Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano

Na Radkach można włączyć FSR RR i wtedy można odpalić skalowanie obrazu, wydajnościowo taka sama kapa ;) Domyślny odszumiacz wymusza VRS, który w tej grze daje takiego samego kopa jak DLSS/FSR Q, a mimo tego jest kaplica z RT, także ten tego xD Pierwszy raz widzę grę, w której same odbicia RT ucinają FPS dwukrotnie.

 

EDIT:

A nie, w sumie w BO7 było jeszcze gorzej, ale tam RT działa tylko w multi, gdzie nikogo nie obchodzi, więc przeszło bez echa.

  • Upvote 2
Opublikowano
7 godzin temu, sideband napisał(a):

To tutaj VRS musi nieźle ciąć cieniowanie.

Jakaś ruska implementacja :hihot:

Też się mega zdziwiłem, jak w 4K robił VRS 60 FPS z 40, to jest jakaś ruska implementacja, albo tylko nazywa się VRS, a jest czymś innym :lol2:

Opublikowano
49 minut temu, galakty napisał(a):

Czemu RT wyłącza DLSS? WTF? 

Bo nie możesz mieć VRS i DLSS włączonego jednocześnie, a domyślny odszumiacz wymusza VRS, tłumaczyłem to parę postów wyżej. Wydajność z VRS jest jak z DLSS, więc nie, możliwość włączenia DLSS zamiast VRS by nie uratowała klatek. RT tak czy siak ścina FPS 2-krotnie.

  • Upvote 2
Opublikowano
14 minut temu, tomcug napisał(a):

Bo nie możesz mieć VRS i DLSS włączonego jednocześnie, a domyślny odszumiacz wymusza VRS, tłumaczyłem to parę postów wyżej. Wydajność z VRS jest jak z DLSS, więc nie, możliwość włączenia DLSS zamiast VRS by nie uratowała klatek. RT tak czy siak ścina FPS 2-krotnie.

Beda jakies testy gpu z tej gry na portal ?? 

Mozna juz grac na nowej zelandi, rowniez na battlenet.

