Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
5 godzin temu, Lameismyname napisał(a):

Na budzie był sticker Windows 7 Pro, to wleciał w wersji 64bit. Czytałem, że ludzie na skrzynkach z takimi prockami stawiają Win 10 i też śmiga.

Przy 16GB RAM + SSD pewnie że będzie śmigać na jakimś 4 rdzeniowym sandy bridge.

  • Upvote 1
Opublikowano (edytowane)
15 godzin temu, Lameismyname napisał(a):

Jednak postawiłem na Win 7. Niewspierany soft jak Firefox czy Spotify zainstalowałem w najnowszej wersji na ten system, reszta normalnie.
Jak ktoś potrzebuje kompa do przeglądania neta, słuchania muzyki i oglądania filmów to co więcej potrzeba.

Lekka, userfriendly dystrybucja linuksa i będzie szybciej niż na Win7 ;)  W zasadzie nie trzeba się przejmować wirusami, masz dostęp do najnowszych wersji przeglądarek.

 

Na HDD nie miałem okazji sprawdzać ale na starym ssd sata2 jest w miarę ok, bardziej zamula procesor (i3-380um).

 

Edytowane przez Bono_UG
dubel
Opublikowano
9 godzin temu, Bono_UG napisał(a):

Lekka, userfriendly dystrybucja linuksa i będzie szybciej niż na Win7 ;)  W zasadzie nie trzeba się przejmować wirusami, masz dostęp do najnowszych wersji przeglądarek.

 

Na HDD nie miałem okazji sprawdzać ale na starym ssd sata2 jest w miarę ok, bardziej zamula procesor (i3-380um).

 

Rozumiem Twój tok myślenia jednak z doświadczenia wiem, że to nie ma racji bytu.
Kiedyś próbowałem ale to nie zdaje egzaminu. Tym bardziej jak ktoś ma potrzeby odpalić typowo windowsowy soft, hardware dedykowany pod windowsa itd.
Ponadto większość dystrybucji przy głupiej aktualizacji potrafi np. wysypać X. 

Linuks jest dla dłubaczy, koniec kropka.

Godzinę temu, Send1N napisał(a):

@Bono_UG też opcja ale nie ważne jak wizualnie by ta dystrybucja nie była podobna do windy to i tak w większości przypadków odstrasza ludzi ;) 

No dokładnie. Ktoś całe życie klikał w Windowsy, to nawet w KDE się pogubi.

  • Upvote 1
Opublikowano
W dniu 2.02.2026 o 18:11, Lameismyname napisał(a):

Rozumiem Twój tok myślenia jednak z doświadczenia wiem, że to nie ma racji bytu.
Kiedyś próbowałem ale to nie zdaje egzaminu. Tym bardziej jak ktoś ma potrzeby odpalić typowo windowsowy soft, hardware dedykowany pod windowsa itd.
Ponadto większość dystrybucji przy głupiej aktualizacji potrafi np. wysypać X. 

Linuks jest dla dłubaczy, koniec kropka.

Ale mowa była o korzystaniu z przeglądarki, a nie specjalistycznego oprogramowania. Właśnie gdyby nie takie oprogramowanie, to na domowym PC już dawno siedziałbym na Debianie a nie Win10 (na laptopie jest już głównym systemem, bo wgrany Win11 totalnie mnie odrzucił).

 

Nie wiem jak dawno próbowałeś ale nie pamiętam kiedy ostatni raz wysypały mi się X-y. Chyba nawet przy ostatnim podnoszeniu wersji nie było problemu (Deb 10 -> 11), a to się robi raz na kilka lat. Wcześniej faktycznie grafika potrafiła się wywalić ale nie same X-y a sterowniki producenta karty instalowane spoza repozytorium.

Zwykłe aktualizacje pakietów raczej niczego nie wywalą, zwłaszcza jak to system pod przeglądarkę, a nie dzikie zabawy i kombinacje. Czego nie można powiedzieć o Win ;). Co i raz są informacje, że aktualizacja ucegla system, a jak się spojrzy jak rozbudowany jest temat o Win11 i ile ludzie dłubią, żeby chodził poprawnie :heu:

Podniesienie wersji Win też nie zawsze jest płynne i gładkie, a najczęściej po prostu stawia się od zera, żeby sensownie działał.

