (edytowane)
2 minuty temu, Kyle napisał(a):

Tak, booster dobrze jest mieć, ale w trasę też pojedziesz, jak nie musisz cisnąć 140 km/h+ przez całą trasę, lub przyśpieszać z butem w podłodze. W sumie, to pewniej czułbym się w takiej hybrydzie (zwykłe HEV) na trasę (zasięg i brak pieprzenia z tym upierdliwym ładowaniem przy dłuższej trasie), niż w elektryku ... szczególnie tańszym elektryku, który ma zasięg w zimie 1xx kilometrów.

Ja też tak myślałem dlatego mam epower, ale przekonuje się powoli że kolejny mógłby być full elektryk. Od ponad roku nie jechałem trasą w której bym musiał się ładować mając w EV 400-500km zasięgu. 
 

Tylko póki co nie ma zbyt fajnych tych elektryków. 

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano
Godzinę temu, Petru23 napisał(a):

Odpowiednio

 

Na tym, że malotrazowe kosiarki nie są dobrym rozwiązaniem na trasy. Szybciej się zuzyje. To prawda znana od dawna.

1,2 wskazałem jako przykład małej pojemności wobec dużej. Równie dobrze mogłem dać 1.0, 1,5 wobec 2,4 czy 3.0. wszytsko jedno, bez zamysłu. Ale Ty się jakoś obruszylesz o te 1.2. także uznajmy, że chodziło o 1.0 tylko się pomyliłem. I z góry przepraszam posiadaczy 1.0.

 

Dałeś tabele z m.in z nissanem Qashqai i datą 2025.  Wg info o do 2023r jak patrzyłem to spalanie było nawet do kilkunastu l, co ma się nijak do tego co pokazałeś i pamiętałem z info z sieci.

 

To, że może też tak działać nie znaczy, że jest szeregowa. 

 

 

Edit

Qashqai przedliftowy palił więcej.

 

 

 

https://www.auto-swiat.pl/testy/testy-nowych-samochodow/nowy-nissan-qashqai-ma-nowy-uklad-hybrydowy-ile-pali-i-czy-mniej-niz-poprzednik/5f4tefq

 

Screenshot_20260118-160505.Brave.png

Dobra, to kolejno, naprawdę będę starał się bez złośliwości czy innych przytyków.

1. Małolitrażowe jednostki: ich żywotność nie jest przedmiotem tego... tematu. Jeśli chciałeś o tym podyskutować, to warto zaznaczyć to wyraźnie, by nie było wątpliwości. Mówiłeś o "zarzynaniu" na autostradzie - w kontekście zużycia paliwa - w porównaniu do 2,5 atkinsona, to dostarczyłem Ci argumenty potwierdzające, że nic takiego nie ma miejsca. Osobnym tematem jest, czy powinnismy traktować jednostkę 2,5l atkinsona jako 2,5l. Jeśli zaś chodzi o żywotność, to jeśli masz badania potwierdzające ich większe zużycie, to warto dostarczyć, dla poszerzenia wiedzy. Można bowiem z powodzeniem przedstawić argumenty przeczące tej tezie: 1.9 TDI jakoś nie został zarżnięty przez 2.5 TDI, 1.0 TSI przetrwał więcej niż 1.4 TSI (EA111), podobnie jak 2.2 HDi względem 1.5 BlueHDi. Co oczywiście nie znaczy, że nie ma przykładów na niską trwałość małych jednostek.

2. Jak dużo 1.0 HEV możesz wskazać? Mówisz bowiem, że "Równie dobrze mogłem dać 1.0, 1,5 wobec 2,4 czy 3.0. wszytsko jedno", a tutaj mówimy o spalaniu układów hybrydowych i Ty wskazałeś "1.2 + hev" wcześniej, co jednoznacznie wskazywało, że chodzi Ci o konstrukcję Stellantisa, bo praktycznie innych nie ma z silnikiem o takiej pojemności.

