Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
32 minuty temu, Badalamann napisał(a):

Nie od tego jest telewizja śniadaniowa by promować "zostanie kosmonautą", raczej ogólnie naukę i polski udział w misjach kosmicznych.

Ta śniadaniówka na pewno trafia dla dziadersów. Media mocno się zmieniły i chyba tego nie dostrzegasz.

37 minut temu, Badalamann napisał(a):

A kosmonautykę promował podczas spotkań z uczniami i studentami.

I bardzo dobrze ale to są już zorientowani ludzie a rzecz w tym by zainteresować szerszą grupę młodych odbiorców.

Godzinę temu, skypan napisał(a):

Więcej pożytku by zrobił  na "szortach" czy tiktoku gdzie streścił by w zabawny i ciekawy sposób co tam robił.  Dodać odnośnik do tego z całego wywiadu na uczelni i tak się dzisiaj trafia do ludzi.

 

Opublikowano
2 godziny temu, Dimazz napisał(a):

zabawię się we wróżbitę. 

Wygrywa konfa z Pisem, przejmują władzę robią wszędzie gdzie się da czystki, uwłaszczają się na niespotykaną wcześniej skalę, widzą konflikt między UE i USA więc chcąc stworzyć typowy autorytarny twór stają się pieskiem USA uderzającym w UE od środka w zamian za przymykanie oka na niszczenie demokracji. UE jest osłabiona, Niemcy i Francja zaczynają traktować Polskie jak konkurenta. Polska gospodarka załamana  dla USA była tylko pionkiem do celu. PiSowcy i konfiarze mają wielkie majątki ale życie tworzą sobie w Zachodnich krajach jak Ruskie czy Ukraińcy. Prawicowe gówna popierające te zmiany wyjeżdżają na zachód póki jeszcze można bo w Polsce nie ma perspektyw. Większe szamob niż na węgrzech.

przeciez ty sie nie bawisz we wrozbite tylko plujesz jadem politycznym XD

 

Polska istnieje mimo ze co chwile PIS z PO zamieniaja sie wladza, mimo tych wszystkich urojen o ktorych czytamy tak jak wyzej, mimo ze kazde wybory sa najwazniejsze i decyduja o byc albo nie byc XDDDDDDDD

Opublikowano
18 godzin temu, Kris194 napisał(a):

Mów co chcesz ale

 

Przypomnę, że mniej niż 50 lat temu nasz rodak, Zbigniew Brzeziński był doradcą prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego. Gdzie teraz jesteśmy? Tam gdzie kończy się szlachetna część pleców.

A no tak, bo w czasie rządów PO Polska już prawie stawała się światową potęgą tylko im zły PiS przeszkodził. 

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

@Winter Tak, ale mnie strasznie wpienia, jak się Polaczki jarają tym cwaniaczkiem, który bez mrugnięcia okiem zostawił setki-tysiące ludzi bez środków do życia, robiąc de facto legalny wał, po którym i tak groziła mu plajta. Zresztą dupę mu uratowało Allegro ze Smartem, i to była bardziej kwestia farta.

 

Niech płaci i 50% podatku, oszust jeden. I niech pozdrowi byłą żonę, z którą też jest ciekawa historia.

 

Ha tfu na typa.

Edytowane przez Kamiyanx
  • Like 1
  • Upvote 3
Opublikowano
7 godzin temu, huudyy napisał(a):

nie wiem czy w mundurku, ale wiem, że Doda prosto ze sceny orypała pana astronautę, że zabiera jej publikę w trakcie koncertu XD przed 50 tysiącami ludzi :E 

 

dla zainteresowanych to akcja działa się na Łódź Summer Festiwal

Aż z ciekawości poszukałem:

 

 

Facet wykształcony, ma się czym pochwalić i czym zainteresować młodzież ale to wszystko zostało roztrwonione na jakieś jarmarczne pierdoły. 

Opublikowano
6 godzin temu, Dimazz napisał(a):

zabawię się we wróżbitę. 

