Jeżeli faktycznie aktywnie wykorzystywanych, to jeszcze jakiś sens. O ile faktycznie chodzi o znane przypadki wykorzystania danej luki.
Jeżeli o znane podatności, niekoniecznie wykorzystywane, to to jest zupełnie nierealne. Tak jak pisałem, trzeba by wstrzymać wszelkie wydania, zacząć wszystko łatać i liczyć, że nie zostaną wykryte nowe podatności, ewentualnie wbrew intencjom zablokować możliwość zgłaszania lub nie publikować informacji o nowych podatnościach.
To rozróżnienie jest kluczowe, także pod kątem tego co pisałem o znanych podatnościach ale możliwych do wykorzystania praktycznie tylko w środowisku laboratoryjnym.
Jeżeli do podatności dołączasz możliwość podsłuchania, to marne szanse, żeby cokolwiek nowego wydać, sprzedać. Każde jedno urządzenie klasy konsumenckiej jest podatne na podsłuchanie i żadna łatka programowa tego nie załatwi.
Takie zabezpieczenia wymagają specjalnych konstrukcji urządzeń, instalacji elektrycznych i teleinformatycznych, co jest kompletnie nierealne w codziennym życiu.
To akurat jest dosyć proste do udowodnienia. Wystarczy użyć statystyki, żeby wykazać że ludzie zmieniają np. telefony co rok
Oprogramowanie zacznie tak szybko zmieniać numerki i raportować używanie, że tak samo wyjdzie, że maksymalnie dana wersja utrzymuje się rok.
Rekomendowane odpowiedzi
Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto
Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.
Zarejestruj nowe konto
Załóż nowe konto. To bardzo proste!
Zarejestruj sięZaloguj się
Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.
Zaloguj się