Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
2 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Francuskie prawo cywilne jest bardzo podobne do naszego. :) 

Miałeś napisać szerzej i przynieść nam kaganek oświecenia.

Cytat

Nie mam aż tyle czasu, aby się w tym babrać, ale ty z pozycji laika no nie możesz przecież zakładać, że jest tak a tak, skoro nie masz pojęcia o żadnym z tych praw. 

Wygodne wytłumaczenie. To może skup się tylko na prawie japońskim oraz nad ich kulturą. Nie zasłaniaj indolencji brakiem czasu.

Opublikowano (edytowane)
8 minut temu, Vulc napisał(a):

Zależy jak to jest podane. Z papieżem to akurat była tak samo debilna akcja jak te kwiatki z Shadows. Ubi podtrzymuje wieloletnią tradycję bylejakości, nie można im odmówić konsekwencji.

Mnie chyba jeszcze najbardziej w Odyssey rozwaliła miałkość Sokratesa czy innego filozofa. Cały ten wątek był tak debilny, że tylko Ubi lub Ea mogły na to wpaść :) 

Ale to, że jest miałkie, kiepskie to nie znaczy, że nie można :E 

7 minut temu, skypan napisał(a):

Miałeś napisać szerzej i przynieść nam kaganek oświecenia.

Wygodne wytłumaczenie. To może skup się tylko na prawie japońskim oraz nad ich kulturą. Nie zasłaniaj indolencji brakiem czasu.

TO ty się na to prawo powoływałeś i twierdziłeś, że tak jest. 

 

Cieżar dowodu w prawie cywilnym japońskim jest taki jak u nas:

 

Zgodnie z artykułem 246 Kodeksu postępowania cywilnego Japonii (民事訴訟法, Minji Soshohō), ciężar dowodu spoczywa na stronie, która powołuje się na określone fakty.

 

 

Skoro twierdzisz, że coś pod japońskim prawem jest niedozwolone - ty to powinieneś udowodnić. :)

Zatem - udowodnisz? 

 

 

I sorry, ale ty do mnie o indolencji nie pisz - bo to ty nie masz o temacie zielonego pojęcia. A jakimś cudem się o nim wypowiadasz :) 

Edytowane przez GordonLameman
Opublikowano (edytowane)

Co do afery z księżniczką, to też uważam  że jest dęta - patrz właśnie papież, Leonardo itp. Aczkolwiek zgodzę się, że zabawa konwencją może być mniej lub bardziej oderwana od postaci albo mniej lub bardziej istotna dla całej historii. Papież był centralną postacią fikcyjnego spisku, kluczową dla całej fabuły gry, a ten romans?... 

 

Za to z wizerunkiem świątyni czy nazwą nie byłbym taki hop do przodu, że prawo japońskie czy inne tak nie działa. Licencje na tory wyścigowe kojarzą? OK, zwykle można w grze umieścić praktycznie taki sam układ bez nazwy, logo itp., bardziej chodzi o samą ochronę znaku i nazwy... ale tutaj trzeba by się IMHO mocno wgryźć w szczegóły, bo jednak Japonia to Japonia 

 

Edytowane przez Zas
  • Upvote 1
Opublikowano
Teraz, Zas napisał(a):

Co do afery z księżniczką, to uważam że jest dęta - patrz właśnie papież, Leonardo itp. Acxko zgodzę się, że zabawa konwencją może być mniej lub bardziej oderwana od postaci albo mniej lub bardziej istotna dla całej historii. Papież był centralna postacią fikcyjnego spisku i całej fabuły gry, a ten romans?... 

W sumie to chyba gorzej dla papieża :E 

 

No i nieśmiertelny argument: z mahometem tak nie zrobili1!1!11!1

Teraz, Zas napisał(a):

 

Za to z wizerunkiem świątyni czy nazwą nie byłbym taki hop do przodu, że prawo japońskie czy inne tak nie działa. Licencje na tory wyścigowe kojarzą? OK, można w grze umieścić praktycznie taki sam układ bez nazwy, logo itp., tutaj trzeba by się mocno wgryźć w szczegóły. 