Wygrywa konfa z Pisem, przejmują władzę robią wszędzie gdzie się da czystki, uwłaszczają się na niespotykaną wcześniej skalę, widzą konflikt między UE i USA więc chcąc stworzyć typowy autorytarny twór stają się pieskiem USA uderzającym w UE od środka w zamian za przymykanie oka na niszczenie demokracji. UE jest osłabiona, Niemcy i Francja zaczynają traktować Polskie jak konkurenta. Polska gospodarka załamana  dla USA była tylko pionkiem do celu. PiSowcy i konfiarze mają wielkie majątki ale życie tworzą sobie w Zachodnich krajach jak Ruskie czy Ukraińcy. Prawicowe gówna popierające te zmiany wyjeżdżają na zachód póki jeszcze można bo w Polsce nie ma perspektyw. Większe szamob niż na węgrzech.

Jakimi wskaźnikami chwali się co chwila Tusk, skoro PiS zostawił kraj w zgliszczach?

Opublikowano
21 minut temu, Kamiyanx napisał(a):

@Winter Tak, ale mnie strasznie wpienia, jak się Polaczki jarają tym cwaniaczkiem, który bez mrugnięcia okiem zostawił setki-tysiące ludzi bez środków do życia, robiąc de facto legalny wał, po którym i tak groziła mu plajta. Zresztą dupę mu uratowało Allegro ze Smartem, i to była bardziej kwestia farta.

 

Niech płaci i 50% podatku, oszust jeden. I niech pozdrowi byłą żonę, z którą też jest ciekawa historia.

 

Ha tfu na typa.

Co to zmienia w tym, że te inne firmy nas dymają?

  • Upvote 1
Opublikowano

Co do dealu EU z Trumpem to niestety ale unia osrała zbroję.

 

Cytat
Cytat

 

Deithwen said: 

Tak czy siak szkoda że przez obawy europejskiego przemysłu (w sporej części niemieckiego) i interesy branż rolniczej/winiarskiej tak szybko poszli na ustępstwa zamiast np masowo opodatkować BigTech i nałożyć cła odwetowe.

 

Sam myślałem, że Europa będzie w tej rozgrywce twardsza i będzie jakoś oponować. Cóż. Widać taka jest obecnie realna siła polityczna i gospodarcza Europy. Tylko Chiny były w stanie się postawić i to pokazuje jaki jest obecnie układ świata. Widocznie nie stać nas na wojnę handlową z USA, którą i tak byśmy przegrali, nie stać nas na kolejne uderzenia w przemysł, bo sami sobie zadajemy ich już wystarczająco dużo, ani nie stać nas na wojny z BigTechami, dla których nie mamy żadnej realnej alternatywy.
Kanada chciała wprowadzić podatek cyfrowy, to Trump powiedział, że cło xx% na wszystko i na drugi dzień się z tego wycofali. Tak samo będzie z Europą. Nie będzie żadnych podatków cyfrowych, podobnie jak spadnie za pewne liczba wszelkiego rodzaju dochodzeń względem big techów np. w temacie ochrony danych i innych, za co UE często atakowała. To jest na pewno ustalone - jeśli nie w umowie, to na zasadzie umowy dżentelmeńskiej 

Mimo wszystko dość smutny dzień, bo warunki tej umowy, to jest całkowita kapitulacja. Europa znosi cła na USA, do tego zobowiązuje się do poniesienia określonych wydatków, a USA w zamian zwiększa cła na europejskie towary do 15% z obecnej stawki 10%. Jedynie dość ciekawe jak to będzie sprzedane społeczeństwu. Realnie ta umowa to ogromna porażka, ale na pewno będzie próba obrócenia tego w sukces.
Tymczasem 15% cła to i tak nie jest żadna ulga dla przemysłu. Taka stawka pozwala jedynie uniknąć całkowitego zablokowania wymiany handlowej, ale nie powoduje magicznie, że wymiana handlowa wraca do zasad jak przed początkiem kwietnia. Europejski przemysł najpewniej i tak będzie tracił rynek zbytu w USA - jedyna różnica, że nie skokowo, a stopniowo. Przy założeniu, że te cła będą utrzymane (a na razie nie zanosi się, aby za 4 lata Republikanie z linii Trumpa mieli stracić władzę w USA) oraz biorąc pod uwagę warunki prowadzenia przemysłu w Europie przenoszenie produkcji np. samochodów, leków czy maszyn (każdy z tych przemysłów działa w USA) z Europy do USA ekonomicznie będzie się spinać. Dla Europy oznacza to dalszą stagnację w przemyśle, mniejsze wpływy podatkowe, większe bezrobocie. No ale cóż. Jesteśmy tu gdzie jesteśmy. Równolegle dostajemy uderzenia ze strony Chin w postaci embarg na kluczowe surowce i komponenty. Tutaj także USA dogadają się z Chinami, bo mają technologie, którymi mogą handlować.