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • I w większości przypadków też 12V-2x6. Jednak pragmatyzm i sprawdzone rozwiązania wygrywają długofalowo nad beta-innowacją, czasem pseudo-innowacją. A co do wzrostu cen myślę, że obaj mamy rację jednocześnie. Jakaś część wzrostu jest przez GDDR7 ale ciekawe jaka realnie(!). W flagowcu tak jak wspominałem - cena jest na poziomie MSRP x4-x5 na chwilę obecną. "80tka" po aktualizacjach cen jest w okolicy MSRP x2. Jeszcze niech pomajstrują przy dostępności to już całkiem będzie wesoło  
    • U mnie to nigdy nie działało. 
    • Na otarcie łez, nowy trailer.
    • W różnych materiałach prasowych, social mediach i książkach byli pracownicy wspominają, że jedną z najgorszych rzeczy w Bioware był podział na "ludzi od Mass Effecta" - czyli ekspertów, specjalistów, wizjonerów itd. i całą resztę. Szczególnie źle był traktowany zespół Dragon Age, który był dla nich totalną zapchajdziurą. Sukces DA Origins był dla "ludzi od Mass Effecta" i zarządzających w EA ogromnym szokiem, tego nikt się nie spodziewał - a pomimo tego sukcesu i tak wymuszono na tym zespole  deweloperkę DA2 w raptem 18 miesięcy - rezygnację z ich planów i pomysłów, a potem jeszcze wymuszenie na nich użycia Frostbite przy tworzeniu Inkwizycji, który był świetnym silnikiem do fps'ów, ale nie do gier RPG. Po raptem kilku miesiącach okazało się, że w nim prawie nic nie idzie zrobić, i cokolwiek planowano - nie wydarzy się. Demo stworzone na E3 - gdzie szturmowano zamki, podpływano łodziami, mnóstwo fajnych mechanik - nic z tego nie ma w grze, całe demo było grywalnym fejkiem, stworzonym tylko na ten event, bo w tamtym czasie nie mogli ogarnąć nic działającego. O Veilguardzie nawet nie wspomnę, bo ta gra była resetowana chyba ze 3 razy na przestrzeni 6-8 lat, a 95% osób które pracowały nad jego pierwszą wersją, odeszło zanim ukazała się ta finałowa. Tego oryginalnego zespołu żal mi najbardziej.   Ci od Mass Effecta mieli dużo łatwiej. Oni zbierali zaszczyty, oni dostawali największe budżety, najlepszych ludzi, i najwięcej wolności kreatywnej. I to oni najbardziej dali dupy. Kto im kazał dostarczyć tak słabą Andromedę? Wiadomo było że oczekiwania będą ogromne, wiadomo było że nie wskoczą na taki poziom, ale nikt nie kazał im wydawać takiego mema na premierę. Pamiętam, że wziąłem urlop kiedy Andromeda miała premierę. Pamiętam jakiego miałem wkurwa - na jakie zonki, glitche, problemy, zwalone animacje i inne cuda się natknąłem. Trudno było poczuć klimat opowieści, kiedy moja postać dostała zwaloną animację i w momencie kiedy powiedzieli jej o śmierci ojca, zaczęła się cieszyć. Gra była ładna, ale pusta. Kompani? Jezu panie, gdyby nie ten Kroganin to bym chyba nie dał rady, Liam Phoebe czy Jaal to były tak żałośnie napisane postacie że nie wiedziałem czy mam się śmiać, czy płakać. Hailey Abrams - cześć, jestem Ryder - a ja jestem transem. Serio? Po jakiego uja im to było? Zrobiła się z tego niepotrzebna afera, fandom się wkur, padły przeprosiny, dialogi tej postaci przepisano, ale niesmak pozostał. Takich kwiatków było mnóstwo.   Anthem - gra nie wiadomo dla kogo, nie wiadomo o czym, nie wiadomo po co. Bioware - "Mamy plan na 10 letni rozwój tej gry" - po 3 miesiącach serwery były puste, contentu było na 5h, roadmapy nie było, nikt nie wiedział o co kaman. Dzięki Ci Panie że tego nie kupiłem, bo zapowiedzi mi tak bardzo nie podeszły że się wstrzymałem, choć do tamtej pory gry Bioware łykałem jak pelikan. W trailerach w ogóle nie było fabuły, zastanawiałem się o czym ta gra w ogóle jest. Potem była zapowiedź Anthema 2.0, którego po roku prac EA skasowało.   Casey wrócił ratować Bioware, a skończyło się tym że w jednym tygodniu anulowano Anthema 2.0, Dragon Age 4 dostał totalny reset, a kolejnego dnia wyleciał Casey i ojciec serii Dragon Age. Co było potem, każdy wie - wyszedł FailGuard, od bandy różowych, pompki, dialogi terapeutyczne i Antywiański kruk w wersji PG12. A kilka miesięcy później całą tą bandę wyrzucono.    Bioware to była ogromna część mojego życia. Byłem tam gdy wyszedł Baldurs Gate, byłem tam gdy wyszedł Mass Effect (Kotory nadrobiłem krótko potem, bo w tamtym czasie nie byłem jakimś wielkiem fanem SW), a Dragon Age Origins to było dla mnie wspaniałe doświadczenie. Udzielałem się na oryginalnym forum Bioware zanim je zamknięto, potem siedziałem ładny szmat czasu na Bioware Social Networks. Swego czasu gadałem z Chrisem Priestly'em, kilka razy nawet napatoczyłem się na Schreiera kiedy jeszcze był w miarę normalny. Za tamten okres mogę im jedynie gorąco podziękować.     
    • Marketingowe pierdy... Przecież to dochód z samego USA i na 9 miejscu jest Dragon Ball z 2024, który sprzedał ponoć 5.4mln sztuk i teraz zarabia na DLC, a na 10 jest Helldivers 2, dzięki mikropłatnościom...  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...
{literal} {/literal}