3. Nie obruszyłem się, nie wiem gdzie w zdaniu "Pozostajesz przy swoim zdaniu wyżej zaznaczonym? :) " widzisz obruszenie się

4. Nissan Qashqai e-Power: dałem tabelę, w której była hybryda 1.2 w odpowiedzi na Twoje "1.2 + hev". To, że jest tam Nissan Qashqai, to odrębny temat, który rozpocząłeś bez informowania, że zmieniasz przedmiot rozmowy. Stąd mój komentarz "Nie bardzo rozumiem to "znajdź takie porównanie sprzed 2-3 lat", to są moje wyniki sprzed właśnie 2-3 lat. Wyjasnisz?", co również nie było obruszaniem się. W każdym razie spalanie Nissana Qashqai jest tematem rozbudowanym i nawet omawiałem go w swoich artykułach i w filmach. to, że inni dziennikarze raportowali spalanie na poziomie "kilkunastu" wynika z tego, że niewielu zdawało sobie sprawy, w jakich warunkach wykonywali pomiary i porównywali rzeczy nieporównywalne. Osobną sprawą jest, że najpewniej połowa z nas (były dwa auta testowe) otrzymała egzemplarz uszkodzony/wadliwy - zwał jak zwał - która paliła za dużo. Nowsza generacja (już bez zmiennego stopnia sprężania) jest oszczędniejsza, ale o ile to trzeba byłoby wskazać konkretny test, który porównuje obydwie wersje - ja nie mierzyłem tego na autostradzie jeszcze. Podeślesz takowy z przedstawionymi zdjęciami/filmami z wynikami?

5. Hybryda e-Power jest szeregowa, ale większość hybryd może działać szeregowo. To czy hybrydę szeregowo-równoległą możemy nazwać jako "mogącą działać szeregowo" to nawet nie jest akademicka dyskusja.

 

3 godziny temu, HappyLittleGamer napisał(a):

Z moim obserwacji (nie robię tego z perfekcyjną dokładnością, tylko na oko):

  • Hybryda na autostradzie spali identyczną ilość benzyny jak nie-hybryda. 
  • Hybryda (twarda) w mieście spali dużo mniej ale dopiero jak się rozgrzeje czyli w zimie to mały zysk na krótkich odcinkach. Przy przebiegu 15000km rocznie nie zwróci się dopłata do silnika hybrydowego nawet po 10 latach.

Ja olewam temat kalkulowania spalania odkąd zauważyłem że od 10 lat wszystkie samochody palą dokładnie tyle samo +-5%. Jak ktoś się jara że ma Toyotę 4L/100km to cieszę się z nim i przyklaskuję, ale wiem że za to dopłacił godząc się na inne kompromisy i wyjdzie na 0 albo gorzej niż jakby kupił nie-hybrydę. 4L/100 to tylko taksówkarz zrobi jadąc ciagle rozgrzanym silnikiem.

Silnik spalinowy w mieście zimą też musi się rozgrzać i w przypadku nowoczesnych jednostek może na to potrzebować nawet 25-40 minut. Realistycznie przez ten czas też będzie palił więcej. Przewagi hybrydy, nawet zimą, będą, choć bedą mniejsze - o ile to już kwestia konkretnego porównania. Nowoczesne hybrydy mają też sposoby na radzenie sobie w takich warunkach, co umożliwia redukcję zużycia paliwa, ale wymaga od kierowcy świadomości jak operować gazem. Bez tego, istotna część zysku będzie niwelowana. Jeśli ktoś robi wyłącznie krótkie dystanse - typu maks. 5 km - i jeździ tylko zimą, to po pierwsze: trochę zazdroszczę, a po drugie po co w ogóle mieć auto spalinowe?

Godzinę temu, Petru23 napisał(a):

@Kyle

 

Z tą jazda w mieście to nie do końca tak. Też mieszkam w mieście i często krótkie odcinki pokonuje na ICE. Jeśli ktoś porusza się na niedużym obszarze to nie może rzadko kiedy korzystać z prądu. 

Jedna rzecz na którą nikt nie zwrócił jeszcze uwagi a mnie zaczyna to irytować - wieczne niedogrzane ICE. Niekiedy i po 60-70km silnik wciąż na 1/4 zakresu. Co nie przejdzie na EV to się chłodzi. Przyjdzie pojechać ostrzej to startujemy z zimnym silnikiem. Zdrowe dla niego to nie jest.