https://www.skyscrapercity.com/threads/unia-europejska-przeszłość-teraźniejszość-i-przyszłość.972142/post-194112235

 

Cytat

Kim są "piewcy UE"? Zwolennicy ścisłej integracji? No to czuję się wywołany nieco do tablicy - UE dała dupy na całej linii, i położyła się krzyżem przed Pomarańczowym Orangutanem, mając jeszcze karty w ręce. Ale oczywiście Niemcy jak zwykle bały się ich wykorzystać - to samo było w temacie UE vs. Chiny. Unia jest jedynym sposobem na większą siłę przetargową państw europejskich na arenie międzynarodowej, a von der Leyen właśnie koncertowo tą siłę ro****a. A ten idiota widząc to bezjajectwo będzie tylko eskalował żądania.

Do tego, zobowiązania które podjęła von der Leyen to nie wiem kto ma realizować, przeciez to nie KE kupuje ropę i gaz, tylko firmy, i pośrednio państwa członkowskie (powiedzmy że taki PGNiG to nie do końca typowy rynkowy gracz).

https://www.skyscrapercity.com/threads/unia-europejska-przeszłość-teraźniejszość-i-przyszłość.972142/post-194113928

 

Cytat

^^ Dokładnie tak jest. Ta umowa szybko przestanie obowiązywać, skoro UE spełnia każde życzenie Donalda. Co gorsza, teraz mówi się o wzmocnieniu rynku wewnętrznego UE. Tyle że Niemcy ‘wzmacniają’ go podatkami, drogą energią, zwolnieniami w przemyśle i stagnacją – a nawet regresem – w płacach realnych.

Dziwi mnie, że Merz na to poszedł. Przecież musi wiedzieć, że to uderzy w gospodarkę i że na tym straci głównie CDU – na rzecz afd. Gdyby zagrali twardo, gospodarka też mogłaby na początku ucierpieć, może nawet bardziej, ale społeczeństwo pewnie szybciej by to zaakceptowało. A kto wie – może Donald w końcu by się wycofał ze swoich żądań. Na pewno nie wyskoczyłby wtedy z kolejnymi, np. zamiast 15%, to 25%.

A teraz? Niczego nie utargowaliśmy. A za jakiś czas Donald może wrócić i – jak w ‘Ślepnąc od świateł’ – rzucić: ‘50% też może być.

https://www.skyscrapercity.com/threads/unia-europejska-przeszłość-teraźniejszość-i-przyszłość.972142/post-194113990

 

