Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
2 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Francuskie prawo cywilne jest bardzo podobne do naszego. :) 

Miałeś napisać szerzej i przynieść nam kaganek oświecenia.

Cytat

Nie mam aż tyle czasu, aby się w tym babrać, ale ty z pozycji laika no nie możesz przecież zakładać, że jest tak a tak, skoro nie masz pojęcia o żadnym z tych praw. 

Wygodne wytłumaczenie. To może skup się tylko na prawie japońskim oraz nad ich kulturą. Nie zasłaniaj indolencji brakiem czasu.

Opublikowano (edytowane)

Co do afery z księżniczką, to też uważam  że jest dęta - patrz właśnie papież, Leonardo itp. Aczkolwiek zgodzę się, że zabawa konwencją może być mniej lub bardziej oderwana od postaci albo mniej lub bardziej istotna dla całej historii. Papież był centralną postacią fikcyjnego spisku, kluczową dla całej fabuły gry, a ten romans?... 

 

Za to z wizerunkiem świątyni czy nazwą nie byłbym taki hop do przodu, że prawo japońskie czy inne tak nie działa. Licencje na tory wyścigowe kojarzą? OK, zwykle można w grze umieścić praktycznie taki sam układ bez nazwy, logo itp., bardziej chodzi o samą ochronę znaku i nazwy... ale tutaj trzeba by się IMHO mocno wgryźć w szczegóły, bo jednak Japonia to Japonia 

 

Edytowane przez Zas
  • Upvote 1
Opublikowano
Teraz, Zas napisał(a):

Co do afery z księżniczką, to uważam że jest dęta - patrz właśnie papież, Leonardo itp. Acxko zgodzę się, że zabawa konwencją może być mniej lub bardziej oderwana od postaci albo mniej lub bardziej istotna dla całej historii. Papież był centralna postacią fikcyjnego spisku i całej fabuły gry, a ten romans?... 

W sumie to chyba gorzej dla papieża :E 

 

No i nieśmiertelny argument: z mahometem tak nie zrobili1!1!11!1

Teraz, Zas napisał(a):

 

Za to z wizerunkiem świątyni czy nazwą nie byłbym taki hop do przodu, że prawo japońskie czy inne tak nie działa. Licencje na tory wyścigowe kojarzą? OK, można w grze umieścić praktycznie taki sam układ bez nazwy, logo itp., tutaj trzeba by się mocno wgryźć w szczegóły. 

Owszem, ale by musiała być dość specyficzna świątynia. Dlatego pytałem o to czy ktoś wie o jaką chodzi? :) 

Opublikowano

Prawo działa tak, że jak coś robi korporacja to można :E Jak korpo bierze prawdziwą nazwę jakiegoś sanktuarium to OK, ale spróbuj ty zrobić grę z nazwą marki "BMW" bez uzyskania licencji to dostaniesz karę na 10 pokoleń w przód i wstecz :E

Opublikowano

  

53 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

Miałem do czynienia z prawem japońskim przy innych kwestiach, ale nie akurat w tej.

 

40 minut temu, GordonLameman napisał(a):

Stwierdziłem tylko fakt. Nie będziesz chyba udawał, że znasz się na odpowiedzialności deliktowej, co?

 

13 minut temu, GordonLameman napisał(a):

TO ty się na to prawo powoływałeś i twierdziłeś, że tak jest. 

 

13 minut temu, GordonLameman napisał(a):

skoro twierdzisz, że coś pod japońskim prawem jest niedozwolone - ty to powinieneś udowodnić. :)

14 minut temu, GordonLameman napisał(a):

ale ty do mnie o indolencji nie pisz - bo to ty nie masz o temacie zielonego pojęcia. A jakimś cudem się o nim wypowiadasz :) 

Serio ?

Opublikowano
1 minutę temu, skypan napisał(a):

  

 

 

 

Serio ?

Czego nei rozumiesz?