W dniu 2.02.2026 o 17:01, Send1N napisał(a):

@Bono_UG też opcja ale nie ważne jak wizualnie by ta dystrybucja nie była podobna do windy to i tak w większości przypadków odstrasza ludzi ;) 

Jeżeli ma służyć tylko do przeglądarki, wspomnianego Sotify, to walisz jebitne skróty na pulpicie czy pasku i tyle. W ostateczności wrzucasz firefoxa w automatyczny start ;) 

  • Like 2
Opublikowano

Od prawie 5 miesięcy siedzę tylko na CachyOS (Arch btw %-)), aktualizację robię raz dziennie i do tej pory nic mi się jeszcze nie wysypało. Do tego system plików mam BTRFS z bootloaderem Limine, wiec w razie jakiegoś (błędu czy skasowanym pliku) przy odpalaniu zaznaczam wcześniejszy snapshoot i po minucie jestem na przywróconym systemie. 

  • Like 1
Opublikowano
W dniu 1.02.2026 o 23:15, Send1N napisał(a):

10tka bez tony syfu w tle i bez otwartych 30kart w przeglądarce działa normalnie nawet na 8gb ramu bez orania dysku, kwestia operatora czy jest bałaganiarzem czy nie :E 

Generalnie tak, ale wystarczy że nie restartujesz przeglądarki (np. z powodu usypiania komputera) przez kilka dni i te 8 GB RAM jest zdecydowanie niewystarczające

Opublikowano
W dniu 6.02.2026 o 11:27, Bono_UG napisał(a):

Ale mowa była o korzystaniu z przeglądarki, a nie specjalistycznego oprogramowania. Właśnie gdyby nie takie oprogramowanie, to na domowym PC już dawno siedziałbym na Debianie a nie Win10 (na laptopie jest już głównym systemem, bo wgrany Win11 totalnie mnie odrzucił).

 

Nie wiem jak dawno próbowałeś ale nie pamiętam kiedy ostatni raz wysypały mi się X-y. Chyba nawet przy ostatnim podnoszeniu wersji nie było problemu (Deb 10 -> 11), a to się robi raz na kilka lat. Wcześniej faktycznie grafika potrafiła się wywalić ale nie same X-y a sterowniki producenta karty instalowane spoza repozytorium.

Zwykłe aktualizacje pakietów raczej niczego nie wywalą, zwłaszcza jak to system pod przeglądarkę, a nie dzikie zabawy i kombinacje. Czego nie można powiedzieć o Win ;). Co i raz są informacje, że aktualizacja ucegla system, a jak się spojrzy jak rozbudowany jest temat o Win11 i ile ludzie dłubią, żeby chodził poprawnie :heu:

Podniesienie wersji Win też nie zawsze jest płynne i gładkie, a najczęściej po prostu stawia się od zera, żeby sensownie działał.

Kiedyś w sercu miałem linuksa i zrobiłem parokrotnie tak jak mówisz.
Wśród kilku osób u każdej linuks się nie sprawdził. Zawsze znajdzie się jakieś nietypowe "ale" gdzie trzeba wejść w konsolę i zrobić coś z roota... no i przez telefon tłumaczyć proces osobie co na słowo konsola pyta czy chodzi o Play Station?
Be real.

 

  • Upvote 2
Opublikowano

No bo Win nie miewa dziwnych odpałów i przez telefon bardzo łatwo wytłumaczyć co i gdzie kliknąć, co pogrzebać w rejestrze, zwłaszcza osobie nieogarniającej :heu:

 

Jeszcze raz, kontekst był o prostym komputerze do przeglądania sieci. Co tu ma się wywalać, jakie nietypowe "ale" mają się pojawiać?

Pytanie jeszcze jak dawno były te próby, w przeciągu kilku ostatnich lat, czy bardziej 10?

  • 2 tygodnie później...
Opublikowano

Jakby to tak świetnie działało, to w korpo (ciągle tnącym koszta) siedzieliby tylko na linuxach.

 

Jednak windy to mimo wszystko mniejsze zło i łatwiej wdrażać ograniczenia dla "użyszkodników".

Do tego jeszcze dochodzi automatyzm aktualizacji sterowników pod najróżniejsze badziewie. 

Opublikowano

Koszt systemu operacyjnego to najmniejszy koszt w korpo. Najwięcej idzie na obsługę infrastruktury, usług i zabezpieczeń, a specjaliści, admini linuksowi niekoniecznie są tańsi.

Tylko nie wiem po co to wyciągasz skoro kontekst był o prostym komputerze do uruchamiania przeglądarki, nie o stacji roboczej, nie o pracy biurowej.

 

Po co aktualizować sterowniki skoro wszystko chodzi poprawnie? Jaki sens ryzykowania, że coś się wyłoży po takiej aktualizacji?