Cytat

Tylko że w tej umowie nie chodzi o te zobowiązania zakupowe. Przecież dodatkowe zakupy np. gazu są dla Europy bardzo korzystne. Już zeszłoroczna zima pokazała, że w Europie podaż gazu jest za mała. Dodatkowo jest jeszcze jeden niuans. Europa, po zaprzestaniu dostaw z Rosji, nie była przygotowana na zmianę dostawcy kontraktami długoterminowymi dlatego znaczną część LNG kupuje na rynku spotowym po wysokich cenach z europejskiego benchmarku. Długoterminowe umowy z USA są z kolei indeksowane do amerykańskiego benchmarku, co w praktyce oznacza ceny gazu niższe o 50%. Poszczególne firmy z Europy zaciekle walczyły po 2022 o zawarcie długoterminowych kontraktów w USA, ale z uwagi na ograniczoną podaż, co jasne, mogły one obejmować tylko przyszłe dostawy z nowobudowanych terminali LNG, które zaczną dostawy dopiero za kilka lat. Bardzo dużo takich umów zawarły chociażby Niemcy i to nie tylko przez firmy typowo energetyczne, ale takie umowy zawierał też BASF czy Covestro. Jeśli w ramach tej umowy USA zaoferuje jakieś dodatkowe możliwości w zakresie długoterminowych kontraktów na energię, to Europa weźmie to z pocałowaniem ręki.
Myślę także, że zastąpienie np. ropy z Bliskiego Wschodu ropą Amerykańską żadnej szkody nie czyni. Wręcz przeciwnie.
Podobnie jest z uzbrojeniem. Realnie patrząc Europa i tak kupuje i będzie kupowała amerykańskie uzbrojenie, bo po prostu nie wszystko jest produkowane w Europie. Nie wierzyłbym natomiast tak do końca w to, że Trump da się ograć jakimiś obietnicami bez pokrycia. To trochę naiwne myślenie.

To co jest prawdziwym problemem w tej umowie, to niesymetryczne cła. Zgodnie z wczorajszymi zapowiedziami UE zdejmuje cła i otwiera rynki na towary z USA, a USA nakłada na Europę co najmniej 15% cła na wszystkie towary, a na przykład na stal i aluminium 50%. To jasne, że w żadnym normalnym biznesie na równych zasadach wynegocjowanie czegoś takiego nie jest możliwe. Doprowadzenie do podpisania takiej umowy z drugą gospodarką świata (sumarycznie), to the art of the deal. I chyba w Europie trochę ferment będzie, bo poszczególne kraje nie będą o tej umowie mówiły jednym głosem. Dzisiaj już np. z francuskiego rządu idą krytyczne komentarze. Narracja będzie chyba taka, że jest dobrze, ale nie tragicznie, bo uniknięto wojny handlowej z USA. Tylko dość dużym kosztem jednak, a do tego nie można zapominać, że jeszcze 3 tygodnie temu KE negocjowała 10%, a na ostatniej prostej zrobiło się z tego nagle 15% i bez szemrania to wzięliśmy.

https://www.skyscrapercity.com/threads/unia-europejska-przeszłość-teraźniejszość-i-przyszłość.972142/post-194114555

 

Cytat
Cytat

 

Bob23 said: 
Nadal nie znacie żadnych szczegółów rozmów, a już ocenianie.. bez przesady.

Wiadomo, że zarówno KE jak i przeciwnicy EU będą mówić, że to sukces/porażka i każdy będzie mówił o tym samym. Potrzeba szczegółów żeby móc samemu wyciągnąć wnioski.

Z ogólnego obrazu wyłania się póki co to, że EU zagwarantowała sobie bezpieczeństwo energetyczne w dobrej cenie, dała sobie opcję na zakup uzbrojenia i zarazem zgodziła się na jednostronne cła ze strony USA.

Kompromis generalnie nigdy nie zadawała wszystkich stron, póki co nie wiemy czyj to sukces.

 


Tylko że to nie tak. Odróżnijmy dwie sprawy: aspekty czysto handlowe tzn. kupowanie i sprzedawanie towarów oraz bariery handlowe. USA nie gwarantuje tą umową Europie żadnego bezpieczeństwa energetycznego. USA ma zasoby (ropa, gaz), z których Europa mogłaby równie dobrze skorzystać na warunkach rynkowych bez żadnych dodatkowych porozumień i korzysta. Obecnie to USA jest największym dostawcą chociażby LNG do Europy. To jest raczej odwrotnie. Obecnie Europa ma wybór czy kupi gaz np. z Kataru, USA, Norwegii, Rosji czy kogo tam chce. Po zawarciu porozumienia będzie prawdopodobnie zmuszona kupować te surowce w USA, aby osiągnąć odpowiednie pułapy kwotowe. Nie wiem czy to dobrze czy źle, bo osobiście zdecydowanie wolę kupowanie surowców w USA niż na Bliskim Wschodzie, ale to nie jest tak, że USA robi nam w tym przypadku łaskę czy zapewnia jakieś nieprzeciętnie dobre, lepsze niż rynkowe, warunki takich transakcji. Owszem, pewnie będą próby sprzedania tego w taki sposób, ale jest to nieprawda. Wygląda to jednak na formę przymusu, a nie działanie nakierowane na korzyść Europy. Być może dla Europy będzie to korzystne, ale chodzi o sposób, w jaki się to odbywa.