Jeśli mowa o hybrydach Plug-In, to ta kwestia powinna zostać rozwiązana inaczej i BMW to realizuje.

Opublikowano
Godzinę temu, HappyLittleGamer napisał(a):

Faktycznie może to być jakiś argument. Nie pomyślałem o tym. Ale pierwszy rzut oka na oferty na otomoto aut 4-5 letnich mówi mi że dopłata 15000-20000zł nie utrzymuje się i jest jakaś strata. W segmencie SUV to już rośnie do 20 000-30 000zł dopłaty. Nie widzę tego aby po 10 latach ktoś tyle dopłacił za sam fakt że to hybryda.

 

Zależy z jaką inną marką chcesz porównać Yariskę. Ja np porównuję uwzględniając ilość miesca w środku+dla tylnich pasażerów. Toyota wychodzi pierońsko drogo pod takim kryterium.

 

No to idź odpal Yarisa Hybrid w zimie i zobacz jak chętnie rusza na silniku elektrycznym. 

 

O to to. Start na ICE / niedogrzany próbuje po paru minutach na elektryku/ włącza ICE żeby ogrzać / średnio to wyszło / po 5 sekundach stania na elektryku włącza ICE. Śmiesznie do wychodzi ;)  

Nie do końca rozumiesz, że fakt włączonego silnika spalinowego nie oznacza, że NIE jedziesz na silniku elektrycznym. Przyjrzyj się jaki jest transfer energii w poszczególnych sytuacjach. O tym właśnie pisałem we wcześniejszym komentarzu do Twojego.

Godzinę temu, Petru23 napisał(a):

Tak właśnie pomyślałem, ale tak po prostu jest. Jadąc drogami krajowymi połowa jest na elektryku przy jeździe w miarę oszczędnej.

Ale jak jedzie się "normalnie" to nie ma problemu, bo ICE częściej i dłużej działa ;)

 

Z powyższego wynika, że Twoja hybryda Plug-In nie ma nagrzewnicy elektrycznej, a to w takim układzie jest bardzo duża jej wada i przyczyna problemów.

54 minuty temu, Petru23 napisał(a):

U mnie raczej płynnie, przynajmniej cyferki płynnie przeskakują ;)

I taniej kilka przekaźników niz mechanizmów zastosować ;)

 

Tunele to chyba alfa tylko stosuje już w "normalnych" autach

Tunele może i są, ale w ich środku jest ten sam ekranik :)

20 minut temu, Petru23 napisał(a):

Nie równań wszystkich eCVT z tymi z Toyoty. Nie wszędzie to wyjec a niekiedy nawet umie udawać zmianę biegów ;)

 

eCVT to tylko Toyota ma, nikt inny. Ale ichniejsze eCVT nie ma nic wspólnego ze skrzyniami CVT. W Hondzie jest symulacja zmiany biegów, ale wpływa to niekorzystnie na przyspieszenie, co było do przewidzenia oczywiście.

Opublikowano (edytowane)
11 minut temu, Tomasz Niechaj napisał(a):

Nie do końca rozumiesz, że fakt włączonego silnika spalinowego nie oznacza, że NIE jedziesz na silniku elektrycznym. Przyjrzyj się jaki jest transfer energii w poszczególnych sytuacjach. O tym właśnie pisałem we wcześniejszym komentarzu do Twojego.

Z powyższego wynika, że Twoja hybryda Plug-In nie ma nagrzewnicy elektrycznej, a to w takim układzie jest bardzo duża jej wada i przyczyna problemów.

Tunele może i są, ale w ich środku jest ten sam ekranik :)

eCVT to tylko Toyota ma, nikt inny. Ale ichniejsze eCVT nie ma nic wspólnego ze skrzyniami CVT. W Hondzie jest symulacja zmiany biegów, ale wpływa to niekorzystnie na przyspieszenie, co było do przewidzenia oczywiście.

Mam FHEV nie PHev, nie mam możliwości ładowania z gniazda

Nie mam toyoty ani Lexusa, również nie mam hondy  a mam eCVT z symulacją zmiany biegów.