Owszem, ale by musiała być dość specyficzna świątynia. Dlatego pytałem o to czy ktoś wie o jaką chodzi? :) 

Opublikowano

Prawo działa tak, że jak coś robi korporacja to można :E Jak korpo bierze prawdziwą nazwę jakiegoś sanktuarium to OK, ale spróbuj ty zrobić grę z nazwą marki "BMW" bez uzyskania licencji to dostaniesz karę na 10 pokoleń w przód i wstecz :E

Opublikowano

  

53 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Miałem do czynienia z prawem japońskim przy innych kwestiach, ale nie akurat w tej.

 

40 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Stwierdziłem tylko fakt. Nie będziesz chyba udawał, że znasz się na odpowiedzialności deliktowej, co?

 

13 minut temu, GordonLameman napisał(a):

TO ty się na to prawo powoływałeś i twierdziłeś, że tak jest. 

 

13 minut temu, GordonLameman napisał(a):

skoro twierdzisz, że coś pod japońskim prawem jest niedozwolone - ty to powinieneś udowodnić. :)

14 minut temu, GordonLameman napisał(a):

ale ty do mnie o indolencji nie pisz - bo to ty nie masz o temacie zielonego pojęcia. A jakimś cudem się o nim wypowiadasz :) 

Serio ?

Opublikowano
1 minutę temu, skypan napisał(a):

  

 

 

 

Serio ?

Czego nei rozumiesz?

Ty twierdzisz, że tak nie można to powinieneś to udowodnić. :) 

 

Dopóki dyskutujemy to spoko, możemy sobie dyskutować, ale jak zaczynasz ode mnie WYMAGAĆ, abym to ja wykazał Twoją tezę to sorry, ale tak się bawić nie będziemy. Jak chcesz bawić się po prawniczemu to rozkład ciężaru dowodu jest znany :) 

 

P.S.

Nieudowodnienie tej tezy przez Ciebie to będzie indolencja, wiesz? 

 

 

 

Opublikowano
Teraz, GordonLameman napisał(a):

Ty twierdzisz, że tak nie można to powinieneś to udowodnić. :) 

Najpierw coś Ty udowodnij. Twój cenny brak czasu leci. No przecież nie masz wątpliwości. Prawda ?

  

1 godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

Wątpię, aby japońskie prawo tak działało :E 

 

Opublikowano (edytowane)
43 minuty temu, aureumchaos napisał(a):

LOL mial byc shit a widze niezle wystartowal hahahha 

 

image.png.7669b1046212ef9c39f343fd1668358f.png

 

W ciągu 40 minut przybyło 2365 graczy w peaku, to znaczy że za 257 lat gra pobije rekord świata i będzie w nią grać 8 miliardów ludzi.

Edytowane przez cichy45
  • Haha 1
Opublikowano
Teraz, skypan napisał(a):

Najpierw coś Ty udowodnij. Twój cenny brak czasu leci. No przecież nie masz wątpliwości. Prawda ?

  

 

Wrzuciłem Ci w spoilerze kilkadziesiąt postów wcześniej info dot. japońskiego prawa i tego, że nie przewiduje wprost dóbr osobistych dla budynków/miejsc :) 

Opublikowano
Teraz, blabla123 napisał(a):

Jak na to co zaserwowali to nawet bardzo dobrze tylko najważniejsze pytanie czy im się zepnie gra finansowo.

Musieli by sprzedać 15-20 mln kopii, a to jest niemożliwe. :E 

Opublikowano (edytowane)

Chłopaki, serio, w kwestii "ochrony wizerunku budynku" nie czepiajcie się Gordona, bez względu na jego poglądy, tutaj pisze z sensem i nie powinniście się oburzać. :)

Ta gra ma sto innych "zalet", o których można podyskutować :P

Edytowane przez Zas
  • Like 1
  • Upvote 3
Opublikowano
2 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

że nie przewiduje wprost dóbr osobistych dla budynków/miejsc :) 

A ja nie pisałem, że się budynek czy nazwa obraziła :)

 

  

Godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

Dobra osobiste to przymiot człowieka, a nie miejsca, budynku. Nie możesz obrazić budynku. 

nawet jak nasikasz na kościół to nie jest to "obraza budynku" tylko albo dewastacja albo można z tego zrobić obrazę uczuć religijnych.