W kontekście starego komputera tym bardziej bez sensu, bo większość producentów przestaje się przejmować kompatybilnością wsteczną i mimo obsługi starych urządzeń, nowa wersja może coś psuć bo jest optymalizowana pod aktualny sprzęt.

 

Według mnie nie ma sensu tutaj ciągnąć tego wątku. Jak chcesz to w dziale linuksowym jest odpowiedni.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • W ogóle te nasze rozważania nie mają sensu bo nam ciężko w to uwierzyć, ale minęło ćwierć wieku od premiery PS2. Tamto Sony to nie to Sony, które istnieje obecnie. Nie ci ludzie (nawet jeśli kilku zostało, bo 25 lat potrafi zmienić człowieka i jego podejście do pracy, zapał, cele itp.)   Potrzebujemy nowego gracza, ale tu jest problem: - żeby to zatrybiło, trzeba mieć kasę. I nie miliony, tylko miliardy. - jeśli mają być miliardy na rozkręcenie, to będą to pieniądze wymusząjące takie podejście jakie ma MS i (coraz bardziej a prawie już całkiem) Sony.    I tu koło się zamyka. Nawet jakby jakiś miliarder zjadł magicznego kaktusa i dostał wizji i przeznaczył na to ze 30 miliardów $ w testamencie, a potem po kolejnym kaktusie wyskoczył z wieżowca przekonany, że umie latać, rozwiązując problem braku finansów, i tak wymagało by to bezprecedensowej mobilizacji wielu ludzi, wybitnych ludzi u steru i wreszcie... ogromnego szczęścia.   Krótko mówiąc, nie ma co liczyć na to, że powstanie jeszcze takie coś jak PS2.
    • 1. Ludzie wyprowadzają butelki na spacer niczym psa (były nawet artykuły). 2. Butelki leżą w śmietnikach obok niezgniecione więc zajmują kupę miejsca. 3. Póki co jest ok. 50% szans na sukces więc połowa osób po wyprowadzeniu pieska z butelek go porzuca. Bo inaczej nie ma miejsca w torbie na zakupy i dodatkowych rąk.   Tak więc menele nie mają czego zbierać, skoro widzą cały śmietnik pełny to się domyślają dlaczego. To że niewypał to oczywiste - a co mądrego wymyśliły komunistyczne lewaki? Już 50 płci brzmi rozsądniej. Ja nie będę tego nosił, piję ze 4 butelki na miesiąc więc 2 zł przeżyję.
    • Skoro "ekspert" w tv ważniejszy niż normy budowlane, to nie ma o czym dyskutować. Jakieś dowody na to? I nie chodzi o jednostkowe przypadki rekordowych mrozów, a typowe temperatury. No i skoro wszystko ma być przystosowane do znanych ekstremów i do tego z zapasem, to ile więcej podatków chcesz płacić, żeby było z czego tak budować? Jak ci walną podatek drogowy x10, to pewnie będziesz pierwszy do narzekania.   Jesteś kompletnie odklejony od rzeczywistości.
    • Wydaje mi się, że teraz poruszamy się ciut wolniej. Niestety ślizg pozostał. Na tej nowej mapie czuć przestrzeń, można swobodnie się poruszać, nie odczułem że na każdym kroku czai się wróg.
    • Porównywanie revenue ma sens jeśli się to robi z roku na rok, nie z perspektywy dekad.  Raz ze względu na wspomnianą przepaść w wartości pieniądza Dwa to wielkość rynku który znacznie się powiększył a udział w nim Sony się znacznie skurczyło.    Kolejną sprawą jest sposób funkcjonowania firmy. Za czasów PS1 i PS2 Sony mocno inwestowało w markę PS, zarówno technologie jak i budowanie bazy tytułów ekskluzywnych. Od czasów PS4 i PS5 jedynie odcina kupony, konsole mało czym się różnią od zwykłych PC a tytuły ekskluzywne zostały utracone - tym samym tracąc wartość samej marki PlayStation. Fakt że Sony sprzedaje gry ze własnych studiów na Steamie jest już groteską i upadkiem marki PS.   I wydaje się że ten trend panuje na wszystkich frontach. To się stało z Bravią https://businessinsider.com.pl/technologie/trzesienie-ziemi-na-rynku-telewizorow-sony-oddaje-stery-chinskiemu-tcl-owi/f24fdk5   Tak się zachowuje firma która się zwija. Revenue jest jeszcze na papierze ale nie pochodzi ono z zysku a ze sprzedaży inwentarza firmy. 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...