 

Edytowane przez Petru23
Opublikowano
Teraz, Tomasz Niechaj napisał(a):

Nie do końca rozumiesz, że fakt włączonego silnika spalinowego nie oznacza, że NIE jedziesz na silniku elektrycznym. Przyjrzyj się jaki jest transfer energii w poszczególnych sytuacjach. O tym właśnie pisałem we wcześniejszym komentarzu do Twojego.

Rozumiem. Na autostradzie taki HEV jedzie prawie cały czas z elektrycznym który coś tam pomaga, ale też za chwilę jak padnie to się doładowuje biorąc energię ze spalinowego. Wielkie halo o nic. Ja sobie zrobiłem kalkulację dla jazdy w mieście odcinków 3-10km + raz na tydzień ~200km, bo taki mam schemat, i wyszło że za 10 lat się nie spłaci taka hybryda. Więc jako bajer to spoko, bo jest radocha jak w lecie pojadę po bułki i nawet się spalinowy nie odpali ani razu. W zimie za to... czasem w mieście ani razu nie przejdzie na tryb EV przy tak krótkim dystansie.

Opublikowano (edytowane)

@Gret istotnie w np. hybrydowym HR-V jest z tego co mi wiadomo, tylko moduł dołączający - proste ... i w sumie nie ma się tam co zepsuć. Wymiana oleju w czymś takim, powinna być tak prosta jak w ... elektryku (tak ... tam też jest przekładnia i tam należy olej wymienić, a jest to tanie i łatwe, w przeciwieństwie do skrzyń klasycznych automatycznych czyli hydrokinetycznych i "zrobotyzowanych" czyli DSG).

Edytowane przez Kyle
Opublikowano
6 minut temu, Petru23 napisał(a):

Mam FHEV nie PHev, nie mam możliwości ładowania z gniazda

Nie mam toyoty ani Lexusa, również nie mam hondy  a mam eCVT z symulacją zmiany biegów.

 

Na ile mi wiadomo, skrzynia w Twoim aucie to efekt współpracy z Toyotą właśnie i jak patrzę co jest w środku, to jest to analogiczna konstrukcja. Symulacja zmiany biegów - czy jest czy nie ma - to tylko kwestia softu, nic więcej. w hybrydach Toyoty też możesz je symulować, choć nie w każdym modelu koncern to udostępnia.

Opublikowano
6 minut temu, HappyLittleGamer napisał(a):

Rozumiem. Na autostradzie taki HEV jedzie prawie cały czas z elektrycznym który coś tam pomaga, ale też za chwilę jak padnie to się doładowuje biorąc energię ze spalinowego. Wielkie halo o nic. Ja sobie zrobiłem kalkulację dla jazdy w mieście odcinków 3-10km + raz na tydzień ~200km, bo taki mam schemat, i wyszło że za 10 lat się nie spłaci taka hybryda. Więc jako bajer to spoko, bo jest radocha jak w lecie pojadę po bułki i nawet się spalinowy nie odpali ani razu. W zimie za to... czasem w mieście ani razu nie przejdzie na tryb EV przy tak krótkim dystansie.

No nie rozumiesz :) Bo to że silnik spalinowy jest aktywny, nie oznacza że NIE jedziesz z użyciem TYLKO silnika elektrycznego.

Co do opłacalności, w tym temacie się nie wypowiadałem, ale jeśli u Ciebie cały czas jest zima, to istotnie zysk z hybrydy może być mniejszy, choć nie mówimy o drastycznie dużej różnicy.

2 minuty temu, Gret napisał(a):

No tak E-power pewnie działa bardzo podobnie do Hondy. Chociaż tam elektrykiem jedzie w każdym zakresie prędkości? 

e-power to klasyczna sytuacja, w której spalinowy działa TYLKO jako generator prądu. W hybrydzie Hondy silnik spalinowy może włączyć się do bezpośredniego napędzania kół (jedno przełożenie), co daje największą efektywność przy średniej prędkości. Wówczas silnik elektryczny właściwie nie jest używany.