No i nie można zapominać o jednym. USA nakłada 15% cła, a UE godzi się na zniesienie swoich ceł i otwarcie rynku. To jest główny element krytyki tej umowy i chyba sam czujesz, że coś jest w tym przypadku nie tak. Oczywiście nie znamy szczegółów umowy, ale dokładnie tak zostało to wczoraj zakomunikowane. USA zamyka swój rynek, a my otwieramy. I jeszcze dodatkowo w zamian (??) kupujemy od USA energię i uzbrojenie.

https://www.skyscrapercity.com/threads/unia-europejska-przeszłość-teraźniejszość-i-przyszłość.972142/post-194116079

 

Cytat
Cytat

 

MSQ said: 
Nawet popatrzmy - telefony, mieliśmy giganta Nokię - teraz nie mamy żadnego gracza i cale zyski okresowo wymienianych urządzeń idą w USA albo do Chin. Cloud Services? Wszystko jest w USA. AI? Wszystko w USA, żadnego poważnego podmiotu z UE.

Teraz czeka nas podobny kierunek z rynkiem motoryzacyjnym, gdzie Chińska konkurencja jest totalnie bezkonkurencyjna jeżeli chodzi o koszty i zaczyna odjeżdżać także technicznie.

 


W technologiach tak, ale w autach jednak nie do końca. Chiny wcale nie mają aż tak bezkonkurencyjnych kosztów. Jakiś czas temu było takie opracowanie pokazujące jaki jest poziom kosztów pracy w wytworzeniu samochodu. Wynikało z nich, że w Chinach jest on podobny jak w Polsce. Nie jest żadną tajemnicą, że niskie ceny chińskich aut wynikają z dopłat jakie dostają tamtejsi producenci. Te dopłaty nakierowane są na wycięcie konkurencji, ale przecież zamysł nie jest chyba taki, że Chiny zawsze będą dopłacały do tego, żebyśmy mogli kupić tanio samochód, prawda? :)

Problem jest moim zdaniem inny tzn. jak przeciwdziałać napływowi samochodów w dumpingowych cenach z Chin i jak chronić własny rynek. Tu moim zdaniem pojawia się pewien problem. Warto popatrzeć na negocjacje taryfowe między USA, a Chinami. Po pierwsze Chiny jako jedyne postawiły się USA i "licytowały" cła. Czują się więc silne. Później, po deeskalacji, zaczęły się już negocjacje, w których Chiny mają swoje argumenty. Aktualnie jesteśmy na etapie takim, że Chiny odblokują eksport magnesów neodynowych w zamian za przywrócenie możliwości importu amerykańskich procesorów do AI. Europę dotyka w tym momencie ten sam problem. Chiny także dały Europie bana na magnesy, metale ziem rzadkich, a ostatnio na katody do produkcji tanich baterii LFP, które są niezbędne do produkcji tanich samochodów elektrycznych czy magazynów energii. I będą tą kartą grały. Pytanie co damy w zamian? W tym momencie bardziej prawdopodobne jest luzowanie ceł na chińskie elektryki niż wprowadzanie nowych. W ostatnich latach jeśli chodzi o nowoczesne technologie, to świat nam odjechał. U nas wszystkie zasoby, siły i regulacje poszły w ostatnich latach w dekarbonizację, ale bez stworzenia odpowiednich przemysłów czy zapewnienia zasobów i jak widać był to bardzo duży błąd w polityce gospodarczej. Pytanie co dalej, bo w obecnych warunkach agresywnej polityki USA czy Chin, to zostaje tylko i wyłącznie minimalizowanie strat, bez żadnych wielkich możliwości własnego ruchu.

