Skocz do zawartości

Rekomendowane odpowiedzi

Opublikowano
16 minut temu, DarkeVo napisał(a):

Według mnie lepsza nawet od jedynki, długa ciekawa fabuła

 

Po pewnymi wzlędami lepsza pod innymi słabsza, ale ze wzlędu na scisłe powiązania fabularne uważam ze obie te gry nalezy traktować jako jedną długą opowieść i jako całosc (mimo sporych różnic czasowych i technologicznych)

  • Like 1
Opublikowano (edytowane)

"Tam" w sensie, że w jedynce? Zakładam, że tak. 

A więc w jedynce mieliśmy świetną, rozwijającą się, wzruszającą relację między bohaterami i super finał.

Niektórzy nie lubią przegadanych fabuł w filmach, a ja, jeżeli dialogi są bardzo dobre, delektuje się każdym zdaniem. Do gier inaczej podchodzę, ale akurat w TLOU śledziłem fabułę i dla mnie była zachwycająca.

Edytowane przez j4z
Opublikowano
13 godzin temu, ODIN85 napisał(a):

No to jaki jest sens w to grać jak się oleję 2. Obiad też jesz do połowy?

Z tego co kojarzę, to obie gry opowiadają swoją własną historię, a TLOU1 ma pełne i satysfakcjonujące zakończenie z wyraźnym finałem, więc o jakim obiedzie mowa? 

Gdyby to była wyraźnie nakreślona pierwsza część, początek czegoś większego, z uciętym finałem albo cilffhangerem, to co innego. Ale skoro tego nie ma, to nie widzę problemu. 

Opublikowano

Po skończeniu Atomfall (ostatecznie daję 6/10) miał być Stalker 2, ale przypomniałem sobie ich roadmapę łatania i postanowiłem w końcu wrócić do mojego ulubionego Cyberpunka 2077 i ruszyć dodatek Widmo Wolności. Znów bawie się wyśmienicie w eksplorację, nadrabiając zaległe zadania i zaczynając nowe z dodatku.

Nie mogę doczekać się już kolejnej części, a może i dodatku 🫠

  • Upvote 3
Opublikowano

Oj cyberpunk, dwa razy przechodziłem. Drugi raz z dodatkiem i wszystkie zadania zrobiłem jak i trzy zakończenia bodajże. Pamiętam że takie miałem wszczepy ze nawet chmara policjantów nie mogła mnie zabić bo tak zdrowie się odradzało🤣🤣 aż się łezka w oku kreci🤭😅

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano

Zaglądam w każdy kąt, właże najwyżej jak się da, zbieram wszystkie rzeczy, po prostu czyszczę okolicę i "liżę ściany" trafiając czasem na ciekawe zdarzenia czy obiekty. Czasem znajdowałem miejsca z niedokończonymi teksturami lub wyjściem pod obiekty. Ta gra daje tyle fanu, że będę wracał do niej dopóki nie wyjdzie kolejna część 😃

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano

Cyber to unikatowe doświadczenie, to nie jest jedna z tych gier którą się po prostu odpala żeby w coś pograć, zabić czas. Podstawkę docenia się bardziej po przejściu dodatku. Jedyny "problem" jaki się pojawia z tym dodatkiem, to że po jego przejściu już tylko jedno zakończenie wydaje się być właściwe. 

  • Like 1
  • Upvote 1
Opublikowano
14 minut temu, Element Wojny napisał(a):

Cyber to unikatowe doświadczenie, to nie jest jedna z tych gier którą się po prostu odpala żeby w coś pograć, zabić czas. Podstawkę docenia się bardziej po przejściu dodatku. Jedyny "problem" jaki się pojawia z tym dodatkiem, to że po jego przejściu już tylko jedno zakończenie wydaje się być właściwe. 

Dla mnie podstawka jeszcze bardziej traci po ograniu dodatku:E

Zresztą w przypadku W3 było dokładnie tak samo:E

Opublikowano
20 minut temu, PaVLo napisał(a):

Ja właśnie fabuły z podstawki jeszcze nie skończyłem i teraz się zastanawiam czy przerwać dodatek i wrócić do niej, czy lecieć już przez Widmo i potem główny 🤔

Skończ dodatek, na końcu podstawki będziesz miał wybór ;) 

13 minut temu, ODIN85 napisał(a):

Dla mnie podstawka jeszcze bardziej traci po ograniu dodatku:E

Zresztą w przypadku W3 było dokładnie tak samo:E

A u mnie odwrotnie. Mi tylko szkoda było, że tych wszystkich przygód z Jackie'm z prologu nie mogliśmy ograć (to co widzieliśmy na przewijaniu) i lepiej go poznać, późniejsze wydarzenia pod kątem emocjonalnym zadziałałyby o wiele lepiej. 

  • Thanks 1
Opublikowano
Teraz, galakty napisał(a):

Wątek Jacka to jedno wielkie nieporozumienie, chłopa ledwo widzieliśmy na oczy i już wielka żałoba i emocje xDxD Totalnie spłynęło po mnie, a wręcz irytowało. 

No właśnie dlatego że nie było czasu zbudować żadnej więzi. Bardzo duży błąd narracyjny, on powinien dostać kilka extra godzin z V i kilka wspólnych misji, jakaś kolacja u mamy Welles itp. 