Ty twierdzisz, że tak nie można to powinieneś to udowodnić. :) 

 

Dopóki dyskutujemy to spoko, możemy sobie dyskutować, ale jak zaczynasz ode mnie WYMAGAĆ, abym to ja wykazał Twoją tezę to sorry, ale tak się bawić nie będziemy. Jak chcesz bawić się po prawniczemu to rozkład ciężaru dowodu jest znany :) 

 

P.S.

Nieudowodnienie tej tezy przez Ciebie to będzie indolencja, wiesz? 

 

 

 

Opublikowano
Teraz, GordonLameman napisał(a):

Ty twierdzisz, że tak nie można to powinieneś to udowodnić. :) 

Najpierw coś Ty udowodnij. Twój cenny brak czasu leci. No przecież nie masz wątpliwości. Prawda ?

  

1 godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

Wątpię, aby japońskie prawo tak działało :E 

 

Opublikowano (edytowane)
43 minuty temu, aureumchaos napisał(a):

LOL mial byc shit a widze niezle wystartowal hahahha 

 

image.png.7669b1046212ef9c39f343fd1668358f.png

 

W ciągu 40 minut przybyło 2365 graczy w peaku, to znaczy że za 257 lat gra pobije rekord świata i będzie w nią grać 8 miliardów ludzi.

Edytowane przez cichy45
  • Haha 1
Opublikowano
Teraz, skypan napisał(a):

Najpierw coś Ty udowodnij. Twój cenny brak czasu leci. No przecież nie masz wątpliwości. Prawda ?

  

 

Wrzuciłem Ci w spoilerze kilkadziesiąt postów wcześniej info dot. japońskiego prawa i tego, że nie przewiduje wprost dóbr osobistych dla budynków/miejsc :) 

Opublikowano (edytowane)

Chłopaki, serio, w kwestii "ochrony wizerunku budynku" nie czepiajcie się Gordona, bez względu na jego poglądy, tutaj pisze z sensem i nie powinniście się oburzać. :)

Ta gra ma sto innych "zalet", o których można podyskutować :P

Edytowane przez Zas
  • Like 1
  • Upvote 3
Opublikowano
2 minuty temu, GordonLameman napisał(a):

że nie przewiduje wprost dóbr osobistych dla budynków/miejsc :) 

A ja nie pisałem, że się budynek czy nazwa obraziła :)

 

  

Godzinę temu, GordonLameman napisał(a):

Dobra osobiste to przymiot człowieka, a nie miejsca, budynku. Nie możesz obrazić budynku. 

nawet jak nasikasz na kościół to nie jest to "obraza budynku" tylko albo dewastacja albo można z tego zrobić obrazę uczuć religijnych.

  

Godzinę temu, skypan napisał(a):

Nie rozumiesz sam co piszesz. Jedno z drugim się wiąże co sam wskazałeś w swojej wypowiedzi. Nikt tu nie pisał o obrażonym budynku tylko właśnie o uczuciach związanych z tym budynkiem lub nazwą.

 

Opublikowano
7 minut temu, skypan napisał(a):

A ja nie pisałem, że się budynek czy nazwa obraziła :)

 

 

Popatrz tu:

 

image.thumb.png.9f5a8fa97c4af4b2c45fa4a638fab6c1.png

 

Nie pisałeś o roszczeniach związanych z obrazą uczuć religijnych, bo o tym to ja napisałem pierwszy.

 

 

I teraz dowód to:

 

Cytat

Czy prawo japońskie przewiduje delikt lub przestepstwo związane z obrazą uczuć religijnych?

 

ChatGPT powiedział:

W japońskim systemie prawnym nie istnieje bezpośredni odpowiednik przestępstwa obrazy uczuć religijnych, jak ma to miejsce np. w Polsce czy niektórych innych krajach. Japonia ma jednak przepisy, które mogą być stosowane w przypadkach związanych z działaniami uważanymi za obraźliwe wobec religii.

Kluczowe przepisy:

Konstytucja Japonii (1947)

Artykuł 20: Gwarantuje wolność wyznania i oddziela religię od państwa. Każdy ma prawo do wyznawania lub niewyznawania religii bez przymusu.