https://www.skyscrapercity.com/threads/unia-europejska-przeszłość-teraźniejszość-i-przyszłość.972142/post-194116610

 

 

Cytat

W zasadzie dzisiaj tą umowę skrytykowali wszyscy. Łącznie z niemieckim przemysłem, pod który niby to porozumienie miało być zawierane za wszelką cenę. Jest jakieś prawdopodobieństwo, że ostateczna umowa nie będzie zawarta. Na ten moment mówimy tylko o porozumieniu, którego celem jest uniknięcie 30% ceł. Docelowa umowa ma być z kolei negocjowana i podpisana później.
Wiele jest komentarzy, że jednak lepsza byłaby wojna handlowa niż to co zostało ustalone.

Zaczynają jednak wychodzić szczegóły. Na przykład:
 


Jeśli to prawda, to zgodziliśmy się na odstępstwa w standardach, które narzucamy rynkowi motoryzacyjnemu. Europejscy producenci będą musieli je spełniać, amerykańscy nie.
Zaraz wyjdzie jeszcze, że Ursula na ostatniej prostej, choć się nie cieszyła, to zgodziła się i na chlorowanego kurczaka 

 

Zapytałem amerykańskie, a jakże, AI o interpretację tej wypowiedzi i jak to może wyglądać w praktyce:
 

Cytat

 

Informacja z tego tweeta oznacza przede wszystkim, że samochody wyprodukowane w USA, które spełniają amerykańskie normy (FMVSS), będą mogły być sprzedawane w Unii bez konieczności przechodzenia dodatkowej procedury unijnej „type‑approval”. Kilka konsekwencji tego rozwiązania:


Brak podwójnej homologacji dla aut amerykańskich
– Do tej pory producent z USA musiał dla rynku UE uzyskać odrębne europejskie dopuszczenie (zgodność z ECE/Euro‑Regulations). Po porozumieniu wystarczy certyfikat FMVSS – nie trzeba montować wyposażenia czy przeprowadzać testów wymaganych przez UE (np. procedury AEB, ISA czy detekcji pieszych) ani ponownie badać aut w europejskich laboratoriach.
Możliwość „luki” w wyposażeniu bezpieczeństwa
– Ponieważ FMVSS póki co nie wymaga obowiązkowo systemów takich jak automatyczne hamowanie awaryjne czy inteligentne ograniczanie prędkości (które w UE są już od 2024 r. obligatoryjne), importerzy z USA mogą wprowadzać na rynek UE modele bez tych systemów. Użytkownik w Europie kupi więc auto zgodne z FMVSS, ale niewyposażone w AEB/ISA – choć w europejskich homologacjach byłyby one wymagane.
Europejskie auta na europejskim rynku bez zmian
– Producenci europejscy wciąż muszą wyposażać swoje samochody w pełen pakiet bezpieczeństwa przewidziany w unijnych regulacjach, jeśli chcą je sprzedawać w UE. Dla nich nic się w zakresie obowiązków nie zmienia.
Dwie różne ścieżki dla importerów
– Importer samochodów z USA (marka Ford, Tesla, GM itp.) będzie mógł skorzystać z uproszczonej ścieżki („akceptujemy FMVSS jako równoważne”). Importer aut, które już wcześniej homologował pod normy europejskie, będzie kontynuował procedurę ECE.
Podsumowując: amerykańscy producenci NIE będą musieli montować w swoich samochodach wszystkiego, co wymaga UE (np. AEB, ISA, detekcja pieszych) – wystarczy, że spełnią swoje FMVSS. Natomiast europejskie marki na rynek UE nadal muszą spełnić pełne unijne wymogi bezpieczeństwa. To otwiera drogę do rynku UE dla „lżejszych” specyfikacji amerykańskich, ale nie zmienia standardów dla aut projektowanych i homologowanych pod kątem Europy.

 

https://www.skyscrapercity.com/threads/unia-europejska-przeszłość-teraźniejszość-i-przyszłość.972142/post-194118104

 

 

Cytat

The Art of deal k....