  

Godzinę temu, skypan napisał(a):

Nie rozumiesz sam co piszesz. Jedno z drugim się wiąże co sam wskazałeś w swojej wypowiedzi. Nikt tu nie pisał o obrażonym budynku tylko właśnie o uczuciach związanych z tym budynkiem lub nazwą.

 

Opublikowano
7 minut temu, skypan napisał(a):

A ja nie pisałem, że się budynek czy nazwa obraziła :)

 

 

Popatrz tu:

 

image.thumb.png.9f5a8fa97c4af4b2c45fa4a638fab6c1.png

 

Nie pisałeś o roszczeniach związanych z obrazą uczuć religijnych, bo o tym to ja napisałem pierwszy.

 

 

I teraz dowód to:

 

Cytat

Czy prawo japońskie przewiduje delikt lub przestepstwo związane z obrazą uczuć religijnych?

 

ChatGPT powiedział:

W japońskim systemie prawnym nie istnieje bezpośredni odpowiednik przestępstwa obrazy uczuć religijnych, jak ma to miejsce np. w Polsce czy niektórych innych krajach. Japonia ma jednak przepisy, które mogą być stosowane w przypadkach związanych z działaniami uważanymi za obraźliwe wobec religii.

Kluczowe przepisy:

Konstytucja Japonii (1947)

Artykuł 20: Gwarantuje wolność wyznania i oddziela religię od państwa. Każdy ma prawo do wyznawania lub niewyznawania religii bez przymusu.

Artykuł 21: Gwarantuje wolność słowa i prasy, co oznacza, że krytyka religii jest legalna, o ile nie narusza innych przepisów.

Kodeks karny Japonii (1907, z późniejszymi zmianami)

Art. 231 – Znieważenie (名誉毀損, meiyokison): Nie dotyczy bezpośrednio religii, ale może być stosowany, jeśli np. obraza uczuć religijnych prowadzi do zniesławienia osoby lub grupy.

Art. 188 – Zakłócanie praktyk religijnych (礼拝所不敬及び説教等妨害, reihai-sho fukei oyobi sekkyō-tō bōgai): Przewiduje karę do 6 miesięcy więzienia lub grzywnę do 100 000 jenów za zakłócanie ceremonii religijnych lub zbezczeszczenie miejsc kultu.

Podsumowanie:

Japonia nie penalizuje samej obrazy uczuć religijnych jako przestępstwa, ale prawo chroni swobodę praktyk religijnych i miejsca kultu. Wolność słowa jest szeroko respektowana, co oznacza, że satyra czy krytyka religii zazwyczaj nie są ścigane, chyba że naruszają inne przepisy, np. dotyczące zniesławienia lub zakłócania porządku publicznego.

Nie jestem w stanie udowodnić, że jakiś przepis nie istnieje :)

Przepisy, które podał wyżej Chat istnieją - sprawdziłem. 

 

Można więc bezpiecznie załozyć, że akurat obrazy uczuć religijnych to zarzucić nie mogą, bo tam takich przepisów nie ma. 

 

 

Art. 231 odnosi się do osób:

Cytat

 

Article 231

A person who insults another person in public, irrespective of whether the accusation alleges facts or not, the person is punished by penal detention or a petty fine.

 

Więc nie można z niego ukarać za obrazę budynku.

 

A tu wszystkie przepisty dot. kwestii reilgijnych:

Cytat

 

Chapter XXIV Crimes Related to Places of Worship and Graves

(Desecrating Places of Worship; Interference with Religious Service)

Article 188

(1) A person who openly desecrates a shrine, temple, cemetery or any other place of worship is punished by imprisonment or imprisonment without work for not more than 6 months or a fine of not more than 100,000 yen.