Opublikowano
2 minuty temu, Tomasz Niechaj napisał(a):

No nie rozumiesz :) Bo to że silnik spalinowy jest aktywny, nie oznacza że NIE jedziesz z użyciem TYLKO silnika elektrycznego.

Co do opłacalności, w tym temacie się nie wypowiadałem, ale jeśli u Ciebie cały czas jest zima, to istotnie zysk z hybrydy może być mniejszy, choć nie mówimy o drastycznie dużej różnicy.

e-power to klasyczna sytuacja, w której spalinowy działa TYLKO jako generator prądu. W hybrydzie Hondy silnik spalinowy może włączyć się do bezpośredniego napędzania kół (jedno przełożenie), co daje największą efektywność przy średniej prędkości. Wówczas silnik elektryczny właściwie nie jest używany.

No dokładnie, w Hondach do 120-140 jedziesz na prądzie, a od 140-180 masz jedno przełożenie spalinówki. Pewnie przeniesienie napędu jakimś sprzęgłem między elektrykiem a spalinówką. 

Opublikowano
7 minut temu, Gret napisał(a):

No tak E-power pewnie działa bardzo podobnie do Hondy. Chociaż tam elektrykiem jedzie w każdym zakresie prędkości? 

Tak, silnik spalinowy nie ma połączenia z kołami (nie ma wału, więc jest taki sprytny schowek przy tunelu środkowym). 
 

Jeździ się jak elektrykiem, ale wyprzedzani muszą wąchać twoje spaliny :E 

Opublikowano
Teraz, GordonLameman napisał(a):

Tak, silnik spalinowy nie ma połączenia z kołami (nie ma wału, więc jest taki sprytny schowek przy tunelu środkowym). 
 

Jeździ się jak elektrykiem, ale wyprzedzani muszą wąchać twoje spaliny :E 

Takie rozwiązanie jest jak dla mnie najlepsze :P tzw: elektryk na benzynę :P 

Opublikowano (edytowane)
6 minut temu, Gret napisał(a):

No dokładnie, w Hondach do 120-140 jedziesz na prądzie, a od 140-180 masz jedno przełożenie spalinówki. Pewnie przeniesienie napędu jakimś sprzęgłem między elektrykiem a spalinówką. 

eeee, skąd te prędkości? :)

Tryb bezpośredni wchodzi w okolicach 50-70 km/h i schodzi w okolicach 120-130 km/h, ale to oczywiście zależy od obciążenia

honda.jpg

Edytowane przez Tomasz Niechaj
Opublikowano
Teraz, Tomasz Niechaj napisał(a):

eeee, skąd te prędkości? :)

Tryb bezpośredni wchodzi w okolicach 50-70 km/h i schodzi w okolicach 120-130 km/h, ale to oczywiście zależy od obciążenia

z forów, grup, filmów ogólnie z internetu 

Opublikowano
14 minut temu, Tomasz Niechaj napisał(a):

Na ile mi wiadomo, skrzynia w Twoim aucie to efekt współpracy z Toyotą właśnie i jak patrzę co jest w środku, to jest to analogiczna konstrukcja. Symulacja zmiany biegów - czy jest czy nie ma - to tylko kwestia softu, nic więcej. w hybrydach Toyoty też możesz je symulować, choć nie w każdym modelu koncern to udostępnia.

Nie współpracy a wspólnej bazy. Toyota oddała kiedyś patent na rynek a ford rozwinął go po swojemu. Współpracy jakiejś przy tym nie było.

Opublikowano (edytowane)
8 minut temu, Gret napisał(a):

z forów, grup, filmów ogólnie z internetu 

no to wciskają kity... Tutaj masz drugie zdjęcie z około 50 km/h z trybem bezpośrednim jak widzisz

 

honda2.jpg

EDIT: uzupełniam, bo rzeczywiście blisko prędkości maksymalnej, gdy auto zaczyna się już odbijać od limitera potrafi włączyć się tryb bezpośredni, czyli tak jak wspominałem kluczowa sprawa to jeszcze obciążenia napędu:

6 minut temu, Petru23 napisał(a):

Nie współpracy a wspólnej bazy. Toyota oddała kiedyś patent na rynek a ford rozwinął go po swojemu. Współpracy jakiejś przy tym nie było.