Europa przystała na amerykański dyktat [OPINIA]

" .Zapowiedzi inwestycji rzędu 600 mld dol. w amerykańską gospodarkę oraz zobowiązania do zakupu energii z USA za 750 mld dol. w ciągu trzech lat.

To ostatnie budzi poważne wątpliwości, biorąc pod uwagę, że w całym 2024 roku UE kupiła energię z USA za mniej niż 50 mld dol. (głównie LNG, w ogóle wydaliśmy na to niespełna 380 mld dol.)

Czyli zgodziliśmy się 4 krotnie zwiększyć zakup energii już od przyszłego roku
I w 65% wszystkich zakupów nośników energii brać z US...w zmian za...nic/uścisk ręki

Normalnie czuje się jak 2 czerwca po zwycięstwie patusa

A zaraz do negocjacji przystąpią Chiny i się wszyscy zdziwimy jak mocno uległa UE a wobec Chin Orange Man już nie będzie miał takiego great deal.

https://www.skyscrapercity.com/threads/unia-europejska-przeszłość-teraźniejszość-i-przyszłość.972142/post-194122510

 

 

 

?auto=webp&fit=bounds&format=pjgp&height

 

Dramat. 

  • Upvote 1
Opublikowano

A co polityków unijnych interesuje że ludzie w UE na tym stracą? Byle mieć problem z głowy. 

No ewentualnie lobbyści mogli "lobbować", ale widocznie ci z amerykańskich big techów lobbowali "lepiej". 

 

Cała ta "postępowa" elyta europejska, z babami na czele się w ogóle tak nadaje do rządzenia jak ja na kosmonautę.

Opublikowano (edytowane)

Odnośnie tego odwołania Świrskiego

 

To kto tam jest następny w kolejce w razie czego? :rotfl:

 

I jeszcze

 

Zabawne, gdy to wygodne to nawet oni nie uznają wypocin TK aka Trybunału Kulinarnego :E

Edytowane przez Kris194
Opublikowano (edytowane)
2 godziny temu, Camis napisał(a):

Co do dealu EU z Trumpem to niestety ale unia osrała zbroję.

dziwne,

 

@TheMr. pisal ze Trump nic nie ugral, mozna sie rozejsc XDDDDDDDD

 

2 godziny temu, Camis napisał(a):

Doprowadzenie do podpisania takiej umowy z drugą gospodarką świata (sumarycznie), to the art of the deal.

i to jest dobre podsumowanie, az sam jestem zaskoczony ze UE po prostu wywiesila biala flage i powstaje pytanie: czy my faktycznie nie mielismy jakichkolwiek kart? bo co innego mogloby to tlumaczyc

 

2 godziny temu, Camis napisał(a):

Chiny mają swoje argumenty. Aktualnie jesteśmy na etapie takim, że Chiny odblokują eksport magnesów neodynowych w zamian za przywrócenie możliwości importu amerykańskich procesorów do AI. Europę dotyka w tym momencie ten sam problem. Chiny także dały Europie bana na magnesy, metale ziem rzadkich, a ostatnio na katody do produkcji tanich baterii LFP, które są niezbędne do produkcji tanich samochodów elektrycznych czy magazynów energii. I będą tą kartą grały. Pytanie co damy w zamian?

Europa chyba naprawde myslala ze bedzie mogla grac eksportem regulacji albo zielonej energii...

my jestesmy w czarnej d, nie mamy nic do zaoferowania USA czy Chinom oprocz dostepu do naszego rynku, beda nas rozgrywac przy kazdej okazji...