Artykuł 21: Gwarantuje wolność słowa i prasy, co oznacza, że krytyka religii jest legalna, o ile nie narusza innych przepisów.

Kodeks karny Japonii (1907, z późniejszymi zmianami)

Art. 231 – Znieważenie (名誉毀損, meiyokison): Nie dotyczy bezpośrednio religii, ale może być stosowany, jeśli np. obraza uczuć religijnych prowadzi do zniesławienia osoby lub grupy.

Art. 188 – Zakłócanie praktyk religijnych (礼拝所不敬及び説教等妨害, reihai-sho fukei oyobi sekkyō-tō bōgai): Przewiduje karę do 6 miesięcy więzienia lub grzywnę do 100 000 jenów za zakłócanie ceremonii religijnych lub zbezczeszczenie miejsc kultu.

Podsumowanie:

Japonia nie penalizuje samej obrazy uczuć religijnych jako przestępstwa, ale prawo chroni swobodę praktyk religijnych i miejsca kultu. Wolność słowa jest szeroko respektowana, co oznacza, że satyra czy krytyka religii zazwyczaj nie są ścigane, chyba że naruszają inne przepisy, np. dotyczące zniesławienia lub zakłócania porządku publicznego.

Nie jestem w stanie udowodnić, że jakiś przepis nie istnieje :)

Przepisy, które podał wyżej Chat istnieją - sprawdziłem. 

 

Można więc bezpiecznie załozyć, że akurat obrazy uczuć religijnych to zarzucić nie mogą, bo tam takich przepisów nie ma. 

 

 

Art. 231 odnosi się do osób:

Cytat

 

Article 231

A person who insults another person in public, irrespective of whether the accusation alleges facts or not, the person is punished by penal detention or a petty fine.

 

Więc nie można z niego ukarać za obrazę budynku.

 

A tu wszystkie przepisty dot. kwestii reilgijnych:

Cytat

 

Chapter XXIV Crimes Related to Places of Worship and Graves

(Desecrating Places of Worship; Interference with Religious Service)

Article 188

(1) A person who openly desecrates a shrine, temple, cemetery or any other place of worship is punished by imprisonment or imprisonment without work for not more than 6 months or a fine of not more than 100,000 yen.

(2)A person who interferes with a sermon, worship or a funeral service is punished by imprisonment or imprisonment without work for not more than 1 year or a fine of not more than 100,000 yen.

 

(Excavation of Graves)

Article 189

A person who excavates a grave is punished by imprisonment for not more than 2 years.

 

(Destruction of Corpses)

Article 190

A person who damages, abandons or unlawfully possesses a corpse, the ashes or hair of a dead person, or an object placed in a coffin is punished by imprisonment for not more than 3 years.

 

(Excavation of Graves and Damaging Corpses)

Article 191

A person who commits the crime prescribed under Article 189 and damages, abandons or unlawfully possesses a corpse, the ashes or hairs of a dead person, or an object placed in a coffin is punished by imprisonment for not less than 3 months but not more than 5 years.

 

(Secret Burial of Persons Dying from an Unnatural Death)

Article 192

A person who, without a postmortem examination, buries a person who died an unnatural death is punished by a fine of not more than 100,000 yen or a petty fine.

 

Nie doszło do desakralizacji światyni, więc też tu nic nie ma. 