Opublikowano (edytowane)
2 minuty temu, galakty napisał(a):

A i tak się nie udało bo premiera była memem. Szkoda. 

No była, 10 grudnia 2020 to była tragedia i potrwało ze 3 lata, zanim dostaliśmy tytuł który nam obiecano od początku. Teraz ogrywanie Cybera to przyjemność, ale wtedy? 

Jeszcze specjalnie na premierę brałem wtedy urlop... psia mać. 

Edytowane przez Element Wojny
  • Sad 1
Opublikowano

 Po tym pisaniu naszło mnie na kolejne przejście gry🤭  może i gra ma jakieś swoje wady ale z tego względu że nie mam w co grać innego bo niby w co🤷 to zagram znowu i widzę jakiś nowy patch i ponoć dodatkowe zadania są😅 coś słabo ostatnio z dobrymi grami

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
  • Ostatnio przeglądający   0 użytkowników

    • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

  • Popularne tematy

  • Najnowsze posty

    • Tylko nie wszystkie stacje są Orlenu. Spora część to prywatne stacje, które zawarły umowę franczyzy z Orleanem.  Ta o której wspomniałem to prywatna stacja, która przeszła na franczyzę parę lat temu. Po wejściu w umowę z Orlenem wymienili dystrybutory na Orlenowskie i przebudowali całość ma wzór stacji Orlenu. Franczyzobiorcy do ustalania marży mają wolną ręką.
    • @hubio twoja naiwność powala  Pierwszy lepszy przykład jak to amerykańscy żołnierze byli życzliwi dla "wyzwalanych": Masakra w My Lai (1968) – żołnierze USA zabili 347–504 cywilów, a świadkowie i śledztwo armii potwierdziły także gwałty na kobietach i dziewczynkach podczas tej operacji.   To jest tylko przykład tego, co wypłynęło na światło dzienne i były niezbite dowody. Ile spraw wyciszono już na najniższym szczeblu wojskowym tego nigdy się nie dowiemy. Co innego oprawa medialna, a co innego fakty. Wojna zawsze ma czarną stronę i to się nie zmieni ale wybielanie oprawców w imię swoich przekonań albo aktualnej polityki jest niedorzeczne.      Twierdzenie, że amerykanie to zbawcy świata i trzeba być im wdzięcznym i broń boże ich krytykować to zaburzenie zwane dysonansem poznawczym lub w innej kategorii efektem halo. Dobrym przykładem takiej ślepej wiary i łykania jak pelikan każdej informacji bez jej weryfikacji jest "kult ojca dyrektora".   To, że akurat Polska znalazła się po stronie zachodniej, to nasze zabiegi i działania miały znikome znaczenie, to był głownie zbieg okoliczności, ponieważ było to w interesie USA, a Europa Zachodnia (głównie Niemcy) musiały mieć bufor bezpieczeństwa. Obecnie takim buforem dla nas jest UA.   Nikt nie usprawiedliwia ruskich, a ocena ich działania nie podlegają dyskusji. Dopóki ich władza nie zdechnie lub nie zostanie wyrżnięta w pień, a ludność cywilna nie zazna bólu takiego jak ukraińcy, to nic się nie zmieni. W naszej sytuacji upadek FR to nowe otwarcie i nowe możliwości, ale USA pasuje obecny stan rzeczy i dopóki mają coś do powiedzenia to nie pozwolą ruskim się rozpaść. Wg amerykańskich elit politycznych w interesie USA jest trzymanie Europy za jaja i raczej ich pogląd na to się nie zmieni.    Nie ma znaczenia jakie mocarstwo faworyzujemy, fakty są takie, że jeszcze jakiś czas temu polityka USA w pewnym stopniu nam służyła, a obecnie po odejściu od prymatu/utracie prymatu przez USA (można to różnie interpretować) i zmianach jakie zachodzą na świecie, polityka uprawiana przez USA już nam nie służy, a właściwie zaczyna szkodzić i będzie tylko gorzej. Jeżeli Europa nie uwolni się spod buta USA i wszelkich zależności, a USA trochę nie ustąpi ze strefy wpływu na rzecz Chin i Indii i dalej będzie terroryzować inne państwa, pokazując swoją dominację, szczególnie w militarny sposób, to się to dobrze nie skończy.  
    • Wydajność energetyczną. I to w pewnych zakresach obciążenia. Komp autora bierze może z 300W pod maks stresem, więc gold niepotrzebny. Szkoda kasy. No chyba że ma zostać na lata do następnych buildów, ale wtedy lepiej iść w droższą kostrukcję niż 4 stówki   I nie, nie pobierze mniej w tym zakresie bo certyfikaty gold silver bronze odnoszą się do sprawności przy min i maks obciażeniu a nie gdzieś pośrodku. Ta, w większości konstrukcji jest bardzo zbliżona a różnice są marginalne.   Więc kwestia co autorowi potrzeba - jeżeli tylko podmianki to spokojnie 550-600w bronze za 2 stówki obleci. Jeżeli patrzymy w przyszłość to brałbym co najmniej 850W PCIEx3.1 i np. jakiegoś seasonica - to już ponad 4 stówy.   No i tak, obowiązkowo cała wiązka wewnątrz do wyprucia i podmiany na nową z nowego zasilacza.
    • Jeszcze nigdy nie scrollowałem tego wątka tak szybko.  
  • Aktywni użytkownicy

×
×
  • Dodaj nową pozycję...