 

Fakt, patent wystawili, choć od kolegów wiem że przedstawiciele Forda migali się od odpowiedzi w sprawie konstrukcji napędu w Twoim aucie i udziału (w jakiejkolwiek formie) w tym projekcie Toyoty. W każdym razie poza tymi autami nikt tego nie stosuje i sama nazwa eCVT kompletnie nie oddaje z jak innym urządzeniem mamy do czynienia względem normalnych CVT.

Edytowane przez Tomasz Niechaj

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Może, ale czy będzie chciał? I jak to kontynuować? Czubek Druckmann okaleczył Ellie, a ona gdzieś sobie poszła. To wszystko powinno się zakończyć na I części gry bo tamto zakończenie było wprost idealne. Mieli zamieszkać wśród innych i było super. Cała Abby i jej banda wymyślona NA SIŁĘ tylko po to żeby wszystko zepsuć. Również to robienie z Ellie idiotki na zasadzie "ja chciałam poświęcić swoje życie dla świata, a ty głupi Joel chciałeś żebym żyła, jak mogłeś, nienawidzę ciebie". Przecież każda normalna osoba by nie była o to wściekła. Rozumiem że najważniejszy cel w tamtym świecie to szczepionka, ale wszystko ma swoje granice idiotyzmu, czego szalony scenarzysta nie przestrzegał.  I połowa gry była dla mnie prawie doskonała, bo po prostu nawet nie wiedziałem że to co robiła Ellie (w zamyśle scenarzysty) miało być odbierane jako ZŁE, czyli że gracze mieli odbierać jej postępowanie jako ZŁE, bo zapewne ja, tak samo jak większość graczy odbierała to jako normalne postępowanie Ellie w tym przypadku (a  debilek scenarzysta już wtedy miał we łbie że to co robiła Ellie było złe i wymyślił od połowy gry i dodatkowo pod koniec gry jak ją za to ukarać). Ellie była podobna z charakteru i wyglądu jak w The Last of US Part 1. Po prostu scenarzysta chciał ją obrzydzić dla gracza (co tak naprawdę zauważyłem dopiero pod koniec gry), mimo że zapewne dobrze wiedział jak gracze oceniali Ellie po pierwszej części gry. Jednego świetnego bohatera zabił ot tak sobie bo wymyślił jakąś idiotkę pragnącą zemsty, a Ellie wymyślił tak że chciał pokazać ją jako tą złą czyli nawet gorszą od Abby, co było totalnym wariactwem intelektualnym. Dina była również ciekawie wplątana w robienie ZŁEJ ELLIE bo także mówiła dla Ellie w jakimś czasie "żeby Ellie odpuściła zemstę" (nie tylko na Farmie ale o wiele wcześniej, bo jeszcze w mieście to mówiła), czyli czy tyle co zrobiła już nie wystarczy? Scenarzysta również wykorzystał postacie poboczne do tego celu, bo Jessie też o tym mówił chyba raz. Zapewne po to samo wymyślono sobie ciążę Diny, czyli że dobra Ellie by wróciła z powrotem z Diną w ciąży, a że Ellia była zła i pragnęła zemsty na Abby, to ciąża Diny, jej cierpienie i jej losy były dla Ellie mniej ważne. To wszystko było w tak idiotyczny sposób kształtowane według mnie, bo graczy nie przekonało. Abby nie stała się fajną kobietą z powodu grania jej misji, że miała kochanka i że zlitowała się nad Bliznami, a Ellie nie stała się nielubiana bo pragnęła zemsty, gdyż gracze chcieli tego samego co Ellie. Ale stuknięty scenarzysta widocznie uważał inaczej.   Tylko trzeba brać pod uwagę JAK i DLACZEGO, a potem porównać to samo w przypadku Abby.  
    • Jaki wpływ na dźwięk? Ile czasu wygrzewałeś? 
    • Nie ma żadnych szans na podój kosmosu w najbliższych stuleciach.    
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...