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Buda fajna, ale o co be z tą wersją (rozmiarem)  grafy, bo się nie znam? 
    • No ja byłem na pogrzebie, nie raz. W mieście na największym cmentarzu mam kaplicę, gdzie zwykle są nabożeństwa, na kolejnym tak samo. Nie wiem, co się dzieje w przypadku, gdy nabożeństwo jest w rodzinnej parafii zmarłego, ale nie kojarzę praktycznie żadnego kościoła bez parkingu czy placu przed wejściem, poza takimi w ścisłym, zabytkowym centrum, ale zdaje się, że nawet na teren ciasnego starego miasta karawany wyjątkowo mogą wjeżdżać tak samo jak karetki, policja czy zaopatrzenie.   Tutaj sytuacja mimo wszystko jest IMHO specyficzna. O ile dobrze widzę, nie ma bezpośredniego przejścia z kościoła na parking, jeśli już, to przez budynek klasztoru/szkoły (?). Inna opcja to właśnie niesienie trumny wzdłuż Czerniakowskiej do skrzyżowania i potem Nowosielecką do wejścia na parking.   Tak, na wsiach jeszcze jakiś czas temu nosiło się albo i nadal przenosi trumnę z konduktem na cmentarz, jeśli jest blisko kościoła. Ale szczerze mówiąc - jakoś tego w centrum miasta nie widzę.  To nie jest boczna osiedlowa uliczka. I jednocześnie nie jest to pogrzeb z celebrą itp.  Wszystko to nawet jeśli trzeba się zgodzić, że widok trumny to nie jest też nic gorszącego. Ale IMHO wystarczy, że wyniosą ją na przystanek...    No właśnie, skoro już muszą, to albo tam powinien być dopuszczony wjazd obok przystanku (a faktycznie nie ma - wszędzie słupki) albo nie powinno tam być pogrzebów. A jeśli mimo wszystko są...  to na karawan przymknąłbym oko.    Ja wiem, że raz na milion jakieś dziecko będzie akurat biegło do przedszkola - ale to są skrajne przypadki, generalnie nic nikomu nie ma prawa się stać jeśli karawan na pięć minut wjedzie ostrożnie i bardzo powoli na chodnik. A podejrzewam jeszcze, że i pogrzeby nie odbywają się tam masowo?   OK, jasne, dura lex... no ale komentarz mam do tego chyba taki jak większość: Konfitura kiedyś w końcu wyłapie ostry wp...l i, jak tłumaczył klasyk: nie będę popierał, ale zrozumiem. A wcale nie jestem fanem kościelnych jasełek.
    • @Dikson Spotkałem się z takim czymś na początku zeszłego roku na OLX, kilka takich kont zgłosiłem i je zablokowali. Widać, że jest to walka z wiatrakami, najwidoczniej dalej udaje im się oszukiwać ludzi. 
    • Gdzie w końcu kupiłeś?  Ja akurat złotego wolę i nawet w przezroczyste etui wsadzę bo mi się bardziej podoba . 
    • Długo czytałem ten temat bez konta, ale w końcu nadszedł czas na kupno OLEDa. Do tej pory własciwie byłem nastawiony na Asusa PG27UCWM, ale ostatnio też zacząłem się jednak zastanawiać nad QD, a dokładniej Dell AW3426DW. Nastawienie na WOLEDa (czy jak to się tam teraz zwie bez white pixela) było głównie z obawy przed rysami przy czyszczeniu, ale niby w tej najnowszej generacji mocno poprawili wytrzymałość ekranu. Okno mam typowo za samym monitorem, więc z tym nie powinno być problemu, bo wprost na niego nic nie świeci + w razie czego mam rolety. Sam monitor będzie na ramieniu, więc minusy i plusy podstawy tych modeli mnie nie interesują. Mogę prosić o podpowiedzi czy warto iść w QD czy jednak poczekać np. na testy tego Asusa jak już się pojawi? Ew. może popatrzeć na jakieś inne modele QD oprócz tego Della, bo jednak do tej pory siedziałem na IPS 16:9, więc będzie to spory przeskok, ale z drugiej strony wolałbym chyba od razu przejść na 4K. Monitor będzie do grania, przeglądania internetu i okazjonalnego oglądania filmów (chociaż od tego głównie mam LG C4). Z takich dodatkowych rzeczy, to też nie mam zamiaru jakoś bardzo dostosowywać się pod monitor, jak np. ukrywanie paska windows. Mam świadomość, że szybciej się przez to może wypalić. Z góry dzięki za wszelkie podpowiedzi.
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...