(2)A person who interferes with a sermon, worship or a funeral service is punished by imprisonment or imprisonment without work for not more than 1 year or a fine of not more than 100,000 yen.

 

(Excavation of Graves)

Article 189

A person who excavates a grave is punished by imprisonment for not more than 2 years.

 

(Destruction of Corpses)

Article 190

A person who damages, abandons or unlawfully possesses a corpse, the ashes or hair of a dead person, or an object placed in a coffin is punished by imprisonment for not more than 3 years.

 

(Excavation of Graves and Damaging Corpses)

Article 191

A person who commits the crime prescribed under Article 189 and damages, abandons or unlawfully possesses a corpse, the ashes or hairs of a dead person, or an object placed in a coffin is punished by imprisonment for not less than 3 months but not more than 5 years.

 

(Secret Burial of Persons Dying from an Unnatural Death)

Article 192

A person who, without a postmortem examination, buries a person who died an unnatural death is punished by a fine of not more than 100,000 yen or a petty fine.

 

Nie doszło do desakralizacji światyni, więc też tu nic nie ma. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   1 użytkownik


  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • no nie zgodze się i już argumentuje dlaczego; każdorazowa zamiana energi kinetycznej (w tym wypadku tubiny w elektrowni) na energię elektryczną i spowrotem na enegię kinetyczną to straty, sam pojazd elektryczny nie ma nic za bardzo wspólnego z ekologią już samo pozyskiwanie metali ziem rzadkich ogromnie niszczy środowisko "Kopanie uderzeniowe Wydobycie REM uwalnia toksyczne substancje chemiczne do środowiska i powoduje zaburzenia na dużych obszarach. Wydobycie metodą ługowania polega na usuwaniu wierzchniej warstwy gleby i dodawaniu chemikaliów do oddzielonych metali, ponieważ chemikalia te rozpuszczają metale ziem rzadkich, co prowadzi do ich koncentracji i rafinacji." wiecej poczytaj np. tu   Do tego dochodzi problem recyklingu baterii ( choć powstają nowe lepsze technologie), samochody elektryczne są cieższe a więc hamulce musza bo bardziej sprawne co powoduje przy hamowaniu większą emisję pyłów, i to bardziej szkodliwych dla zdrowia od samych spalin.   Ekonomia z punktu widzenia zjadacza chleba, droższe w zakupie od aut spalinowych nawet mimo dopłaty, duża utrata wartości przy sprzedaży i generalnie problem z sprzedażą używanego elektryka, wysokie koszty naprawy w zasadzie tylko w autoryzowanych serwisach, warto wspomnieć o tankowaniu i zasięgu, etylina i ropa jest dostępna wszędzie w każdej pipidówie, lejesz jedziesz dalej, stacji ładowania w mniejszych miejscowościach jak na lekarstwo a i trzeba dobrze zaplanować dalszą trasę i wliczyć przymusowe postoje na ładowanie   Mają też zalety, sa ciche, jeśli masz dom i fotowoltanikę z umową na starych warunkach, to ładujesz nawet zimą i jeździsz za darmo, mało tego cześć aut posiada opcję "power-banku" i może oddawać energię z baterii (załóżmy kupujesz działkę nad jeziorem ale nie ma tam prądu ładujesz auto w domu, jedziesz na weekend tam masz domek z fotowoltaniką i niewielkim przenośnym magazynem energii, w dzień korzystasz z fotowoltaniki a w nocy magazyn + wpięty w instalację pojazd elektryczny, przy sprzyjających  warunkach jesteś tam wstanie przeżyć dłuży czas całkowicie off-grid, a chyba każdy chcaiłby choć na chwilę uwolnić się od tego aparatu ucisku i wyzysku jakim jest państwo
    • Chyba nie jest źle, na dobrym zestawie pamięci (dla spokojności zawyżone napięcia)  
    • Tak modem jest wielki fan konforuskich  - nie przeszkadza mu nabijanie się z morderstwa Ukrainki, ale nazwanie ruSSkich jakimś brzydkim słowem to już powód do bana.
    • I za co ten ban?  Przeglądnąłem wątek i nie widzę podstaw 
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...