Edytowane przez kubikolos

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Szczerze mówiąc, zazwyczaj omijam szerokim łukiem liniowe produkcje nastawione mocno na fabułę. Jako fan strategii wolę, kiedy to moje planowanie i zarządzanie ekonomią mają największy wpływ na rozgrywkę, a nie scenariusz napisany od A do Z przez twórców. Ale muszę przyznać, że od dwóch tygodni całkowicie wsiąkłem w Death Stranding. Trzeba Kojimie oddać, że jego gry mają w sobie coś niesamowicie magnetycznego. Niby to tylko 'symulator kuriera', a jednak klimat, muzyka i ten specyficzny, dziwny świat sprawiają, że ciężko się oderwać od ekranu. Chyba po prostu potrzebowałem czegoś o tak innym tempie niż moje standardowe tytuły.
    • dziwne, że przy PT i DLAA u Ciebie to tak wygląda, może faktycznie te biblioteki 4.0 coś zmienią, warto pokombinować, bo Ray Reconstruction potrafi czasem nieźle namieszać w teksturach.
    • W VR i tak trzeba trzymać framerate wysoko. Do tego były headsety z "rolling scan" ale to też powoduje problemy jakich nie doświadczasz w zwykłych grach. Gdyby youtube nie kasował wystąpień Johna Carmacka i Abrasha z lat 2015-2018 to bym nawet wkleił, ale pokasowali.   Musiałbyś też dodać trochę cięższą baterię i chłodzić ten chipek Mediateka.   Do tego korpo-debile praktycznie zakopały już VR i przysypały ziemią, a to co jeszcze dostaje jakiekolwiek inwestycje, jest na OLEDach (MicroLED) lub na local dimming właśnie (i tu też ten local dimming tak pasuje do VRu jak pięść do nosa, z ruchem i tak jest problem, przynajmniej w pierwszych kilku headsetach, potem przestały się pojawiać jakiekolwiek informacje, pewnie z powodu wytycznych od producenta, że mają się zachwycać czernią i HDRem, a o tym ćśśśśś) CRT Beam Simulator w OLEDach będzie mieć sens, ale nawet w przypadku Micro-OLEDów i OLEDów w VR jest problem z jasnością, choć w przypadku tych pierwszych były już dość dawno temu buńczuczne zapowiedzi o superjasnych ekranikach. Czy coś z tego realnie wyjdzie -  pożyjemy zobaczymy.   Na LCD wychodzi w tym roku nie-VRowy headset z VRem dodanym na odwal się, czyli Valve Frame. Pomijając mój sceptycyzm czy to odegra jakąś wielką rolę w VR, jakoś nie widzę, żeby Valve chciało (w następcy, bo wiadomo że projekt Frame'a już jest zamknięty i nie da się wprowadzić zmian) ograniczać bazę potencjalnych nabywców do tylko posiadaczy kart Nvidii. Może i Radków dużo ludzi nie ma, ale z ogromnej liczby nawet te 10% to istotna grupa.   Poza tym tutaj chwalą ten Pulsar za second strobe. To w VR nie przejdzie, bo jakakolwiek strata w jakości obrazu w ruchu i jakikolwiek problem (drugi strobe to nie jest coś, co chcesz widzieć podczas grania) będzie negatywnie wpływał na odbiór VRu. Niektórym będzie dodawał do nudności a innym, wrażliwym na rozmycie, będzie powodował ból głowy. Może dałoby się to jakoś wykorzystać sensownie, ale znowu jeśli - to wtedy leniwi developerzy by pewnie robili gry ze spadkami - koniec końców wyszłoby to na złe graczom. No i ta chwalona jasność - niestety kosztem jakośći obrazu. Jakby obraz w ruchu w VR się nie liczył to Questy nie zeszłyby z frame persistence poniżej 1ms. Tymczasem póki co Pulsar to 2ms. To nadal całkiem spoko obraz w ruchu, ale nawet na TNce bywają gry, gdzie godzę się na naprawdę gównianą jasność (ciemno jak cholera) ale wolę przestawić na 1ms z 2ms. Różnica w VR będzie dużo bardziej widoczna niż przy graniu na monitorze.   Na koniec kwestia kosztów.   
    • @samsung701440p @Fenrir_14na wszystkich screenach mam zainstalowanego HD texture packa   Pełny reinstall w toku tak jak CDPR przykazał z usunięciem paru pochowanych folderów które pominąłem w poprzedniej próbie, mam wrażenie że coś mi mieszało po prostu w plikach konfiguracyjnych, zobaczymy
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...